Skocz do zawartości
coolman111

Cena ziemi 2014-2017

Polecane posty

warchest    44

z 25 ha ciezko teraz wyzyc a co dopiero za kilka lat a sprzedawac napewno nie chce i nie bede albo trzeba w prawo albo lewo to ja wole dokupowac i sie rozwijac a nie za kilka lat upasc

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Kaszlak79    69

To coś cienko gospodarzysz albo ziemie macie tam słabe. Bo np. mój wujo użytkuje 46ha II i III klasy głownie (nigdy się nie przyznał ile ma swojego, ile dzierżawi a ile kredytu). Z tego remontuje obejście i dom (nowe dachy, kostka na podwórku), żyje dostatnio a w 2012 roku kupił nówkę Passata za 125k zł. Skoro jemu się dobrze żyje z 46ha to Tobie powinno się żyć choć przeciętnie, a piszesz że ciężko z tego wyżyć. 1ha pola w moich stronach daje co najmniej 2 tys. zł zysku netto, to jest rocznie 50 tys. zł., 4150 zl miesięcznie, chyba całkiem nieźle jak na pracę jednej osoby ?? Pójdzie baba do roboty za bodaj marne 1500zł i jest ponad 5.5 tys. miesięcznie na rodzinę. Mało ??

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Plagrafi    11

1ha pola nie daje zadnego zysku :D Ile wysilku ktos w to wlozy tyle bedzie z tego mial i tyle ...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wiadomość z agroFakt.pl

Krassus    95

Jak 3/4 zarobku wkłada się w zakup gruntót to nie dziw się, że ledwo można przeżyć z 25ha. Sprzedawać zamiaru też nie ma, chce się za wszelką cenę rozwijać więc dla niego i 100ha to będzie mało aby lepiej żyć. Ale na pewno jego dzieci będą na wysokim poziomie żyć. Zakładając, że będzie miał czas żeby żonę znaleźć.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
jan34533    16

ok. 20 km ode mnie jest do nabycia ciekawy grunt w jednym kawałku - 142 ha, ale niestety cena powala ok. 4 500 000 zł. daje to ok. 32 000 zł/ha. to dużo, jak ten region. większość gruntów IV klasa. przy takiej powierzchni powinno być maksymalnie 2 000 000 zł za całość (14 000 zł/ha), a i tak człowiek zakredytowałby się po uszy. kiedyś takie grunty (np. byłe PGR-y) praktycznie za flachę można było przejmować, a teraz w totolotku trzeba szukać szansy.

 

linki: bezpośrednio i przez biuro nieruchomości.

 

http://olx.pl/oferta/na-sprzedaz-zwarty-kompleks-gruntow-rolnych-CID3-ID8pA0p.html#312a81d797

 

http://olx.pl/oferta/ziemia-rolna-142ha-blisko-olsztyna-0-prowizji-od-kupujacego-CID3-ID89Lf3.html#ed80775137

 

Kupując ziemię w agencji płacimy również za nieużytki na tej działce a to podwyzsza cenę gruntu wykorzystywanego rolniczo. Znam działkę co jest prawie  trzydzieści procent nieuzytku. I kalkulacja zysku będzie całkowicie inna.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
miwigos    80

BO to Mazury nieużytki kawałki niekształtne ,u mnie drogo bo 80000 ale klasa dobra ,zero nieużytków ziemia kawałki kształtne  i ziemia w kulturze to można dać taką cene .Warunek trzeba mieć kase a nie kredyt bo inaczej to cienko to widze A Pracować to trzeba a nie jak niektórzy co by tylko chulali młodemu pokoleniowi to się w łbach przewraca ,zapytajcie jak charali wasi dziadkowie, A czy mając80-150 ha i sprzet zachodni to tak ciężko,mi nie a jak wam cięzko to se strzelcie kulke w leb bo z was takim razie to TRUTNIE

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
jaroWM    26

cena jeszcze w miarę ale weź takiego 'fiuta' uprawiaj:

 

205775273_1_1000x700_ziemia-rolna-142ha-

 

trochę przypomina kałasznikowa albo rolnika w stanie gotowości :) :) :)

 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
st220    12

Narzekacie jak stare baby, gdyby ta działka miała kilka ha i taki kształt to była by tragedia ale nie gdy ma ponad 140ha to bez problemu można je podzielić na mniejsze które będzie dobrze uprawiać i zawsze można próbować z sąsiadami się dogadać żeby granice wyrównać.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
S-Piotr    48

Sadownicy? a tak płakali że głód i bieda im już doskwiera,a tu stać ich na podbijanie ceny.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
szopen    28

20 lat temu miał mój ojciec ok 30 ha. Przez 20 lat powiększyłem to gospodarstwo o ponad 200 ha  w tym 150 ha dzierżawy i w zeszły roku wykupiłem dzierżawę za podobną kwotę jak wyżej. zaczynaliśmy do C-360, potem zetor i 902 (do tej pory wszystkie są w gospodarstwie) i doszliśmy do Dwóch NH, dwóch JD i kupy innego sprzętu.

Jak się zakasa rękawy i ma chęć do pracy i pomysły to można pracować, a nie biadolić i narzekać. A że jest ryzyko? A gdzie nie ma? :huh:

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
warchest    44

20 lat temu miał mój ojciec ok 30 ha. Przez 20 lat powiększyłem to gospodarstwo o ponad 200 ha  w tym 150 ha dzierżawy i w zeszły roku wykupiłem dzierżawę za podobną kwotę jak wyżej. zaczynaliśmy do C-360, potem zetor i 902 (do tej pory wszystkie są w gospodarstwie) i doszliśmy do Dwóch NH, dwóch JD i kupy innego sprzętu.

Jak się zakasa rękawy i ma chęć do pracy i pomysły to można pracować, a nie biadolić i narzekać. A że jest ryzyko? A gdzie nie ma? :huh:

 

i trza miec mozlwosci kupna tej ziemi bo jak w okolicy wszyscy chca ziemie kupowac to jest problem jeden chce sprzedac a 10 kupic i co wtedy bogatsi podbijaja cene i koniec

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Porównanie dzisiejszej pracy do pracy naszych dziadków, jest mało inteligentne..kiedyś były inne proporcje, w ilości ziemi, pogoda była przewidywalna, i w żniwa na pola wychodziło po 2 rodziny, ile ludzi żyło na wsi, była pomoc wzajemna..nie było też biurokracji która trzeba było poświęcić czas, i wielu innych złodziei czasu które są dzisiaj.

A słowa że dodatkowa praca jest jak Auschwiz to degrengolada totalna, żal mi takich "myślicieli". Też bym pracował gdybym nie miał bydła mlecznego. Gospodarować na 100 ha przy dzisiejszej technice to pikuś..

Ostatnio prowadząca nam opowiadała. Była w Danii w latach 80-tych u rolnika 2000 tuczników i 60 ha. Rolnik pracował zawodowo! Polacy w szoku! -Jak to taki majątek?! i jeszcze pracować?! A on na to że utrzymanie trzody ma zautomatyzowane że 30min. zajmuję mu dzienna obsługa. Pole też wiele nie zajmuję. I że pracuje na tym 1100h rocznie...A on może pracować 2000h rocznie. To dlaczego ma tego nie wykorzystać.. . Wniosek z tego taki że jak ktoś krytykuję prace poza gospodarstwem kogoś kto ma taką możliwość, to jest jakieś 30 lat do tułu w myśleniu..

Co do ziemi i powiększania areału,  najbardziej ma na to wpływ lokalny rynek, jak nikt ziemi nie sprzedaje to można na głowie stanąć, tego się nie przeskoczy. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
benio1967    22

A ile można dać za ha w Powiecie Biała Podlaska ,jest 25 ha w 3 kawałkach,ziemia cały czas uprawiana kl 4,5,6,

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
benio1967    22

Ja tą ziemię uprawiam,ale brak funduszy,a gość dziś mi zadzwonil że chce sprzedać bo coś mu w życiu się powaliło i niewiem co robic.W poniedziałek podzwonię po bankach,szkoda tej ziemi mi puścić.Myślę że po 15 tys za ha bym kupił.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
aro1975    114

idź do bgż jak masz pokrycie w dochodzie to dadzą Ci na 6% (zmienne oprocentowanie) na 15 lat hipoteczny - na tą chwilę nie ma nic ciekawszego w białej, komercyjne na poziomie 9-12% - mogę dać numer do babki z którą wszystko załatwiam

ja udało by się dogadać z człowiekiem po takiej cenie to by było super

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
staszek131415    2020

Porównanie dzisiejszej pracy do pracy naszych dziadków, jest mało inteligentne..kiedyś były inne proporcje, w ilości ziemi, pogoda była przewidywalna, i w żniwa na pola wychodziło po 2 rodziny, ile ludzi żyło na wsi, była pomoc wzajemna..nie było też biurokracji która trzeba było poświęcić czas, i wielu innych złodziei czasu które są dzisiaj.

A słowa że dodatkowa praca jest jak Auschwiz to degrengolada totalna, żal mi takich "myślicieli". Też bym pracował gdybym nie miał bydła mlecznego. Gospodarować na 100 ha przy dzisiejszej technice to pikuś..

Ostatnio prowadząca nam opowiadała. Była w Danii w latach 80-tych u rolnika 2000 tuczników i 60 ha. Rolnik pracował zawodowo! Polacy w szoku! -Jak to taki majątek?! i jeszcze pracować?! A on na to że utrzymanie trzody ma zautomatyzowane że 30min. zajmuję mu dzienna obsługa. Pole też wiele nie zajmuję. I że pracuje na tym 1100h rocznie...A on może pracować 2000h rocznie. To dlaczego ma tego nie wykorzystać.. . Wniosek z tego taki że jak ktoś krytykuję prace poza gospodarstwem kogoś kto ma taką możliwość, to jest jakieś 30 lat do tułu w myśleniu..

Co do ziemi i powiększania areału,  najbardziej ma na to wpływ lokalny rynek, jak nikt ziemi nie sprzedaje to można na głowie stanąć, tego się nie przeskoczy. 

 

Ta jasne w latach 80 tych a krasnoludki też tam były?Bajek Ci ktoś naopowiadał i tyle

Niedługo zmieni się ustawa to wszystkie transakcje pójdą przez ANR i już byle kto ziemi nie kupi w pierwszej kolejności sąsiad a Ty nie będzisz miał nic do gadania taka demokracja

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
benio1967    22

W poniedziałek jadę do BGŻ a jak nie dostane to komuś odstąpię kupno za prowizje-myślę że chetni będą,a jak możesz to podaj ten namiar.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
timasz    52

Porównanie dzisiejszej pracy do pracy naszych dziadków, jest mało inteligentne..kiedyś były inne proporcje, w ilości ziemi, pogoda była przewidywalna, i w żniwa na pola wychodziło po 2 rodziny, ile ludzi żyło na wsi, była pomoc wzajemna..nie było też biurokracji która trzeba było poświęcić czas, i wielu innych złodziei czasu które są dzisiaj.

A słowa że dodatkowa praca jest jak Auschwiz to degrengolada totalna, żal mi takich "myślicieli". Też bym pracował gdybym nie miał bydła mlecznego. Gospodarować na 100 ha przy dzisiejszej technice to pikuś..

Ostatnio prowadząca nam opowiadała. Była w Danii w latach 80-tych u rolnika 2000 tuczników i 60 ha. Rolnik pracował zawodowo! Polacy w szoku! -Jak to taki majątek?! i jeszcze pracować?! A on na to że utrzymanie trzody ma zautomatyzowane że 30min. zajmuję mu dzienna obsługa. Pole też wiele nie zajmuję. I że pracuje na tym 1100h rocznie...A on może pracować 2000h rocznie. To dlaczego ma tego nie wykorzystać.. . Wniosek z tego taki że jak ktoś krytykuję prace poza gospodarstwem kogoś kto ma taką możliwość, to jest jakieś 30 lat do tułu w myśleniu..

Co do ziemi i powiększania areału,  najbardziej ma na to wpływ lokalny rynek, jak nikt ziemi nie sprzedaje to można na głowie stanąć, tego się nie przeskoczy. 

Koleś nie napisałem ze dodatkowa praca to Auschwitz- tylko ze totalną głupotą jest kupowanie ziemi na ktora kogos nie stac i jeszcze dodatkowa praca zarobkowa aby tylko spłacić ta ziemie i w imie czego te wyrzeczenia? Moze to Ciebie ogoarnęła ta Degrengolada -  bedziesz sie krecił w kółko z wywieszonym ozorem jak pies  goniący swój ogon, aby pokazac ze jestes "najlepszy" w tym wyscigu szczórów

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
aro1975    114

W poniedziałek jadę do BGŻ a jak nie dostane to komuś odstąpię kupno za prowizje-myślę że chetni będą,a jak możesz to podaj ten namiar.

 

poszło na priv

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
benio1967    22

aro 1975,a może znasz kogoś solidnego kto by to kupił-najlepiej z daleka żebym mógł ja ja uprawiać gdy jej nie kupię.Swoim nie chcę by była sprzedana

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


×