Skocz do zawartości
_rafal

Jak wystartować?

Polecane posty

michal009    5

Kombajn za granicą ciężko będzie znaleźć. Myślę ze mf da radę. U nas nawet trzydziestkami ciągają. Jak owocu trafia się sporo to trzeba po sprzęgle dawać bo ciągnik za szybki. Jak dobry upał to i mf255 potrafi się zagrzać, ale on to już za szeroki do porzeczki.

Ja ze swoich obserwacji to bym powiedział że malina jesienna jednak jest łatwiejsza w uprawie od porzeczki.

 

Znajoma ma choinki to nawet na tym całkiem wychodzi. Sadzonki tanie, pryskasz od chwastu tylko pierwsze dwa lata więc kosztów dużych nie ma.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
_rafal    5

Kombajn za granicą ciężko będzie znaleźć. Myślę ze mf da radę. U nas nawet trzydziestkami ciągają. Jak owocu trafia się sporo to trzeba po sprzęgle dawać bo ciągnik za szybki. Jak dobry upał to i mf255 potrafi się zagrzać, ale on to już za szeroki do porzeczki.

Ja ze swoich obserwacji to bym powiedział że malina jesienna jednak jest łatwiejsza w uprawie od porzeczki.

 

Znajoma ma choinki to nawet na tym całkiem wychodzi. Sadzonki tanie, pryskasz od chwastu tylko pierwsze dwa lata więc kosztów dużych nie ma.

to zagranice odpuszcze, a mozesz napisac ktory kombajn brac pod uwage? :-)

zanim pola beda mialy rece i nogi to jeszcze sporo pracy przede mna, gdybym mial wiecej czasu to byloby sprawniej, a tak tak sie troche przeciagnie, bede mial czas na doczytywanie :-)

post-126110-0-06454600-1396156140_thumb.jpg

od brzozek po lewej po jabloni po prawej, pod las

post-126110-0-60639200-1396156154_thumb.jpg

a tu od tych starych wisni po las :-)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
michal009    5

Co do kombajnu to ilu użytkowników tyle opini. Z moich obserwacji widzę, ze ja bym kupił Joannę. Chyba najmniej psuje krzaki. Ale też wiele zależy od operatora. Na pewno jedno wirnikowy i z dodatkową chłodnicą na olej z wentylatorem. Jak jest duży upał to nie daje rady chłodzenie pasywne.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wiadomość z agroFakt.pl

sim200    3

doprowadz pole do porzadku i posiej rzepaku zimowego najlepiej na tym wyjdziesz, po rzepaku daj komus w dzierzawe zeby posial pszenicy najlepiej a potem ty znowu rzepak, na rzepaku mozna dobrze zarobic. z owocami cena oplacalna jest raz na 3-4 lata, do malin doplat nie ma wiec jest lipa (bo pryskac trzeba praktycznie co 3 dzien zeby cos bylo), porzeczka cena co 4 lata. kombajn do malin porzeczek kosztuje kilkadziesiat tys zl, a maliny po nim to na puple za najnizsza cene mozna sprzedawac, do letnich trzeba ludzi 7 osob na ha najlepiej z ukrainy dac im gdzie mieszkac jesc itd. na polakow nie ma co liczyc, przyjdzie jednego dnia porwie troche zarobi kilkadziesiat zl i powie ze za goraco dla niego. do porzeczek musisz kupic ślęze, najmniejsza zawieszana 400l to 5 tys zl, rozdrabniacz-tluke tez 5 tys a do rzepaku zwykly opryskiwacz 2,2 tys, plug uzywany 500zl i siewnik ze 3 tys, i jakis agregat 3 tys, ale jakbys sial co 2 lata to moglbys se to wszystko od jakiegos dobrego znajomego pozyczac aby swoj traktor miec tylko zadnego ursusa tylko jakis normalny zachodni albo czeski zetor koniecznie ze wspomaganiem i najlepiej z przednim napedem. urobic sie po pachy i nic nie miec albo minimalnie na + wyjsc to nie sztuka.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
aresss    6

Kolego wyzej piszesz jak byś nie mieszkał w Polsce,"Nie ursusa tylko normalny zachodni ciągnik" Jak by te nasze poczciwe sprzety były złe, i odrazu z przednim napędem,wpomaganiem, moze od razu nówke fendta?A co ,kto bogatemu zabronii :P

 

Pola bedziesz miał troche pracy żeby to do prządku doprowadzić ,ale da się zrobić :)

 

Pozdrawiam!:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
sim200    3

Niestety mieszkam w Polsce i mam ursusa, nie pisze ze są złe tylko te typy z lat osiemdziesiątych czy początek dziewięćdziesiatych troszke odstają od normy zachodnich marek produkowanych w tym samych latach. Głównie chodzi mi o komfort jazdy. Nawet porównać do takiego czeskiego zetora który każdy ma szczelną wygodną kabine, ogrzewanie, wspomaganie, mało awaryjną elektronike. A w "sześdziesiątce" czy "trzydziestce" co jest? :P blokada która nie dziala, wyjące zwolnice i nie zsynchronizowane biegi.... :lol:

 

http://allegro.pl/ford-3610-i4112764741.html - w cenie dobrej 60tki, Nawet sam wygląd zewnętrzny o ile jest estetyczniejszy.

 

Pozdrawiam :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Podłączę się do tematu kolegi. Obecnie mam 2ha porzeczki czarnej. Od jesieni biorę w dzierżawę kolejne 2 po sąsiedzku. Kilka domów dalej jest możliwość wydzierżawienia kolejnych hektarów(pan kończy przygodę z rolą i będzie się wyzbywał) na te 2 ha mam już sztobry, samemu robione. Pytanie, czy gdybym wydzierżawił powiedzmy 6 ha te kilka domów dalej, zasadził aronię to będzie mi się ona opłacała, czy poszukać jeszcze trochę więcej ha po sąsiadach i na większym areale sadzić? Dodam, że chciałbym dokupić drugi mocniejszy ciągnik i kombajn do zbioru. Chciałbym przeznaczyć na to ok 150 tys. Myślicie, że biorąc kredyt na 10 lat ma szansę zwrócić mi się zakup z samej aronii(licząc przez czas trwania kredytu)? Kombajn miałbym możliwość kupić na pół z szwagrem, który równiż ma porzeczki.

Edytowano przez ukaszRuciski

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
marluk    29

nie bedzie ci sie to oplacac raczej. A z reszta po co ci mocniejszy ciagnik do takich rzeczy? Do tego trzydziestka wystarczy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
michal009    5

No jak myślisz o kredycie to chyba dodatkowo pracujesz, bo jak tylko z tych paru ha chcesz żyć i spłacać kredyt to jesteś marzyciel. Jak pole jako miły dodatek to ok. Z opłacalnością porzeczki jest jak z totolotkiem, ktoś tam niby wygrał tylko nikt go nie zna. Masz koszty założenia, utrzymania, kasowania, a zysk może i się uda trafić.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Prace mam stałą(mundórówka) i dlatego chciałbym EWENTUALNIE uderzyć w ten kredyt. Nie wykluczam później zwiększenia areału. Porzeczkę zakładał mój tata i narazie chcę ją jeszcze kontynuować. Ciekawi mnie ta aronia i chętnie bym jej spróbował i zobaczył co z tego wyjdzie. Myślicie, że po pierwszych zbiorach koszty nasadzenia zwróciły by się?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
sim200    3

Lepiej porzeczka niż aronia ewentualnie malina jesienna. Aronia kiedyś potrafiła być po 15 gr za kg (: Na jakieś konkretne zyski nie ma co się nastawiać, jak pisał kolega wyżej- jak z totolotkiem (:

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
michal009    5

Jeżeli pracujesz to można się bawić w rolnika, ale z kredytami to ostrożnie i zanim weźmiesz jkiś to się z 5 razy zastanów.

jak posądzisz, Np porzeczkę to zaraz po posadzeniu ją ścinasz i zbioru w następnym roku nie masz. W drugim roku to powiedzmy zbierzesz na nawozy i opryski, a w trzecim może jeszcze na paliwo. Oczywiście jak jakaś w miarę sensowna cena będzie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

To wszystko akurat wiem. A może wiecie, czy aronie też się tak obcina przy ziemi po sadzeniu. Chodzi mi o możliwość wykorzystania ich na sztobry.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
marluk    29

To wszystko akurat wiem. A może wiecie, czy aronie też się tak obcina przy ziemi po sadzeniu. Chodzi mi o możliwość wykorzystania ich na sztobry.

obcina sie ale nie rozmnaza sie przez sztobry tylko przez odklady. Poczytaj w internecie. A tak w ogole jak kolega wyzej wspomnial ze duzo ryzykujesz i moim zdaniem nie bedzie cie sie to oplacac na takim areale brac kredytow.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
_rafal    5

Niestety trochę mnie przystopowało :( NIe dostałem pozwolenia na wycinkę i wyrywanie drzewek, będę musiał czekać do października. Zrobię tyle co będę mógł obok nich :-)

Mam pytania odnośnie kwestii technicznych i porzeczki, czy te 40 ton obornika jest do obejścia? Nie mam możliwości kupienia go w takiej ilości, max jaki zdobyłbym na dzień dzisiejszy to 15-20 ton na ha, to zaledwie połowa zalecana. Czy jak będę sypał tylko pod roślinę to bardzo odczuję brak obornika? Ile owców średnio dadzą te plenne odmiany na 3III-3IIIb klasie? trochę czytałem i strasznie rozbieżne to co ludzie podają ;] Czy można założyć jakąś sensowną średnią? Czy możecie podesłać jakiegoś linka gdzie można poczytać jakieś wiarygodne informacje o dofinansowaniach na traktory? Na wsi wieść niesie że połowa kosztów jest wracana, ale jakoś nie widzę za wiele nowego sprzętu :]

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
marluk    29

kolego nie ma nic za darmo. Dotacje sa za cos. Musisz spelnic szereg warunkow niektorych absurdalnych. Obornik jak nie masz za duzo to daj tylko w pasy gdzie beda rosliny i bedzie git. Po kiego grzyba dawac na cale pole przeciez w 3 lata kiedy rozklada sie obornik korzenie nie rozbuduja sie na tyle zeby dostac ten ze srodka. Obornik mozna zastapic nawozami. Zmieszaj superfosfat z sola daj w pasy gdzie sadzisz przejedz czyms co dosyc gleboko zruszy ziemie i gites. Porzeczka roznie ci da zalezy jak bedziesz dbal i jaka pogoda. Ale widze ze nie zrazaja cie niskie ceny porzeczki a takze kiepskie prognozy. Twardy jestes :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
_rafal    5

troche juz sie naczytalem to widze ze bede mial troche ciezkawo o jakakolwiek dotacje ale jeszcze poszukam :-)

 

Zakladam ze porzeczki beda zadbane, bo inaczej nie widzailbym sensu aby sie za to zabierac. Mozesz napisac jakie plony przy optymalnym zadbaniu i niezlych warunkach pogodowych.

Mysle nie tylko o porzeczkach, mam jeszcze czasu to zbieram jak najwiecej informacji :-) Odnosnie cen to nie masz czegos co placi caly czas w zadnej branzy, trzeba robic z glowa swoje i cos sie pomalu posklada. Im wiecej ha tym latwiej, na "zlote strzaly" nie trzeba az tak liczyc. Dlatego szukam "ugorow" do rekultywacji. Na tamten swiat mam nadzieje ze sie jeszcze nie wybieram :-)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
marluk    29

przy dobrym dbaniu i dobrej pogodzie i dobrym zapyleniu mysle 6-8 ton wyciagniesz. N wiecej to juz trzeba miec troche szczescia do pogody.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
sim200    3

Żadnej średniej się nie zakłada, w książkach i na forach (nie wszyscy) cuda wianki piszą. Jak już uparłeś się na te porzeczki to wsadź sobie najpierw ze 30 arów, naucz się samemu tego uprawiać, pryskać itd. i dopiero zdecyduj czy iść z tym w hektary. Ale pewnie zrobisz po swojemu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
_rafal    5

no jakas srednia np za ostatnie 5 czy 7 lat mozna wyciagnac :-) i o cos takiego mi chodzi. Wiem ze niektorzy pisza bajki, ale bede blizej prawdy. Nie uparlem sie na porzeczki :-) do jesieni wybiore.

Wsadzanie 30 arow porzeczki to sie troche z celem mija, ani by to uprawa maszynowa byc nie musiala, ani zbior maszyowy. Bylbym takim troche dzialkowcem :-) Chce sie uczyc na tych 2-3 ha na poczatek, musze wiedziec jak sie pryska ciagnikiem, jak sie prowadzi kombajn, jak sie nawozi, przycina masowo itd. Te 2-3ha i tak mnie przytloczyc nie powinny, nagle wszystko nie urosnie i nie zaowocuje.

Jezeli bedzie mialo to rece i nogi to bede myslal o kolejnych np 10 czy 20 dzierzawy, a jak sie uda zakupu. Jak pisalem wczesniej, chcialbym z tego za troche zyc.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
sim200    3

No można zaryzykować...... ale musiałbyś idealnie przygotować ziemie tzn. chodzi głównie o dobre odchwaszczenie, uzupełnienie składników i ph to mniej roboty jest później a co za tym idzie nakładów finansowych. Ja malin nauczyłem się dopiero po 5 latach a i tak jeszcze wszystkiego nie wiem. Tylko że w malinie dużo więcej roboty, pryskania i przypalić łatwiej. Życzę powodzenia (:

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
marluk    29

no jakas srednia np za ostatnie 5 czy 7 lat mozna wyciagnac :-) i o cos takiego mi chodzi. Wiem ze niektorzy pisza bajki, ale bede blizej prawdy. Nie uparlem sie na porzeczki :-) do jesieni wybiore.

Wsadzanie 30 arow porzeczki to sie troche z celem mija, ani by to uprawa maszynowa byc nie musiala, ani zbior maszyowy. Bylbym takim troche dzialkowcem :-) Chce sie uczyc na tych 2-3 ha na poczatek, musze wiedziec jak sie pryska ciagnikiem, jak sie prowadzi kombajn, jak sie nawozi, przycina masowo itd. Te 2-3ha i tak mnie przytloczyc nie powinny, nagle wszystko nie urosnie i nie zaowocuje.

Jezeli bedzie mialo to rece i nogi to bede myslal o kolejnych np 10 czy 20 dzierzawy, a jak sie uda zakupu. Jak pisalem wczesniej, chcialbym z tego za troche zyc.

kup sobie ksiazke uprawa porzeczek czarnych i kolorowych. Jak dla takiego jak ty moim zdaniem genialna. Wszystko napisane co musisz wiedziec. a juz jakies detale to wyjda w trakcie i najczesciej sa to detale ktore nie beda dla ciebie dobre. Ale tak jak pisze kolega wyzej musisz od poczatku nie popelniac bledu bo kolejne male bledy skladaja sie na coraz wieksze ubytki w uzyskanym pozniej plonie.

Edytowano przez marluk

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


×