Skocz do zawartości
przemoj1

oferty kombajnów jaki wybrać ????

Polecane posty

nunu85    82

to drugie ogłozenie to nie jest classic, tylko starsza wersja. ktos go tak okleił, zeby sprzedac drozej jako młodszy.

Edytowano przez nunu85

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gomez01    1

rafalnowak100 uwierz mi że są gwarantuje ;-) . Rolnik1973 to widze ze masz podobnie spolszczonego jak mój z tym ze łozyska u mnie w moich stronach po 28 zł ;-) mam zamiar w tym roku zmienic przed sezonem pompe hydrauliczna i mysle o polskiej podróbie za 500 zł nie znasz moze kogos kto załozył i jak mu sie sprawuje interesuje mnie opinia

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Rolnik1973    1248

Co do panewek to u mnie nie ma nic by je posmarować i nigdy nie smarowałem. A co do pompy to niewiem, nie interesowałem się bo działa. O jeszcze mam tłumik od bizona rekorda, ale perkins nie chce tak fajnie ryczeć jak bizon. Na tamten sezon wymieniłem łańcuchy w gardzieli, o dziwo jon deere tłoczone na bokach za 700 zł 3szt.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wiadomość z agroFakt.pl

bywa że ktoś sam dorobi smarowanie do panewek, to jest taki zabieg aby wydłużyć żywotność ich, jak chcecie smarować panewki to tylko smarem grafitowym, taka moja rada

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gomez01    1

siedem stówek to juz nie tak mało ;-) mi sie teraz przypomniało ze owe kolanko od chłodnicy faktycznie tez mi strzeliło ale od czegos podpasowałem tylko raczej nie przypomni mi sie od czego bo te 300 za kawałek gumy to mocno mnie odstraszyło a z spolszczeń to jeszcze moge ci sie pochwalic kosą i bagnetami od bizona

 

Z106372________UN12NOV98.gif

 

rafalnowak100 znajdziesz smarownik czy palcem pokazać zdjecie z katalogu john deera ciekawe czy ktos sam go tam dorysował

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Rolnik1973    1248

Kosę kompletną to i ja mam. Mi gdyby się nie zapalił to i kolanka nie trzeba byłoby mieniać, a tak to poszło całe oprzyrządowanie elektryczne i gumowe silnika, alternator, węże. Gdyby nie ten wybryk to można powiedzieć że bezawaryjnie pracuje 12 lat.

 

to ten smarownik nr 23?

Edytowano przez Rolnik1973

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gomez01    1

No to ładna przygoda a mozna wiedziec co było powodem zpalaenia bo za czasów jak mój ojciec kosił to mielismy 730 i zapalił sie od rozrusznika ale opanowalismy dość szybko i poszły tylko dwa węzyki od nadmiaru

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

skoro nawet pofatygowałeś się wkleić zdjęcie i tam jest to pewnie masz rację , ale ja tak jak napisałem nie miałem jeszcze do czynienia ze smarowanymi panewkami

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Rolnik1973    1248

To i mój 730, a zapalił się bo pękł główny wąż wysokiego ciśnienia od hydrauliki i dało olejem po kolektorze i tłumiku, tyle że miałem gaśnicę to się uratowało, ogień stłumiła a resztę żaru piachem zasypywałem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gomez01    1

no to ładna przygoda a 730 masz z sieczkarnią? moze moją smigasz bo nasza była sprzedana tak 10-12 lat temu w polske ;-)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
XMK13    365

Osobiście również polecam Bizona, przeważnie na małą ilość hektarów. Bizonem się wszystko obkosi, a ewentualna naprawa nie będzie zabójcza dla finansów.

Miałem Dominatora 86 przez 5 lat, wcześniej mój tata miał Mercatora 50 i nie byłem przekonany żeby kupić Bizona, ale teraz nie żałuję.

Mercator miał za słaby silnik. Często zdarzało się, że zapychała się młocarnia, przez co trzeba było zjeżdżać z pola i ręcznie przepychać młocarnię (a to od pól do kilku godzin roboty). Plusem tej maszyny była jakość. Miał on swoje lata, ale trzymał się.

Dominator to była porażka. Był już wypracowany i pokazywał to na każdym kroku. Nie było żniw, żeby czegoś przy nim nie robić. Każda część do Claasa swoje kosztuje i budżet mocno obrywa przy nawet małej awarii. No a za 30 tyś to najwyżej można kupić Dominatora 80-105.

Bizon nie jest zbyt wygodny i zmusza do stania w kabinie, ale za to jeśli jest w zgrabnym stanie przepracuje żniwa bezawaryjnie. Trzeba tylko o niego dbać. Części do Bizona są nawet 10 x tańsze od tych do Claasa! Co do silników, to trzeba pamiętać, że Bizonowskie SW-400 były od nowości zalewane Superolem. Dopiero "w naszych czasach" zaczęto lać lepsze oleje i nie można się dziwić, że te silniki nie są tak wytrzymałe jak zagraniczne. Jeśli będzie się codziennie czyścić chłodnicę i filtr powietrza, kontrolować ciśnienie smarowania i temperaturę silnika, co roku, lub co dwa zmieniać olej i to dobry olej!, to silnik będzie pracować bezproblemowo jeszcze bardzo długo.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
traktor11    9

skoro nawet pofatygowałeś się wkleić zdjęcie i tam jest to pewnie masz rację , ale ja tak jak napisałem nie miałem jeszcze do czynienia ze smarowanymi panewkami

 

tak chcesz podyskutować ze mną zapraszam bo chwalić to się można Gomez01 już Ci udowodnił z panewkami a ja Ci udowodnię z tą twą wydajnością 2,5 ha na godz ( tylko podaj model i rocznik tego dominatora )

@ Gomez co do mojej wcześniejszej wypowiedzi o zużywaniu się panewek i wału to mi się nie zdarzyło ale napisałem jak jest na fakcie ;

że zużywa się panewka a i za razem podciera i wał wytrząsaczy , ale potwierdzam że między panewkami są dystanse do regulacji co do smarowania widziałem to w JD 950 i niektórych clasach .

A że mój tak pali to pewnie już jego taki urok ( pompę i wtryski woziłem do ustawienia i dalej tak samo ) ale zaznaczam 23 l z włączoną sieczkarnią

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gomez01    1

No ciekawostką jest to twoje spalanie powiem ci ale może to faktycznie jednostkowy urok ;-) a nie masz problemu z grzaniem sie silnika ??

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
GucioJUMZ    283

Osobiście również polecam Bizona, przeważnie na małą ilość hektarów. Bizonem się wszystko obkosi, a ewentualna naprawa nie będzie zabójcza dla finansów.

Miałem Dominatora 86 przez 5 lat, wcześniej mój tata miał Mercatora 50 i nie byłem przekonany żeby kupić Bizona, ale teraz nie żałuję.

Mercator miał za słaby silnik. Często zdarzało się, że zapychała się młocarnia, przez co trzeba było zjeżdżać z pola i ręcznie przepychać młocarnię (a to od pól do kilku godzin roboty). Plusem tej maszyny była jakość. Miał on swoje lata, ale trzymał się.

Dominator to była porażka. Był już wypracowany i pokazywał to na każdym kroku. Nie było żniw, żeby czegoś przy nim nie robić. Każda część do Claasa swoje kosztuje i budżet mocno obrywa przy nawet małej awarii. No a za 30 tyś to najwyżej można kupić Dominatora 80-105.

Bizon nie jest zbyt wygodny i zmusza do stania w kabinie, ale za to jeśli jest w zgrabnym stanie przepracuje żniwa bezawaryjnie. Trzeba tylko o niego dbać. Części do Bizona są nawet 10 x tańsze od tych do Claasa! Co do silników, to trzeba pamiętać, że Bizonowskie SW-400 były od nowości zalewane Superolem. Dopiero "w naszych czasach" zaczęto lać lepsze oleje i nie można się dziwić, że te silniki nie są tak wytrzymałe jak zagraniczne. Jeśli będzie się codziennie czyścić chłodnicę i filtr powietrza, kontrolować ciśnienie smarowania i temperaturę silnika, co roku, lub co dwa zmieniać olej i to dobry olej!, to silnik będzie pracować bezproblemowo jeszcze bardzo długo.

czyli jednak powrót na bizona . tylko claasy w tym przypadku były takie tykające bomby z awariami przy bizonie jest podobnie ,(naco trafi się )stan zdewastowania bo bizon trafiał do PGR i SKR czasem do chłopa .Bizon to kombajn delikatny .a to że cześći tanie to nie znaczy ze są odpowiednie jakościowo .bizony są wypracowane co widać po stanie tych maszyn i wymienianchy podzespołach .słowem Kombajn to skarbonka bez dna (nie zależnie od marki).co sądzicie o CASE Axial Flow

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gomez01    1

sąsiad ma takiego chyba model 1460 wydajny kombajn na rotorze ale zboze musi byc czyste bo chwasty bardzo chamuja rotor . No i oczywiscie jak to po rotorze bardzo kiepskiej jakości słoma po kombajnie , wyglada jak po kiepskiej sieczkarni . trzeba bardzo dbac o hydraulike bo dużo jest jej w tym kombajnie .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
traktor11    9

No ciekawostką jest to twoje spalanie powiem ci ale może to faktycznie jednostkowy urok ;-) a nie masz problemu z grzaniem sie silnika ??

nie grzeje się temperatura na zielonym normalnie tyko że on ciąga 4,80 m hedr (roboczy ) może przez to

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
GucioJUMZ    283

sąsiad ma takiego chyba model 1460 wydajny kombajn na rotorze ale zboze musi byc czyste bo chwasty bardzo chamuja rotor . No i oczywiscie jak to po rotorze bardzo kiepskiej jakości słoma po kombajnie , wyglada jak po kiepskiej sieczkarni . trzeba bardzo dbac o hydraulike bo dużo jest jej w tym kombajnie .

Kolego Gomez, Case 1420 bo taki akurat był w somsiedniej miejscowości w żniwa 2012r i powiem tyle maszyna spro,Dani .poszła w pole prosto z lawety olej i smar i w pole skosiła 70ha i tylko filtry zmienili bo się zapowietrzył brak drgań jak to ma miejsce przy klawiszowym kombajnie (swoje gubi)ale operator nie karmił odpowiednio rotora masą .co do słomy to jest szarpana jak przez tępą sieczkarnie w bizonie bez lotek ,Hydraulika kombajn posiada hydrostat dość mocny i jeszcze nie jest tak na szpilkowany jak uwczesne nówki . tylko jaki kombajn wytrzyma tyle co CASE mowa o mtg .bo widzałem case 1680 z 1994r z przelotem 7800godzin

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gomez01    1

mozliwe ale u sasiada jest 1460

 

4.8 m wow to faktycznie to chyba pomalutku musisz jechac z takim hederem

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Witam ponownie. mam chwilę to jeszcze zabiorę głos w dyskusji, odnośnie tych nieszczęsnych panewek nie znam wszystkich modeli kombajnów ,więc nie jestem wstanie jednoznacznie określić co w jakim modelu występuję , co do podkładek pomiędzy nimi , ich grubość jest bardzo znikoma, a zazwyczaj problem powstaje przy montażu nowych iż zbyt mocno został ściśnięty nimi wał, lecz bywa i odwrotnie, dlatego moje wcześniejsze wypowiedzi że panewki nie mają regulacji, bo jeżeli wał ciężko się kręci i wtedy dokłada się kolejne blaszki np.ze starych panewek to jest to zabieg doraźny , który spowoduje poprawę ale tylko chwilową , podkładanie pomiędzy panewki spowoduję , że powstanie zamiast koła elipsa i po iluś godzinach pracy powstaje luz, a taka panewka powinna dość długo pracować. oczywiście są i inne przyczyny , ale najważniejszą jest mało precyzyjnie wykonany produkt (panewka) wiele zamienników po prostu się nie nadaje do użytku, słaba jakość i mała precyzja wykonania i dla tego powstają pomysły wyregulowania panewek, ale ile ludzi tyle opinii skoro uważacie że dystans pomiędzy nimi się reguluje poprzez podkładanie kolejnych blaszek to tak róbcie. A co do ilości skoszonych hektarów w jedną godzinę to ja nie będę udowadniał wam czy to jest możliwe czy to tylko mój wymysł, na to składa się wiele czynników: kombajn czy ma takie możliwości, operator maszyny i co się kosi . Mogę jeszcze to rozłożyć na czynniki pierwsze i wyszczególnić co dokładnie ma znaczenie aby kosić efektywnie a za razem nie powodować strat za dużych, ale co najbardziej istotne to przerób kombajnu szerokość bębna młócącego ponad 1,5m, napęd hydrostat, napęd kosy na przekładni(nie targaniec), jeżeli kombajn to ma, można zakładać że będzie wydajny w pracy, co do kombajnisty to temat „rzeka” jeden to umie robić sprawnie innemu to zupełnie inaczej wychodzi, w tej kwestii nie będę się rozpisywał, co mogę jedynie dodać to wysypywanie zboża podczas jazdy konieczne, bo opróżnić na postoju ponad cztery tony ze zbiornika to czasu coś to zajmuję. Plon zboża wielkość słomy, to tez ma znaczenie. Dodam że ja eksploatuje swój kombajn maksymalnie i nie chcę bić rekordów,że ja najwięcej w godzinę skoszę starym claasem , ale też dla mnie czas to pieniądze im więcej skoszę hektarów na dzień tym więcej z tego mam , a po to go kiedyś kupiłem. A jeszcze napiszę że szerokość hederu nie ma większego znaczenia (chyba że na dużych polach to owszem ileś nawrotów mniej) ja miałem na początku heder prawie 6m, teraz mam 4,5 cięcia i w czasie prawie to samo wychodzi, po prostu szybciej jeżdżę. I to tyle w tych spornych kwestach , a jeszcze jedno jutro jadę naprawiać kombajn i być może taki jak kolegi <a href="http://www.agrofoto.pl/forum/user/32529-gomez01/">Gomez01 to zobaczę czy jest smarowanie panewek .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Witam. dlaczego uważasz, że moje wypowiedzi są sprzeczne ze sobą , to jest moja poprzednia wypowiedź (Napisany 31 maj 2014 - 17:20

wracając do tematu to podtrzymuję swoją opinię że jak dla siebie na średnie gospodarstwo to lepszy bizon, a aspekt ekonomiczny niech każdy sam sobie rozważy, ja mam dominatora kosze nim średnio w sezonie około 160 hektarów, większość na usługach, w godzinę skosi ten kombajn przy stojącym zbożu i przy plonie 5 ton/ha około 2,5ha, średnia prędkość jazdy podczas koszenia 5,5km/godznę, wiele razy kosiłem rolnikowi całą gospodarkę taką 10 hektarową i o ile nie czekałem na przyczepy aby wysypać to nie trwało do dłużej niż 5godzin, ale jak wyżej napisałem jak pracuje kombajn to i wymaga nakładów a claas jest kosztowny w naprawach, więc ja proponuję bizona.) uważam że treść moich wypowiedzi jest zawsze w tym samym tonie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
GucioJUMZ    283

Ja obstawiam że to kombajn rafalnowak100 to dominator 108 bo cena za części podobna no i połknie te 2 ha średniego plonu na idealnym kawałku .A odnośnie panewek to widzałem jak dorabiali te panewki z tworzywa samosmarnego (z tego białego plastiku)a dokładanie podkładek to wiadomo że będzie jajko .teraz wszyscy że panewki są bee a łożyska ok . łożyska też sprawiają problemy z wymianą (dużo rozkręcania )i z ustawieniem łożysk i odpowiednim dokręceniem w tak wygodnym miejscu jak wnętrze kombajnu .Producenci idą w rotor może czas na zmianę klawisza na rotor.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bywa że z teflonu tokarz dorobi panewkę, ale ja tego nigdy nie robiłem na wytrząsaczach.

 

Odnośnie tego tematu jaki kombajn wybrać, wcześniej już pisałem o tym że najważniejsze aby nie przeinwestować , żeby nie kupić czegoś co nie będzie wykorzystane, jak kupuje się kombajn tylko na własne potrzeby 10-15 hektarów to ten kombajn ma być tani w zakupie i tani w naprawach bo każdy się psuje, a jak kosisz u siebie to jaka to różnica czy ten hektar zrobisz w godzinę czy w dwie.

Posty połączone //SZYMANOX

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
karol210    12

mam bizona 2 lata, ale laik zauwazy co za czesci produkuja. wystraczy go rozebrac do podstawowych zespolow zniwnych,szczegolnie naped mlocarni(lozyska) i inne sprawdzic i oczywiscie smarowania :D w tym 3 sezonie skladam calego z dwoch jednego,a bizona czesci tanie i bardziej obwinie alaproducentow bez obrazy ale jak moga takie dziadostwa produkowac? orginalow oczywiscie nie kupi jedynie z zapasow,polecam stare zapasy w oryginale

 

Bizona warto kupic na areal do 20ha, bardzo tanie czesci,i podstawa to smarowanie.a jesli chce caly sezon kosic bezawaryjnie to trzeba robic mu konkretny przeglad i pochodzi ;)

Edytowano przez karol210

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
GucioJUMZ    283

A gdzie kolega kupi te orginalne części mam bizona 11 sezonów i jest tragedia z częściami do Bizona cena za orginał a część z walca toczona kupiłem wał odrzutnika dałem 490zł (wrocławski) i ma zataczane konce no łożyska jako tako pare sezonów był spokój nie padały łożyska ale tu przewód tu coś się urwało zawsze coś siada w Bizonie teraz zmieniam wały i łożyska na wytrząsaczach (wały z demobilu ) odnośnie tych remontów generalnych w bizonie są czenste widzałem JD seri 10xx i miał 3300mtg na silniku a łozysk było wymienione z 6 na całym kombajnie taki przebieg w Bizonie z wymianą 6 łożysk to marzenia .byliśmy i jesteśmy do tyłu za zachodem , A odnośnie nowych maszyn to chyba pożyczyli od nas patent na nasze wieczne maszyny bo się psują jak nasze Bizonki .czyli kupić bizona nie zgnitego i nie popękanegona w ładnych oponach zrobić remont za 10 tyś a z silnikiem kolejne 10tyś i cieszyć się z koszenia swojego 15ha gospodarstwa z letkimi wpadkami w sezonie tak to polecam BIZON .

Edytowano przez Matey
cytowanie poprzedniego posta

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


×