Skocz do zawartości
Zaloguj się, aby obserwować  
Gość Profil usunięty

U-R-S-U-S 1604/1614 - Technicznie

Polecane posty

XMK13    365

kolego @XMK13 a na jakiej podstawie uwazasz, ze pompa rotracyjna czy w ogole jakakolwiek inna da mniejsze spalanie?

To "prawda ogólna", że pompa rozdzielaczowa jest oszczędniejsza od sekcyjnej. Teraz już nie pamiętam dlaczego. Silniki Perkinsa i MWM - uznane za najoszczędniejsze silniki swoich czasów - miały właśnie pompy rozdzielaczowe.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

Wysterowanie (...) nie stanowi dla mnie problemu,temat jest mi bliski i spokojnie do ogarnięcia, chodzi właśnie o warunki do dobrania odpowiedniej sprężarki, pompy itp. Czyli Hamownia jest nieodzowna w takim wypadku...

Mając na uwadze fakt że ten traktor ma już niebawem mieć masę roboty do wykonania w polu, mało logiczne się teraz wydaję ażebym (o ile w ogóle, bo się przeraziłem kosztami i nakładem pracy jaki trzeba włożyć...) grzebał, rozbierał, itd.. przy silniku.

Mając trochę czasu, wolnych środków, dostęp do hamowni myślę że można by było jeszcze sporo uzyskać ze starego Z 8602 ograniczając przy tym jego apetyt na ropę.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wiadomość z agroFakt.pl

Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

Z czwórką sobie poradzi, ja miałem nadzieję że z BDT-7(ponad sześć metrów) dam rade pociągnąć ale niestety. Optimum to cztery metry.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Alchemik    31

Od biedy za hamownię może robić przyczepa z ładunkiem i równa długa droga. Przy rozpędzaniu na wysokim biegu (długi czas rozpędzania) z niskich obrotów do maksymalnych, mierząc prędkość obrotową (kół, lub silnika)-jak zmienia się w czasie, można przeliczyć i wyrysować przebieg momentu obrotowego (ale na kołach - tylko, że tu nie ma dużych prędkości pojazdu i przebieg będzie bliski temu na silniku). Jak będziemy korzystać nawet w różnym czasie z tej samej przyczepy ( ciśnienie opon, ten sam ładunek) wyniki powinny być wystarczająco porównywalne. Będziemy mieli wtedy porównanie czy już mamy tą moc co wcześniej, czy jeszcze zmieniać ustawienia

Na początek zmierzył bym bez modyfikacji ciśnienie doładowania jakie w przybliżeniu, przy jakich obrotach pod obciążeniem się pojawia. (kiedy "budzi się" ta turbosprężarka która jest i kiedy pompuje)

Jak będzie sterowanie elektroniczne i ma być VNT to od razu też robiłbym pedał przyspieszenia elektroniczny.

Na początek jak jest nawet pompa czysto mechaniczna podkręcić dawkę na pompie paliowej i sterować jej dźwignia serwomechanizmem.

Mierzyć przynajmniej elektroniką na bieżąco:

doładowanie

położenie pedału przyspieszenia

obroty silnika

+ ewentualnie

temperaturę w dolocie

temperaturę spalin

i ewentualnie sporo innych

 

Obserwując zadymienie, jeżdżąc do i z powrotem z naszą przyczepą tworzyć mapy

doładowania i dawki paliwa.

Dla spokoju można zamontować przepustnicę do awaryjnego gaszenia jak silnik zacznie się rozbiegać :)

 

VNT się dużo nie interesowałem, bo ostatnio bliżej mi do silników benzynowych. Największa VNT garretta mi się kojarzy to GT2559V (trzeba by chociaż popatrzeć przy jakich silnikach pracują), ale mapy kompresora nie widziałem i nie wiem czy na pewno spokojnie starczy do osiągnięcia mocy maksymalnej.

Większe turbosprężarki ze zmienną geometrią ma chyba Holset (VGT)

Pytanie jeszcze jaką sprężarkę za ile dostaniemy?

Dobrze byłoby obmierzyć wymiary wirników oryginalnej sprężarki, albo je znaleźć.

 

W VP 44 bym się nie pchał, tylko w miej awaryjną odmianę (z innego forum: "właściciele silników z VP44 dzielą się na tych którzy ją naprawiali i na tych którzy będą naprawiać"). Może coś starszego, ale na elektronice którą łatwiej wysterować?

Do zabaw z kątem wtrysku i jego optymalizacji w celu uzyskania niskiego spalania już na pewno byłaby potrzebna prawdziwa hamownia i to na sporo godzin. Wtedy próbować i tworzyć własne mapy ....

Przy zmianie pompy wtryskowej pewnie i wtryskiwacze inne trzeba by dobrać (Co tam podejdzie?).

Jak jest doświadczenie i dostęp do mocno tanich "gratów" może warto i tu wpakować common rail (wielofazowy wtrysk i mnóstwo możliwości)?

 

Ale to wszystko jest dla kogoś komu grzebanie sprawia radość i nawet jak pieniądze nigdy się nie zwrócą będzie zadowolony, że stworzył coś swojego.

Przy okazji tego grzebania można dorzucić Nm i KM

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
dexterek    83

pewnie, ze mozna tak sobie hamownie z przyczepka zorganizowac, ale ja bym chyba wolal sie w tym czasie piwka napic, bo jak mialbym ochote bawic sie w to, co opisal kolega @Alchemik, to bym sie wybral na polibude na budowe maszyn, a nie na rolnictwo:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
qawsedr    1

W silnikach 3 cyl. Ursusa (Perkinsa) były montowane pompy rozdzielaczowe, ale można też kupić zwykłą sekcyjną pompę. Wydaje mi się, że spokojnie można zmienić pompę wtryskową i osiągnąć oczekiwany efekt. Jedynym problemem jest montaż.

Z daleka słychać gdy ktoś ma zamontowaną w silniku 3 cyl. Perkinsa pompę rzedową. Moim zdaniem wpływa na to predkość podawania paliwa do cylindra. Czy koś jest w stanie wskazać, jak prędkość podawania okreslonej dawki paliwa do cylindra wpływa na osiągi silnika?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

Nie ma czegoś takiego jak prędkość podawania paliwa. Prędkość ruchu tłoczka w pompie w położeniu końcowym i tak wynosi zero, zarówno w pompie rzędowej jak i rotacyjnej. Natomiast przewaga rotacyjnej jest taka, że automatycznie zmienia się kąt wyprzedzenia wtrysku zależnie od dawki paliwa i tylko to powoduje różnice w pracy silnika.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Alchemik    31

Jakby znaczenie miał tylko kąt wtrysku to życie projektujących silnik i układy zasilania byłoby proste. Mimo takiego samego kąta i tej samej wtryskiwanej dawki czas wtrysku może być różny. Na dokładkę jeszcze nawet jak wtrysk trwałby tak samo długo to może mieć różny przebieg. Opisują to krzywe rozkładu ilościowego w czasie wtrysku. Najłatwiej to zobaczyć po kształtach "fali" poruszających elementem tłoczącym w pompach VE, gdzie przy praktycznie identycznej pompie, mamy różnicę praktycznie tylko w kształcie "fali". Na przebieg wtrysku ma wpływ bardzo wiele czynników wzajemnie na siebie oddziałujących (nawet długość, czy grubość przewodów zasilających wtryskiwacze)

Mamy też charakterystyki prędkościową pompy, ale nie wiem czy pytającemu o to chodziło.

Jest też coś takiego jak prędkość wypływu paliwa, ale tego bardziej używa się do opisu wtryskiwaczy.

 

 

/

pewnie, ze mozna tak sobie hamownie z przyczepka zorganizowac, ale ja bym chyba wolal sie w tym czasie piwka napic

 

Jeden lubi ogórki, a drugi ogrodnika córki. :)

 

/

Założyciel tematu jeszcze myśli nad jakimiś zmianami i orientował się w temacie?

Czy temat umarł?

Ta turbosprężarka w tym silniku to najprawdopodobniej jakaś pochodna K27 KKK, bo można spotkać, że zestawy naprawcze łożyskowania turbosprężarki na zagranicznych aukcjach do KKK niby pasują też do Zetora. Chyba że to błędna informacja spowodowana zbieżnością nazw. Jeśli da radę podpasywać, na próbę szedłbym w podmianę muszli turbiny z wersji z zaworem WG

Edytowano przez Alchemik

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
qawsedr    1

Przez prędkość podawania paliwa rozumiem, podanie takiej samej dawki paliwa w różnym czasie, w odniesieniu do stopnia OWK. Nie chodziło mi o charakterystykę prędkościową pompy.

Zarówno w pompie rzędowej jak i rotacyjnej VE koniec tłoczenia następuje przed osiągnięciem przez tłoczek położenia końcowego.

W pompie DPA stosowanej w silnikach perkins, początek tłoczenia paliwa zależy od dawki jak również prędkości obrotowej.

Są również pompy rzedowe ze zmiennym poczakiem tłoczenia, zależnym od dawki paliwa.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

Witam

Mam pytanie, czy istnieje rozpiska (mapa) momentu obrotowego dla tego ciągnika: (1604/1614) silnik Z 8602.12 ?

Czy ktoś z was może posiada takie dane ?

 

... znalazłem dane dla dwóch wartości :

 

przy: 1600rpm ->moment obrotowy to: 520Nm

przy: 2200rpm ->moment obrotowy to: 482Nm

 

Potrzebuje przynajmniej siedmiu wartości w skali: 600-2200 rpm.

rpm - 600

rpm - 800

rpm - 1000

rpm - 1200

rpm - 1400

1600 - to już mam

rpm - 1800

rpm - 2000

2200 - to już mam

 

Ewentualnie maksymalnej mocy na danych obrotach, wtedy to sobie już wyliczę.

 

@Alchemik, temat nie umarł, zbieram dane ...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się

Zaloguj się, aby obserwować  

  • Podobna zawartość

    • Przez PronarekP5
      Ci którzy mają lub jeżdżą tym URSUSEM jaka wygoda jazdy czy da sie radia słuchać jak idzie w polu itp. itd.
    • Przez Jarekborys
      witam wszystkich, mam problem, zależy mi na tym aby ciągnik ursus c 330 współpracował z opryskiwaczem którego belkę polową rozkłada się hydraulicznie. Założyliśmy nową pompę hydrauliczną, nowy rozdzielacz na błotniku na dwa wyjścia ( bo tyle jest potrzebnych do opryskiwacza) no i pojawia się problem, wydatek oleju i jego ciśnienie jest wciąż prawdopodobnie zbyt małe ponieważ kilka razy podniosłem belkę polową, rozłożyłem ją, wykonałem oprysk, ale za którymś razem jak już olej był zbyt ciepły to po prostu nie mogłem już podnieść złożonej belki (bo aby ją rozłożyć najpierw muszę ją unieść kilkanaście centymetrów aby wysunęła się z zabezpieczeń) Stan oleju w skrzyni jest w górnym stanie, filtr jest czyściutki, nie wiem co mam zrobić? Może ktoś ma jakiś pomysł? Jak mogę rozwiązać ten problem? Potrzebuję dwa wyjścia hydrauliczne (wydatek oleju i powrót) Podpowiadano mi już abym założył na wałek pompę od ładowacza czeskiego i wtedy miałbym duży wydatek cieczy ale nie miałbym już możliwości napędzania opryskiwacza od WOM czyli ten pomysł odpada.
    • Przez michal8899
      jestem na kupnie valtry a72 na 20 hektarowe gospodarstwo plus troche usług i jestem ciekawy jak sprawuje sie ten ciągnik przy pługu, agregacie, talerzówce, kosiarce itd.
    • Przez MrJareczek
      Chodzi mi głównie o to jak pasowałaby do gospodarstwa o areale około 20 hektarów - czyli około 80 KM. Pytam się bo mam dylemat między New Hollandem, Casem a Valtrą, a poza tym Valtra kojarzy mi sie zawsze z pracą w lesie
    • Przez kokosik12
      Witam serdecznie. Mam Władimirca z 87r. jest to bardzo dobry i wdzięczny traktor lecz ma jedną (małą) wadę. :mellow: . Dlatego więc chciałbym spytać co myślicie o podwyższeniu mocy poprzez wymianę silnika na piękny cztero cylindrowy z mercedesa w123 ''beczka''. myślę że poj. 2.4-3.0 powinna wystarczyć. Ma on ok. , z tego co pamiętam od 60 do 125 KM przy ok. 4000 obr/min. Wiem ze skrzynia biegów może tej mocy nie wytrzymać lecz gdyby zrobić ogranicznik wciśnięcia pedału gazu to może udało by się uzyskać jakieś (przy silniku 125 konnym) 50-60 KM przy obrotach rzędu 1900-2000 obr/min. i to by były maksymalne obroty. oczywiście pomyślałem także o wałku sprzęgłowym , który należało by wzmocnić(pogrubić). poza tym oczywiście jakaś nowa rama pod silnik.
      Dzięki temu mój nie zastąpiony władzio miał by bardzo przyjemny dźwięk no i trochę więcej koni.to tylko jedna z przemian. w mojej koncepcji praktycznie sam korpus skrzyni bięgów i zawartość pozostaje seryjne. Może się uda.
×