Skocz do zawartości
Yvonne

Dziewczyna chce na gospodarke-rolników chętnych brak?

Polecane posty

suzuki18l    9

A Nie nie sprzedaję :P Nie sprzedaje swoich skarbów :D

 

A No już do koszenia, u Mnie na Wsi zaczeli w sobotę kosić już jęczmień ozimy B)

 

 

 

Widzę Kolega prawie jak Mój Sąsiad B) Do Głogowa mam ok 30 km :D

ja do Głogowa 50 km :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

dziewczyny wcale nie myślę że jesteście chłopczycami w zyciu przesiakłyscie tylko męskimi zachowaniami i tyle, dwojga złego taka dziewczyna jest super i nie dziw sie ze ja takie lubię osobiście wolałbym iść na randkę z dziewczyną naprawdę gdzieś w jakieś ruiny, czy na poligon pojechać niż do dyskoteki moze jestem dziwny ale mnie takie klimaty kręcą na maksa co poradzę na to, albo iść gdzieś w jakieś ciekawe miejsce coś zobaczyć to jest to. Am nie obraziła bys sie jak bym cię przykładowo zaprosił na terenowy rajd tak hipotetycznie, pojeździć w błocie powypychać autko pobrudzić sie, jedziesz otwarte szyby a nagle pełno błota w aucie wysiadzasz i wyglądasz jak śliwka w czekoladzie po całości tylko głowa wystaje, nawiasem mówiac tak ciapka dzisiaj posadziłem w polu, bagno ze ło :D Bo co to za radość z dziewczyną któa boi się paznokieć złamać, co nie mówie ze nie podobają mi sie pięknie ubrane kobiety ;) , ale jak by tak połączyc jedno z drugim to normalnie w dechę by było :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

Postanowiłem włączyć się do tematu, bo zauważyłem pewną nieprawidłowość. Temat jak nazwa wskazuje powstał zapewne po to, aby dziewczyny z gospodarstwem, albo chcące pójść na gospodarstwo, przedstawiały siebie i szukały sobie kandydatów, którzy przyszliby na gospodarstwo dziewczyny, bądź przyjęli na swoje. Schodzenie na tematy krowie oraz związane ze zjawiskami atmosferycznymi ma się jak piernik do wiatraka. Nawiasem, sam poszukuję dziewczyny, która nie miałaby nic przeciwko temu, że prowadzę gospodarstwo i to lubię. Woła do roboty nie szukam, tylko towarzyszki życia :)

Tu już tematów typowo matrymonialnych poruszających tematykę związków rolników z rolniczkami jest do licha i ciut ciut. Każdy kolejny za wiele nowego nie wnosi (poza tym że tamten tasiemiec obok już tak szybko nie rośnie) bo raczej już prawie wszystko zostało powiedziane. Każdy pisze co chce i o czym chce. Co do samej gospodarki i dziewczyny na nią chętnej to wnioski snuja się same : chłop zaradny ,qlturalny i obyty (byle nie nerwus lub pijak oraz nie taki co robi aby tylko przeżyć bez jakichkolwiek wyższych celów ), dom ładny , zadbane obejście i mechanizacja na przyzwoitym poziomie , no i najważniejsze ...

... życzliwi teściowie, otwarci na przyjęcie nowego członka rodziny (synowej lub zięcia) i perspektywę rozwijania gospodarstwa przez przyszłe pokolenie.

Edytowano przez rogaliqe

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Relike z tym ostatnim stwierdzeniem się nie zgodze nie ma reguły po prostu. Am mam kuzynkę pannę fajna dziewczyna dogadujemy się bez problemu, najgorszy ten lew jest bo nie dość ze uparty jak głópi to jeszcze chce mieć zawsze rację i wiesz co by było jak dwa lwy, chyba pogotowie musiało by być non stop pod domem, co znowu nie twierdzę że godzenie razem nie było by nie przyjemne nie. :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

Mój ojciec też jest lew (oraz alkocholik) i niestety zawsze musi być po jego myśli nawet jeśli jest w błędzi (co niestety często kończy problemami i kłopotami o których stworzenie posądza resztę rodziny). Także jedyne wyjście to chyba w odpowiednim czasie się powstrzymywać lub zabezpieczać aby mniej lwiatek kłopotało rodzaj ludzki.

Jako waga nie chce być niemiły lub nieuprzejmy ale z powodu charakteru dość duża część lwiątek skazana jest na samotność a istniejące związki z lwem (lub lwicą ) są bardziej narażone na rozpad.

Edytowano przez rogaliqe

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
am1609    0

Tomek a czemu mialabym sie obrazić? mi i bloto i woda wlewająca się podlogą i drzwiami do uaza nie straszna (raz go "dotankowaliśmy" nawet przypadkiem do pełna wodą pokaszlal i jechał) a ile to razy się w błocie siedziało na moście i silniku wisząc... i to na początku ja mężowi mówilam co robić żeby auto wyrwac bez ciągnika i kilka razy się udało bo on nauczony po ciągnik i poszlo.

A co do lwow to "ma być tak i już" albo "nie bo nie" ale lew poglaskany za uchem to dobry lew :) U mnie w okolicy jest sporo lwow w udanych związkach, wszystko zależy od dogadania się :) koziorożce bardziej uparte :)

moj teść i jego druga synowa to lwy i sztamę trzymają równo :) a mieszkają w jednym domu

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

ja tam nie czytam horoskopów i takich problemów nie mam. Nastawienie człowieka to nie od znaku zalezy ale od wychowania w domu i charakteru.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

am uparte jak uparte ale jedno ci powiem nie ma dla nich niemożliego rozumiesz nie ma tak że się nie da może być niemożna ale ze się nie da nie ma. Na lwa jest jedna metoda, pochwalić i już jest twój ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
sebo1986    229

Auta terenowe błoto itp super sprawa po lasach pośmigać :D ja mażę o crossie :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
sebo1986    229

Tak ? nie słyszałem :D nie mam z kim pośmigać :( gdzie jest tylko samemu to słabo.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

sebo z której strony jesteś mów Miechów Proszowiceczy bardziej na południe. Ja tam dziś postanowiłem sobie że do końca roku będzie choper, siedzi mi na sercu harley prawka nie mam ale od lipca idę na nie. :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
am1609    0

sebo poszukaj w necie na pewno są w okolicy tacy zapaleńcy i się umawiają na wspolne wypady albo tak jak u nas wydzierżawili teren (i dobrze bo czasem po polach ryli) i się tam spotykają, jeżdżą, ogniska robią i dobrze się bawią :)

 

eh motory pamiętam jak byłam mala i mnie czasami brat do szkoly podwiózł i dzieciaki tak mi zazdrościly takiego brata i że ma motor :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
sebo1986    229

Też mi chodzi po głowie prawko A :D A orientujesz się coś więcej o tej ustawie bo czytałem że ma być 125 z automatyczną skrzynią czyli lipa. a jak w końcu przeszło to nie wiem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
staszek1s2    2

A Nie nie sprzedaję :P Nie sprzedaje swoich skarbów :D

 

A No już do koszenia, u Mnie na Wsi zaczeli w sobotę kosić już jęczmień ozimy B)

 

 

 

Widzę Kolega prawie jak Mój Sąsiad B) Do Głogowa mam ok 30 km :D

o prosze tak blisko mieszkamy,pewnie nie raz przejeżdzałem przez Twoją miejscowość :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Pewnie z automatem. A mnie kręci ale choper i ten głos tu tu tu normalnie aż jak widze to mi się słabo robi musze tekiego kiedyś przytulić B)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
suzuki18l    9

Tomek a czemu mialabym sie obrazić? mi i bloto i woda wlewająca się podlogą i drzwiami do uaza nie straszna (raz go "dotankowaliśmy" nawet przypadkiem do pełna wodą pokaszlal i jechał) a ile to razy się w błocie siedziało na moście i silniku wisząc... i to na początku ja mężowi mówilam co robić żeby auto wyrwac bez ciągnika i kilka razy się udało bo on nauczony po ciągnik i poszlo.

A co do lwow to "ma być tak i już" albo "nie bo nie" ale lew poglaskany za uchem to dobry lew :) U mnie w okolicy jest sporo lwow w udanych związkach, wszystko zależy od dogadania się :) koziorożce bardziej uparte :)

moj teść i jego druga synowa to lwy i sztamę trzymają równo :) a mieszkają w jednym domu

ja jestem Koziorożec, uparty to może nie, przynajmniej nie rzuca się to , ale nerwus zemnie, byłem z dziewczyną w związku,,LWICA'' rolniczka z krwi i kości , wszystko przy ojcu pomaga w gospodarstwie,nawet prawko na ciągnik, ogarnięta, i to wieś ode mnie, ładna aż miło popatrzeć jak pracuje, były plany wzajemne, szybko chciała szkołę skończyć, i ślub , u mnie mieliśmy zamieszkać, ona chciała, no po prostu cudnie, bo lubiła gospodarstwo i prace związane, wszystko było dobrze, do czasu, z czasem wychodziło , uparta jak diabli, na początku się dogadywaliśmy, z czasem sprzeczki, kłótnie, aż zaczęliśmy się drzeć na siebie i przepraszać i taki styl życia zaczął wyglądać, moje nerwy jej upartość nas zniszczyła, na koniec się powyzywaliśmy i znienawidziliśmy, z biegiem czasu dalej tęsknie, bo dziewczyna super, zawsze dopilnowała bym zjadł zanim pojadę w pole, czy na pole obiadki, cud dziewczyna, nigdy nie chciałem by tak dbała o mnie ale ona i tak swoje (miłe), żałuje , ale cóż pozabijali byśmy się w końcu, teraz ona ma innego bodajże od miesiąca, ja znalazłem inną szybko, ale teraz typowo miastową, i to w dodatku młodszą 6 lat, ja 24 ona 18, na początku super fajnie, teraz jak zamieszkała u mnie, to katastrofa, leń leń, jej życie to 4 ściany laptop i komórka fb, nie raz mówię idź chociaż się przejdź, nie wiem zobacz co robię, czy może mamie pomóc, czy cokolwiek, nic ją nie interesuje , nie wiem czy tak dziewczyny miastowe już mają, bloki itp, ograniczenie, że ze szkoły dom komp, i tak się to życie kręci bez sensu, długo ten związek nie pociągnie, mam nadzieje że w ciążę nie zaszła, matka już mi gada że biedę będę miał z nią , jej słów bym nie brał do siebie, ale i mnie samego już to wkurza, ona nic nie zrobi, wszystko ja kolacje śniadanie, itp, nawet nie chce się uczyć czegokolwiek, ale jak zjadę po robocie zmordowany masarzyk zrobi , a dobra zanudzam szkoda gadać, tak opisałem może ktoś coś z tego wyciągnie że rożnie to bywa , i nie jest tak że nie ważne charaktery, byle by się kochać , to jest stare i nie prawda . jak coś do mnie, jakieś pouczenie, czy pytania , śmiało :) może ktoś mi coś podpowie, może ja jestem dziwny

Edytowano przez suzuki18l

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
am1609    0

to ty ją kopnij w d... zanim nie jest za póżno. Ale to moje zdanie jako kobiety i nie mam prawa ci się wtrącać.Tylko jak sam czujesz że to nie to, to nie ma sensu dalej sie męczyć. Ja się meczyłąm 7lat i dopiero to do mnie dotarlo jak wyjechal za granice że chcę czegoś więcej od życia i że to już nie milośc a przyzwyczajenie tylko. I nikt i nic mi już nie zwróci straconego czasu. Ja mam męża, tamten chłopak mieszka w Warszawie ma synka życie sobie ułożyl i czasami piszemy do siebie jak kumple co tam słychać. Może to że on nie chcial iść na gospodarkę, może że sporo starszy(7 lat) a może nasze charakterki on koziorożec ja panna i noże lataly...

Ale jedno wiem na pewno że lepiej być samemu niż samotnym w związku z osobą co tylko bierze a nic od siebie nie daje.

Zyczę Ci powodzenia :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Chłopie za bardzo odpuszczałęs z tamtą ech lwy są jakby powiedzieć głupie trzeba je cąły czas doceniać bo sie robią wredne, ale jest łątwy sposób aby poszła po rozum do głowy ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
izolda789    12

Suzuki ja miałam podobnie, też się 2 mocne charaktery spotkały i sie rozd*pcyło. Ale czasem o to chodzi w życiu że jak się nie wie że coś było dobre to los nam stawia na drodze okazje żeby zrozumieć to i owo. Ale też jeżeli się nie umieliście dogadać to albo trzeba było poszukać pomocy z zewnątrz albo rzeczywiscie dac spokój i sie nie meczyc. Jeżeli nie satysfakcjonuj się obecny związek to też nie ma się co meczyc. Jeżeli czujesz coś do byłej to moze spróbuj się dogadać, a jeśli nie to szukaj dalej, Wartościowych dziewczyn jest wbrew pozorom dużo

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
gienio007    3

Suzuki , ja też jestem "koziorożec" , Lecz 15 lat starszy od Ciebie . Wybuchowy , wyrywny i mało opanowany , a małżonka cierpliwy i uparty "Lew " Teraz 13 lat po ślubie , to już dzieci się wstydzimy i jest spokój , ale na początku było tak jak i u Ciebie . W dzień się kłóciliśmy a w nocy godziliśmy i dla tego mamy właśnie 4 wspaniałych dzieciaków . Kopni w zadek mości miastową pannę i szukaj prawdziwej miłości na dobre i na złe . Jesteś młody , świat przed Tobą .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
suzuki18l    9

suzuki zrób tak jak pisze am na początku :)

słuchaj, wiesz jak jest , rolnikowi ciężko(mało powiedziane) ciężko znaleźć dziewczynę, i ja tak się trzymam bo jest, wiem że to chore, w ogóle to jakoś meczę się , w tych związkach, nie tak to sobie wyobrażałem, na pewno trzeba znaleźć tą swoją drugą połówkę , tą z kturą życie stanie się łatwiejsze , szczęśliwsze, z uśmiechem na twarzy ,

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


×