Skocz do zawartości
coolman111

Cena ziemi 2014-2017

Polecane posty

Wybrane dla Ciebie
RolnikMati    25

Wszyscy z Tobą przegrywają więc ja od reszty nie odbiegam. Widocznie czytasz swoje posty w innych tematach, dlatego masz taką szeroką wiedzę rolniczą no bo przecież nie z praktyki siedzenia na af. Ty tam sobie odpisuj i wygrywaj a ja idę do pracy, temat Ci obcy.

Edytowano przez RolnikMati

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
damianzbr    976

I co te słowa wniosły do naszej rozmowy, chcesz być uszczypliwy bo nic innego nie potrafisz? Jedynie to przynosi ci satysfakcję. Identycznie się zachowałeś pod wspomnianym zdjęciem.

Nie każdy pracuje z widełkami. Niektórzy mają pracę siedzącą.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wiadomość z agroFakt.pl

damianzbr    976

Jaka szkoda i jaka prawda na samym końcu:

,,I to rolnicy w jakikolwiek sposób związani z PSL mają teraz największe powody, by obawiać się decyzji PiS--owskiej Agencji.,,

Co w tłumaczeniu na polski oznacza:

 ,,I to partyjniacy z PSL którzy w jakikolwiek sposób są związani z ziemią po PGR-owską, mają teraz największe powody, by obawiać się decyzji PiS--owskiej Agencji.,,
 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
wojtal24    165

nie będzie chyba tak źle pożyjemy zobaczymy nikomu nie dowodzi wiadomo Ci co chcą się rozwijać nie ważne czy duży cz mały ziemia jest zadroga a Ci co chcą sprzedać zimie chcieli by sprzedać jak najdrozej i zawsze któraś ze stron będzie nie zadowolona

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
lolq1660    12

z innej bajki, ostatnio byłem na przetargu z ANR, ziemia prawie 80ha z czego 60ha ornej kl. V i VI cena wywoławcza 10t pszenicy, ustaliłem sobie ze dam maks. 40-50ton, poszło za 150;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
timasz    52

z innej bajki, ostatnio byłem na przetargu z ANR, ziemia prawie 80ha z czego 60ha ornej kl. V i VI cena wywoławcza 10t pszenicy, ustaliłem sobie ze dam maks. 40-50ton, poszło za 150;)

To ta dzialkaznajdowale sie koło pietrzwałdu?- zdaje sie dokładniej fiugajki?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
jaroWM    26

Wszyscy macie racje ,ale 300 ha ,chyba wystarczy na godne życie ,ja mam dobre 100 ha i mi jest dobrze,a co do cen na moim terenie cena nie spadnie, za duzo chętnych do kupienia ,a do sprzedania sporadycznie,chyba że dopłaty zginą a pszenica będzie po 400 zł,ale wtedy wszyscy padną ,ci duzi pierwsi,bo z ekonomią nie wygramy

 

jak to się mówiło?

 

zanim gruby schudnie - chudy zdechnie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
SLAWO1    4

Ogólnie mówiąc w moim terenie to sama definicja ,gospodarstwo rodzinne 300 ha to pojęcie absurdalne , bo co to niby żona z mężem i dziećmi na nim pracują? ,to po prostu jest firma a nie rodzinne gospodarstwo .Na początek należy zdefiniować co to jest gospodarstwo rodzinne i od tego zacząć .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
osterley    18

oczywiście że obskoczy w 4 osoby 300ha. jak jest sprzęt i łeb na karku to nie robi różnicy czy się ma 100ha czy 600ha.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
KRISS75    39

Gdyby nie Ci mali rolnicy którzy ani się nie rozwijają ani nie zwijają stoję w miejscu. Zamiast kupować po 5ha co roku, mógłbym tych kurdupli łykać całych za małe pieniądze i iść do przodu.

 

Zdradź może od ilu ha zaczynałeś skoro małych rolników obrażasz nazywając kurduplami.Czasami wystarczy błąd podprzedniego pokolenia w rządzeniu i ma się gorszy start.U mnie gdyby rodzice podjęli dobrą decyzję byłoby 50ha+ a tak trudno.Ale nie czuję się dużo gorszy od Ciebie a już na pewno nie żeby nazywać mnie kurduplem.

U mnie wołają po około 80-100 tyś./ha i taki co stoi na o wiele wyższym poziomie niż ja powiedział że nie będzie porywał się z motyką na słońce.

Edytowano przez KRISS75

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Krassus    95

Jak się pojawi ziemia do kupienia to sprzedający będzie musiał zgłosić to ANR podać za jaką kwotę chce zbyć wtedy ANR ogłosi i spośród tych co się zgłoszą wybierze w pierwszej kolejności Mr lub tego co graniczy z daną nieruchomością tak zakłada projekt

 

Który projekt? W niedawnym projekcie PiS czegoś takiego nie było. Takie coś było w ustawie PO ale nie ANR decyduje tylko notariusz i to on musiał poszukać tych którzy mają prawo pierwokupu. Chyba, że PiS nocą znowu coś pozmieniał.

 

 

A ja się czuję obrażony gdy wyzywają mnie od wyzyskiwaczy bo mam więcej ha od reszty i przez to nie pozwalam rozwijać się małym. Dlatego coraz bardziej im przeszkadzam w rozwijaniu się i podbijam stawki czy to dzierżaw czy gruntów na sprzedaż.

Edytowano przez Krassus

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
miwigos    80

300 ha ,dwie osoby bez problemu

Ja swoje dobre 100 praktycznie sam, tylko w żniwa ktoś musi odwozić ,teraz już syn kosi 

Edytowano przez miwigos

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
soltys48    315

Dziś byłem u notariusza i dowiedziałem się, że od 1 stycznia zmieniły się przepisy.

 

I tak zakupując działkę o powierzchni do 1 ha dodatkowo płacimy 2% podatku od wartości (PCC)

 

Kupujący działkę powyżej 1 ha jest zwolniony z podatku, ale tu warunek - po zakupie gospodarstwo musi przekroczyć 11ha.

 

Przykład I:

mam 5 ha swojego pola, dokupuję 5,99 ha np za 150tys zł. Urząd skarbowy kasuje mnie na dodatkowe 3 tys zł. ( wielkość gosp 10,99)

 

Przykład II:

mam 5 ha swojego pola, dokupuję 6,01 ha - urząd skarbowy dostaje 0 zł (wielkość gosp 11,01)

 

 

Podatek PCC pobiera notariusz.

A sprawa wyglada nie dokonca tak bo wystarczy miec kilka dzierżaw i powinno sie uniknąc placenia tego podatku.

http://www.tygodnik-rolniczy.pl/articles/prawo/zakup-ziemi-powinien-byc-zwolniony-z-podatku/

NIe do końca aby nie płacic pcc trzeba mieć ziemię na własność, jeśli posiada się tylko dzierżawy trzeba płacić......

Fajna polemika się tu wywiązała nawet dowiedziałem się,że jestem kurduplem.......Ciekaw jestem który z tych OBSZARNIKÓW zaczynał od zera???Przypuszczam,że żaden.Mi rodzice nie dali na start ani jednego ara, pierwszą ziemię kupiłem w wieku 16 lat na ojca za pieniądze zarobione w Niemczech.....w tej chwili mam 24 ha swojego+dzierżawy i nie narzekam fakt pracuje zawodowo to możecie mnie nazwać pasjonatem, i nie jest prawdą,że dla tzw pasjonatów niema różnicy na ilu ha pracują, równie dobrze można powiedzić,że obszarnikowi nie robi różnicy czy ma 100 czy 300 ha.

Panowie proszę Was nie brońcie małym rolnikom rozwoju!!!!! Każdy kto myśli poważnie o gospodarce chce się rozwijać, a nie bardzo może bo ziemia jest zbyt droga stać na nią tylko spółki, dużych obszarników i co widać w mojej okolicy miastowych biznesmenów.

Co do cen przyklepane 9,61 ha łąk w 6 kawałkach za 100 tysi, zadatek dany i umowa przedwstępna spisana u notariusza  transakcja na początku kwietnia bo muszę kasę dokompletować 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
zetorki12    1932

No też bym chciał się dowiedzieć jak powstawały te kilkuset ha. gospodarstwa .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
osterley    18

A jak miały powstawać - w latach 90 można było kupić za bezcen całe pgr'y. Generalnie kupując wtedy 580ha , połowa na kredyt - kredyt był spłacany w ciągu 5-6 lat.

 

 

To tak jak z nowymi bizonami kupowanymi w 92-93 roku. Kupowało się 4 sztuki, 2 lata w usługach i wszystkie odrobione a co ciekawsze po tych 2 latach pieniądze za nie uzyskane miały dużo większą siłę nabywczą niż to co za nie zapłacone.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
osterley    18

Ja nic bo za młody byłem , ale ktoś z najbliższej rodziny właśnie te rzeczone 580.

Edytowano przez osterley

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
henio2    101

A jak miały powstawać - w latach 90 można było kupić za bezcen całe pgr'y. Generalnie kupując wtedy 580ha , połowa na kredyt - kredyt był spłacany w ciągu 5-6 lat.

 

 

To tak jak z nowymi bizonami kupowanymi w 92-93 roku. Kupowało się 4 sztuki, 2 lata w usługach i wszystkie odrobione a co ciekawsze po tych 2 latach pieniądze za nie uzyskane miały dużo większą siłę nabywczą niż to co za nie zapłacone.

 

Tak można było pod warunkiem że miałeś czerwone korzenie żaden bank nie dał kredytu bo odstki były 30% tyle że miesięcznie co do zarobku na kombajnie to jak kupiłeś za kredyt to na następne żniwa odsetki przekraczały wartość dwóch więc daruj sobie te wywody Ty w tych czasach do przedszkola chodziłeś pewnie Ci tato o tym mówił

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
soltys48    315

Właśnie już ktoś tu pisał, wszystko zależy od poprzedniego pokolenia jaki kto miał/ma start...Moi rodzice nie bardzo myśleli o kupnie w tamtych latach i właśnie dlatego z powodu ich decyzji mam być na gorszej pozycji niż na przyklad Ty??

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


×