Skocz do zawartości
Zaloguj się, aby obserwować  
KILEROW2

Czy to się kiedyś zmieni?

Polecane posty

KILEROW2    0

Czy to się kiedyś zmieni w polsce. Chodzi mi o opłacalność na gospodarce od 5 do 15 ha.U mnie we wsi większość osób tak żyje i chyba każdy wie jak takie życie wygląda.Maszyny wiek średni 25 lat w większości gospodarstw .Czy to się zmieni? Czekam na wasze opinie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
KlimekPL    123

Na takim gospodarstwie to w dzisiejszych czasach człowiek się tylko narobi a nie zarobi. Moim zdaniem powinno się zakasać rękawy i pogodzić pracę na etat z prowadzeniem gospodarstwa. U nas w okolicy też są tylko takie małe gospodarstwa. Ci rolnicy, którzy dodatkowo poszli do pracy to jako tako żyją. A ci, którzy próbują żyć z samej roli to bieda u nich aż piszczy. A z roku na rok coraz więcej rolników rezygnuje z rolniczenia i idzie do pracy. Ich ziemie albo leżą ugorem, albo wydzierżawiają, a najczęściej to dzielą na działki budowlane (niestety).

 

Z drugiej strony wydaje mi się, że jeśli ktoś jest pracowity i ma łeb na karku, to nawet i z takiego małego areału potrafiłby sporo wycisnąć. Oprócz uprawy ziemi można też zakładać tunele foliowe lub szklarnie i hodować w nich ogórki, pomidory, rzodkiewkę. Do tego chów bydła mlecznego oraz kur a także hodowla kwiatów, np. chryzantem. Lekko nie ma, ale na wszystko trzeba mieć odpowiednią wiedzę, pomysł i zapał do pracy, a wtedy można by zdziałać coś z niczego. :) Najgorzej to jest jęczeć, jak to teraz ciężko jest i nic z tym nie robić.

Edytowano przez KlimekPL

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
KILEROW2    0

Masz racje tylko do tych rzeczy chyba trzeba mieć dobre ziemie bo na warmi i mazurach koło olsztyna tylko 5 klasa.To wiem od rodziców.

Masz racje też z tym gdyby moja matka nie pracowała to było by ciężko.Zapraszam do podzielenia się z nami opinią :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wiadomość z agroFakt.pl

Piotruniu25    1059

Są tacy co z 10ha potrafią się utrzymać i jeszcze odłożyć i są tacy co by tylko pod sklepem przesiedzieli bo nie chce się robić. ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
KlimekPL    123

U nas też są słabe ziemie, V i VI klasa, ale mimo to niektórzy ci zaradniejsi dają radę. Moim zdaniem to głównie przez tych jęczących i narzekających na biedę nierobów jest taka opinia, że w dzisiejszych czasach rolnictwo to najgorszy możliwy zawód.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
KILEROW2    0

To jednak nie tak źle jak myślałem bo za 4 lata kończę szkołę (wiem kupa czasu) i myślałem że będę musiał sprzedać te 8 ha.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
mikad    227

Czy to się kiedyś zmieni w polsce. Chodzi mi o opłacalność na gospodarce od 5 do 15 ha.U mnie we wsi większość osób tak żyje i chyba każdy wie jak takie życie wygląda.Maszyny wiek średni 25 lat w większości gospodarstw .Czy to się zmieni? Czekam na wasze opinie.

Tak to się zmieni. Te gospodarstwa znikną całkowicie.

Na tak małym areale to tylko wąska specjalizacja np. warzywa, ale zapiernicz przy tym dużo większy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
majkel207    18

zmień specjalizacje, 10-15h warzyw czy jakieś uprawy sadowniczej to już jest dużo, jest sporo roślin które można hodować nawet na 5-6 klasie, niestety nakład na hektar będzie spory, ale jak zrobisz wszystko z głową to i zysk będzie też nie mały

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
KlimekPL    123

Tak to się zmieni. Te gospodarstwa znikną całkowicie.

Moim zdaniem takiego gospodarstwa nie trzeba likwidować. Jeżeli pracuje się na etat to takie małohektarowe gospodarstwo pozwoli troszkę dorobić, wiadomo kokosów z tego nie ma ale zawsze coś. Błędem jest prowadzić takie gospodarstwo i liczyć, że się z tego wyżywi siebie i swoją rodzinę. Tak było kiedyś. Z opowiadań rodziców dowiedziałem się, że kilkanaście hektarów wystarczyło aby wyżywić rodzinę i godnie żyć, z gospodarstwa nawet udało im się zbudować nowy duży dom bez żadnych kredytów. I nie mówię tu o sprzedaży ziemi tylko o pieniądzach zyskanych dzięki pracy na roli. Nikt z rodziny nie pracował poza gospodarstwem. A teraz jak jest każdy widzi. Trzeba mieć masę ziemi i to dobrej, bo nawet mając 100ha ziemi V czy VI klasy to też pewnie dużo się z tego nie ukręci.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
KILEROW2    0

A mnie jedno wkurza powiesz komuś że twój ojciec jest rolnikiem to oczywiście śmiech.A ja sobie myślę czy ta osoba wie z kąd się bierze jedzenie.Oj ten dzisiejszy świat ;)

Edytowano przez KILEROW2

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
KlimekPL    123

Oglądałem właśnie "Złote Łany" i przypomniał mi się ten temat i twój ostatni post i pomyślałem, że wrzucę tu konkretny fragment, w którym jeden z bohaterów dokumentu - pan Franciszek - wypowiada się właśnie na ten temat wyśmiewania rolników.

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się

Zaloguj się, aby obserwować  

  • Podobna zawartość

    • Przez karol
      Zapraszam do wypowiadania się na temat prowadzenia rozrachunków z tytułu VAT w gospodarstwach rolnych. Jakie są Wasze doświadczenia?
    • Przez jestem_z_miasta
      Cześć, 
      mam nadzieję, że trafiłem w dobre miejsce. Odziedziczyłem 6 hektarów ziemi (2 łąki, 4 ziemi) łąki w 3 działkach, pola w 2 + budynki gospodarcze i maszyny. 
      I nie wiem co z tym zrobić. 
       
      Mieszkam w mieście 70km od wsi w której znajduje się ziemia. I raczej nie zostawię mojej pracy, bo po prostu ją lubię, a codziennie dojazdy nie wchodzą w grę. 
       
      Mielibyście jakieś porady, co mógłbym zrobić, aby zarabiać na tej ziemi i jednocześnie nie musieć tam pracować non - stop? Szukam czegoś, co pozwoli wyciągnąć z tego więcej niż na dzierżawie. 
       
      Mam nadzieję, że ktoś podrzuci jakieś fajne pomysły  
       
      dzięki!
    • Przez Aries
      Na własnej posesji od dzisiaj czyli 01.01.2017 można wycinać drzewa bez zezwolenia jeżeli nie odbywa się ona na cele gospodarcze. Czyli u siebie prywatnie można już ciąć wszystko według uznania, pamiętając tylko, że wycina się łatwo a na urośnięcie trzeba długo czekać.
       
      Na cele gospodarcze zezwolenie obowiązuje na drzewa, których obwód pnia na wysokości 130 cm nie przekracza 100 cm w przypadku: topoli, wierzby, kasztanowca zwyczajnego, klonu jesionolistnego, klonu srebrzystego, robinii akacjowej i platanu klonolistnego. W przypadkach pozostałych gatunków drzew – 50 cm czyli np. dąb, brzoza, sosna, świerk, grab, buk i inne nie wymienione w przedziale powyżej 100 obwodu.
       
      Warto ochłonąć po tym nagłym uchyleniu niesprawiedliwej blokady i najpierw przemyśleć co naprawdę trzeba wyciąć. Często człowiek rzuca się na możliwość kiedy tylko ona powstanie a potem żałuje.
       
      ====================================================
      4 stycznia - Dodaję praktyczną informację z gminy Gniezno
       
                                 *   *   *
      1 stycznia 2017r. weszła w życie ustawa o zmianie ustawy o ochronie przyrody oraz ustawy o lasach. Znosi ona wymóg uzyskania zezwolenia na wycinkę drzew i krzewów, które rosną na nieruchomościach stanowiących własność osób fizycznych i są usuwane w celach niezwiązanych z prowadzeniem działalności gospodarczej oraz są usuwane w celu przywrócenia gruntów nieużytkowanych do użytkowania rolniczego.
      W pozostałych przypadkach (dotyczy to m.in. użytkowników działek na terenach Rodzinnych Ogrodów Działkowych, osób fizycznych i podmiotów prowadzących działalność gospodarczą, wspólnot mieszkaniowych, osób prawnych) wymagane jest uzyskanie zezwolenia na usunięcie drzewa, którego obwód pnia liczony na wysokości 130 cm przekracza: 100 cm – w przypadku topoli, wierzb, kasztanowca zwyczajnego, klonu jesionolistnego, klonu srebrzystego, robinii akacjowej oraz platanu klonolistnego; 50 cm – w przypadku pozostałych gatunków drzew, oraz na usunięcie krzewów rosnących w skupisku o powierzchni powyżej 25 m2. Wszelkie informacje w tym zakresie można uzyskać w  Wydziale Ochrony Środowiska Urzędu Miejskiego pokój numer: 46, 47 oraz pod numerami telefonów: 61 426 04 45, 61 426 04 46, 61 426 04 47. Wnioski w sprawie wydania zezwolenia na wycinkę drzew lub krzewów są dostępne w Wydziale Ochrony Środowiska Urzędu Miejskiego ul. Lecha 6, 62- 200 Gniezno pokój nr 46, 47 oraz na stronie internetowej: www.gniezno.eu.
      http://www.informacj...ug-nowych-zasad
       
      Już nie ma wątpliwości - u siebie prywatnie tniemy jak chcemy a w "pozostałych przypadkach" (wymienione wyżej) jest ograniczenie między innymi w postaci podanych średnic mierzonych na wysokości 130 cm.
    • Przez coolman111
      Jakie są ceny ziemi w waszych rejonach?
       
      Wątek o cenach ziemi w 2013 i dyskusja z tym związana dostępna tu: http://www.agrofoto.pl/forum/topic/72441-ceny-ziemi-2013/
      Dyskusja o cenach we wcześniejszych latach do zobaczenia tu: http://www.agrofoto.pl/forum/topic/5089-ceny-ziemi/
       
      Statek a co ma powiedzieć "normalny" rolnik co ma z 20ha . Kupować działki o pow. nie więcej jak 1ha i bawić się na takich małych powierzchniach jeśli powiedzmy jest przyzwyczajony, że ma co najmniej z 10ha w jednym kawałku.
    • Przez Arni
      Czy musieliście zrobić plan i dostać pozwolenie od sąsiadów żeby zrobić dach na oborze?
      Jak to było u was?
       
       
      Pozdro Arni
×