Skocz do zawartości
Kuba1212

Groźne prognozy – nadciągają potężne opady deszczu, zagrożenie falą powodziową- 14-18 maja 2014r.

Polecane posty

Wybrane dla Ciebie
galeria
Maja

Kuba1212    13
Napisano (edytowany)

Witam. Pisze ten temat przy aprobacie Administratora. A dla czego piszę? Bo sam doświadczałem obfitych opadów i gdybym wcześniej o nich wiedział, mógłbym trochę złagodzić skutki. Chodzi o ostrzeżenie przed dużymi opadami deszczu, które mają rozpocząć się w środowy wieczór.

Pisze również, gdyż ogólnopolskie media bagatelizują problem, który jest poważny. A wychodzę z założenia iż lepiej wiedzieć o czymś co nawet może nie nastąpi, niż dać się zaskoczyć.

 

Cytat z oficjalnego profilu PŁB

W ciągu ostatnich dni wszystkie wiodące globalne modele numeryczne zaczęły obliczać dla Polski bardzo pesymistyczne prognozy. Już teraz nad rejonem Zatoki Genueńskiej powstaje bardzo aktywny niż, który niebawem przesunie się na północny wschód, a następnie zatrzyma się na pograniczu Węgier, Rumunii i Ukrainy, gdzie zacznie się wypełniać. To zaś doprowadzi do kilkudniowych ulewnych opadów deszczu na południu naszego kraju. Potężny gradient baryczny, silny północny wiatr oraz obecność bariery orograficznej w postaci Karpat i Sudetów będzie nasilać opady. Sytuacja niepokojąco przypomina tę, z którą mieliśmy do czynienia dokładnie 4 lata temu.

 

Otóż od kilku dni modele numeryczne przewidują znaczną sumę opadów w terminie 14-18 maja. Opady te, mogą być rzędu 170-180 l/m^2 według modeli i obejmą głównie obszar południa Małopolski i Podkarpacia.

 

108_26_gif_300x300_q85.jpg RRTOT_156_1_png_300x300_q85.jpg

Ostatnie aktualizacje dodatkowo znów podnoszą ogólną sumę opadu. Jest to katastrofa dla woj. Małopolskiego, gdyż przewiduje on sumę nawet 100 l/m^2 w ciągu DOBY!

 

2014-05-12_18Z_png_300x300_q85.jpg

Trochę o sytuacji jaka się klaruje na oficjalnej stronie stowarzyszenia PŁB. - http://lowcyburz.pl/...-opady-deszczu/

 

Co może się stać? Otóż w tych rejonach można się spodziewać opadu do 100 l/m^2 w ciągu 24h. Opad taki nie jest możliwy do wchłonięcia przez glebę. Doprowadzi on dodatkowo zalania pól, łąk. Sytuacja przypomina 2010r, ale nie jesteśmy w stanie przewidzieć dokładnie ilość opadu, gdyż modele nie przewidują dobrze zmian powodowanych przez efekty orograficzne. Równocześnie można się spodziewać sum dochodzących do 250 l/m^2. Mimo iż sytuacja na rzekach jest pomyślna, lecz jutrzejsze burze i niedawne opady na Podkarpaciu trochę opadu dały.

 

Co ja bym wam polecał? Przygotujcie swoje domy, oczyśćcie cieki wodne przy waszych polach, by nadmiar wody mógł szybko uciec. Sądzę że obsypanie ziemniaków to też chyba dobry pomysł, aby redlin tak szybko nie rozmywało. Nagromadźcie i zabezpieczcie paszę dla zwierząt, zabezpieczcie media (np.radio na baterię). Zakupcie artykuły pierwszej potrzeby, lecz nie róbcie bóg wie jakich zapasów. Po prostu, świece, baterie- sami sobie odpowiedzcie co wam potrzebne.. Jednym słowem zastanówcie się z doświadczenia, co można zrobić, by się ochronić.

Ci którzy skosili łąki, niech się śpieszą ze zbiorem. Reszta chyba raczej niech się wstrzyma. I przede wszystkim, pocztą pantoflową powiadamiajcie znajomych. Organizujcie również swoje jednostki OSP, aby szybko zareagowały.

 

Będę pisał w tym temacie ew. zmiany w prognozach. Obserwujcie modele oraz oficjalne komunikaty mediów i PŁB, które będę przedstawiał i tutaj.

 

http://meteomodel.pl...RCZE/SOpad.html

 

Ogólnie mam nadzieję że to łagodniej przebiegnie.

 

Pozdrawiam Jakub Jarzyna.

 

temat przypięty

Edytowano przez Matey
  • Like 3

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wokos    0

Dzięki za info chociaż w telewizji trąbią już troszku . Lepiej żeby łagodnie przeszło u mnie ziemniaczki Podsypane :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wiadomość z agroFakt.pl


matix1065    0

dobre ostrzeżenie , jutro się wybiorę ujścia rowów poczyścić i koryta przy okazji , mam już dosyć mokry teren , a od kilku lat takie plonu nie miałem jak w tym więc może mało stracę

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

stg    21

Ja się nie obawiam mieszkam w Starogardzie woj. Pomorskie więć opady mają być nie duże. Przydałby się tak tydzień słoneczka żeby z sianokosami ruszyć i potem może dalej popadać bo się będzie sucho robić.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach


pawelol111    712

Z tym redleniem ziemniaków to bym się zastanowił. Mi nalało na rozbronowane - ulewa że część normalnie na wierzchu była a część bardzo płytko. Wygrałem przez to. Ziemniak był płytko, woda spłynęła, wsiąkła, górna warstwa gleby wyschła jako pierwsza, ziemniak siedział w lekko wilgotnej ziemi a nie w błocie. Ten kto uformował duże wysokie redliny ten się oszukał. Ziemia schła długo i wiele sadzeniaków zgniło.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Roki212    83

Ja właśnie tak samo przed tymi deszczami co teraz padają i co zapowiadają to swoje rozbronowałem

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Kuba1212    13

Tu się akurat odwołałem do tego co mi ojciec mówił. Po deszczach w 2010r. mówił że mógł poredlić. I sądzę że taka redlina odprowadzi więcej wody a nadmiar nie wymyje ziemniaków.

http://www.agrofoto.pl/forum/gallery/image/220067-ziemniaki-po-nawalnicy-w-nocy-22-23052010r/ tak było 4 lata temu, bez redlenia. Redliny rozmyło i tyle.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wokos    0

W przypadku mnie to jest spora różnica terenu to woda powinna spłynąć a co ma wsiąknąć to wsiąknie ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

pawelol111    712

Tu się akurat odwołałem do tego co mi ojciec mówił. Po deszczach w 2010r. mówił że mógł poredlić. I sądzę że taka redlina odprowadzi więcej wody a nadmiar nie wymyje ziemniaków.

http://www.agrofoto....y-22-23052010r/ tak było 4 lata temu, bez redlenia. Redliny rozmyło i tyle.

 

Na zdjęciu ziemniaki są już spore. U mnie miały dopiero kły po 5cm więc gdy rozmyło rzędy bulwa szybko wyschła bo ziemia ze spadem. Na równym terenie przy dużych opadach sensowne jest obredlenie jednak nadzieje złudne że ziemniaki ocaleją :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Kuba1212    13

Niestety prognozy modelowe oraz analizy synoptyków oraz członków stowarzyszenia Polscy Łowcy Burz pozwalają już stwierdzić iż koniec obecnego tygodnia będzie dla naszej służby będzie bardzo ciężki. W związku z utworzeniem się niżu genueńskiego o nazwie Yvette przewidywane są znaczne opady na południu Polski. Niestety może powtórzyć się sytuacja z maja 2010r. Aktywne opady mają się zacząć już w Środę wieczorem. To nie wiele czasu aby przygotować się do ewentualnych interwencji.

Prognozy od dłuższego czasu są negatywne ale najważniejsze że budzą się służby do tego powołane i z zbiorników retencyjnych spuszczana jest woda.

Modele od tygodnia pokazują opad rzędu 150 l/m^2 w ciągu 2 dni (14-15.05) ale równocześnie może spaść nawet więcej- punktowo do 250l/m^2 i więcej. Bariery orograficzne (góry) powodują nieprzewidywalność maksymalnej sumy opadów a dodatkowo dochodzi możliwy wpływ konwekcji. Więc modele mogą się mylić, lecz raczej będą zaniżać (oby jednak nie)

Niestety niż tego typu niesie ze sobą bardzo obfite opady- to właśnie chmury z niżów genueńskich przynosiły opady przy ostatnich wielkich powodziach.

 

Na domiar złego dziś w nocy (13-14.05) nad terenem objętym zagrożeniem obserwowany jest opad o umiarkowanym i dużym natężeniu dochodzacym nawet do 6l/ mkw na godz. z "quasi-stacjonarnym i stacjonarnym charakterem poszczególnych struktur". Opad ten szczególnie niekorzystnie przygotowuje podłoże do przyjęcia znacznych sum opadów. Jest to niebezpieczna sytuacja.

 

Niestety intensywnym opadem nie będą dotknięte tylko obszary województw Małopolskiego i Podkarpackiego, lecz od piątku (16.05) opady zaczną się przesuwać również nad Dolny Śląsk, Opolszczyznę, Mazowsze i Ziemię Łódzką.

Opad >100 mm nie tylko na samym południu, ale także w okolicach Częstochowy oraz pomiędzy Radomiem, Warszawą i Łodzią

 

RRTOT_101_png_300x300_q85.jpg

 

Tak aktywne opady nawet mimo przychylnej sytuacji hydrologicznej będą powodowały szybkie wzbieranie poziomów wód w potokach i górnych partiach rzek, pojawią się podtopienia. Sytuacja nie napawa optymizmem, jedynie przesunięcie się toru przejścia niżu może spowodować zmniejszenie się sumy opadów.

 

Szerzej sytuację będę opisywał sytuację jutro, gdyż najważniejsze są jutrzejsze dane oraz analizy zachowania się niżu. Tymczasem zabezpieczcie swoje miejscowości oraz sprawdźcie stan cieków wodnych. Postawcie również swoje jednostki w stan gotowości. Może być ciężki okres dla Straży Pożarnych.

 

Zapraszam do przeczytania tematu- http://forum.lowcyburz.pl/viewtopic.php?f=463&t=7810"

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

master20002    157

Widzę co się dzieje na rzekach po ulewach 2 dni temu. Przez moją wioskę przepływa San i Wisłok. San szaleje, jakieś 1,5 metra i wystąpi z brzegów na pola. A Wisłok? Jak San go podeprze przy ujściu to wtedy 12 ha mam pod wodą...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach


Kuba1212    13

Tylko że modele nie wszystko uwzględniają. GFS zmniejszył do 130l/m przy czym w ciągu 2 dni może spaść około 100 l/m^2. Ale sytuacja jest tak dynamiczna że sam model nic nam nie mówi. Trzeba obserwować zachowywanie się niżu oraz inne dane. Nie wiadomo jak się zachowa niż, czy pójdzie na nas czy nad Ukrainę. Na razie modele trochę przesunęły niż nad Ukrainę, lecz to się okaże dziś.

 

http://www.radareu.cz/?lng=pl

 

http://www.sat24.com/en/eu

 

Obserwujcie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach



Wokos    0

No u mnie to troszku polało sporo ale na szczęście nie ma tragedii woj Małopolskie :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

U mnie w okolicach lubawy nie chce padać- susza jak nigdy, zboża niedługo zaczną wysychać więc czekamy na deszcz, ale nas chmury omijają

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

damianbor    8

U mnie w Lubelskim wczoraj pierwsze spadł grad wielkości piłek pigpongowych a pózniej całonocna ulewa. Ziemniaki i łubin popłynęły w stronę morza... W piwnicy mam basen a droga dojazdowa do gospodarstwa po dziadkach 120 cm pod wodą. W dodatku zanośi sie na powtórkę z rozrywki...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

2013    1

U mnie niedaleko Ostrołęki woj. Maz to jest wręcz gorąco aktualnie :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


  • Podobna zawartość

    • Przez keeway
      Witam czy oplacalne jest 3 ha jesli tak to ma co sie nastawić.
    • Przez lukowiag
      Witam, pogoda nas nie rozpieszczała.Tak więc mamy 15 maja a około 2 ha nie obsiane. Prognozy są optymistyczne i są szanse że do końca tygodnia (20 maja) będę mógł wjechać siewnikiem, tylko czy jest jeszcze sens? Dodam że w grę wchodzi TYLKO OWIES więc proszę nie piszcie o jęczmieniu, kukurydzy czy innych zbożach.

      Jeżeli na owies jest za późno, to co proponujecie zasiać, tylko po to by zaorać na jesień i użyźnić glebę?
    • Przez jarekvip99
      Mam gospodarstwo 17 ha produkcja tylko roślinna tzn rzepak, pszenica, burak. Czy opłacałoby mi sic kupić 20 ha na kredyt? środków własnych raczej nie posiada więc całość byłaby w kredycie. Cena za hektar to około 25 tys. Czy dałbym radę spłacić kredyt i jakoś godnie żyć? Maszyny posiadam na taki areał ciągnik 120 koni wszystkie maszyny do niego i oprócz tego c360 do lżejszych prac. Ile lat bym musiał taki kredyt spłacać? ile rocznie łącznie z odsetkami na jaki kredyt się skusić z jakiej linii? moglbym skorzystac tez z premii dla młodego rolnika jakby były nabory i całość przeznaczyć na tą ziemie. może ktoś miał podobno sytuację albo po prostu coś podpowie mądrego.
    • Przez emilko
      W moim regionie wiele osób w bieżącym roku nie zebrało plonów z pól. Sam zostawiłem 10ha pszenicy, której nie udało się pokosić. Pod koniec października pogodziłem się ze stratą i zacząłem planowanie  najbliższej przyszłości tego kawałka. Mimo wielokrotnych prób nie udało mi się stalerzować  tej pszenicy - efekt był zawsze ten sam - ciągnik się topił. Ostatnio nawet nie ujechałem 5m i musiałem po szwagra z koparką dzwonić. Pytanie do doświadczonych - czy  przy około -2 stopni można wjechać w pole z talerzówką bez ryzyka uszkodzenia sprzętu  oraz kolejnego utopienia ciągnika, czy to ma sens? Dodam, że na wiosnę szansę na uprawę tego pola zmaleją do zera.
    • Przez jarekvip99
      Mam okazje wziac w dzierzawe 15 ka ziemii glownie klasa 3. Wzamian musialby oddawac doplaty ale placenie podatku spolki wodnej itp mnie nie obchodzi. Czy oplaca sie? ile z kazdego hektara mogloby zostac siejac 6 ha rzepaku, 6 ha pszenicy i 3 ha buraku. wszystko na sprzedaz nic pod krowy by nie szlo
×