Skocz do zawartości
Kasztanka

Sfora psów

Polecane posty

misiek10    1

w tym sek, ze ta ekterminacja byla powodowana z zemsty. te psy zazarly chichua-chua`le (czy jak to sie pisze) sasiada mieszkajacego kilka domow ode mnie. i on potem z widlami biegal po polach i je zdejmowal. to moze nie zbyt humanitarne, ale jestem (bylem) w stanie to zaakceptowac, bo wiem, ze te pieski nie byly grzeczne. co innego jakby to byly jakies tam niewinne "barananki", wtedy to bym sie burzyl, ale w tym przypadku nie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zetor5340    1

a niby czemu wystrzelac? jak jest grozny a ma wlasciciela,to powiedziec wlascicielowi jak to nie pomoze to na paly i ktos sie nim zajmie takim osobnikiem wezma go do schorniska i finito.a jak nie ma wlasciciela to to samo..tyle ze nie po paly a po jakis hycli czy cos..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Nikita_Bennet    100
a niby czemu wystrzelac? jak jest grozny a ma wlasciciela,to powiedziec wlascicielowi jak to nie pomoze to na paly i ktos sie nim zajmie takim osobnikiem wezma go do schorniska i finito.a jak nie ma wlasciciela to to samo..tyle ze nie po paly a po jakis hycli czy cos..

 

Schroniska pękają w szwach i to jest problem.

Ganianie z widłami raczej do humanitarnych nie należy ale zastrzelenie wg mnie tak, bo zwierze nie cierpi. Strzał w głowę i zero bólu (oczywiście w przypadku gdy nie ma właściciela lub zwierzę zostało mu prawnie odebrane).

Zresztą ostatnio mamy problem z tamami na rzece (bobry). Zgłosiliśmy to w starostwie i gość powiedział nam tak. Oficjalnie to jak zacznę to ze 2 miechy zejdzie i sprawa nie ruszy z miejsca, wstańcie rano ........ . Na razie sobie darowaliśmy z bobrami

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wiadomość z agroFakt.pl

Radar    0
Witam! Pewnie problem wyda Wam się błahy. Ale dla mnie jest to trudna sytuacja. Otóż- jak to jest z tymi psami gospodarskimi? Czy mogą być spuszczone luzem po wiejskiej drodze? Dzisiaj przechadzając się drogą pomiędzy polami zaatakowała mnie sfora psów. Nadmienię, że droga nie jest prywatna, jest szerokaśna-coś w stylu "ścieżki zdrowia" (tylko że dużej). Nie pierwszy raz mi się taka sytuacja zdarzyła. Bywa, że psy tylko poszczekają, ale bywa też tak, że uczepią się nogawki spodni. Nie ma mowy o tym, żeby powiadomić gospodarza, aby przywołał psy (za daleko; a i psy nie pozwoliłyby się zbliżyć do zagrody-nawet bym nie śmiała tak czynić). Gospodarze nie maja pojęcia o takiej sytuacji. Z trzema małymi szczekusiami jakoś sobie radzę (nie krzywdzę ich!). Ale jak psów jest siedem, w tym trzy duże? Jak sobie radzić w takiej sytuacji? Mnie się wydaje, że psy powinny być zamknięte w zagrodzie. Bardzo proszę o Wasze opinie, komentarze, rady, własne doświadczenia (o ile są). Z góry dziekuję!

 

 

psy powinny siedziec w zagrodzie. tak zeby nie atakowaly ludzi. mi sie wydaje ze jak jakis pies wchodzi na twoj terem to mozesz go nawet zastrzelic

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Matey    427

Kasztanka, zadzwoń na policje, że psy sąsiada zaatakowały Ciebie na zwykłej, wiejskiej drodze. Wtedy miałby nauczke i by je trzymał na łańcuchu, a jak nie to nie wiem kup sobie kija bejsbolowego i działaj hehe :D (żart oczywiście). Idź do kolesia poskarż mu się, a jak nie to działaj punkt1. Chociaż sam nie wiem czy w obronie własnej nie możesz ich zastrzelić :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Fenol    4

moze to bedzie brutlne ale o ile wiem, mozna zabic kazde zwierzę bedace zagrozeniem dla dzikich zwierzat w promieniu wiekszym niz 13m od siedziby czlowieka-gospodarstwa ja bym sie nie zawahal taka watacha moze sie bawic w polownie :lol: zgroza

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Adik_ziel    3

Ja kupiłem straszaka na psy jak jadę motorem czy samochodem i strzele to już żaden pies nie wyjdzie na drogę

Edytowano przez andrzej2110
literówki

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
tomacha001    4

wiem coś na ten temat też mam straszaka i jak jadę to strzelam u nas był taki duży problem bo chodziła dzika pies po polu u były baloty na polu i sie oszczeniła tam i wychował 4 szczeniaki były takie duże ze jak chodziłem po polu to one na mnie warczały wiec poszedłem do znajomego myśliwego i pokazałem mu jej i zabił wszystkie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Kasztanka    1

(O! Temat odżył.)

 

Wiecie- też już radzę sobie z agresywnymi psami- mam takie urządzenie, które emituje dźwięk bardzo dokuczliwy dla psów (jednak nie są to jeszcze infradźwięki). I najważniejsze, że ten sposób odstraszania psów działa! :lol:

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Adik_ziel    3
(O! Temat odżył.)

 

Wiecie- też już radzę sobie z agresywnymi psami- mam takie urządzenie, które emituje dźwięk bardzo dokuczliwy dla psów (jednak nie są to jeszcze infradźwięki). I najważniejsze, że ten sposób odstraszania psów działa! :lol:

 

to dobrze że już sobie poradziłaś ;]

 

Będziemy spokojni :]

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Kasztanka    1

Dzięki, ale właściwie to palec Boży- przyszła na pocztę elektroniczną reklama owego urządzenia i... kupiłam :lol: .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Adik_ziel    3
Dzięki, ale właściwie to palec Boży- przyszła na pocztę elektroniczną reklama owego urządzenia i... kupiłam :lol: .

 

ile takie urządzonko kosztowało?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Kasztanka    1

149zł ( :lol: ).

 

Ale wiesz, co? Teraz taki sygnał możesz sobie wgrać do telefonu komórkowego (mam ten sygnał w telefonie też). Działa, jak trzeba i jest piekielnie uciążliwy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
lysyrolnik    14

chyab wiem o jaki ten dzwiek chodzi :lol: to jest cos w podobie do piszczacej wiertarki ale duzo szybsze i znienia sie wysokosc tego dzwieku :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Kasztanka    1

Hmm... bo ja wiem... Mnie się ten dźwięk kojarzył chwilami z gwiżdżącym czajnikiem, a chwilami to już sama nie wiem, bo dźwięk był taki wysoki, że... ech! Momentalnie pogarszało się samopoczucie :lol: .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
quercus    6

Ja nie wiem ale mój kolega wyjątkowo reaguje na ten dźwięk sam go nie lubie ale on to raz szału dostaje a raz prawie zasypia . Może ma coś z psa O.o ??

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Kasztanka    1

Cóż- każdy ma inną wrażliwość i wytrzymałość na tego rodzaju dźwięk- tym samym każdy inaczej będzie reagował. No ale nie chciałabym być w pobliżu Twego kolegi, gdy dostaje szału z powodu tego dźwięku...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
quercus    6

Oj jest młodszy ode mnie o 3 lata ale jak szału dostaje to ... lepiej go szybko obezwładnić albo ,,znieczulić" . Raz za mocno go znieczuliliśmy ;/

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
gregorychar    1

ja mam 2 na łańcuchu uczepione

jeden to rasy bokser bbbrrrrrr.

drugi owczarek kaukaski

 

a 1 sobie biega i nie sprawia kłopotów a drugi na łańcuchu to kiedyś go na noc spuszczałem ale sąsiad wydzwaniał i miał pretensje

że mu na podwórko yyyyyyyyy nooo kupe robi :P

i jeszcze jeden pies jest u mnie też owczarek kauk.

urodził sie na początku wakacji w tym roku wzrost może 40cm jest w zagrodzie a płotek ma może 1,5m i przez niego wyskakuje skurczybyk

więc muszę jakąś siatke założyć :)

kasztanka jak napisałaś w 1 poście masz racje

ja też np. jak czasami rowerem to taki mały kundel mi wyskakuje i szczeka a ja WON!!!!!!!!!!

i przestaje a raz mie mogłem go uciszyć to aż z roweru spadłem bo tak sie przestraszyłem jak mi wyskoczył :lol:

Kasztanka moim zdaniem trzeba je trzybac najlepiej na łańcuchu

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
gregorychar    1

haha może te psy brązowy dzwięk powstrzyma?? Słyszeliście cos o takim czymś??

podobno może sie w gacie mokro zrobic jak się tego zacznie słuchać

ale to nie prawda bo oglądałem w telewicji jak eksperymenty przeprowadzali

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Adik_ziel    3
Hmm... bo ja wiem... Mnie się ten dźwięk kojarzył chwilami z gwiżdżącym czajnikiem, a chwilami to już sama nie wiem, bo dźwięk był taki wysoki, że... ech! Momentalnie pogarszało się samopoczucie :lol: .

 

chyba wiem o co chodzi my na to mówimy wku***** taki pisk?

 

jak kolega puścił to mamie a ona nie wiedziała to myślała ze rury pękają xD

 

 

///uważaj na słowa

Edytowano przez andrzej2110

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
sabek27    1

nieweicie co sie robi kupuje sie petarde wkłada w jabłko i bum jak psa obłuszy to tyle ja tak robie i działa albo pała dwarazy przez łep i po robocie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


×