Skocz do zawartości

Polecane posty

paragon    0

Witam wszystkich.

 

Pierwszy raz zakładam jaki kolwiek temat na forum, proszę więc o wyrozumiałość.

Problem z jakim się spotkałem to spora zagadka. Mianowicie proxima 8441 3400 mth (od nowości w jednych rękach) przestała nagle palić (kręci, słaby dymek lub raczej para)

Co zostało sprawdzone:

- Paliwo nie schodzi z układu (nawet po 2 dniach pompka ręczna od razu pompuje stawiając charakterystyczny opór)

- Swiece grzeją na 100%

- jakość paliwa (jeszcze 3 ciągniki wtym dwa praktycznie nowe (zetor i JD) na tym samym paliwie bez problemu)

- w tym ciągniku na pompie jest głowiczka ustalakąca dawkę względem ciśnienia w kolektorze ssącym (turbo), odpowiada ona również za dawkę startową (sterowanie ciśnieniem smarowania silnika) - działa poprawnie

- pompa była u pompiarza - pod tym kontem (pompka zasilająca też)

- kręci wystarczająco szybko

- po poluzowaniu przesodów wysokiego ciśnienia i pracy rozrusznika paliwo daje aż miło

- dolot powietrza i wylot spalin drożne

- po odpaleniu na zaciąg procuje normalnie, gdy się go zgasi po chwili - jeszcze zimny - znów nie pali. Gdy ciepły pali normalnie

- luzy zaworowe sprawdzone.

- odma sucha nie dmucha podczas pracy (więc ciśnienia sprężania nie sprawdzałem, bo mam problem ze znalezieniem starego wtrysku który mógłbym przerobić na końcówkę do zegara) Poza tym problem powstał nagle.

Nie z jedną zagadką sobie poradziłem ale tu pomysły się już kończą dlatego zwracam się z prośbą do użytkowników o merytoryczną pomoc.

To co planuję jeszcze sprawdzić choć mało prawdopodobne to:

-wtryski (jak już się go odpali to wszystko ok (moc, dymk i inne takie)

Ściągnąć głowicę celem oddania do sprawdzenia szczelkości zaworów i ocenić gładź cylindrów i denka tłoka

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
xxmajdanxx    1

wtryski jak by lały to byś go na sznurku też nie odpalił

sprawdzi jeszcze czy zapłon nie uległ przestawieniu

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
paragon    0

Zapłon raczej ok, mijanka w okolicach GMP a na korpusie pompy fabryczna cecha (klin na pompie też nie tknięty).Próby odpalenia z pompą ustawioną na w/w cechę i trochę do przodu - bez rezultatu

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wiadomość z agroFakt.pl

DAREK    22

jesteś pewien ,że świece nagrzewają się po zamontowaniu w silniku ?

Edytowano przez DAREK

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
paragon    0

pierwszym testem jest tzw test diody (multimetr w położeniu test diody) jeden kabel do silnika, drugi do styku "+" świecy - sygnał oznacza przejście. Ale mnie było mało każą świecę wykręciłem i sprawdziłem pod napięciem 12V. Tak jestem pewien.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zaksik    0

Witam.Pisałeś że sprawdziłeś luzy zaworowę i tu moje pytanie czy mógłyś mi podać jakie one muszą być?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
paragon    0

Wg podręcznika napraw od 0,25 do 0,3 bez względu czy ssący czy wydechowy. ja zawsze ustawiam 0,3

A oto odpowiedź na mój problem. Po zdjęciu głowicy okazało się że lejąc ON do komór zaworów przesącza się dołem zwłaszcza na dwóch wydechowych. - Szaman od głowic orzekł że to jeszcze nie tragedia, ale głowica zrobiona. Jednocześnie pompa pojechała do drugiego serwisu i chyba tu pies był pogrzebany, bo źle ocenili pracę pierwszego serwisu. Końcówki też przy wolnym naciskaniu dźwigni od próbnika sikały strumykiem, ale je zmieniłem wcześniej i nic się nie zmieniło, natomist po załażeniu głowicy i pompy po drugim szpecu - zapalił jak ta lala.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
womir    20

czy gmp w proxima 8441 to jest ten otwór w obudowie koła zamachowego na przeciwko pompy wtryskowej ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


  • Podobna zawartość

    • Przez 7613farmer
      Witam wszystkich forumowiczow prosze o porade, otoz posiadam od nowosci ciagnik Zetor Proxima 8441 w ktorym problemem jest stale przeciekajaca nagrzewnica.
      Pierwsza oryginalna jak dotad wytrzymała najdłuzej - 4lata. Kupiłem druga,polska- nie chinska,ktora wytrzymala jakies pol roku. Jeszcze na gwarancji ja oddalem i po długim okresie oczekiwania wkoncu wymienili mi na nowa,ktora zamontowalem i działala jakiś miesiac az tu wczoraj wsiadam a tu woda leje mi sie po głowie. Pomozcie co moze byc powodem,czy wszystkie nagrzewnice sa wadliwe, czy to jakas wada konstrukcyjna traktora? Jak narazie wybieram sie zareklamowac ta trzecia -tez jeszcze jest na gwarancji. I co - macie jakis pomysł?
    • Przez Vincero
      Witam
      Nie wiem czy w dobrym miejscu dodaje temat ale mam problem z wspomaganiem w moim Zetorze 7211
      Otóż od pewnego czasu zapalam ciągnik a koła samoczynnie same się zakręcają w lewo .. po chwili działa wspomaganie odkręcę i działa wszystko lecz za jakiś czas znowu nie mogę w prawo ciężko idzie kierownica ..
      z tym problemem zajrzałem do filtra ewidentnie do wymiany olej brudny i lekkie drobinki metali widzę pływają , dodam jeszcze że było go stanowczo za mało ... mam zamiar wlać nowy olej dokładnie Boxol 26 czytałem że może być lecz nie wiem jak z całego układu pozbyć się starego oleju ... ?
      Jak ktoś miał podobne problemy i wie jak szybko i skutecznie naprawić ten problem proszę o pomoc .
      A może jakiś inny wlać ? jaki używacie ?
    • Przez Mateusz_320
      Panowie mam problem z korbowodami do zetora 5211. Kupiłem wczoraj i dzis zaczałem wazyc i 2 maja 305g a 1 ma 285g czy stanie sie cos tej róznicy 2 deko? Prosze o pomoc 
    • Przez emtecc
      Zetor 7745 po remoncie góry silnika (tłok, tuleje, pierścienie, robione głowice).  Powodem remontu były popenkane pierścienie na jednym z tłoków. 
      Przed remontem z odmy czuć było, że zbiera się ciśnienie po zatkaniu odmy no i oczywiscie wyganiało olej z racji popękanych pierścieni.
      Po remonice poinformowano mnie, żeby wymienić olej po 50 mth po dotarciu. Docierałem na różnych obrotach (trochę jeździłem, chodził z przyczepą w różnym stopniu załadowaną).
      Zdziwiło mnie, że po 50mth oleju było na MIN na miarce. Rozmawaiłem z mechanikiem i określił, że to normalne bo pierścienie się układają.
      Cały czas kapało z odmy i kapie do teraz, jednak nie odczuwam zbierania się ciśnienia w skrzyni korbowej, tzn nie czuć dmuchania odmą a olej z niej kapie.
      Ostatnio na 3 godz orki do butelki skapało około 300ml oleju.
      Możliwe, że jest coś nie tak z odmą i olej nie ścieka do miski? Nie wiem jak to wygląda, nie rozbierałem nigdy tego?
      Czy pierścienie od początku są do niczego??
       
      Dodam, że ciągnik ma moc.
       
      Dodatkowo między głowicami pojawił się wyciek (chyba płynu) bo rdzewieje

    • Przez drogerhas
      Witam mam wielki dylemat na temat wyboru ciągnika. Posiadam gospodarstwo o pow. 15ha i zajmuję się hodowlą bydła mlecznego i w tej chwili mam 3 ciągniki: Ursus c-330, Ursus c-360 i Ursus c-385, który złożony z Ursusa i Zetora trochę tego i trochę tego taki już po prostu kupiłem. I właśnie z tym c-385 mam problem, posiada on przedni napęd, elektryka sprawna, 87km, 2 wyjścia hydrauliczne i  reszta standardowo, nie jest on w najgorszym stanie z zewnątrz bo pomalowany i w kabinie nie jest najgorzej. I właśnie chcę się jego pozbyć, bo kupiłem go od handlarza i to był mój bardzo wielki błąd. Handlarz zrobił go tak aby tylko go sprzedać: pomalował bez podkładu, silnik w nie najlepszym stanie(wiem że dużo nie wytrzyma), hydraulika się psuje, pompa paliwa do wymiany. Choć mam go od wielu lat dopiero teraz pomyślałem  o tym tylko zastanawiam się co lepiej? Sprzedać go i kupić inny za podobne pieniądze czy też do poczciwej sześćdziesiątki wstawić przedni napęd i wspomaganie? Dodam też że sześćdziesiątka ma swoje podzespoły w bardzo dobrym stanie oprócz hydrauliki ale to się zrobi. C-360 robiłem do tej pory większość prac polowych c-385 tylko orałem, kultywatorowałem i belowałem. Jakbym wstawił przedni napęd te obowiązki przejęłaby 360, dodam też że mam podłączonego do niej tura zwykłego dwusekcyjnego i w przyszłości planuję zakup nie za dużego pługa 3 obrotowy. I co Panowie zrobiliby na moim miejscu? Sprzedać ursusa c-385 i kupić jakiś z napędem 4x4 o podobnej kwocie(więcj niż 24 000 nie wyciągnę w takim stanie) czy też może go naprawić a może sprzedać i udoskonalić poczciwą sześćdziesiątkę? Z góry dziękuję za podpowiedzi.
×