Skocz do zawartości
coolman111

Cena ziemi 2014-2017

Polecane posty

Wybrane dla Ciebie
st220    12

W dużych miastach by się coś znalazło, ale np. u mnie to nic sensownego nie ma chyba że się ma bardzo mocne plecy to jakąś lepszą fuchę można dostać.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
miwigos    80

Ci mali to sprzedadzą ziemie jak nie będzie dopłat, a kto bieże w dzierżawe ziemie i  placi 2 tyś. i nie bieże dopłat to frajer

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Mateusz1q    24

Daj mi 10 ofert na pracę po 8 h. Tylko sensownych.

 

Poznań. Bezrobocie 3%. Nie pracują tylko Ci którzy nie chcą. Porządny wykwalifikowany pracownik bez problemu moze znalezc prace. Wysokosc płacy zależna od doswiadczenia i posiądanych kwalifikacji.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wiadomość z agroFakt.pl

Krassus    95

Ale jakiego ty oczekujesz doświadczenia od ludzi po technikum rolniczym? Chyba, że do Biedronki.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
st220    12

Nawet jak masz magistra z dobrego kierunku na polibudzie to na zaqupiu roboty nie znajdziesz, kolega szukał 3 miesiące i nic, wyjechał do Poznania i w 2 dni znalazł pracę.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Mateusz1q    24

Ale jakiego ty oczekujesz doświadczenia od ludzi po technikum rolniczym? Chyba, że do Biedronki.

 

Chyba nikt nie oczekuje, ze po technikum rolniczym będzie mial dobrą prace na etacie. Po technikum pracuje sie w gospodarstwie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
pawelol111    709

Ale 90% młodych ludzi nie jest megaspecjalistami i nie skończyło jakichś super dobrych kierunków. Mając wybór: 30 krów a praca na kasie - po 5 latach studiowania, ów absolwent wraca na tatową schedę. 

 

Co do sprzedaży ziemi jak nie będzie dopłat - wątpię. 10 ha x 1000zł zysku daje 10tys zł do kieszeni co rok. Jak kto ma dobrą ziemię to i 2tys wyciągnie. Bez sensu oddawać kurę znoszącą jaja za kilka jaj.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Kaszlak79    69

Kolego kaszlak79 nie wymagam tego aby ziemia była zarezerwowana tylko dla rolników, może źle się wyraziłem. Chodzi mi o to aby osoby, które kupują same osobiście uprawiały ziemie, jak ktoś chce być rolnikiem niech nim będzie każdy kto chce. Piszę o osobach, które nie chcą i nie mają pojęcia o rolnictwie, a inwestują kasę w ziemię dla samej inwestycji, co prowadzi do spekulacji ziemią. Zabawne i tragiczne jest to, że te osoby jak dają w dzierżawę to biorą koło 3tyś/ha z dopłatami, a sami nie potrafią z ziemi wycisnąć np. jeden koleś kupił ponad 30 ha i dał w dzierżawy, a jednocześnie sam wydzierżawił ponad 50 ha i zrobił taki interes na tej ziemi, że swoje dzierżawy oddał po roku. Za swoje dzierżawy bierze koło 3tyś/ha a sam wydzierżawił ponad 50 ha za kwotę koło 100 tyś. Morał taki że sam nie potrafi, a od innych chce wiele, i jest sporo takich osób u mnie w okolicach, które nie znają się na uprawie ziemii, ale jak wydzierżawiają to chcą grubą kasę. U mnie w województwie niestety jeleni nie brak :) .

Masz rację, ale spekulacji ani idiotyzmów nie unikniesz zmianą ustawy o obrocie ziemi rolnej. Zabronić kupowania przez nieudaczników i krętaczy się nie da, to byłoby ograniczenie swobód obywatelskich. Bo jak ktoś ma kasę i jest podaż to może sobie kupić co chce za ile chce. Przykre tylko że psuje to rynek normalnym producentom rolnym.

 

nie mam zwyczaju się kłaniać, a dzierżawy mamy po 20 lat i składamy o dopłaty.. Gdybym zaszedł i rzucił grubą kasę na stół to bardziej możliwe że bym w mordę dostał za zniewagę niż coś kupił :D Może ten program odstąpienia ziemie za 5 lat dopłat coś ruszy w tym temacie.. jak nie to etatów jest sporo do wzięcia, 26 dni urlopu, chorobowe, 8h :P

Przyjdź do mnie z odpowiednio grubą kasą, gwarantuję że nie dam w mordę i raczej się dogadamy. Płacenie wyjątkowo dobrych pieniędzy za cokolwiek co ma jakąś wartość tylko idiota nazwie zniewagą. Dylematu z ojcowizną nie mam, bo 70% pola jakie posiadam sam kupiłem.

 

Daj mi 10 ofert na pracę po 8 h. Tylko sensownych.

Zostań księdzem katolickim, jeszcze mniej niż 8h dziennie i naprawdę dobre pieniądze. Miejsce pracy znajdziesz obecnie prawie w każdej miejscowości w Polsce, mała konkurencja ze strony innych związków wyznaniowych i religii.

Edytowano przez Kaszlak79

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
pawelol111    709

Kaszlak... bez skrajności :)

 

Co do tego pola co kupiłeś - pogadamy jak Twoje dzieci zechcą przehandlować owoc Twojej pracy i wtedy dowiesz co to znaczy ojcowizna :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Kaszlak79    69

Kaszlak... bez skrajności :)

 

Co do tego pola co kupiłeś - pogadamy jak Twoje dzieci zechcą przehandlować owoc Twojej pracy i wtedy dowiesz co to znaczy ojcowizna :D

Ale dlaczego ?? Gdyby nie celibat sam bym się zastanowił, lżejsza robota niż na roli... Dzieci zrobią co chcą, jeśli za tą ziemię moje dziecko miałoby wyposażyć np. gabinet lekarski albo warsztat samochodowy z którego będą żyć, a do tego będą szczęśliwe ze swojej pracy, to nie widzę problemu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
st220    12

Ten koleś z tą stroną to jakiś reklamiarz wszędzie wkleja do niej link, bana mu!

 

Powiedzmy, że ci mali zostaną wykurzeni i co wtedy z ideą nieskończonego rozwoju?

 

Jak to co, potem znowu najmniejszych trzeba wykupić i tak do czasu aż zostanie się tylko jeden :lol:

 

Ale dlaczego ?? Gdyby nie celibat sam bym się zastanowił, lżejsza robota niż na roli... Dzieci zrobią co chcą, jeśli za tą ziemię moje dziecko miałoby wyposażyć np. gabinet lekarski albo warsztat samochodowy z którego będą żyć, a do tego będą szczęśliwe ze swojej pracy, to nie widzę problemu.

 

Przecież celibat to jest pic na wodę, z oficjalnych danych w Polsce aż 60% duchownych ma dzieci.

Edytowano przez st220

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
warchest    44

a jak chcialem dac zadatek notarialnie za ziemie co chce kupic a w banku sie pytalem to powiedzieli ze jak dam a pozniej kredyt bym chcial latwic to mi nie dadza kredytu o c otu chodzi ?jak kupujecie ziemie to jak to robicie zadatek u notariusza a to kredyt macie juz zalatwiony czy jak to wyglada ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
nie    570

albo ciebie w banku nie zrozumieli albo ty nie zrozumiałeś bo brzmi to dziwnie

 

@st220

możesz podać źródło tych danych?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

przeważnie teraz by dostać kredyt to trzeba mieć jakiś wkład własny ok 10 może 20% w zależności od banku. szukasz więc banku pytasz co jak i za ile, dogadujesz się ze sprzedającym dajesz mu np 15% wartości inwestycji podpisujesz przedwstępną umowę kupna sprzedaży (gotowy druk umowy dają banki) z podpisaną umową idziesz do banku dogadujesz szczegóły i podpisujesz umowę kredytu na resztę kwoty, potem do notariusza ze wszystkimi papierami (umowa z bankiem również) a od notariusza do banku ze sprzedającym i bank przelewa resztę kasy na jego konto lub wypłaca mu gotówkę. jak byś miał jeszcze jakieś wątpliwości to postaram się odpowiedzieć, brałem w styczniu kredyt w BS na zakup ziemi,  wcześniej pytałem o kredyty preferencyjne ale osobiści uważam że teraz już się nie opłaca bo za dużo papierów odsetki chyba ok 3-4% a i tak nie wiadomo czy się go dostanie bo przeważnie nie ma funduszy. zdecydowałem się na komercyjny po małych negocjacjach 4,9%.

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
warchest    44

bo ja bym da np 5 tys zadatku tak bo jeszcze w banku kredytu nie latwilem w zadnym a zadatke musze dac bo ktos inny kupi to notarialnie jakis zadatek dac a pozniej dopiero do banku szykowac kredyt itd ? bo w banku powiedzieli ze jak tak dam zadatek u notariusza bez wiedzy banku to pozniej kredytu nie dadza czy cos takiego ? to musialbym wziasc gotowy druk umowy z banku czy moge tak z notariuszem to zrobic i np realizacje za 3 msc bo kredyt zalatwic a i ta osoba co sprzedaje tez musi poregulowac pewne sprawy

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

dla własnego spokoju możesz i u notariusza dać zaliczkę i spisać jakąś umowę a bank nie musi o tym wiedzieć, potem już przy załatwianiu kredytu doliczysz sobie tą kwotę jako środki własne i dla potrzeb banku spiszesz drugą umowę przedwstępną kupna sprzedaży ze sprzedającym. bank nie wymaga jakiś dowodów ile kiedy i w jaki sposób dałeś tą zaliczkę, aby tylko było na umowie tej dla banku że dałeś już ze swojej kieszeni np 20% wartości całej ziemi którą zamierzasz kupić. przynajmniej tak jest w bs w moim regionie 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
strzechu    33

bo ja bym da np 5 tys zadatku tak bo jeszcze w banku kredytu nie latwilem w zadnym a zadatke musze dac bo ktos inny kupi to notarialnie jakis zadatek dac a pozniej dopiero do banku szykowac kredyt itd ? bo w banku powiedzieli ze jak tak dam zadatek u notariusza bez wiedzy banku to pozniej kredytu nie dadza czy cos takiego ? to musialbym wziasc gotowy druk umowy z banku czy moge tak z notariuszem to zrobic i np realizacje za 3 msc bo kredyt zalatwic a i ta osoba co sprzedaje tez musi poregulowac pewne sprawy

 

Zacznij używać znaki interpunkcyjne i stosuj zdania mniej złożone, bo nie można Cię zrozumieć.

Edytowano przez strzechu

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
benio1967    22

robisz umowę proformę u notariusza,nie dawaj żadnego zadatku jeśli chcesz to puścić przez bank.Jeśli jesteś wypłacalny w bgż dostaniesz szybko i dobry kredyt

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
warchest    44

zadatek musze dac to moge tak zrobic ze na ojca dam zadatek ojciec umowe spisze a ja pozniej kredyt wezme bo jak nie zrobie zadatku to jest wielu innych chetnych  i az strach pomyslec co by bylo .a ta osoba jeszcze sie zastanawia . to na ojca moglbym dac zadatek a pozniej na siebie kupic zeby kredyt dali

Edytowano przez warchest

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
aro1975    114

kombinujesz jak koń pod górę, daj zadatek u notariusza, spisz umowę przedwstepną, a bank na pewno zaliczy zadatek jako udział własny - ja tak mam w bgż

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
st220    12
Napisano (edytowany)

Ale 90% młodych ludzi nie jest megaspecjalistami i nie skończyło jakichś super dobrych kierunków. Mając wybór: 30 krów a praca na kasie - po 5 latach studiowania, ów absolwent wraca na tatową schedę. 

 

Co do sprzedaży ziemi jak nie będzie dopłat - wątpię. 10 ha x 1000zł zysku daje 10tys zł do kieszeni co rok. Jak kto ma dobrą ziemię to i 2tys wyciągnie. Bez sensu oddawać kurę znoszącą jaja za kilka jaj.

 

Nie wiem jak tam u Ciebie, ale u mnie 2/3 znajomych ma inż., albo magistra i to po dobrych uczelniach a nie marketingu w Koziej Wólce. Tylko że u mniej jest problem z robotą bo jej nie ma, trzeba jechać gdzieś dalej. Co do pracy na gospodarstwie po studiach to widzę żę jak ktoś studiował zaocznie i robił rolę w tygodniu to dalej będzie to robił, ale jak ktoś studiował dziennie i dorwał jakąś robotę to rodzice w większości przypadków mogą zapomnieć że dziecko wróci krowy doić jeśli posmakowało pracy na etacie.

Edytowano przez st220

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Kaszlak79    69

Ja znam dwa przypadki gdzie ludzie wrócili jako mgr. rolnictwa po dziennych na gospodarstwo. W obu przypadkach areały ponad 100ha, jak ktoś ma oficjalnie odziedziczyć 10 ha tylko po to, żeby rodzice brali emerytury a dalej na tym pracowali, to nie tyle po studiach ale już po dobrej zawodówce wybierze etat albo działalność. Punkt widzenia zależy od punktu siedzenia.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


×