Skocz do zawartości
kmwtw87

Opłacalność produkcji warzyw

Polecane posty

kmwtw87    0

Witam,

moje pytanie zostało zawarte w temacie. Doprecyzuję tylko, że chodzi mi tutaj o to ile trzeba mieć ziemi. Mianowice, mam na myśli produkcję buraczków ćwikłowych, marchwi, cebuli, ewentualnie ziemniaków. Na te buraczki, marchew i cebulę myślę, że była by możliwość kontraktacji w lokalnym zakładzie przetwórstwa i na to bym chciał tylko liczyć, ponieważ nie chciałbym się bawić w pakowanie itd. Ziemniaki to raczej ostateczność ... w pobliżu raczej nie ma żadnego zakładu skupującego ziemniaki.

Z góry dziękuję za odpowiedzi.

Pozdrawiam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Kilka lat temu wspólnie z rodzicami mieliśmy 1ha buraczków, były zakontraktowane i właśnie przed tym przestrzegam cene za kilogram zaoferowali 7gr!!!!!! i powiedzieli ze to i tak w zupełności wystarczy bo 5gr kosztuje produkcja chyba och*j.....:D dlatego wiem i znam osoby które na 10 ha gospodarstwie lepiej sobie radza niżeli 50 ha. poporstu rotacja duza w ciagu roku upraw jest. NAJWAZNIEJSZE MUSISZ MIEC PEWNY I ZABEZPIECZONY CENA MINIMALNA KONTRAKT.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
kmwtw87    0

Kilka lat temu wspólnie z rodzicami mieliśmy 1ha buraczków, były zakontraktowane i właśnie przed tym przestrzegam cene za kilogram zaoferowali 7gr!!!!!! i powiedzieli ze to i tak w zupełności wystarczy bo 5gr kosztuje produkcja chyba och*j..... :D dlatego wiem i znam osoby które na 10 ha gospodarstwie lepiej sobie radza niżeli 50 ha. poporstu rotacja duza w ciagu roku upraw jest. NAJWAZNIEJSZE MUSISZ MIEC PEWNY I ZABEZPIECZONY CENA MINIMALNA KONTRAKT.

 

7 gr to trochę śmieszne .... później się dziwić, że nie opłaca się uprawiać ziemi .... czyli mówisz, że dbając o to co się ma na 10 ha można by się utrzymać ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wiadomość z agroFakt.pl

Wg mnie tak mam znajomych ze studiów troche foli troche pod gołym niebem i daja rade wiesz niby 3 misiace pracujesz ciezko ale sie oplaca ja sma mam ogórki na areale 40arów (gruntowe) i co roku mam z tego około 7-8tys a warzywa siejesz marchew sprzatasz i jeszczekapucha albo salata 2 raz Ci plon wyda brokuła i kalafior dochodowy z 1 ha mozna spokojnie 20koła wyciagnac ale strasznie duzo pracy i ryzykowny w uprawie ze wzgledu na zacieiowanie terenu nasłonecznienie itd.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
kmwtw87    0

Wg mnie tak mam znajomych ze studiów troche foli troche pod gołym niebem i daja rade wiesz niby 3 misiace pracujesz ciezko ale sie oplaca ja sma mam ogórki na areale 40arów (gruntowe) i co roku mam z tego około 7-8tys a warzywa siejesz marchew sprzatasz i jeszczekapucha albo salata 2 raz Ci plon wyda brokuła i kalafior dochodowy z 1 ha mozna spokojnie 20koła wyciagnac ale strasznie duzo pracy i ryzykowny w uprawie ze wzgledu na zacieiowanie terenu nasłonecznienie itd.

 

mnie by właśnie o coś takiego chodziło .... trochę folii ... resztę w polę i myślę, że jakoś by się przetrwało cały rok. Problem może być z tym, jak czytałem na forum, że niektóre zakłady przetwórstwa zwlekają z zapłatą za warzywa ..., wtedy robi się mało ciekawie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

TAK MINIMUM 180DNI TERMIN PAŁTNOŚCI I CO GORSZE MOZE BYC ZAKLACZIK ZE CENA TAKA JAKW MOMENCIE WYPŁATY ZOBOWIAZANA CO WSKAZUJE NA TO ZE MOGE cI OBNIZYC A NIGDY PODWYZYC POLECAM DUZE HURTOWNIE LUB PRZETOWRNIE

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
robo1980    42

wg mnie jak ktoś ma małe gospodarstwo to lepiej na wolnym rynku sprzedawać niż kontraktować.gotówka do ręki i po kłopocie.parę lat do tyłu miałem patisony zakontraktowane to kasę po 5latach odzyskałem jak komornik odzyskał.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
jjacekk4    3

potwierdzam nie potrzeba wielkich areałów żeby oddawac za grosze u nas w małopolsce są małe gospodarstwa ok 10 ha ale jak dobrze kombinujesz to masz lepiej jak na 50 ha sadzimy wszystkiego po trochu np w takim sensie fasolka szparagowa po 10 ar co np 2 tygodnie wsiewa sie nową i masz cały sezon przez kilka miesiecy, jak ta fasole zbierzesz sadzisz na miejsce np 5 tys kalafiora albo kalarepy czy cos innego także sprzedaje sie po giełdach targowiskach ale np bierzesz za to większe pieniądze w sumie nie jest źle

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
kmwtw87    0

potwierdzam nie potrzeba wielkich areałów żeby oddawac za grosze u nas w małopolsce są małe gospodarstwa ok 10 ha ale jak dobrze kombinujesz to masz lepiej jak na 50 ha sadzimy wszystkiego po trochu np w takim sensie fasolka szparagowa po 10 ar co np 2 tygodnie wsiewa sie nową i masz cały sezon przez kilka miesiecy, jak ta fasole zbierzesz sadzisz na miejsce np 5 tys kalafiora albo kalarepy czy cos innego także sprzedaje sie po giełdach targowiskach ale np bierzesz za to większe pieniądze w sumie nie jest źle

a jak jest z wjazdami na giełdy? może zdarzyć się i tak, że mogę pocałować klamkę i nie wjechać w ogóle na giełdę? nie jest tak, że na giełdę wjeżdżają "stali bywalcy"?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
leniwiec    0

Ale to nie chodzi o jakieś ryneczki tylko raczej o rynki hurtowe typu zjazdowa w Łodzi czy Bronisze w Warszawie. Tam zawsze możesz jechać

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
jjacekk4    3

na gielde hurtowa wjeżdża każdy a na targowisko to z reguły masz np wykupiona rezerwacje miejsca i płacisz za miesiąc u mnie jest tak że np czegoś mam wysyp dziadek jedzie na gielde hurtowa np z kalafiorami a wraca z ziemniakami marchwia cebula wszystkiego po trochu dokładam swojego po trochu i na detal i sie kreci, cała rodzina zapierdziela na kilku hektarach a i tak rąk brakuje

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
kmwtw87    0

Ale to nie chodzi o jakieś ryneczki tylko raczej o rynki hurtowe typu zjazdowa w Łodzi czy Bronisze w Warszawie. Tam zawsze możesz jechać

o taką giełdę mi chodzi, bo do nich mam najbliżej. Tylko właśnie chodzi mi o to czy na takich giełdach nie pocałuję klamki? bo będzie np przepełniona już?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
jjacekk4    3

to poczekasz pod bramą :) jedz zapytaj faceta na bramie jak to wygląda o której najlepiej przyjechać każda giełda się swoimi prawami rządzi

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
timasz    52

potwierdzam nie potrzeba wielkich areałów żeby oddawac za grosze u nas w małopolsce są małe gospodarstwa ok 10 ha ale jak dobrze kombinujesz to masz lepiej jak na 50 ha sadzimy wszystkiego po trochu np w takim sensie fasolka szparagowa po 10 ar co np 2 tygodnie wsiewa sie nową i masz cały sezon przez kilka miesiecy, jak ta fasole zbierzesz sadzisz na miejsce np 5 tys kalafiora albo kalarepy czy cos innego także sprzedaje sie po giełdach targowiskach ale np bierzesz za to większe pieniądze w sumie nie jest źle

 

Aajkie teraz sa realne ceny sprzedazy fasolki szparagowej, kalafiora oraz brokula? bo mam znajomego z kwidzyna i mowi ze na tych warzywach najlepiej sie wychodzi.

Jeszcze ciekawi mnie jaki plon tych warzyw mozna uzyskac na srednich ziemiach 4 klasy?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
jjacekk4    3

to wszystko zależy bo pierwsze fasole koperki rosną pod folią obsada kalafiora, brokuła np 85 dni to ok 35 tysiecy sztuk na hektar cena jest różna trafisz tydzień że kalafior na giełdzie kosztuje 2,5- 3 zł sztuka a w drugim już złotówke za sztukę jak masz cały sezon to uśredni ci się, z brokułem w lecie trochę gorzej bo jak jest gorąco to za szybko rośnie to nie ma co przesadzać z ilością ale na jesień i wiosnę jest ok cena 1,5-2 zł szt w tamtym roku na jesieni a w lecie to ogórki dobrze schodzą, obierana cebula, papryka z tuneli także jak jest wszystko dobrze poustawiane to nie ma źle

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
John175    33

Z tymi giełdami to szarganie, robi się lipa, bo ludzie w marketach kupują, a do  pracy ludzi z patologicznych sfer (inni nie przyjdą) też nie ma. Na giełdzie nie sprzedasz po przestaniu tam 18 godzin i towar w śmietnik.

Zakłady znowu lecą w kulki z cenami i płatnościami.

Na markety dostać się z towarem to trzeba mieć tego pełno i linie do pakowania takie jakie życzy sobie market.

Ogólnie ciężko ale lepiej jak na zbożu, rzepaku tylko z większym ryzykiem.

A czytając wypowiedzi rolników z centralnej Polski (Łódzkie) to wiem, dlaczego handlarze z Łodzi przywożą tańszy towar do Gdyni niż miejscowi, gdzie z Łodzi koszty transportu są przecież....no ale jak tam robią za bezcen, cała rodzina się babrze, nie liczą strat ani zysków (chociaż po ich cenach to zysków nie ma)...i po co to...? żeby dorobić handlarzyka który to przewiezie tylko...?! 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Tomek42    20

Na każdy rynek w każdej branży jest z początku ciężko wejść , tak było jest i na pewno będzie i niestety trzeba we wszystkim zapłacić tak zwane frycowe , na pewno to zniechęca a nawet czasem odrzuca ale pewna determinacja da z czasem efekty , potem się poznaje pomału klientów ,rynek zbytu i zapotrzebowanie ,w tedy można i  trzeba się dostosować a rynki zbytu same się znajdą a po części i nawet do domu będą przyjeżdżać.  

  Oczywiście to jest dość ogólnie zobrazowane  bo każdy rok jest inny od drugiego , są urodzaje i nie urodzaje a co za tym idzie rynek zawsze nie równy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
janciu1    0

Wiadomo że odrazu chciało by się zaraz nie wiadomo co jak to w życiu trzeba troszkę się pobawić pojeździć zapoznać z rynkami hurtowymi, bo teraz nie problem jest wyprodukować tylko sprzedać. Wiem sam coś o tym bo jeźdze już jakiś czas tak jak ktoś wyżej napisał trzeba poznać klienta bo jak człowiek jeździ non stop to również cię znają i wiesz już mniej więcej co i jak, ale to trzeba pojezdzić któryś rok by się zapoznać z tematem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
John175    33

Ok załóżmy  że na początek siejesz 1 ha marchwi, 1 ha pietruszki, 1 ha selera, 1 ha buraczków i jak to sprzedać i gdzie? nie za bardzo widze, aby sprzedać to na jednej giełdzie, pomimo, iż te warzywa w miare łatwo przechować i można je sprzedawać przez "ruski rok"...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Tomek42    20

Dla mnie to już bardziej prawie przemysłowa produkcja:), to większą część trzeba by do przetwórni oddawać ,oczywiście po wcześniejszym tego załatwieniu , a resztą można się pobawić na giełdzie 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
John175    33

4 ha to nie przemysł :D

Też tak myślałem, ale dzwonie po zakładach to nie bardzo są zainteresowani nowym kontrahentem albo mówią, że w połowie lutego się zgłosić, a wtedy to już za późno bo nie wiadomo ile ha zostawić pod warzywa...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Tomek42    20

No właśnie i człowiek nie wie co zrobić , ale tak jak gdzieś wcześniej mówiłem jednak trzeba najpierw te tak zwane frycowe zapłacić i coś zaryzykować albo z początku mniejsze ilości i wbijać się pomału żeby ograniczyć straty.   W sumie to odpowiadając tu na forum sam też chciałbym uzyskać wiele rad na takie tematy , wiedzieć jak i ile czego rypnąć i mieć zbyt , bo 4 ha to może nie przemysł ale jednak ilość mała też nie jest i co za tym idzie to strata też nie mała w razie nie powodzenia , zboże to zboże nie sprzedaż to ciepnie się gdzieś jak jest miejsce i poleży a z warzywami to już nie tak :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
janciu1    0

Panowie jest ryzyko jest zabawa, a mówicie o tych 4ha jakby to było nie wiadomo ile znam ludzi co mają po 8-10ha warzywek i prawie wszystko na giełdach hurtowych rozwalają więc musicie sami podjąć decyzje co i jak... a wiadomo im ładniejszy ma się towar tym lepiej się sprzedaje.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Tomek42    20

No zgadza się my też nie robimy tego od wczoraj ale ja np. nie robię tego z dziada pradziada którzy ten rynek znają od podszewki, z truskawką też się śmiga na giełdy i nie raz jest że zanim wjedziesz to wyjeżdżasz i bus pusty a czasem nie dość że odstoisz to i gnoju przywieziesz do domu :), właśnie tu jest miejsce aby rozwijać wiedzę , tak myślę , bo kto pomoże rolnikom jak oni sami sobie nie spróbują choć trochę pomóc :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
janciu1    0

No racja Tomku nikt inny nie pomoże.... a co nie którzy są tacy że po co ma komuś mówić co i jak żeby miał lepiej od niego! Też jeźdze po giełdach od 8lat i mówię ze swojego doświadczenia jak jest sam musiałem się wkręcić nikt nie pomógł mi a teraz mam klijenta znają mnie wiedzą co i jak i jak się jeździ non stop , ale (non stop) nie oznacza codziennie. I jak to cenny naszych towarów na giełdzie raz więkisza raz mniejsza jakaś średnia zawsze tam wyjdzie. I jeszcze co do klijenta są tacy co musisz im troszkę kucnąć z ceną ale za to dużo bierze i są tacy co można podbić cene i też jest ok prawa rynku. Więc nic innego już chyba nie da się powiedzieć tylko zaryzykować i później okazę się czy było to opłacalne.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


  • Podobna zawartość

    • Przez AdamBa
      Mam 11 ha i znajomi gospodarze mówia mi zeby zaczac hodowac jałowki i jak doroosna to je zacielic i na sprzedarz oraz hodowac rownierz byczki i do rzezni
    • Przez tymtus
      Siemka. Chciałbym wam przedstawić moje wyliczenia dotyczące nakładu na zboża, oraz zysku, jeżeli macie jakieś spostrzeżenia, czy coś się nie zgadza to piszcie
       
      http://www.fotosik.p...4a29d43a8c.html
    • Przez Zaremski24
      Witam!
      Mam niecałe 8 ha i chciałbym się zabrać za uprawę szparagów. Jestem jednak kompletnie zielony w tym temacie. Byłbym wdzięczny gdyby ktoś mi tutaj wszystko po kolei opisał i wytłumaczył tak bym wiedział jaki jest czysty zysk z jednego hektara. Klasa ziemi, którą uprawiam to 5,6
      Z góry przepraszam gdy nie będę często odpisywał ale nie ogarniam jeszcze nowego forum
    • Przez Michal2401
      Witam. Mam do dyspozycji ogród 3 a ( 300 m2 ), jestem nastolatkiem,pasjonuje się w rolnictwie. Mam zamiar sadzić tam warzywa w gruncie, aby trochę zarobić grosza własnymi rękoma. Czy możecie mi polecić co mogę uprawiać, aby dużo nie inwestować, sprzedać po ludziach i adekwatnie do tego zarobić. Myślałem nad ogórkami, pietruszką, porem i selerem. Mam także potencjalnych większych odbiorców tzn. bary- catering itp. Co o tym sądzicie?
    • Przez dawidursus323
      Hey. Dzisiaj plewiłem mój bób. Miałem go bardzo zachwaszczonego bo przez 2 tyg lało i nie sie nie dało zrobić a ziemia to glina. Wiekszosc chwastów to 20% osty, 70% zboże [w tamtym roku na polu był owies i to jego jest najwiecej] i 10% inne. Co na nastepny rok zrobić aby zniszczyć te nasiona przed sadzeniem aby tyle tego nie rosło? roundap? gleboka orka?
×