Skocz do zawartości
coolman111

Cena ziemi 2014-2017

Polecane posty

Wybrane dla Ciebie
Lesssiu007    155

a ja bym chciał by zrobili ustawe że ziemie z AN mogą kupywać tylko polscy rolnicy mający do 100 ha. A po co ? po to by rolnik który ma 15 ha i chce sie rozwijąć mógł kupić ziemie a nie że przyjdzie taki co ma 500 ha i weś z takim sie licytuj.W polsce jest najwiecej małych gosp i je też trzeba wspierać a nie tylko obszarników. I w nowej perspektywie unijnej mają wspierać małe i średnie gosp i bardzo dobrze ja mam 15 ha i też chce jakiś nowy sprzęt kupić jak czytam Rolniczy przeglad techniczny i opisuja nowe traktory i maszyny to właścicielami sa rolnicy mający około 100 ha i wiecej nie ma tam rolnika 25 ha który kupił case nowego. a przyjanmniej bardzo żadko czas to zmienić i mali niech sie rozwijają nie tylko duże gosp.

  • Like 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
a8185    25

A kto ci broni harować, brać kredyty, nie spać po nocach... <_< Wszystkim tylko daj..

Mi jakoś za darmo nikt nie dał, na wszystko trzeba było zapracować, niedospać, niedojeść. Całe dziecinstwo w polu albo oborze, bo trzeba.. rowieśnicy grali w piłke bo mieli mniej, ja niestety nie miałem czasu, a jak miałem to jakoś sił nie było.. :unsure:

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Lesssiu007    155

a8185

 

tak samo spędziłem dziecinstwo ładując siano na strych gnój wywalając gdy koledzy sie bawili:) wiesz jak by ha ziemi kosztował ok 30 tys to jeszcze po troszku by dokupywał bez kredytu a przynajmiej nie takiego z pętlą na szyji ale jak ktoś chce płacić po 100 tys za ha bo ma już 800 ha i jest tak zachłany że mu mało i mało to weś z nim konkuruj.

  • Like 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wiadomość z agroFakt.pl

Agrest    357

Zasada jest prosta - silne państwo to państwo z przewagą klasy robotniczej średniej i średnich gospodarstw rolnych. Takie rodziny posiadające średni dochód są mniej podatne na zawirowania na rynku finansowym. Klasę średnią stać jest co jakiś czas zmienić samochód na nowy, zakupić nowe meble, wyjechać na wakacje, podegustować żywność ekologiczną, pójść do kina, teatru. Rolnik może zakupić nową maszynę, wyedukować dzieci. Interes się kręci. Zarabia każdy, bo jest ciągły obrót gotówki w każdej dziedzinie życia. Nawet kryzys nie przynosi wielkich strat. Państwo mniej wydaje na zasiłki socjalne. Rośnie produkcja i produkt krajowy brutto, zmniejsza się bezrobocie, zwiększają się wpływy do budżetu, maleją podatki, to ponownie z większa aktywność biznesową. Wzrasta przyrost naturalny. Kraj staje się potęgą.

Ale niestety to co większości z nas wydaje się się być dobrem przeszkadza wybrańcom w kręceniu lodów i oddala w czasie wizję NWO. Duże gospodarstwa na papierze mają wielki majątek, ale dużego z rynku można zdmuchnąć łatwiej jak średniaka. Dlatego też można nim sterować, a jak chce się wyłamać to jednym posunięciem doprowadza się go do bankructwa. Kto ma żywność ten ma władzę - łatwiej zapanować nad setką obszarników niż milionem średniaków. My nie mamy rządu polskiego tylko rząd kolaborantów i to od 89r, choć ostatnie lata to już jazda bez trzymanki. Tylko kara śmierci z natychmiastową egzekucją publiczną, połączona z automatyczną konfiskatą mienia dla tej grupy (+ oczywiście szczeble samorządowe) może oczyścić atmosferę.

  • Like 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
kuzaj63    25

@a8185 oczywiście jest w Twojej wypowiedzi dużo racji ale...

W dłuższej perspektywie czasu to w jaki sposób jest teraz rozdysponowywana ziemia z zasobów ANR będzie miało negatywne skutki...W tej chwili państwo szuka łatwych pieniędzy i je znajduje poprzez sprzedaż ziemi a jak sie ona skończy to wezmą sie za lasy państwowe...

Pomyśl czy nie lepiej było by żeby 30 rolników miało po 30 hektarów niż jeden "rolnik" 2000 ha? Bo to już nawet nie jest rolnik tylko przedsiębiorca.Na te 2000 ha starczy mu ok 10 ludzi i dobry sprzęt a tak 30 rodzin miało by pracę we własnym gospodarstwie a jemu został by jeszcze 1000 ha i też by sobie dobrze żył.Nie będą musieli iść po zasiłki...(państwo nie wyda pieniędzy).Oczywiście osobnym tematem jest chęć niektórych ludzi do pracy a raczej niechęć ale to już inna bajka.I nie piszcie że z 30 ha sie nie da utrzymać rodziny.30 ha + zwierzątka + trochę oleju w głowie i jest ok.

  • Like 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Lesssiu007    155

ja mam 15 ha i chciał bym coś kupić nie 20 ha bo mnie nie stać ale choć z 3 ha na początek ale jak kupić gdy ziemie tak windują bogacze.I myśle że z tych 15 ha daje rade fakt ziemia dobra 2 kl ale kupiłem kilka maszyn nowych nie jakiś tam markowych ale nowych wystarczających na powieszchnie gosp i jak beda w nowej perspektywie pieniądze dla małych to skorzystam.

druga sprawa w agrobiznesie w zeszły piątek powiedzieli że w polsce jest 10 % wielkich gosp i one tworzą 90 % żywności !! co za propaganda przecież jak by wszystkie małe gosp poniżej 100 ha sie złączyły to by tych duzych czapkami nakryli, każdy cos tam chowa jeden byki drugi świnie sady warzywa jak to sie złączy to ile ton tego. to jest nie możliwe że 90 % małych gosp w polsce tworzy tylko 10 % żywności co za kłamstwo !!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
aro1975    114

Lesiu mając 2 klasę napewno coś sprzedajesz, ale ile procent ziemi w polsce to 2 klasa? w mojej okolicy duża część nawet 20ha gospodarstw przejada to co wyprodukuje - nie używają nawozów sztucznych, pryskają tylko od chwastów (albo i nie) zbierają w granicach 1.5-2.0t/ha, trzymaja 1-2 krowy na mleko dla siebie i kilka świń również dla siebie - nie sprzedają nic. za dopłaty kupują paliwo, ubrania itp. klasa ziemi przeważnie IV. a ile jest takich gospodarstw co zaniżają statystykę w całym kraju?

a z 90% również uważam że to przesada

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Merkoo    5

jakie kłamstwo? ile w tych 90% jest takich "gospodarzy" którzy maja 2ha i wcale nie mają styczności z gospodarstwem ani nawet wsią wiec gdzie ta ich produkcja?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Lesssiu007    155

a ile jest gosp poniżej 30 ha które w miare sobie radzą ???: B) mój wujek ma 5 6 kl ziemi i wiem jak to jest ma 16 ha i sprzedał w 2013 80 swiń:) dużo może nie ale zawsze coś i radzi sobie, u mnie wiekszość to małe gosp jest tylko 2 co mają po 80 ha reszta poniżej 20 i wszyscy coś robią :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Agrest    357

Ale kogo obchodzi, że nie produkują na rynek? Ważne, żeby nie byli ciężarem dla społeczeństwa. Dopóki ktoś nie zagląda do państwowej kasy i jest samowystarczalny to jaki sens polityką doprowadzać takie gospodarstwo do bankructwa i z buciorami wchodzić w jego życie? Europa nie cierpi głodu, a raczej boryka się z nadprodukcją i marnotrawieniem żywności. Pora zrozumieć, że nawet te mniejsze gospodarstwa są potrzebne bo są samowystarczalne. A propagandę unijną twierdzącą, że tylko duży może wyprodukować zdrową , jednolitą partię towaru można o kant d.py obić. Wielokrotnie już życie pokazało, że to duże gospodarstwa produkują syf. Zwiększenie produkcji dzisiaj to wzrost nadprodukcji, a to z kolei oznacza spadek opłacalności.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Michalmeer    366

Mam kolege który jest przedstawicielem w pewnej firmie handlującej środkami do produkcji rolniczej .. i kiedys sie pytałem jak jest i czy to prawda że ludzie mają problemy z zapłata na nawozy i reszte . odpowiedział tak ale co mnie zaciekawiło najwiecej ludzi którzy nie płacą jest to w gospodarstwach powyżej 100 ha .. a najwiecej jest dzierżawców któzy mają po kilka tys ha.. jedno gospodarstwo ma 2000 ha i 2mln długu od kilku lat .. nie mogą mu nic zrobić do ziemia to dzierżawa .. prawda jest taka ze czasem sie wydaje inaczej a jest na odwrót .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
statek    137

No raczej że płacą w terminie Ci mali bo mają honor do tego i wstyd im że nie zapłaci. Nie ma tyle chytrosci co ten który ma kilkaset ha. Nie raz mówiłem że im wyższy nakład tym wyższe ryzyko rozjechanią się. Włóż w 20 ha po 3tys a włóż w 1000 po 2tys.jest różnica?

 

Wysłane z mojego GT-I9300 przy użyciu Tapatalka

 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
damian40000    85

widać jak to jest jak się pojedzie do sklepu ze środkami ochrony roślin. Ja dostanę wypłatę za mleko myślę jakie opryski w tym miesiącu potrzebuje jadę i kupuje. Tak samo nawóz zbieram kasę od jesieni i zimą kupuje. A przyjeżdża do sklepu obszarnik kupić opryski bez grosza najpierw dostaje upust bo bierze na kilkadziesiąt ha naraz a potem prosi żeby mu limit zwiększyli bo okazuje się że nawóz jesienią brał i jeszcze nie zapłacił. A jak pojawia się ziemia do kupienia to leci pierwszy i przebija takich jak ja bo zanim ja kredyt załatwie to no kupi za gotówkę.

  • Like 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
mareoo    0

I nie do końca można sprzedać po 5 latach żeby podatku nie płacić, Ja teraz czekałem 6 lat, bo znajomy kupił w 10 stycznia, a okres 5 lat nie liczy się według daty, tylko według roku, wiec czekałem rok dłużej.

 

 

Sprzedaż ziemi rolnej jest zwolniona z podatku, chyba że jest to działka z przeznaczeniem pod budownictwo lub przemysł.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
jankes123    5

no wiadomo ze lepsze jest np 10 gosp po 20 ha i wtedy 10 rodzin swobodnie moze wyzyc niz jeden co ma 300 ha wwogole kto wymyslil ze do 300 ha jest gosp rodzinne to juz przedsiebiorstwo 300 ha rodzinne to jest gdzie do 50 ha no moze wiecej troche a nie ... .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Michalmeer    366

do 100 ha to jeszcze by przeszło mozę do 200 a reszta powinna byc traktowana jak firma a nie gospodarstwo rodzinne

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zombi330    49

wydaje się że 30 tys.zł za ha to niemało i tak jest ale to rzecz względna- przykładowo jeśli ktoś w tym roku zebrał 30 t cebuli i sprzedał jak leci po 1000zł to dla niego chyba nie jest drogo.

Oczywiście gdyby to było żytko to inna historia.

Dlatego jak mnie się ktoś pyta za ile sprzedał bym jemu ziemię to znając nabywcę wiem ile ta ziemia jest dla niego realnie warta i badylarzowi sprzedać za 30 to tak jakby zbożowemu za 10 .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
tespis17    21

Kolego to Jak przyjdzie do Ciebie Niemiec i powie 40 tyś Euro za ziemie. To mu sprzedasz (bo dla niego tyle jest warta)???

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zombi330    49

mówisz żeś jak ta Wanda co Niemcowi nie dała a Hollendrowi czy Szwedowi to można czy też nie patriotycznie?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
jankes123    5

najlepiej to niech kazdy se ziemie kupuje w swoim kraju a nie polacy tam do niemiec ziemi nie wykupuja masowo

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
tespis17    21

niemcom i wogole obcokrajowcom to powinno sie zakazac sprzedazy ziemi

 

a jakby Twoja sąsiadka (Polka) wyszłaby za mąż za Niemca to wolno byłoby jej kupić ziemie????

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Michalmeer    366

niemca nie chciała ..;p gdyby niemcy mieli takie same warunki jak my tutaj połowy gospodarstw w niemczech by nie było .. gdy nie bedzie dopłat ziemia w niemczech tez nie bedzie atrakcyjna .. wcale nie jest tak że niemca stac na zakup ziemi w polsce .. chodzi o to ze gdy niemiec pojdzie do banku gdzie kapitał jest niemiecki i powie ze chce kupic ziemie np w polsce to on dostanie tak dogodne warunki ze mu sie to opłaci . gdzie niemieckie panstwo dpłaca na zakup czego w innych panstwach

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


×