Skocz do zawartości
dawidozo56

fendt 309 lsa

Polecane posty

Wybrane dla Ciebie
pawelol111    718

Jak się spodziewasz że kupisz za 50 tys i nic nie dołożysz to się możesz rozczarować. Ciągnik prosty i mocny ale już swoje lata ma. W naprawie drogi ale jak coś naprawisz to masz na pare tys mth spokój. Byle koło od skrzyni 2-3tys, łożyska też drogie ale idzie to obejść - można kupić np SKF lub FAG tyle że bez znaczka korbanka i jest za 30% ceny. Proponowałbym jednak rozważyć Ursusa 5314 lub 5714 jeśli masz koło 70 tys i nie chcesz wielkich pieniędzy na remonty wydawać.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wiadomość z agroFakt.pl

pawelol111    718

72KM, 5714 będzie miał ok 80KM. Wiem, Fendt kusi ale trzeba rozeznać czy lepiej płacić 3tys za jakąś czujkę czy inne draństwo czy kupić 5714 i np te 3 tys zainwestować w coś tam w ursusie. Pewne jest ze będzie młodszy bo z lat 2003-2009 a Fendt.... lata 80. I czego się spodziewać? Że ciągnik nic nie robił, że ma 5tys mth? Znam przypadek gdzie w serii 600 z lat 80 po 30 latach zrobiono dopiero sprzęgło ale właśnie... może Ciebie czeka wymiana tego sprzęgła. I co? Koszty.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
szpadel2012    0

To wszystko co ci się trafi , kupiłem fendta 306 80r do paszowozu kręci idealnie 3 zakresy obrotów wałka; motor ziher spalanie podobne jak w zetorze stare to ale się kręci co do czesci rynek jest tak nasycony zamienikami lub z demobilu że niejst tak zile no chyba że to razy 10. na co trafisz

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
pawelol111    718

Są elementy których nie kupisz tylko od korbanka trzeba - choćby elementy skrzyni biegów. Jak stać na Fendta to i powinno stać na remont.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
zenek_19    4

skrzynia w nowych czesciach droga niema co sie pytac u korbankow szkoda czasu tylko uzywki ewentualnie cala skrzynia na czesci raz tylko zapytalem z ciekawosci u korbankow o ksiazke napraw seri 300 cena 1700zl + vat w GB ta sam ksiazka w servisie fendta ok 800zl ogolnie to niema co sie stresowac naprawami jak cos znajdziesz ladnego w okolicach 9000-10000tys godzin to jeszcze bedzie smigac pozdrawiam a do ursusa to niema co porownywac

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
kameleon330    2

Nie chce zakładać nowego tematu więc napiszę tu.

Kolega potrzebuje tylnej ramki od okna (fendt farmer 309 ls) bo stara zgniła.

Gdzie można taką znaleźć?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Mam Fendt 309 ls i nie nażekam kupiłem go za 4000 euro w opłakanym stanie w miare go doprowadziłem do stanu a z czesciami nie ma żadnego problemu warto kupic jak mam co tydz naprawiac to wole takiego i wiem co mam chodzi bez nazekania mało pali i na dodatek szybki jest


Nie chce zakładać nowego tematu więc napiszę tu.
Kolega potrzebuje tylnej ramki od okna (fendt farmer 309 ls) bo stara zgniła.
Gdzie można taką znaleźć?

 


mam taka ramke nawet całą kabine jak by co topisz jak bys czegos potrzebował

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


  • Podobna zawartość

    • Przez kermit154
      Witam.
       
      Jestem w trakcie naprawy ciągnika fendt favorit 514c turboshift rok 95.
       
      Zaczne może od tego jak dosżło do usterki.
       
      Znajomy wybierał się po nowy rozrzutnik ale zauważył wyciek oleju od hydrauliki ze skrzyni biegów.
       
      Dolał do skrzyni 30L ponieważ nie wie jaki ma stan oleju bo mu wskaźnik nie działa na wyświetlaczu.
       
      Pojechał po rozrzutnik, przyjechał ( w drodze ciągnik zachowywał się normalnie) zaparkował.
       
      Zgasił ciągnik i poszedł na obiad po obiedzie odpala a ciągnik ani do przodu ani do tyłu.
       
      Na pupicie na przemian miga kontrolka ostrzegawcza (czerwony trójkąt) i kontrolka od kierunku jazy w przód.
       
      Zmiana kierunku jazdy po przycisku nic nie daje nadal mrugają kontroli te co opisałem wyżej.
       
      Dodatkowo na wyświetlaczu tym centralnym pokazuje się błąd:
       
       
      4.1.10 na przemian z symbolem kontrolki smarowania przekładni.
       
      oraz
       
      5,1,72 na przemian z kontrolką reduktora
       
      Znalazłem pewne objaśnienie tych błedów w instrukcji od fenda 814.
       
      Odpowiednio:
       
      4.1.10 Oznacza cytuję: Zdefektowany zawór neutralny. Przełącznik w pozycję neutralną. nie jest możliwe uruchomienie.
       
      Gdzie szukac tego zawóru? Dodam jeszcze, że ten błąd występuje po uruchomieniu silnika.
       
      5,1,72 Oznacza cytuję:Zdefektowany wodzik. Nie ma możliwości redukowania biegów ( polowe/szosowe)
       
      Błąd ten występuje i na zapłonie i na uruchomionym silniku.
       
      Nie kasowałem jeszcze błędów bo nie wiedziałem jak. W jaki sposób przeprowadzić kasację błędów?
       
      Czy wykonuję się to tak jak gdzies znalazłem w poście instrukcję ( strzałki w góre i w dół i enter i esc)?
       
      Wczoraj znalazłem uszkodzone przewody od jakiegoś czujnika po stronie prawej ciągnika (strona od "pasażera") czujnik z trzema przewodami gdzieś na wysokości sprzęgła, przewody kolorów (brąż, biały, biało-brązowy). Naprawiłem ta wtyczke ale nic to nie dało.
       
      Bardzo proszę o pomoc.
       
      Dziękuję.
    • Przez Fendt270
      Witam.W moim ciągniku sadowniczym Fendt 270v gdy silnik się nagrzeje wspomaganie ciężko pracuje.Została wymieniona pompa hydrauliczna i nic to nie pomogło.Proszę o pomoc.Z góry dzięki 
    • Przez krychan144
      Witam, 
      Posiadam ciągnik fendt 311 Lsa od roku i doprowadzam go do porządku. Po naprawie skrzyni, przedniego napędu czas na założenie układu pneumatycznego. Zwracam się z uprzejmą prośbą o podesłanie mi kilku zdjęć mocowań, ułożenia sprężarki abym mógł to odwzorować.
      Pozdrawiam 
    • Przez Dodi
      Witam całe społeczeństwo AgroFoto. Mam nie mały problem z Fendtem 310 LSA turbomatik, 88r i zwracam się do osób będących w temacie o pomoc. Tematów o hydraulice w takich ciągnikach jest mnóstwo, ale w żadnym nie znalazłem najmniejszej wskazówki na rozwiązanie bolączki mojego Freda. Moderatorów proszę o wyrozumiałość, że zakładam nowy, podobny temat, jednak mamy żniwa i czas to piniądz. 
       
      Do rzeczy.
       
      Olej hydrauliczny po długiej, ciężkiej pracy jest zagotowany o czym świadczy kontrolka temperatury oleju i przetopione przewody elektryczne, które leżały na pompie. Ciśnienie na zimnym oleju 180 bar, rozgrzanym 120-150. Tu obstawiam pompę. Jednak nawet na zimnym oleju ściśnienie na manometrze ze 180 bar spada w kilka sekund do ok 100 bar. Podnośnik nie opada jednak druga sekcja ładowacza (wysyp łyżki już powoli się przechyla) Wina rozdzielacza? Podlega on w ogóle naprawie? Dodam, że układ jest szczelny, nie ma żadnych wycieków nawet z bloku rozdzielacza. Jest jeszcze jeden mały mankament podczas normalnej roboczej temperatury oleju. Gdy już ciągnik się rozgrzeje słuchać syczenie ciśnienia z okolic rozdzielacza. Jakby jakieś lewe ciśnienie. Ustaje czasem na kilka sekund lub gdy ruszę podnośnikiem do góry, lub dźwignią krzyżową podniosę ładowacz. Zetknął się ktoś kiedyś z podobnym problemem?
       
      Z góry dziękuje za pomoc.
      Pozdrawiam Rafał.
    • Przez Dodi
      Witam całe społeczeństwo AgroFoto. Mam nie mały problem z Fendtem 310 LSA turbomatik, 88r i zwracam się do osób będących w temacie o pomoc. Tematów o hydraulice w takich ciągnikach jest mnóstwo, ale w żadnym nie znalazłem najmniejszej wskazówki na rozwiązanie bolączki mojego Freda. Moderatorów proszę o wyrozumiałość, że zakładam nowy, podobny temat, jednak mamy żniwa i czas to piniądz. 
       
      Do rzeczy.
       
      Olej hydrauliczny po długiej, ciężkiej pracy jest zagotowany o czym świadczy kontrolka temperatury oleju i przetopione przewody elektryczne, które leżały na pompie. Ciśnienie na zimnym oleju 180 bar, rozgrzanym 120-150. Tu obstawiam pompę. Jednak nawet na zimnym oleju ściśnienie na manometrze ze 180 bar spada w kilka sekund do ok 100 bar. Podnośnik nie opada jednak druga sekcja ładowacza (wysyp łyżki już powoli się przechyla) Wina rozdzielacza? Podlega on w ogóle naprawie? Dodam, że układ jest szczelny, nie ma żadnych wycieków nawet z bloku rozdzielacza. Jest jeszcze jeden mały mankament podczas normalnej roboczej temperatury oleju. Gdy już ciągnik się rozgrzeje słuchać syczenie ciśnienia z okolic rozdzielacza. Jakby jakieś lewe ciśnienie. Ustaje czasem na kilka sekund lub gdy ruszę podnośnikiem do góry, lub dźwignią krzyżową podniosę ładowacz. Zetknął się ktoś kiedyś z podobnym problemem?
       
      Z góry dziękuje za pomoc.
      Pozdrawiam Rafał.
×