Skocz do zawartości
_rafal

Jak wystartować?

Polecane posty

Nie zapomnij o odpowiedniej odległości między rzędami. My pierwszy raz sadząc zrobiliśmy za wąsko i po kilku latach ledwo co C-330 się mieści.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
_rafal    5

sim200 - będę się starał tak robić aby miało ręce i nogi, wszystkich błędów szans nie ma uniknąć, ale co nie zabije to wzmocnii i nie dziękuję :-)

 

kup sobie ksiazke uprawa porzeczek czarnych i kolorowych. Jak dla takiego jak ty moim zdaniem genialna. Wszystko napisane co musisz wiedziec. a juz jakies detale to wyjda w trakcie i najczesciej sa to detale ktore nie beda dla ciebie dobre. Ale tak jak pisze kolega wyzej musisz od poczatku nie popelniac bledu bo kolejne male bledy skladaja sie na coraz wieksze ubytki w uzyskanym pozniej plonie.

 

a możesz podać autora? nie znalazłem książki o takim tytule.

mam Barbary Błaszczyńskiej "Uprawa porzeczek" i Stanisława Pluty "Porzeczki czarne i kolorowe", a tej co podałeś to ni chuchu :-)

 

skoro przy książkach jesteśmy to możecie podać jakiś dobry tytuł, do malin, truskawki, wiśni i leszczyny?

Edytowano przez _rafal

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wiadomość z agroFakt.pl

_rafal    5

dzieki, sie zaopatrze :-)

u mnie pojawil sie pierwszy sprzet, mikrociagnik mesko rjs-1, do sprzatania bedzie jak zloto :-)

na powolnym czasie bede musial go troche poprawic, troche zaniedbany jest, poczukam jakichs instrukcji i ogien, w zimie to machnalbym jakis calkowity remot, takie malenstwo chyba nie moze byc bardzo skomplikowane :-)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
mariusz b    21

Coś mi sie zdaje że sie ogromny dołek szykuje w branży porzeczkowej, wszyscy rzucają się na nią a kolega jak na taki areał odrazu ma zamiar kombajn kupować to ostro zaczyna,

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
_rafal    5

co roku przewiduje się takie dołki w każdej branży :-) Jeżeli zdecyduję się na porzeczki i uda mi się je nasadzić w przyszłym roku to, przypuszczam ze przez te 10-11 lat z raz czy 2 cena będzie :-) Piszesz że na taki areał nie opłaca się kombajnu kupować, przecież teraz nie ma ludzi do zbierania czegokolwiek, zamiast tu robić za złotówkę, wolą robić za euro, czy funta. Bez sprzętu to nie ma sensu czegokolwiek zaczynać.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
michal009    5

Trafi się cena, ale ile razy trafi się cena poniżej jakichkolwiek kosztów? Na to pytanie musisz sobie sam odpowiedzieć.

 

kombajn to nie tania maszyna, wiec czasami opłaca się wynająć zamiast kupować.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
_rafal    5

nad kosztami mozna sie zastanawiac jak ktos mysli pracowac na nowym sprzecie :-) Tak, wtedy przyznalbym Ci 100% racji, kalkulowałbym to grubo. Ale przeciez nikt nie bedzie amortyzowal 20letniego ursusa :-) Jezeli ma sie jakiekolwiek wolne pieniadze to wynajmowanie kombajnu nie ma najmniejszego sensu. Sprzet rolniczy to nie samochod, 5 lat nie robi roznicy w cenie, a szybko liczac dla powiedzmy dla 5ha porzeczki:

wynajecie kombajnu 250 x h, wykombajnowanie ha to 7h, wykombajnowanie 5ha to 35 h, calosc prawie 9000 zlotych. to 1/4 maszyny uzywanej i 1/10 nowej. Wiadomo ze nam dojdzie koszt paliwa, ale to i tak sporo zostanie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ViveN    3

Smiechowy temat, sadownicy który produkują bardzo duzo towaru wysokiej jakości, mający własny sprzet,nie moga wyjść na swoje ale wy z waszymi paroma hektarami i trzydziestka zbijecie fortune. Realnnie patrzac na sprzet trzeba wydac te 200tys. Co do uzywanego kombajnu rozleci sie po pierwszym sezonie, bo po co ktoś sprzdaję dobry sprzęt, lakier mu sie nie podoba? Wiekszośc tego typu uzywek to kupa złomu do kompletnego remontu. Nowego kupowac nie ma sensu bo po 2-3 latach sie zniechęcicie i trudno bedzie sprzedac bez straty.

Z porzeczką juz jest dołek, następny bedzie agrest, malina równiez nie zdązy wam wyrosmąć nim cena spadnie do 1zł. BArdzo duzo os nastawiło sie na sadownictwo, wszyscy sadza wszystko byle dużo. W moim regionie w ciągu 5 lat ilość maliny w skupie zwiekszyła sie 36 razy Wow co?

Nie wiem co bedzie nastepn, trudno przewidziec ale prawda taka, ze wszyscy sadzo to co jest w cenie isadza dużo.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
barrybond    2

Nie baw sie w uprawy gdzie towar mozna produkowac na wielka skale,na tak malym obszarze jaki posiadasz. Jestes uzalezniony od przetworcow ktorzy nie maja litosci nad rolnikami. Jezeli masz blisko gdzies targi to warto pmyslec o uprawie sliw od pierwszych do ostatnich, wtedy przez 2 miesiace moglbys np co dnia sprzedawac po 500kg towaru co dnia. Mialbys stalych odbiorcow dostarcalbysim dojrzaly towar i mialbys wyzsza cene niz na gieldzie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
_rafal    5

Smiechowy temat, sadownicy który produkują bardzo duzo towaru wysokiej jakości, mający własny sprzet,nie moga wyjść na swoje ale wy z waszymi paroma hektarami i trzydziestka zbijecie fortune. Realnnie patrzac na sprzet trzeba wydac te 200tys. Co do uzywanego kombajnu rozleci sie po pierwszym sezonie, bo po co ktoś sprzdaję dobry sprzęt, lakier mu sie nie podoba? Wiekszośc tego typu uzywek to kupa złomu do kompletnego remontu. Nowego kupowac nie ma sensu bo po 2-3 latach sie zniechęcicie i trudno bedzie sprzedac bez straty.

Z porzeczką juz jest dołek, następny bedzie agrest, malina równiez nie zdązy wam wyrosmąć nim cena spadnie do 1zł. BArdzo duzo os nastawiło sie na sadownictwo, wszyscy sadza wszystko byle dużo. W moim regionie w ciągu 5 lat ilość maliny w skupie zwiekszyła sie 36 razy Wow co?

Nie wiem co bedzie nastepn, trudno przewidziec ale prawda taka, ze wszyscy sadzo to co jest w cenie isadza dużo.

 

ViveN fortune jak fortune, ale prawda ze i 30 na paru ha ludzie cos kleja i na wszelkie wahania będą zawsze mniej wrażliwi :-)  A odnośnie wychodzenia na+ dużych sadowników, nastały takie czasy że nie wystarczy być już tylko pracowitym czy bardzo pracowitym, trzeba też na zmiany reagować i sporo myśleć. Znajomy ma ponad 20ha jabłek i ze 4ha gruszy. Mieszka w okolicy Sandomierza, raz jeden nie był na giełdzie, dla niego kryzysu nie ma.

 

Odnośnie mojego tematu, to poprzeliczałem sporo opcji, od różnego rodzaju ziół, bo warzywa i owoce. Ceny sprzętów, sposobu upraw, czasu i zdecydowałem się na choinki :-) Dokupię jeszcze troche ziemi i myślę że może coś się polepi. Sporo na ten temat czytam, ale jak macie jakieś jakieś fajne pozycje do obadania to podeślijcie. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
mpersen    1

Witam tak czytam ten temat ,sam mam zamiar troche dzialac z agrestem,prowadze gospodarstwo nastawione na produkcje mleczna ale chcialbyma sprobowac czegos nowego,tzn nie rezygnuje z krow ale ine kierunek mnie interesuje,jesli ktos taki jak Vivien pisze o sadownikach i zbijaniu fortuny to zapraszam go do mnie mieszkam w woj łódżkim,moj kuzyn ma 30ha sadu moge cie zabrac do niego i zobaczysz czy sad sie oplaca(jemu chyba tak jesli kupuje ziemie po 80tys za ha)chyba ze zyjesz w innej Polsce.W mojej miejscowosci ludzie ida w porzeczke,agrest,aronie i borówke jest tez troche jagody kamczackiej, oraz wisni .Nie mam zamiaru opowiadac ze ludzie na owocach bija fortune ale zle im sie nie wiedzie i ciagle zwiekszajaareal.Co do tematu z porzeczka trzeba trafic sasiad sprzedawal ja po zbiorze po 0,90zl po zbiorze a teraz mowil ze ci ktorzy mieli ja w przechowalniag sprzedawali ja na wiosne po 9zl(zaznaczam ze tak mi powiedzial i go nie sprawdzalem).Na twoim miejscu Rafal poszedl byma w agrest lepsza wydajnosc z ha i bardziej stabilna cena,ale nie co rzucac sie na caly areal z 1 gatunkiem bo wiadomo ze nie wszystko placi w danym roku.na temat choinek sie nie wypowiadam rosnie tego u nas sporo na ugorach i nawet na świeta nikomu nie chce sie uciac drzewka ale moze sa regiony gdzie to sie oplaci,jesli sie myle poprawcie mnie,czlowiek ma prawo sie mylicxD

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
smokd    0

witam, nie zakładam nowego tematu gdyż ten jest bardzo podobny.

 

Zastanawiam się nad założeniem plantacji malin. Jak byłem dzieckiem to moi dziadkowie na obszarze ok 0,8ha mieli maliny (ja pamiętam tylko drugą połowę lat 90 i podajrze do 2004 czy 5 roku), więc mam mniej więcej pojęcie jak wygląda zbiór, obróbka itd. Pamiętam nawet że ostatnie 2 lata było nawodnienie kropelkowe zastosowane w części plantacji, pod koniec też doszła jakaś niewielka część odmiany jesiennej (była to mieszanka polany i polki). Więc nie bardzo interesuje mnie opis jak wygląda sama praca przy malinach od strony pracy.

posiadam ok 2ha pola dość blisko domu (jadę 20min na spokojnie). Zastanawiam się nad posadzeniem jesienią ok 1ha malin a drugi 2ha pod inną uprawę by mieć troszkę dywersyfikacji uprawy. W przyszłości dokupienie lub wydzierżawienie kolejnych obszarów (z tym w mojej okolicy nie ma zbyt dużego problemu).

nie posiadam żadnego sprzętu, ale jednocześnie mam bez problemu dostęp do niego (chodź traktuje to jako rozwiązanie chwilowe oczywiście). Wiem że maliny letnie owocują dopiero po 2 latach a i tak nie jest to jeszcze 100% zbiór

 

interesuje mnie jaka odmiana malin była by najlepsza ? głównie chodzi mi o letnią, ale o jesiennej też bym chciał się dowiedzieć. ziemia klasy 1/2. Chodzi mi o odmiany tradycyjne czyli niekombajnowe. Chciałbym też dowiedzieć się jaka jest wydajność danych odmian z ha, bo dzisiaj są zupełnie inne odmiany niż gdy ja miałem z tym styczność.

 

wiem że ze sprzętu musiałbym kupić traktor, tłukę i opryskiwacz. Tu mam 2 pytania. Wiem że niektórzy przyskają maliny takim lancowym (czy jak tam się zwie taki rozkładany opryskiwacz), ja pamiętam że dziadek pryskał i jabłka i maliny ślęzą. Jaki opryskiwacz do malin jest najlepszy ? Druga sprawa jaki traktor do malin byłby wystarczający (nie muszę odrazu mieć nowego z antyradarami, klimą, wifi srifi i innymi wynalazkami) ? Pamiętam że we władymircu (taki na 2 wajchy do biegów) potrafiło podnosić przód z tłuką.

chciałbym też się dowiedzieć jaki jest koszt budowy nawodnienia do malin (samej części "polnej", w studni mam hydrofor).

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


×