Skocz do zawartości
coolman111

Cena ziemi 2014-2017

Polecane posty

Wybrane dla Ciebie
kabus55    54

@osterley i @krassus z jednej strony są przeciwni takiej ustawie bo ogranicza ich rozwój, a z drugiej strony martwią się o małe gospodarstwa ponieważ spadnie wartość posiadanego przez nich majątku. Ja proszę was tylko o jedną szczerą odpowiedź, czy punkt widzenia nie zależy od punktu siedzenia? Ja wiem, że większość ludzi z natury nigdy nie ma dosyć i jak będą mieli nawet 10 tys. ha to też będą chcieli więcej, ale czy bylibyście przeciwni takim rozwiązaniom jeśli mielibyście 10 razy mniej ziemi niż teraz posiadacie? Domyślam się, że nie złamiecie się i nadal będziecie pisać o wolności, ale jednak prosiłbym o chwilę refleksji i szczerą odpowiedź. Ja was rozumiem, ale 

Ogólnie chodzi chyba o to by pozwolić rozwinąć się nieco gospodarstwom 30, 40 , 50 ha, a wy ciągle nawracacie do tych co mają 5 - 10 ha, to przecież jest jasne, że w ich przypadku nie ma już w zasadzie mowy o żadnym rozwoju, tam w większości i tak nie ma kto tego przejąć, ich czas minął bezpowrotnie.

Porównywanie gospodarstwa rolnego do przedsiębiorstwa, które ma stać się międzynarodowym holdingiem jest śmieszne. Przedsiębiorstwa muszą stale wymyślać coś nowego, bo jeśli nie to zrobi to konkurencja i ich wykończy. Natomiast gospodarstwa od wieków to samo sieje i zbiera, sieje i zbiera. Żaden rolnik nie wymyślił nic co popchnęło by świat do przodu. Tak więc na pewno nie w interesie społecznym to, żeby średnia wielkość gospodarstw wynosiła 1000 ha. I nie piszcie czasem o niższych kosztach bo nie są duże różnice pomiędzy tym co 50, a tym co ma 500 ha. Często nawet ci mniejsi mają mniejsze koszty. Gdzieś czytałem, że w zdrowej gospodarce 10% ludności powinno utrzymywać się z rolnictwa i chyba lepiej żeby 10 rodzin miało po 100 ha niż jedna rodzina miała 1000 ha, ale tu się zawsze pojawia krzyk wolnościowców, że nie wolno nikogo ograniczać, ale widać też ich egoizm. Patrzą tylko na to, że oni chcą mieć 500 ha, kupić ziemię sąsiada nająć go jako pracownika za 2,5 tys. zł, a samemu zająć się modelarstwem. Ja wolałbym mieszkać na wsi gdzie kilku rolników ma po kilkadziesiąt ha i mieć z kim się wódki napić, niż mieć kilka tys. ha i dookoła żadnego sąsiada.

 

Oczywiście @damianzbr pisze wiele bzdur choćby o tym, że jest w jednym worku z tym co posiada 5 ha (jeden z lepszych tekstów jakie ostatnio czytałem). 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
henio2    101

Ten mój kolega jest wzorcowym przykładem kupowania ziemi rolnej w celu lokowania kapitału. W praktyce żaden z nich nie prowadzi gospodarstwa, ziemię obrabiają inni. Nikt nie jest w stanie im tego udowodnić i dlatego jeśli tylko będą chcieli dalej będą mogli kupować ( w papierach rolnicy na 100%) Przyjęte zasady obrotu nieruchomościami nie będą dotyczyć nabywania ziemi w wyniku dziedziczenia, orzeczenia sądu lub organu egzekucyjnego, czyli kupujemy działkę od komornika, meldujemy się w tej gminie i po 5 latach możemy kupować na potęgę... Akurat przykład tego Francuza był kiepski bo już 1,5 roku temu całe gospodarstwo zostało przejęte przez dużą polską spółkę. Jednak teoretycznie może po 1 maja spokojnie nabywać ziemię, w darowiźnie przekazywać swoim bliskim z Francji....

 

Nie do końca agencja w takim przypadku ma prawo pierwokupu

No dobra ograniczy to francuza z żoną ALE

maja dzieci lub rodzeństwo lub jeszcze kogoś innego. Weźmy przykład dzieci.

Załóżmy że mają przepisane 200 czy 400ha dajmy na to córka. Jeżeli ma przepisane to pewnie na papierze prowadzi gospodarstwo 5 lat. Jeżeli tak córka odda ziemię rodzicom i powiększy ich spółkę (2000 czy 1000 nic to nie zmienia  bo i tak nie będą mogli kupować) a sobie zostawi np 50 ha to będzie mogła dokupić 250ha. Jeżeli nie prowadzi 5 lat to poczeka.

Z kolei jeżeli nie ma na nią ziemii to teraz jej stary przepisze trochę ha i poczeka te 5 lat i dalej będzie mogła kupić. A dzieci może być 5.

Załóżmy że córki nie ma w domu a musi zamieszkiwać tą samą gminę. I co z tego. Moich sióstr nie ma w PL 15 lat a dalej są zameldowane. Jakbym był bamber i potrzebował ich do kupna to by założyły nr gosp i kilka ha kupiły, ja bym miał upoważnienie i kto by wiedział że ich nie ma? w gminie do tej pory po 15 latach dobrze nie wiedzą czy u nas mieszkają. Wszystko da się obejść.

A wracając do francuza to i tak sobie da radę i tak. Może trochę go w czasie ograniczy a może i nie w każdym bądź razie pewnie się będzie śmiał z tej ustawy. Albo przepisze spółkę na dziecko i z żoną od razu będzie mógł kupić przecież zamieszkuje i prowadzi gosp

 

Nie jeśli przekażesz na innego członka rodziny nie będzie wolno Ci kupić kolejnych gruntów po to jest ta ustawa

Tylko jak ktoś wyskoczy ze sprzedażą 300ha to kto to kupi? ten co ma 5 ha , czy może trzeba to będzie podzielić na 100 małych rolników bo nikt nie będzie miał środków / zdolności kredytowej albo już będzie miał 250ha i po prostu ustawa nie pozwoli mu kupić? 

 

ANR zdecyduje??? A niby z jakiej racji ANR ma decydować co ja chcę zrobić z MOJĄ ziemią.

 

Trochę wracamy do zamierzchłych czasów - ja się zawsze śmiałem że urodziłem się za późno aby się załapać na "dziki kapitalizm" ale widzę że historia kołem się toczy i wraca stare. 

 

A więc gotówka w kieszeń i szykować się do zakupów , bo jak ci co myślą w nie odległej przyszłości sprzedawać to jak się połapią o co chodzi to na bank ędą sprzedawać przed wejściem ustawy w życie.

 

 

Ktoś pisał o tym chłopaku co skupuje ziemię na potęgę - coś mi się wydaje że to właśnie ten młodzian kupił kilka miesięcy temu jakieś 60km odemnie ponad 400 ha z magazynami i maszynami. Gdzieś słyszałem że w okolicach 30 milionów go to kosztowało. 

 

He he dobre a jak sprzedajesz zboże to decydujesz kto będzie chleb z n iego jadł? Bierzesz kasę i gówno Cię to obchodzi więc nie pisz tu bajek że ktoś ci coś ogranicza

Edytowano przez henio2

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
songo    871

u mnie na wsi w latach 90tych rozpadł się PGR ludzie kupowali ziemię za taki bezcen że masakra 3-5tys/ha. Teraz są sami 150+ a niektórzy przebili już barierę 300 :) Teraz wykupywują sąsiednie wioski, a niektórzy porwali się nawet na sąsiednią gminę i kupują ziemię 20-30km od domu :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wiadomość z agroFakt.pl

osterley    18

@osterley i @krassus z jednej strony są przeciwni takiej ustawie bo ogranicza ich rozwój, a z drugiej strony martwią się o małe gospodarstwa ponieważ spadnie wartość posiadanego przez nich majątku. Ja proszę was tylko o jedną szczerą odpowiedź, czy punkt widzenia nie zależy od punktu siedzenia? Ja wiem, że większość ludzi z natury nigdy nie ma dosyć i jak będą mieli nawet 10 tys. ha to też będą chcieli więcej, ale czy bylibyście przeciwni takim rozwiązaniom jeśli mielibyście 10 razy mniej ziemi niż teraz posiadacie? Domyślam się, że nie złamiecie się i nadal będziecie pisać o wolności, ale jednak prosiłbym o chwilę refleksji i szczerą odpowiedź. Ja was rozumiem, ale 

Ogólnie chodzi chyba o to by pozwolić rozwinąć się nieco gospodarstwom 30, 40 , 50 ha, a wy ciągle nawracacie do tych co mają 5 - 10 ha, to przecież jest jasne, że w ich przypadku nie ma już w zasadzie mowy o żadnym rozwoju, tam w większości i tak nie ma kto tego przejąć, ich czas minął bezpowrotnie.

Porównywanie gospodarstwa rolnego do przedsiębiorstwa, które ma stać się międzynarodowym holdingiem jest śmieszne. Przedsiębiorstwa muszą stale wymyślać coś nowego, bo jeśli nie to zrobi to konkurencja i ich wykończy. Natomiast gospodarstwa od wieków to samo sieje i zbiera, sieje i zbiera. Żaden rolnik nie wymyślił nic co popchnęło by świat do przodu. Tak więc na pewno nie w interesie społecznym to, żeby średnia wielkość gospodarstw wynosiła 1000 ha. I nie piszcie czasem o niższych kosztach bo nie są duże różnice pomiędzy tym co 50, a tym co ma 500 ha. Często nawet ci mniejsi mają mniejsze koszty. Gdzieś czytałem, że w zdrowej gospodarce 10% ludności powinno utrzymywać się z rolnictwa i chyba lepiej żeby 10 rodzin miało po 100 ha niż jedna rodzina miała 1000 ha, ale tu się zawsze pojawia krzyk wolnościowców, że nie wolno nikogo ograniczać, ale widać też ich egoizm. Patrzą tylko na to, że oni chcą mieć 500 ha, kupić ziemię sąsiada nająć go jako pracownika za 2,5 tys. zł, a samemu zająć się modelarstwem. Ja wolałbym mieszkać na wsi gdzie kilku rolników ma po kilkadziesiąt ha i mieć z kim się wódki napić, niż mieć kilka tys. ha i dookoła żadnego sąsiada.

 

Oczywiście @damianzbr pisze wiele bzdur choćby o tym, że jest w jednym worku z tym co posiada 5 ha (jeden z lepszych tekstów jakie ostatnio czytałem). 

Oczywiście że punkt widzenia zależy od punktu siedzenia. Akurat wiem co i jak wydląda z kilku miejsc w przeciwieństwie do socjalisty damiana. Wiem co znaczy chodzić 7 km na piechotę do pracy żeby zaoszczędzić równowartość 50PLN tygodniowo na bilecie bo 15lat temu pewnego dnia spakowałem plecak i wyjechałem bo nie podobało mi się że ojciec ustawiał mi życie - kilka lat za granicą nauczyło mnie jak wile można osiągnąć gdy się chce. Ale wiem też jak wygląda życie kiedy nie interesujesz się czy buty kosztują 100 czy 1000 i jeździsz autem za 500tyś. 

Fakt dostałem 40 ha w prezencie ale nie siadłem na d*pie jak socjalista damian tylko coś z tym robię nie z pasji a dla zysku , i nie podoba mi się że ktoś chce mi powiedzieć do jakiego momentu mogę się rozwijać. 

 

A o tych 5 hektarowcach to akurat socjalista damian wypisuje że się mają rozwijać - moim zdaniem takie gospodarstwa nie mają racji bytu jeżeli nie nastawią się na praco/czaso chłonną produkcję warzyw lub owoców.   Sam mam kilka hektarów malin i w tym roku pierwszy raz owocować będzie 2 ha agrestu z czego część jest na gruntach dzierżawionych od właśnie takich 5 hektarowców - tyle że im się nie chciało robić , a teraz taki socjalista damian będzie mi mówił że ja nie mogę iść powyżej 300ha bo należy się też tym mniejszym. Mieli szansę - nie wykorzystali. Nie mój problem. No i jak z tą ustawą będzie - mój ojciec ma swoje gospodarstwo 200km od mojego , na dodatek ja zameldowany w mieście jestem i jak zechce mi je przepisać to co, nie będzie mógł bo łączny areał mojego i jego będzie grubo ponad 600ha , czy może dlatego że nie jestem zameldowany tam gdzie jego gospodarstwo? A może jeszcze lepiej - może znacjonalizują wszystko co ponad 300ha i dadzą we władanie jakiemuś partyjnemu kacykowi?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
RolnikMati    25

henio2 masz racje ale ustawy jeszcze nie ma a prawo nie działa wstecz.Będzie stawa to będzie ograniczenie a teraz można robić jeszcze co się chce.chociaż w tym kraju wszystko możliwe

Edytowano przez RolnikMati

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
marasp    7

A U mnie jest gościu co kupuje pole każda ilość ogłoszenia ze kupi są w całej gminie ponoć ma 32lata I kilka pgr w całej Polsce teraz wykupuje grunty w swietokrzyskim

 

chodzi może o gminę dwikozy?

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
henio2    101

Oczywiście że punkt widzenia zależy od punktu siedzenia. Akurat wiem co i jak wydląda z kilku miejsc w przeciwieństwie do socjalisty damiana. Wiem co znaczy chodzić 7 km na piechotę do pracy żeby zaoszczędzić równowartość 50PLN tygodniowo na bilecie bo 15lat temu pewnego dnia spakowałem plecak i wyjechałem bo nie podobało mi się że ojciec ustawiał mi życie - kilka lat za granicą nauczyło mnie jak wile można osiągnąć gdy się chce. Ale wiem też jak wygląda życie kiedy nie interesujesz się czy buty kosztują 100 czy 1000 i jeździsz autem za 500tyś. 

Fakt dostałem 40 ha w prezencie ale nie siadłem na d*pie jak socjalista damian tylko coś z tym robię nie z pasji a dla zysku , i nie podoba mi się że ktoś chce mi powiedzieć do jakiego momentu mogę się rozwijać. 

 

A o tych 5 hektarowcach to akurat socjalista damian wypisuje że się mają rozwijać - moim zdaniem takie gospodarstwa nie mają racji bytu jeżeli nie nastawią się na praco/czaso chłonną produkcję warzyw lub owoców.   Sam mam kilka hektarów malin i w tym roku pierwszy raz owocować będzie 2 ha agrestu z czego część jest na gruntach dzierżawionych od właśnie takich 5 hektarowców - tyle że im się nie chciało robić , a teraz taki socjalista damian będzie mi mówił że ja nie mogę iść powyżej 300ha bo należy się też tym mniejszym. Mieli szansę - nie wykorzystali. Nie mój problem. No i jak z tą ustawą będzie - mój ojciec ma swoje gospodarstwo 200km od mojego , na dodatek ja zameldowany w mieście jestem i jak zechce mi je przepisać to co, nie będzie mógł bo łączny areał mojego i jego będzie grubo ponad 600ha , czy może dlatego że nie jestem zameldowany tam gdzie jego gospodarstwo? A może jeszcze lepiej - może znacjonalizują wszystko co ponad 300ha i dadzą we władanie jakiemuś partyjnemu kacykowi?

 

Będzie mógł Ci wszystko przepisać

 Widzisz a tych 5 hektarowców guzik może obchodzić że Ty chcesz mieć więcej jak 300 ha czy Ci się podoba czy nie

Edytowano przez henio2

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
osterley    18

Będzie mógł Ci wszystko przepisać

 Widzisz a tych 5 hektarowców guzik może obchodzić że Ty chcesz mieć więcej jak 300 ha czy Ci się podoba czy nie

Odezwał się w Tobie głos kapitalisty ;) - masz 100% racji - ich nie powinno to obchodzić. Jeżeli mam plan działania i mam kapitał to nikogo nie powinno to za bardzo obchodzić. Powinny być regulacje rynku co transferu zysków za granicę , płacy minimalnej ale nie żartujmy że wracamy do czasów gdzie przedsiębiorczość będziemy ograniczać ustawą.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
henio2    101

Czyli we Francji i wielu innych krajach też ograniczają przedsiębiorczość no co ja tu się Dasiek dowiaduję

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
majkel207    18

nie wiem jak można chwalić zapis, że przez 10 lat nie można sprzedać ani wydzierżawić kupionej ziemi, a jak się rozchoruje i nie będę w stanie pracować na ziemi, to co wtedy mam zrobić z taką ziemią, ziemia może sobie leżeć odłogiem ale jak się utrzymać, tym bardziej jak jakieś kredyty by były, bzdurny zapis uwłaczający prawom wolnego rynku

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Kamilek1    17

brał ktoś ostatnio udział w przetargach na dzierżawę od agencji? bo mam kilka pytań na prriv

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
lukejro    142

Nie do końca agencja w takim przypadku ma prawo pierwokupu

 

 

 

 

Tak samo jak ma prawo pierwokupu w przypadku kiedy rolnik będzie chciał przekazać ziemię swojemu następcy, wtedy ANR też może złożyć oświadczenie o jej nabyciu....Czyli znacjonalizować i wydzierżawić np. sąsiadowi....

Przed upływem 10 lat nie można sprzedać, wydzierżawić ani podarować ziemi następcy bez zgody sądu.Teoretycznie jeśli rolnik ulegnie wypadkowi i nie będzie w stanie prowadzić gospodarstwa samodzielnie ANR może takie grunty przejąć. Także nie będziemy już właścicielami ziemi tylko jej wieczystymi dzierżawcami...

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
osterley    18

Celna uwaga. Czyli można powiedzieć że taustawa t częściowa nacjonalizacja. Tyle że tylnymi drzwiami.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
henio2    101

Tak samo jak ma prawo pierwokupu w przypadku kiedy rolnik będzie chciał przekazać ziemię swojemu następcy, wtedy ANR też może złożyć oświadczenie o jej nabyciu....Czyli znacjonalizować i wydzierżawić np. sąsiadowi....

Przed upływem 10 lat nie można sprzedać, wydzierżawić ani podarować ziemi następcy bez zgody sądu.Teoretycznie jeśli rolnik ulegnie wypadkowi i nie będzie w stanie prowadzić gospodarstwa samodzielnie ANR może takie grunty przejąć. Także nie będziemy już właścicielami ziemi tylko jej wieczystymi dzierżawcami...

 

 

Nie agenciku tylko Ci co nie są rolnikami nie będą mogli sprzedać

Przekazanie następcy nie podlega tym przepisom podaj na jakiej podstawie tak twierdzisz?

http://www.strefaagro.pomorska.pl/artykul/rada-ministrow-przyjela-projekt-ustawy-o-ziemi-rolnej-sprawdz-zasady-od-2016

Edytowano przez henio2

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Krassus    95

Każdy nabywca nieruchomości rolnej nie będzie mógł jej przez 10 lat nikomu oddać czy sprzedać. Nawet rolnik.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
marko-kolo    213

henio robi za eksperta  ;)

stosuje język ''prawniczy''( bełkot ) który wymaga tłumacza  :D  :D  :D

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
henio2    101

Każdy nabywca nieruchomości rolnej nie będzie mógł jej przez 10 lat nikomu oddać czy sprzedać. Nawet rolnik.

 

Acha to fajnie jak komornik przyjdzie to nie będzie mógł jej sprzedać :D :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
osterley    18

A czy to nie pis chciał wprowadzić jakąś ustawę o wstrzymaniu działań komorników wobec rolników? Nie pamiętam na jaki okres ale coś o tym mówili.

 

Takie działanie byłoby "niesamowitym impulsem" na rynku obrotu ziemią - przecież większość rolników nie dostałaby żadnego kredytu i ci co mają gotówkę mogliby podkupić po taniości trochę gruntów. 

 

Ale patrząc na to co się dzieje możemy się spodziewać wszystkiego - więc patrzmy z optymizmem w przyszłość ;). Bo ważne jest żeby oni sobie robili co tylko chcą abyśmy my na tym zarobili.

 

 

A czy nie ma u was że im więcej w mediach wspominają o tej ustawie tym więcej osób chce sprzedać/wydzierżawić? U mnie od początku roku normalnie "plaga". Jedni się boją co się będzie działo inni nie widzą sensu siedzieć na kilku hektarach i przechodzą na emerytury a dzieci w mieście albo za granicą.   Idzie dobre ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
henio2    101

Widzisz a tak krzyczałeś że PiS na Twoją szkodę działa a tu samo dobro powinnieneś prezesowi podziękować ;)


U mnie ceny ostro do góry bo tacy jak ty mają trochę kaski jeszcze do zalegalizowania a w walizkach trzymać nie chcą bo jeszcze się zepsuje jak za kratkami będą odpoczywać :P


Jak komornik przyjdzie to na podstawie wyroku sądu.

 

Masz rację wtedy ANR ma pierwszeństwo

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
geo2    4

a cóż tu tak gwarno? czyżby małe lobby spakulacyjne na agrofoto obawiało się wtopy po wprowadzeniu ustawy w wyniku zahamowania a wręcz spadku cen zakupionych działek?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
osterley    18

heniu - ja gardzę politycznym pomiotem jakiejkolwiek opcji by nie był. Legalizować - może i ty się obracasz w "towarzystwie" ale na przkład ja jestem krystalicznie czysty co nawet dowiodła kontrola skarbowa zakończona w styczniu ;). Więc możesz sobie takie teksty pisać do kogo innego.

 

U mnie jest drogie. Ja na kupno nikomu nie proponuję więcej niż 40tyś/ha to się ze mnie śmieją ale często później wracają ale już oddać w dzierżawę. Generalnie nie zapłaciłbym za hektar więcej niż średnia cena z ostatnich 10 lat 50 ton pszenicy. 

 

Na tyle mnie stać żeby płacić gotówką bo nie mam potrzeby kupowania ziemii za większą kasę na kredyt. Mam 42ha swojego , dzierżawy i jak tak dalej pójdzie to w tym roku tych dzierżaw będzie znacznie ponad 100ha. a w niedalekiej przyszłości dostanę gospodarstwo ojca jak na emeryturę pójdzie. Więc heniu - ja nie mam głodu ziemii - ja czekam na okazje.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
lukejro    142

Nie agenciku tylko Ci co nie są rolnikami nie będą mogli sprzedać

Przekazanie następcy nie podlega tym przepisom podaj na jakiej podstawie tak twierdzisz?

http://www.strefaagro.pomorska.pl/artykul/rada-ministrow-przyjela-projekt-ustawy-o-ziemi-rolnej-sprawdz-zasady-od-2016

 

Masz tu artykuł z komentarzem prawników oraz z podaną podstawą prawną (jeżeli w przypadku projektu można mówić o podstawie prawnej)

 

http://www.rp.pl/Opinie/302049972-Rolnicy-a-projekt-PiS-nowelizacji-ustawy-o-ksztaltowaniu-ustroju-rolnego.html#ap-1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


×