Skocz do zawartości
Zaloguj się, aby obserwować  
Michal456

Kiszonka dla królików!

Polecane posty

ChudyxD    16

Gotujesz im ziemniaki ? ja daje surowe i biegunek nie ma, niby mokrej trawy nie powinny jeść a ja dawałem :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
konrad004    7

o kiszonce dla królików pierwsze słyszę ale możesz spróbować

dla królików to najlepiej buraki pastewne,siano albo marchewka i zboża owies kukurydza i w małych ilościach pszenica to na zime

za niedługo będzie świeża trawa koniczyna itp jak się ma małą ilość bo w dużych to jak powyżej

Edytowano przez konrad004

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
korea146    2

o kiszonce dla królików pierwsze słyszę ale możesz spróbować

dla królików to najlepiej buraki pastewne,siano albo marchewka i zboża owies kukurydza i w małych ilościach pszenica to na zime

za niedługo będzie świeża trawa koniczyna itp jak się ma małą ilość bo w dużych to jak powyżej

Ja tak samo pierwsze słysze, a dużo wiem o królikach bo ojciec trzyma króliki od chłopaka (z 6 letnią przerwą i barzo dobrze się zna na królikach lepiej niż chodwlcy którzy jeżdżą na wystawy ze swoimi królikamii i nie jeden robi się czerwony kiedy ojciec mówi mu że królik jest chory lub był gdzie inni nie wiedzą nawet o tym ) i nadal trzyma i nie daje takich rzeczy jak kiszonka tylko jak wyżej napisał kolega i jeszcze paszę specjalną ale tylko dla młodych króli i dla samic kotnych ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wiadomość z agroFakt.pl

U mnie akurat owies im słabo idzie ale kukurydza już lepiej. Ja daje sporo pszenicy bo uwazam ze zboże twarde pomaga scierac królikom zęby które im rosną

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
albusgd    0

Odnośnie ziemniaków to ja daję tylko surowe skórki. A marchew to obojętnie jaką, ale faktycznie pastewna chyba urośnie trochę większa. O kiszonce to pierwsze słyszę, a tym bardziej z natki, no ale możesz spróbować.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
wizacja    0

Jak specjalnie chcesz coś siać dla królików to zasiej marchew ,albo buraki pastewne , będzie tego znacznie więcej od odmian jadalnych , chyba ze siejesz warzywa dla siebie , wtedy te byle jakie ( niehandlowe ) skarmisz królikom .,

Marchew i buraki to pasza dietetyczna , dobra dla karmiących samiczek bo mlekopędna . Ja w tym roku wysiewam dynie , lubię dłubać suche pestki , a z resztą dyni nie wiem co zrobić : )

Kiedy karmię króliki zielonkami , liśćmi kalafiorów , brokułów , króliki nie chcą dyni ruszyć , ale zimą i na przedwiośniu jedzą , nie mają wyboru : ))

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
rzezuch    0

Z kiszonką radzę dać sobie spokój. Sąsiad hodował na kiszonce i negatywnie to wpłynęło na smak mięsa.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
stg    21

O kiszonce z natki to pierwszy raz słyszę, ja robię kiszonki ale nie z natki. Ja sieję zwykłą marchew, lepsze wartości, fakt że pastewna większy plon wydaje. Zamiast buraków to lepiej brukiew, sam sieję.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Michal456    2

Posiałem ok 2 a buraków i chciałbym zrobić z liści kiszonkę dla króli.Co o tym myślicie i czy by to one jadły

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się

Zaloguj się, aby obserwować  

  • Podobna zawartość

    • Przez FOX2
      Witam koledzy,
       
      Mój stół paszowy został już praktycznie doszczętnie "wylizany" przez krowy. Kamienie już bardzo mocno wystają z posadzki, co bardzo utrudnia utrzymanie stołu w czystości oraz wymaga znacznie więcej pracy podczas zamiatania. Stół ma wymiary 2,5mx35m. Krowy stoją po oby stronach stołu. 
      Za kilka dni zacznę zasuszać krowy i będę je przeprowadzał do innego budynku. To jest jedyna okazja, aby naprawić stół paszowy, bo chwilowo w budynku będzie sporo wolnych stanowisk. Będę miał około 1-1.5 miesiąca czasu na wylewki i wyschnięcie. Najprawdopodobniej podzielę całą operację na 4 etapy (po jednej "ćwiartce stołu" na jeden raz)
       
      W związku z powyższym, chciałbym się doradzić w jaki sposób naprawić taki stół.
      Plan jest taki aby wylać na wierzch jakieś 5cm wylewki z małym zbrojeniem. Tata myśli jeszcze o płytkach, ale wydaje mi się, że to nie jest dobry pomysł, bo płytki są za śliskie.
      Optowałbym za porządną, szybkoschnącą i odporną na ścieranie wylewką, po której będzie jeździła mała ładowarka.

      Czy może ktoś z Was ostatnio naprawiał albo zalewał stół paszowy i może mi podpowiedzieć jakie są najnowsze metody i materiały na stoły paszowe?
      Czy istnieję specjalne betony albo wylewki do stołów paszowych?
      Czy może istnieją jakieś ulepszacze do betonu aby ten był bardziej odporny na ścieranie?
      Czy istnieją jakieś mocne i szybkoschnące betony?
      Czy jest sens malować cały wierzch żywicą, farbą czy jakimś innym utwardzaczem?
       
      Chcę aby ta posadzka posłużyła co najmniej 20 lat, także muszę zastosować rozwiązanie, które jest najbardziej odporne na ścieranie.
       
      Pozdrawiam i dziękuję za pomoc.
      Darek
       
       
       
    • Przez kamilsmutek8
      POMOCY!!!
      Mam króliki do sprzedanie wie ktoś gdzie mogę sprzedać mieszkam woj.małopolskie niedaleko Tarnowa gdzie jest jakiś skup królików?
      Nie mogę nigdzie znaleźć!!!
    • Przez the1mati1
      Czy mogę zrobić kiszonkę z owsa z gorczycą którego przez dwie ostatnie noce trochę omroziło (dwie noce pod rząd po jakieś -3/-4 stopnie)? Taki owies nadaje się jeszcze na kiszonkę? Nie jest za duży może z 20cm. Lepiej w pryzmę czy w bele? Nie  będzie się psuł oraz czy nie zaszkodzi opasą?
    • Przez Jarek525
      Sprzedam

      Koncentrat sojowy dla warchlaków i tuczników od 25kg masy ciała do końca tuczu. Źródłem białka jest wysokobiałkowa (Hipro) poekstrakcyjna śruta sojowa. Koncentrat zawiera odpowiednio zbilansowane ilości aminokwasów, niezbędne witaminy i mikroelementy, aromaty i substancje zapachowe poprawiające pobieranie paszy przez zwierzęta.

      Bez dodatku śruty rzepakowej.

      Sposób dawkowania
      - warchlaki od 25-50 kg    15% -17,5%
      - tuczniki od 50-80 kg:      12,5% -15%
      - tuczniki od 80-110 kg:     10% -12,5%

      Parametry:
      Białko surowe 40,0 %,
      oleje i tłuszcze surowe 2,7%
      lizyna 4,4%,
      metionina 0,65%,
      met + cyst. 1,25%,
      treonina 1,8%,
      tryptofan 0,5%,

      Cena 2100 brutto przy zakupie minimum 1 tony (1000kg)
      Dowóz w cenie na terenie całej Polski (minimum 1 tona).
      Płatność przy dostawie kurierowi.

      Przy większych ilościach możliwa negocjacja cen.

      Zdjęcie przedstawia sprzedawany koncentrat.
      Produkt w workach 25kg, 1000kg na palecie.

      Jesteśmy legalnie działającą mieszalnią pasz pod Poznaniem, gdzie koncentrat jest produkowany.
      Kupujesz u producenta dzięki czemu omijasz pośredników i ich marże !

      Oczywiście na produkt wystawiamy Fakturę Vat.
       
      Kontakt:
      Tel. 664 764 296
       

    • Przez Barenbrug
      Wiosna to czas, w którym przyroda budzi się z zimowego snu. To również czas wzmożonych prac polowych: orka poplonów ozimych, zasiewy zbóż jarych i kukurydzy oraz nawożenie ozimin. W okresie tym również należy zadbać o użytki zielone aby dobrze przygotowane do sezonu zapewniły wysokie plonowanie przez cały rok. Wczesną wiosną zazwyczaj nie brakuje wilgoci i możliwe jest podanie makro i mikroelementów, których trawy i rośliny motylkowate również  potrzebują. Kilka prawidłowo wykonanych zabiegów pozwoli również ograniczyć skutki suszy w okresie letnich upałów.
       
      Wiosna wkracza na użytki zielone
       
      Wiosną na użytkach zielonych wykonujemy włókowanie a na łąkach położonych na gruntach organicznych wałowanie. Lucerniki natomiast bronujemy.
      Włókowanie użytków zielonych i bronowanie lucerników wykonujemy zaraz po ustąpieniu okrywy śnieżnej. Te zabiegi mają na celu rozluźnienie wierzchniej warstwy gleby i doprowadzenie tlenu dla prawidlowego rozwoju mikroorganizmów żyjacych w glebie i rozwoju  systemu korzeniowego. Pomagają zniszczyć skorupę powstałą z pleśni śniegowej i rozciągnąć kretowiska oraz odchody na pastwiskach. Zabiegi te również mechanicznie zwalczają chwasty, wyrywając młode siewki niepożądanych roślin.
      Wałowanie łąk i pastwisk położonych na gruntach organicznych jest kolejnym nieodzownym zabiegiem pielęgnacyjnym, o którym często zapominamy. Gleba organiczna wiąże sporo wody i ciągle zamarzając i rozmarzając pęcznieje co powoduje wysadzenie darni. Następuje przerywanie węzłów krzewienia traw oraz szyjek korzeniowych roślin motylkowych. Dzięki wałowaniu zwiększamy podsiąkanie, intensywność krzewienia traw. Wpływa to na wzrost plonu i poprawę jego jakości.
       
      [galleryimg=625830]
       
      Startowe nawożenie wiosenne
       
      Wczesną wiosną przed ruszeniem wegetacji wykonujemy pierwsze nawożenie użytków zielonych. Używamy najczęściej nawozów wieloskładnikowych zawierających azot(N), fosfor(P) i potas(K). Wysokie dawki azotu (średnio 80-120kg/ha) pobudzają rośliny do wcześniejszego rozpoczęcia wegetacji i dają „kopa” do wysokiej produkcyjności. Fosfor i potas regenerują rośliny po zimie, ich dawki zależą od zasobności danego stanowiska wynikających z analiz glebowych (średnio 60-110 [P]/ha i 60-80 [K]/ha). Potas [K] na użytkach zielonych używamy w dwóch lub nawet trzech dawkach (przed ruszeniem wegetacji, po pierwszym i kolejnych pokosach) po 60-80 kg/ha. Wiosną bardzo ważne jest nawożenie siarką, magnezem, sodem i wapniem. Siarka jest niezbędna do wykorzystania azotu, magnez bierze udział w procesach życiowych roślin, sód wpływa na wyższe pobranie przez bydło, natomiast wapń podany w szybko rozpuszczalnych formach pozwala uzupełnić niedobory tego składnika często występujące wiosną, a spowodowane wymywaniem w głębsze warstwy gleby po zimie.
       
      [galleryimg=625829]
       
      Nie samym azotem żyje łąka
       
      W trakcie sezonu wegetacyjnego, odwiedzając liczne gospodarstwa wciąż jeszcze spotykamy się z jednostronnym nawożeniem azotowym łąk i pastwisk, a to olbrzymi błąd generujący duże straty. Opady  deszczu powodują wypłukiwanie łatwo rozpuszczalnych składników (K, Mg, S, Ca)a intensywnie rosnąca trawa zużywa sporo tych składników dlatego w trakcie sezonu często powstaje deficyt. Oznaki deficytu składników pokarmowych to najczęściej żółknięcie i przebarwienie liści, wczesne kłoszenie, zahamowanie wzrostu oraz gorsza jakość i smakowitość runi i sianokiszonki. Zawsze lepiej zapobiegać niż leczyć dlatego pamiętajmy o dostarczaniu tych składników wiosną a także trakcie całego sezonu wegetacyjnego. Oferta firm nawozowych jest tak bogata że każdy znajdzie coś dla siebie. Skuteczne bywają również nawozy płynne, szczególnie gdy zauważamy już braki na stanowisku i szybko chcemy pobudzić i „uzdrowić” rośliny. Do wysokich plonów wartościowej paszy sam azot nie wystarczy, więc napełniajmy rozsiewacze nawozami i ruszajmy na łąki i pastwiska, a naszym wspólnym celem niech będą najwyższe plony.
       
      Piotr Kowalski
      Product manager
      Barenbrug Polska
×