Skocz do zawartości
coolman111

Cena ziemi 2014-2017

Polecane posty

szopen    28

Już dawno bym ją kupił gdyby ANR chciała ja sprzedać. Jak sobie policzysz to żeby odłożyć całą kwotę musiałbym z każdego ha odkładać co roku 1,6 tys zł. Dasz radę z samej ziemi? Hodowli nie mogłem do tej pory bardzo rozwijać bo nikt by mi inwestycji nie zwrócił jakbym tego nie kupił. Spróbuj na nie swoim coś budować, a potem zapłać za to jeszcze raz przy wykupie. ANR to teraz pany jak się komuś coś nie podoba to nie sprzedadzą tobie tylko puszczą na przetarg i pozamiatane.

Zetora w rok zajeździłem a nie w dwa lata, w następnym roku zastąpił go 1224, cudo polskiej myśli technicznej, którego sprzedałem po 5 latach jak kupiłem TL100.

U mnie dobry pracownik miesiąc w miesiąc zarobi min 3 tys, a jak jest sporo pracy to 5. Jak ktoś uważa że to mało to sorry ale na więcej mnie nie stać.

Edytowano przez szopen

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

Wszyscy kupują to skąd te narzekania?

Nie pomawiaj.

Wszystkich jest 1,4 mln sztuk.

Kupuje 136.

 

"Jak sobie policzysz to żeby odłożyć całą kwotę musiałbym z każdego ha odkładać co roku 1,6 tys zł. Dasz radę z samej ziemi?"

I to jest kuriozum sytuacji.

Czyli trzeba np otworzyc sklep, zaklad pogrzebowy lub iśc do pracy by spłacic ziemię , która sama się nie spłaci.

Po chu więc ziemia?

 

Edytowano przez xemit

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
szopen    28

Generalnie żeby cos robić, a najlepiej to co się lubi. Jakby tak nie było to juz dawno bym się w to nie bawił, albo zaraz to sprzedał za dużo większą kasę. Ale chce pracować bo bez roboty dostałbym zajoba i poszedł balować.

łatwo nie będzie ale długo liczyłem i powinienem spłacić ziemie, utrzymać rodzinę i coś po sobie zostawić.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wiadomość z agroFakt.pl

rafyo    6

Xemit ten kalkulator jest dosc wiarygodny? No i chyba do rat rocznych ktore sie splaca doliczyc trzeba tez odsetki roczne, czy ta rata ktora tyam oblicza to juz wszystko?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

Ja to rozumiem , tylko z perespektywy lat ,  ztargane kolana , ból kregosłupa, zniszczone stawy , opowiadaja inną historię.

Rolnika który sam zapierniczał na gospodarstwie poznasz na kilometr , zreszta najczęsciej pada przed siedemdziesiątką

Ale cóz robota lubi głupich , stąd taki nasz los.

 

Kalkulator jak kalkulator , pierwszy z brzegu.

Nie obejmuje prowizji , zmiennych stóp procentowych i tym podobnych historii.

Trzeba pamietać że obecnie jest deflacja, która na 100% nie utrzyma się przez następne 15 lat.

Także dzisiejsze stopy procentowe za 5 lat mogą być wspomnieniem , a każda ich podwyżka robi niezly haos w finansach.

 

Edytowano przez xemit

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
szopen    28

Teraz jest o niebo lepiej niż 10-20 lat temu. Ciągniki inne, można 16 h pracować i biedy nie ma, rozładunki mechaniczne, ładowacze, przenosniki itp. Fizycznie cięzko nie jest tylko coraz więcej biurokracji i wymagań urzędowych.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

Ja zas uważam że gorzej.

Gdy zaczynałem karierę ok 30 lat temu , moja pierwsza pensja wynosiła 6000 zl.  Była to najniższa kwota  w PGR.

Pszenica kosztowała 2400 zł a para prosiat 8000 .

Warto było kupować gospodarstwo , ktorych zresztą w okolicy sporo było wystawionych.

Dla ciekawości powoem że ziemia kosztowała od 150 do 200 tys w klasie 4 , ja zas kupiłem gospodarstwo 15 ha z budynkami za kwotę 3,2 mln.

Dzisiaj min pensaja to 1400 zł na rękę , przy cenie pszenicy 600 zł. , niezłej klasy fachowiec zarobi bez wiekszego problemu 4 tys u kogos , a 8 u siebie.

I sądzę ze pensje bedą rosły, a zyski z ha nawet spadały, w związku z czym by przeżyc trzeba bedzie miec coraz większe gospodarstwo

Może to się okazać przysłowiowa walką gołej d*py z batem , gdyż koszty powiększania arealu wyraznie wyprzedzaja zyski.

Na dowód tego nikt Niemczech zarabiając 25 tys euro rocznie , nikt nie myśli o porzuceniu pracy i zakupie 50 ha gospodarstwa , gdyz w pracy zarobi więcej.

 

 

Edytowano przez xemit

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
pawelol111    709

Już to kiedyś pisałem a teraz powtórzę w skrócie: dla prawdziwego rolnika wartością jest ziemia, wielki ciągnik, zazdrość sąsiada. Pojęcie zysk, opłacalność, koszty, zdrowie nie funkcjonują. 

  • Like 3

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Pablo9812    10

Z tą zazdrością to pewnie jest prawda.. On ma to czemu ja miałbym nie mieć,myśl większości rolników :D

A według was ceny ziemi będą wzrastać czy spadać przez kolejne 10 lat ? :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
pawelol111    709

Nie wiadomo co będzie. Opłacalność spadła w tym roku drastycznie i to wszystkich produktów rolnych. Jeśli Rosja nie weźmie jabłek w kolejnych latach to na co komu sady? Jeśli pójdą ze 2-3 lata urodzaju na ziemniaki to nikt nie wytrzyma z produkcją no bo jak można sprzedać kilo towaru po 10 gr gdzie koszt wyprodukowania wynosi 30 gr. Na świniach biznes jest jak ktoś ma duże hodowle - coś tam zostanie. Bydło mleczne? Znów Rosja i znów jeśli nie odblokują to bieda. I teraz kup se panie grunt za 50 tys i produkuj na nim coś do przyniesie zysk...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
sajgon    12

Kupno ziemi za taką cenę od (30tyś w górę) to jest pójście na żywioł, ale jak to niektórzy mówią " nie jest sztuką zabić kruka, ale gołą d...ą jeża.

  • Like 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

3 lata temu wachałem sie czy kupić czy nie kupić 10ha po 35tyś. Cena płodów rolnych, paliwa nawozów podobna sprzed tych 3 lat  a cena teraz u nas za ha to 65tyś i gdzie tu logika panowie

Edytowano przez szymon1089

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
szopen    28

Xemit pisząc lepiej miałem na myśli komfort pracy i umęczenie nią, a nie dochody.

też pamiętam dobrze czasy w których kupowałem nawet JD w tanim kredycie 2,5%, nawozy kosztowały połowę tego co teraz, a cena pszenicy w Szymanowie była taka sama jak w tym roku.

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
staszek131415    2020

Z tą zazdrością to pewnie jest prawda.. On ma to czemu ja miałbym nie mieć,myśl większości rolników :D

A według was ceny ziemi będą wzrastać czy spadać przez kolejne 10 lat ? :)

 

Kupowaliśmy 15 lat temu po 5 tyś za ha to sąsiad się śmiał i mówił że jeszcze ziemia za darmo będzie dziś sam kupuje po 40 tyś i jeszcze mówi że to okazja ;) <gdybyś był prorokiem to byś nie był bidokiem >

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Apista    6

Sama dzierżawa probostwa ma wzrosnąć i to dla wszystkich o przynajmniej kwintal pszenicy. Każde zapytanie o możliwość negocjacji wysokości ceny dzierżawy kończy się jak zwykle tym że znajdą rolnika który więcej zapłaci za to samo.

 

Samorządy, agencje i wszyscy posiadacze ziem mają tą świadomość że rolnicy coraz bardziej konkurują ze sobą i chcą mieć ziemie za wszelka cenę, więc gdzie nie zerkniesz tam licytacja. Chciwość rolników i samorządów nie zna granic.

 

Trudno przychodzi komukolwiek o to by ukierunkować się na warzywnictwo, sadownictwo i sprzedaż bezpośrednią. Większość chcąc iść na łatwiznę odstawia na giełdę gdzie nie martwi się o zbyt, ale dostaje niższą cenę. Wszyscy chcą mniej pracować i więcej zarabiać, a prawda jest taka że im więcej się ma i chce się mieć to tym więcej trzeba przy tym chodzić.

 

Cena pozostanie ceną, a z podejściem co niektórych to zarażają podejściem "wszystko albo nic"

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

Wysoka cena ziemi jest ostatnia deską ratunku, dla gospodarstw kończących przygodę z rolnictwem. 

Tyle że jeśli pajda potrwa 2-3 lata i taki pomysł przyjdzie do głowy np 20% gospodarstw , ktore maja powiedzmy 2 mln ha , to 50 tyś bedzie jedynie wspomnieniem. 

I choćby m kupcy byli, to na rynku rolnym, ani w bankach nie ma 100mld zł potrzebnych do zmiany własciciela. 

 

 

 

 

Edytowano przez xemit

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Sadek    446

Były takie lata że sprzedaliśmy 30 ton pszenicy  i za to kupiliśmy 2 ha ziemi III klasy.

Dziś na ten sam areał potrzeba 215 ton pszenicy.

 

Część rolników mówi że cena ziemi spadnie , a ja twierdzę że przy tej opłacalności może tylko nie drożeć ale nie stanieje.

 

Popieram to sytuacją działek budowlanych, cena szybko szybowała do góry i w pewnym momencie sprzedaż zmalała ale ceny zostały już te max. .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

Tyle że działki budowlane kupują Ci co zarabiajaą 5 tys zl i Ci co 5 mln zł.

Ważne ze nikt nie kupuje ich po to by zarabiały na siebie, a były tym gdzie można zarobionych pieniedzy się pozbyc.

Z gruntem rolnym jest zupęłnie odwrotnie, bynajmniej powinno być.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
konrad82    46

JAK ktoś musi sprzedać to zejdzie a jak nie to nie. U nas facet chciał po 40tyś /h na początku się z niego śmieli poczekał 3 lata i poszło po 35. Jak będzie bida tak jak teraz  to nie będzie drożało ale stanieć to raczej bardzo nie stanieje...  Pozdrawiam Fanatyków....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
renovoltage    72

Stanieje stanieje , chyba że nadal będa lata tłuste bo jak przyjda chude  to nagle moze sie okazac że ci co tak chetni nabywali grunty po "opłacalnych" żeby pokazac  beda sami wystawieni na sprzedaż.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

JAK ktoś musi sprzedać to zejdzie a jak nie to nie. 

 

Tyle ze takie dylematy nie dotyczą komornikow.  Ba , specjalnie sprzedają szybko , tanio i ...........swojemu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
kozulek2    228

Wysoka cena ziemi jest ostatnia deską ratunku, dla gospodarstw kończących przygodę z rolnictwem. 

Tyle że jeśli pajda potrwa 2-3 lata i taki pomysł przyjdzie do głowy np 20% gospodarstw , ktore maja powiedzmy 2 mln ha , to 50 tyś bedzie jedynie wspomnieniem. 

I choćby m kupcy byli, to na rynku rolnym, ani w bankach nie ma 100mld zł potrzebnych do zmiany własciciela. 

Polacy mają coś około 500 mld oszczędności w bankach ... nie wspomnę o ogromnym zachodnim  kapitale który wycofał się z rynku rosyjskiego  ;)

coś co dla nas biedaków jest abstrakcją to dla spekulantów jest to pikuś  

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

Przy dlugu publicznym przekraczającym 1 mld 

A Polaków jest prawie 40 mln , co daje 25 tyś dlugu przy aktywach 12,5 tyś.

Poza długiem publicznym jest również zadłiżenie indywidualne i firmowe, rownież zacne , choć cyfry nie znam.

Ten zachodni kapital o niczym nie myśli , tylko jak dać zarobić Polakowi w Polsce , która jest oczywiście rynkiem finansowym Europy namber lan.

Co do komornika to proszę się nie martwć gdyż egzekucji nie podlega

 
  • jednego konia z uprzężą, a w razie braku konia - jednego źrebaka lub innego zwierzęcia pociągowego wraz z uprzężą;
  • jednej krowy lub dwóch kóz albo trzech owiec potrzebnych do wyżywienia dłużnika i będących na jego utrzymaniu członków jego rodziny wraz z zapasem paszy i ściółki do najbliższych zbiorów, a w razie braku krowy - jednej jałówki lub cieliczka, niezależnie od tego, czy dłużnik posiada kozy albo owce podlegające wyłączeniu spod egzekucji na podstawie art. 829 pkt 3 Kodeksu postępowania cywilnego;
  • jednego tryka, jednej maciory (locha) oraz 20 sztuk drobiu;
  • podstawowych maszyn, narzędzi i urządzeń rolniczych w ilości niezbędnej do pracy w gospodarstwie rolnym;
  • zboża i innych ziemiopłodów niezbędnych do siewów lub sadzenia w gospodarstwie rolnym dłużnika w danym roku gospodarczym;
  • zwierząt gospodarskich w połowie okresu ciąży i w okresie odchowu potomstwa oraz potomstwa w okresie: źrebaki do 5 miesięcy, cielęta do 4 miesięcy, prosięta do 2 miesięcy i koźlęta do 5 miesięcy;
  • zakontraktowanych zwierząt rzeźnych, jeżeli ich waga nie odpowiada warunkom handlowym albo termin dostawy nie upłynął lub nie upływa w miesiącu przeprowadzenia egzekucji;
  • ciągnika wraz z maszynami i sprzętem współpracującym niezbędnym do uprawy, pielęgnacji, zbioru i transportu ziemiopłodów;

 

Edytowano przez xemit

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


×