Skocz do zawartości

Polecane posty

Dominik_4    0

Witam, jestem nowy więc na początku chciałbym się z Wami wszystkimi przywitać.

Wracając do tematu, otóż alternator w moim zetorze nie ładuje. Po rozebraniu okazało się, że szczotki są do wymiany, i tu mam właśnie problem, ponieważ nie wiem jak wymienić te szczotki. Zamontowane są one w dziwnych uchwytach, bez żadnych śrubek, itp. Czy miał ktoś kiedyś z tym do czynienia i posłużył by jakąś radą. Mój alternator to :6164423800_1344950337.jpg (zdjęcie nie moje, znalezione w google)

Pozdrawiam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
locke    291

Dopasuj jakieś szczotki przylutuj kabel i będzie ładować.


Siema :)
Sprzedam dwie felgi 18.3 R30 do kombajnu Bizon,Claas,Fortschritt i innych, ciągników Ursus,Zetor,Fortschritt i innych.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
vcc    10

Szczotki kupisz bez problemu w sklepach z częściami do ciagników, co do ich montażu, jedna jest lutowana a druga przykręcona do masy, aby złożyć alternator należy wsunąć szczotkę z sprężynką na max i od tyłu obudowy zblokować drucikiem/małym gwoździem, po złożeniu alternatora wyciągasz blokady i szczotki przylegają do pierścieni ślizgowych, w razie W pytaj tu lub GG


agrotysk.pl


Ryki - Słowackiego 23


============================


Zwoleń - Krakowska 7

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dominik_4    0

Dzięki za szybką odpowiedź. Dzisiaj wybieram się do sklepu i kupuje potrzebne części.

Pozdrawiam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

Zamontowane są one w dziwnych uchwytach, bez żadnych śrubek, itp.

Zamontowane są w normalnych uchwytach, ten alternator jest jednym z prostszych w naprawie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dominik_4    0

Dla mnie dziwne, bo widziałem je pierwszy raz. Do tej pory to jedynie wymieniałem szczotki w alternatorze od c330, a tam jest bez problemowo.

Wracając do zetora, szczotki kupiłem i wymieniłem, alternator daje 14,3V wiec jest wszystko prawie dobrze. Prawie ponieważ gdzieś mi ucieka 0,5A Czy to normalne aby na zgaszonym traktorze, nic nie włączone i brało 0,5A? Odłączyłem od alternatora zaciski co idą na uzwojenie wzbudzenia i nadal 0,5A ucieka. Coś jest nie tak czy to jest dopuszczalne?

Pozdrawiam.

Edytowano przez Dominik_4

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

Szukaj tak długo aż znajdziesz. Odłącz całkowicie alternator i zobacz czy jest pobór prądu. Dopuszczalny pobór prądu to 50 mA.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
rafal1997    0

Ja posiadam alternator Magnet marelli typ: A127-45 i nowe akumulatory.

I jest problem ze coś pobiera prąd i jaka jest tolerancja poboru prądu w c330???

Jak sam alternator podłączyłem pod akumulator i miernikiem zmierzyłem to było ze pobiera 0,12A.

Czy ta wartość poboru prądu w c330 jest dobra czy może za duża?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


  • Podobna zawartość

    • Przez gasnica
      po odpaleniu ciagnika musze go ostro przegazować tak do ok 2tys obr silnika i dopiero wtedy mam ładowanie. Czy to nie jest czasem wina szczotków? Dodam tylko że u mnie szczotki są razem z regulatorem i nigdzie tego nie można kupić tak mi powiedział koleś w grene. Jak to naprawić?
    • Przez 7613farmer
      Witam wszystkich forumowiczow prosze o porade, otoz posiadam od nowosci ciagnik Zetor Proxima 8441 w ktorym problemem jest stale przeciekajaca nagrzewnica.
      Pierwsza oryginalna jak dotad wytrzymała najdłuzej - 4lata. Kupiłem druga,polska- nie chinska,ktora wytrzymala jakies pol roku. Jeszcze na gwarancji ja oddalem i po długim okresie oczekiwania wkoncu wymienili mi na nowa,ktora zamontowalem i działala jakiś miesiac az tu wczoraj wsiadam a tu woda leje mi sie po głowie. Pomozcie co moze byc powodem,czy wszystkie nagrzewnice sa wadliwe, czy to jakas wada konstrukcyjna traktora? Jak narazie wybieram sie zareklamowac ta trzecia -tez jeszcze jest na gwarancji. I co - macie jakis pomysł?
    • Przez Mateusz_320
      Panowie mam problem z korbowodami do zetora 5211. Kupiłem wczoraj i dzis zaczałem wazyc i 2 maja 305g a 1 ma 285g czy stanie sie cos tej róznicy 2 deko? Prosze o pomoc 
    • Przez emtecc
      Zetor 7745 po remoncie góry silnika (tłok, tuleje, pierścienie, robione głowice).  Powodem remontu były popenkane pierścienie na jednym z tłoków. 
      Przed remontem z odmy czuć było, że zbiera się ciśnienie po zatkaniu odmy no i oczywiscie wyganiało olej z racji popękanych pierścieni.
      Po remonice poinformowano mnie, żeby wymienić olej po 50 mth po dotarciu. Docierałem na różnych obrotach (trochę jeździłem, chodził z przyczepą w różnym stopniu załadowaną).
      Zdziwiło mnie, że po 50mth oleju było na MIN na miarce. Rozmawaiłem z mechanikiem i określił, że to normalne bo pierścienie się układają.
      Cały czas kapało z odmy i kapie do teraz, jednak nie odczuwam zbierania się ciśnienia w skrzyni korbowej, tzn nie czuć dmuchania odmą a olej z niej kapie.
      Ostatnio na 3 godz orki do butelki skapało około 300ml oleju.
      Możliwe, że jest coś nie tak z odmą i olej nie ścieka do miski? Nie wiem jak to wygląda, nie rozbierałem nigdy tego?
      Czy pierścienie od początku są do niczego??
       
      Dodam, że ciągnik ma moc.
       
      Dodatkowo między głowicami pojawił się wyciek (chyba płynu) bo rdzewieje

    • Przez drogerhas
      Witam mam wielki dylemat na temat wyboru ciągnika. Posiadam gospodarstwo o pow. 15ha i zajmuję się hodowlą bydła mlecznego i w tej chwili mam 3 ciągniki: Ursus c-330, Ursus c-360 i Ursus c-385, który złożony z Ursusa i Zetora trochę tego i trochę tego taki już po prostu kupiłem. I właśnie z tym c-385 mam problem, posiada on przedni napęd, elektryka sprawna, 87km, 2 wyjścia hydrauliczne i  reszta standardowo, nie jest on w najgorszym stanie z zewnątrz bo pomalowany i w kabinie nie jest najgorzej. I właśnie chcę się jego pozbyć, bo kupiłem go od handlarza i to był mój bardzo wielki błąd. Handlarz zrobił go tak aby tylko go sprzedać: pomalował bez podkładu, silnik w nie najlepszym stanie(wiem że dużo nie wytrzyma), hydraulika się psuje, pompa paliwa do wymiany. Choć mam go od wielu lat dopiero teraz pomyślałem  o tym tylko zastanawiam się co lepiej? Sprzedać go i kupić inny za podobne pieniądze czy też do poczciwej sześćdziesiątki wstawić przedni napęd i wspomaganie? Dodam też że sześćdziesiątka ma swoje podzespoły w bardzo dobrym stanie oprócz hydrauliki ale to się zrobi. C-360 robiłem do tej pory większość prac polowych c-385 tylko orałem, kultywatorowałem i belowałem. Jakbym wstawił przedni napęd te obowiązki przejęłaby 360, dodam też że mam podłączonego do niej tura zwykłego dwusekcyjnego i w przyszłości planuję zakup nie za dużego pługa 3 obrotowy. I co Panowie zrobiliby na moim miejscu? Sprzedać ursusa c-385 i kupić jakiś z napędem 4x4 o podobnej kwocie(więcj niż 24 000 nie wyciągnę w takim stanie) czy też może go naprawić a może sprzedać i udoskonalić poczciwą sześćdziesiątkę? Z góry dziękuję za podpowiedzi.
×