Skocz do zawartości
Zaloguj się, aby obserwować  
jaco512

porównanie bizona i fortschritta

Polecane posty

Wybrane dla Ciebie
galeria
porównanie
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

I tak też chcialem porownywac ,od 17 lat ddr nie istnieje a tu porównuje się bizona i to poczciwą 56 z MDW, toz fortschrit za czasow naszego najpopularniejszego kombajnu czyli 56 z lat 1970-91 to jedynie 512.Moze jestem uprzedzony do nich ale te które widze maja pokołchozowa przeszłosc z ddr lub dawnej czechosłowacji i przewaznie są to totalne szroty ,mocno wyeksploatowane i zużyte.Po zjednoczeniu Niemiec Forschritt musial polec na rynkach zachodnich gdyż szlo na niego tyle samo stali co na classa a robotnik który go składał chcial też tyle samo zarobic,przestał być tani a konsumet go po prostu niezaakceptował.Mam sentyment do polskich wyrobów zgodnie z przyslowiem cudze chwalicie swego nie znacie sami nie wiecie co posiadacie.Bizon nalezal do najlepszych produktow PRL i jesli sie wstydzic to za syrenke ,żuka itp.W dalszym ciagu uparcie twierdze że porównywalny bizon z powstania w łocku w 1970 r był o niebo lepszy od fortschnita z tego samego rocznika.A nawiasem czy ktoś posiada takie niemieckie cudo techniki z tego okresu bo podobno Płock był pierwszy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ciagnikfan    3

Właśnie trzeba porównywać konkretne modele a nie gadać bez sensu, że wszystkie bizony są lepsze od wszystkich Fortschrittów. Nie można porównać Bizona ZO56 do Fortschritta E527 MDW. ZO56 mozna porównać do E512 który jest o wiele wydajniejszy od bizona. Bizona ZO58 można by porównać do E524 MDW. Tutaj znów Forszaj wypada lepiej wiem to z rozmowy faceta który pracuje w spółdzielni i obsługuje oba te kombajny na zmianę. Olbrzymia zaletą Fortschritta jest cena zakupu. Myślę że w stosunku cena/jakość Fortschritt w ogóle zostawia w tyle Bizona. Trzeba tylko trafić na zadbany egzemplarz. Tak się składa że rozglądam się za Fortschrittem i widziałem różne- zdezelowane graty co do których miałem wątpliwości czy wyjadą z podwórka i maszyny w stanie niemal że idealnym. Jak dla mnie Forszaj byłby lepszy bo jak sie coś zepsuję jadę 20 min. drogi i mam wszystkie części od ręki.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wiadomość z agroFakt.pl

Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

Panowie pamiętajcie o jednym ,poczciwy Bizon ten 50-56 ma j€ż prawie 40 lat w okresie gdy zaczał byc produkowany miał za zadanie zapełnić SKR i ozne inne twory komunizmu,mało które gospodarstwo miało wiecej jak 30 ha i tam był doskonaly ,w tym okresie ani clls ni jd nie robił nic lepszego był to czs matodorów ,columbusów i innego badziewia Bizon wtedy byl porównywalny z kazdym zachodnim sprzetem ba byl dużo nowocześniejszy na tamte czasy niż np. wyroby Ursusa dzisiaj.A porownywanie MDW do konstrukcji z lat 70 jest głupota toz MDW robione były po zjednoczeniu Niemiec bodajże z Ceasem ale ich historoia się już skonczyła .Dlatego pisałem że Bizon i bizon to dwie rożne sprawy ale nazwa przetrwala a forschnit mimo że niemiecki to marka upadła.Pamiętajcie o tym choć to łatwe szukajac cześci zamiennych lub adaptując je z innych kombajnów(bizon)Wcześniej czy pózniej i tak Bizon dokończy praćę po Forschnicie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
slider    1

xemit, ale głupoty piszesz... Wujek już kilkanaście lat temu wymienił bizona zo56 na Fortschritt'a E514 i już przez ponad 7 lat nie miał poważniejszej awarii a praca nieporównalnie lepsza. I większość okolicznych miejscowości zrobiło to samo zostały w okolicy może z 2 bizony, a reszta to same Fortschritty E514 i większe. Więc nie chrzań głupot bo każdy ucieka ze starych bizonów i przesiada się w większości na Fortschritty

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
pioter    44

@xemit troche ci się epoki pomylił....za czasów columbusów to była Vistula i ona śmiało mogła konkurowac z innymi markami...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
cosmos    1

W galeri kombajny/forschritt umieściłem fotkę Hemasa czyli następcy Forszaja, zrobioną na Agropremierach. Całkiem fajnie wygląda, jest to mały kombajn bez większych bajerów. Tylko niestety jest trochę droższy niż porównywalne najtańsze oferty NH 210 tyś. netto i DF 209 tyś. netto.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

Wg. konedata class columbus zakonczenie 1970 matador 1969

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Piotrus89    3

Xemit ma troche racji, ale juz taki trend nadszedl ze chwali sie niemieckie, na polskie sie pluje i depcze :) --> BIZON zakała polskiego rolnictwa, kto by pomyslal tak 20 lat temu

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

Panowie to że uwazam ze polska myśl techniczna nie ustępowała DDR-owskiej to chyba nie grzech .zachowujecie sie jak DDR-owskie STAZI ale na szczęscie stazi to licha kopia abhwery a forschnit to nie class.Ja jezdzilem kiedyś na praktyki do DDR i wiem ze kto tam był mądrzejszy to za wszelka siłe uciekał do RFN tak ze o cuda techniki trudno tam było wytworzyc.Wartośc produktu odzwierciedla cena i tego nikt nie oszuka.Na pohybel DDR.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
kserkses    2
.Wartośc produktu odzwierciedla cena i tego nikt nie oszuka.
Tia, to znaczy że jeśli zboże od żniw w ciągu kilku miesięcy zdrożało dwukrotnie to tak bardzo poprawiła się jego jakość. Jeśli staniało znacznie bydło to też za 4 złote jest znacznie gorsze niż wcześniej za 5 złotych.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

Dokładnie tak ,jeśli w tym samym czasie jakas pszenica czy tez bydło jest drozsze od innego to znaczy ze jest lepsze bo nikt o zdrowych zmysłach za gorszy produkt nie zaplaci więcej jak za lepszy.A co do porównania to panowie się zacietrzewili gdyz jak zauważyłem najbardziej reklamują fortschnita ci co chca sie go pozbyć ,ba nawet tak chwalone czujniki strat mają niesprawne .hihihii.Jesli obstaję za bizonem to tylko dlatego by kosząc zboże nie odmawiać zdrowaśiek w i ntencji braku awarii.żniwa trwają dwa tygodnie i czas ten nie powinien być spedzany na poszukiwaniu bebechów do tego cuda techniki.W kraju gdzie się te czesci produkuje robotnik wie za co pracuje(jeśli w ogóle się je produkuje)i ceny ich nie ustepują ceną cześci do classa.(allegro pompa hydrauliczna 2700zl)Oba kombajny są już w zasadzie kupą ale jesli wdepnąc to zdecydowanie w bizona po prostu mniej smrodu.Jezdzę często do niemiec i forschnita tam nie widzę a podobno miał zawojowac europe.Panowie nie lubię fundamentalizmu szczególnie postddrowskiego jeśli maćie argumenty to je przedstawcie a nie ze lepszy bo ja go mam lub chce sprzedać ,żaden szanujący się rolnik niemiecki o tym kombajnie nie powie dobrego słowa ba cieszy się ze polak go kupił wraz z problemami które wczasniej czy póżniej muszą nastąpić.Nie jestem fanatykiem bizona ale przestrzegam wszystkich zainteresowanych forschnitem ze zamiast kosic wczesniej czy pózniej będa musieli stac sie majsterklepkami i adaptorasmi częsci.Panowie zapasy magazynowe się kiedys skończą i w tym widzę przewage naszych produktów.C 4011 mimo że ma 40 lat da sie naprawić a konia z rzędem temu co naprawi np.nośnik narzędzi forschnita rs-9. Jestescie pewno młodsi i nie wiecie ze bizon i clayson new holanda w okresie wdrozenia były niemal blizniakami ,jakim cudem nie wiem ale to tłumaczy wykup fmż płock przez newhollanda .Pozdrawiam oponentów i życzę by awaria waszego kombajnu (forschnit)nie spędzala wam snu z powiek .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
zorak    2

nie posiadam ani fortschritta ani bizona - mam małego JD. Ale do tematu. Trzeba porównywać modele mniej więcej z tych samych lat. Miałem okazję kosić naszym starym poczciwym bizonkiem i kosiłem też forszajkiem 512. Jestem obiektywny bo nie zalezy mi na promowaniu jakiejkolwiek marki. Ale nie oszukujmy się - zadbany forszaj jest zdecydowanie lepszy od zadbanego bizona.

- o niebo lepsze hamulce w forszaju,

- słońce świeci, gorąco, kurzy się a w pozamykanej kabienie forszajka można wysiedzieć nie pocąc się i filtry wyłapują kurz,

- w kabinie zdecydowanie ciszej jak w bizonie,

- sprawniej pracuje skrzynia biegów w forszaju

- w forszaju jest lepsza widoczność podczas pracy na siedząco,

co do awaryjności, i bizon się pier... i forszaj też ale jeśli przed sezonem dokonamy wszystkich przeglądów to nie ma bata sprzęt będzie chodził. I bizon i fortschritt to die maszyny wystrugane siekierą ale fortschritta strugał ktoś kto miał więcej oleju w głowie :rolleyes: Moja na prawdę obiektywna ocena jest zdecydowanie po stronie 512.

A fortschrittem MDW 514 bym nie pogardził :lol:

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
pawelJD    13

Kuna no bez porównania E512 górą, przynajmniej z tego co zaobserwowałem. Dziś skończyliśmy żniwa i wczasie jeździłem 512, ale kabina niby otwarta i kurzu nie ma. Po za tym nawiew działa i jest ok. Jeden minus rura jest za nisko o 5 cm i chaczy o antenke od johna.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Piotras    2

Ja mam forszaja 514 S MDW silnik perkinsa i kosa schumachera przedtem miałem rekorda bez porównania nie chce widzieć bizona na podwórku. oszczedności w paliwie ogromne awaryjność o wiele mniejsza. Komfort jazdy pez porównania lepszy niż w bizonku. Pozdrawiam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

Poddaję sie,forschrit jest duzo lepszy ,zastepowac bizona tym kombajnem, jedyną racją jaką bronię pozostało mi serce bizona to jest leyland vel.andoria i choćby skały srały to kultura pracy i skromny apetyt na paliwo jest nie do pdwazenia nawet przez laika.Perkins jest git ale leyland jest notowany wyżej wśód znawców mam nadzieję że tego nikt nie skomentuje cała reszta to tylko forsczhnit a bizon na zlom .Pozdro.......P.S.Pora skończyć temat to jest coś jak wyższosc swiat bożego narodzenia nad wielkanoca.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
kserkses    2
Fortschritt ma silnik IFA i kręci się na oparach dymiąc mocno na niebiesko :rolleyes:

Zrobiłem ponad 800mth kombajnem z silnikiem IFA i nigdy nie dymił w odróżnieniu od Bizonów sąsiadów, mimo że na pewno nie żałowałem silnika ani kombajnu - jak się cięło po zarobkach to trzeba robić szybciej i lepiej niż konkurencja - IFA chodzi też bez porównania duuuuuużo ciszej, a także bardzo oszczędnie gospodaruje paliwem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
JarekWLKP    1

Te mniejsze napewno mniej dymią, ale silniki V8 i cześciocylindrowe z ciągników ostro kopcą, za to jak już wcześniej napisałem palą opary.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
kserkses    2
Te mniejsze napewno mniej dymią, ale silniki V8 i cześciocylindrowe z ciągników ostro kopcą, za to jak już wcześniej napisałem palą opary.

A wiesz jaki silnik spalinowy - o spalaniu wewnętrznym - pali coś innego niż opary :)

Czterogarowy z ciągnika prawie niczym się nie różni od kombajnowego, oprócz liczby obrotów, sam mam teraz silnik z samochodu asenizacyjnego.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się

Zaloguj się, aby obserwować  

×