Skocz do zawartości
maciej92

Uderzenie pioruna w pole?

Polecane posty

Wybrane dla Ciebie
Apista    6

Czy to była mistyfikacja... może i była, możliwe że macie racje. Ale jeśli ja mam wierzyć "fachowcom od pogody".... to nie dziękuję.

Fachowców na świecie jest cała masa, i nierzadko dzierżą nawet wysokie stanowiska w UE za co dostają masę kasy, a co otrzymujemy od nich?

Przepisy unijne które łatwo jest obejść, albo że ostryga to ryba.

 

Najlepszym sposobem by się przekonać to jest przeżyć takie coś i mieć nagrane.

Na razie tylko widziałem jak w oberwaniu chmury i w burzy w jadący z naprzeciwka samochód  trzasnął piorun, oczywiście nic się nie stało, pojechał dalej.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Mironeks    6

@ Apista piorun mugł uderzyć dalej za samochodem a tobie sie wydawało że uderzył w samochód , nie ma takiej opcji że nic samochodowi by sie stało od uderzenia pioruna .

Piorun potrafi ściany w budynkach rozwalać , wielkie drzewa rozrywa .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Tomasz78    345

Czytam i się smieję ,trzeba przeżyć bliskie spotkanie z piorunem ,żeby coś o tym wiedzieć i powiem że to nic przyjemnego ,bo ja taką okazje miałem .Uderzył ok 20m ode mnie. Potężny trzask i jasność jednocześnie, że ze strachu sam nie wiem jak się znalazłem w domu a od furtki na posesję  do drzwi mam niewiele jakieś 7m i powiem że od tej pory mam przed burzą respekt ,z tym żywiołem nie ma żartów .

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

Nie mógł uderzyć 20m od Ciebie, bo jakby tak było to już byś tego nie napisał. A to, że nie pamiętasz tych 7m to nie było ze strachu, tylko straciłeś świadomość na tą chwilę. Ojciec miał podobny przypadek. Stał jakieś 6m od ściany budynku, kiedy uderzyło w drzewo 300m od niego. Pamięta, że ocknął się na ścianie budynku i nie pamięta jak się tam znalazł.

@ Apista piorun mugł uderzyć dalej za samochodem a tobie sie wydawało że uderzył w samochód , nie ma takiej opcji że nic samochodowi by sie stało od uderzenia pioruna .
Piorun potrafi ściany w budynkach rozwalać , wielkie drzewa rozrywa .

Jest. Nie stanie się absolutnie nic. Najgorszy przypadek jest gdy uderzy bardzo blisko samochodu, wtedy możemy już myśleć o wymianie całej elektroniki.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ptaszyna    125

 Uderzenie w tak małej odległości powoduje sporą falę uderzeniową, która zakołysze budynkiem. 

Ale się uśmiałem, chyba masz na myśli drewnianą stodołę (lub coś w tym typie) bo przeciętny murowany budynek po zakołysaniu zmienia się w kupę gruzu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

No nie bardzo jest się z czego śmiać, może nie dosłownie zakołysze, ale jest takie wrażenie że się aż zatrzęsie.   

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

Ale się uśmiałem, chyba masz na myśli drewnianą stodołę (lub coś w tym typie) bo przeciętny murowany budynek po zakołysaniu zmienia się w kupę gruzu.

Widać, że nie masz zielonego pojęcia. Nawet nie wiesz jak elastyczny jest beton i inne materiały budowlane. Przy bliskim uderzeniu pioruna zadzwonią Ci wszystkie talerze w szafkach. I tak jak napisał @KORSARZ1 czuć wyraźne wstrząsy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ptaszyna    125

Tylko co to ma wspólnego z kołysaniem,proponował bym trafniej dobierać określenia jak się chce uchodzić za geniusza wiedzy od wszystkiego.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

Czepiasz się,   wyraźnie chcesz dołożyć Elektrotechnikowi.     

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ptaszyna    125

Po prostu dostrzegam różnicę między drganiami (i to w skali mikro) a kołysaniem. Ty za to wyraźnie Go bronisz, a jest on znany z robienia przytyków innym, min. tym że od razu nie mam "zielonego pojęcia" dlatego dla kontrastu napisałem o geniuszu od wszystkiego, ale to nie temat o modzie, więc kończę. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Mironeks    6

Elektrotechnik też niezłe bajki pisze :D :D :D „ Ojciec miał podobny przypadek. Stał jakieś 6m od ściany budynku, kiedy uderzyło w drzewo 300m od niego. Pamięta, że ocknął się na ścianie budynku i nie pamięta jak się tam znalazł. "

Bardzo wielki piorun musiał uderzyć że fala uderzeniowa odrzuciła jego ojca 6 metrów a piorun uderzył 300 metrów od niego , w promieniu 100 metrów od miejsca uderzenia to napewno wszystko było wyrwane , wyburzone . Dobrze że nie mieszkam w takiej okolicy gdzie tak olbrzymie pioruny uderzają ;)

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Apista    6

Takie opowiastki to już za sam tekst można między bajki włożyć. albo rozważyć teleportację hehe :P

 

Z opowiadań które słyszałem i rad które niejeden zna to wiadomo w samochodach jest bezpiecznie, jednak jeśli wystają metalowe elementy w samochodzie to nie dotykać, ale to już bardziej ze strachu niż z rad. Podczas burzy nie stać pod drzewami a tym bardziej nie rozmawiać w tym samym czasie przez telefon komórkowy.

Słyszałem o przypadku że wędkarz chciał udowodnić że na jeziorze nic mu nie grozi w czasie burzy na łódce, więc zabrał kumpli w czasie burzy na łódkę i do tego wymachiwał kluczem, w efekcie wszyscy zostali porażeni i trafili do szpitala.

Oczywiste jest też ze w czasie burzy należy przynajmniej powyciągać wszystkie elektryczne urządzenia z kontaktu, u mego sąsiada przez uderzenie pioruna popaliło wszystkie przewody w ścianach a telewizor który był włączony "wybuchł", oglądającemu się nic nie stało rzecz jasna.

Z tym telewizorem to może być ciekawa sprawa, bowiem można przypuszczać że starsze telewizory emitują zakłócenia radiowe (mogą również przyciągać pioruny) czego potwierdzeniem mogło by być zakłócenia na radiu CB w samochodzie. Zapewne mogą to być inne urządzenia, bo np. przejeżdżając koło banku albo innego domostwa zawsze w tym samym miejscu zakłócenia odbieramy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
damianzbr    992

Bardzo dawno temu staliśmy przy oborze ze szklankami i czekaliśmy na mleko jak babcia udoi. Piorun uderzył w drzewo które znajdowało się 30 m od budynku. Drzewo rozdarł na pół, była to stara wysoka wierzba. Uderzenie tego pioruna widziała także babcia która wychodziła właśnie z obory z wiadrem mleka. Nikt się nie przewrócił, nikogo nie poraziło, nie było żadnej fali uderzeniowej, mleko się nie rozlało. Wielki huk, błysk, strach i nic więcej. Byłem ja kuzyn, kuzynka starsza która miała wtedy już z 10 lat i babcia, dowodem było rozerwane drzewo.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

Tak czy siak, to jest taka siła że lepiej chojractwo schować do kieszeni.

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
a1fe26c2    36

Apista, telewizor dostał, bo wysokie napięcie "wpadło" do zasilacza. Sieć elektryczna, jeśli trafi w nią piorun, doprowadza wysokie napięcie do budynku i wówczas mamy wyładowania w gniazdkach l przełącznikach. Szczególnie narażone są na to domy, do których napięcie jest doprowadzone linią napowietrzną.

Telewizor sam z siebie nie przyciąga piorunów, podobnie jak telefon komórkowy.

Efekty dźwiękowe wyładowania atmosferycznego są największe w pewnej odległości od jego źródła. Jeśli pioruny biją w przebiegającą nieopodal linię średniego napięcia, to słychać tylko taki "psyk". Jeśli piorun trafi w drzewo odległe 400 metrów od domu, to huk jest już znaczny.

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Apista    6

Siła i owszem, 50 metrów za wioską piorun trafił w topolę z której oderwały się mega duże "drzazgi" tak jak na filmiku wyżej.

Większość filmów jak widać jest nagrana ręczną kamerą, ale na 2:18 jest kamera stała która nie drgnęła ani nie przerwała transmisji...

Na dodatek widać też że są różne pioruny.

Z tego co mi opowiadano to są ciepłe i zimne.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Tomasz78    345

Sprostuję swoją wypowiedz ,raczej nie straciłem swiadomości podczas uderzenia pioruna,raczej jak by mi się chciało to pory pełne  ,a odległości szacowałem po burzy bo wtedy dopiero poszedłem zobaczyć gdzie uderzyl a gzie ja byłem,

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

Rozumiem że ustanowiłeś wtedy rekord w sprincie i przez przeszkody, tylko nie było świadków bo już by było w księdze GUINESSA .       :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Tomasz78    345

Oj tak sprint był ,zamykałem furtke  i tak jak pisałem jak walneło to już byłem w domu ,masakra ,może mi nikt nie wierzyć  ale przeżycie było .Dlatego piszę że może burzy się nie boje ale mam duży respekt .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

Tylko głupi nie ma RESPEKTU.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
tomasek    33

Ja slyszalem ze jak udezy w polsce piorun to w japonii maja trzesienie ziemi?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
mariuszd93    489

 To  cały czas  się  tam  nieźle  trzęsie... ;)

A słyszałeś  już  skąd  sie  biorą  dzieci?  :P to forum  nie  koniecznie  dla  dorosłych  , ale  już  choć  trochę świadomych  , więc  wróć  jak podrośniesz...  :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Sylwekx25    327

Pioruny piorunami , u nas kiedyś uderzył w słup który stoi jakieś 15 metrów od domu , siedzieliśmy w tedy w domu po prostu był błysk i momentalnie trzask , huk aż  taki jęk jakby , szyby w drzwiach i oknach "zadzwoniły" okna jeszcze drewniane w tedy były to i dźwięk bardziej przepuszczały jak teraz te plastiki wiadomo no i tyle naszczęście poszło po uziemieniu a nie po linii i pionu nie spaliło  :) przeczytałem ten temat od początku i co do tego miejsca lichej ziemi gdzie nic nie chce rosnąc , u nas starsi ludzie na to mówili "przetliska" po prostu na polu pas takiej ziemi jest i tyle nikt nie dochodził od czego to albo co , po prostu taka gleba :) obornik ,nawóz , wapno można ładować i tak nic tam nie urośnie , zero żyzności.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
pawel885    380

Miejsca takie to są polodowcowe rynny żwirowe, woda spływała nimi i zostawiała gruby piasek i żwir, na wiosnę widać je dokładnie, są dużo bardziej wysuszone od reszty pola

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


  • Podobna zawartość

    • Przez kuba741
      witam!
      z racji tej, że za pół roku kończę 17 lat, chciałem się zorientować, czy nadal przysługują jakieś fajne dopłaty, bo od 2013 roku miało sie podobno wszytko pokończyć.
      Pola mam mało bo 3 hektary, ale na całym obszarze za rok będę miał plantacje malin (aktualnie ok. 2ha)
      Jest aktualnie trochę ciężko bo nie posiadamy żadnego sprzętu rolniczego, nawet traktora.
      Od kilku lat planujemy zakup, ale jak to u nas w kraju, odłóż trochę grosza to za miesiąc będziesz miał jeszcze dług.
      Myślę, że coś by się znalazło dla plantatora, ale nie mam zielonego pojęcia o tym, ponieważ do tej pory się tym nie interesowałem.
      Proszę tylko nie pisać postów typu idź do agencji to ci powiedzą, bo do agencji pójdę za pół roku, teraz chciał bym się zorientować mniej więcej czy są jakieś szanse, z góry dzięki za informacje
      Pozdrawiam !
    • Przez guex1
      panowie mam okazje za darmo odbierać gnojowice z ruszt z tuczarni, beczkę mam 10tyś jedyny problem w tym że mam 10 kilometrów na pole od tego miejsca. jest to waszym zdaniem opłacalne? jak daleko można wozić gnojowice żeby było to opłacalne?
    • Przez scofield
      Witam, przeczytałem kilkanaście tematów i niestety nie znalazłem odpowiedzi.
      Mianowicie, szukam ciągnika do takich prac:
       
      -odśnieżanie + posypywanie dróg na wsiach
      -transport materiałów (piasek/elementy betonowe itp)
      -być może w przyszłości koszenie rowów
       
      Oprócz tego miałby pracować w polu na obszarze max 8/10ha (razem z c330) + usługi z małą prasą kostkującą CLAAS.
       
      Najważniejsze, czyli co musi mieć:
       
      -napęd 4x4
      -szczelna kabina
      -klima nie musi być, ogrzewanie... jak najbardziej.
      - ROK PRODUKCJI, powyżej 2000 i to musi spełniać.
      -w miarę ekonomiczny
      -Cena mhm... nie więcej jak 80tyś.
      -marka w sumie obojętna, różne opinie są o różnych markach i to najczęściej od osób, które takich ciągników nie miały, ale z drugiej strony nie chcę czegoś wyszukanego np. z Doliny Kongo
      -dostęp do części w Polsce
      -skrzynia 40km/h (mile widziana)
      -moc, kosiarki do rowów na wysięgniku te najmniejsze wymagają około 40/50 KM i wagi ciągnika około 2.7t, więc myslę, że tak 60KM to będzie minimum.
       
      Pytałem o Valtrę A73 75KM, powiedzieli mi 115tyś netto za "czystą".
       
       
      Prz okazji, trafiłem na takie ogłoszenie:
      http://otomoto.pl/massey-ferguson-4245-a-rok-1999-A413166.html
       
      Radzę uważać gdyby ktoś się na to napalił, śmierdzi przekrętem, znalazłem identycznego z TUREM za 76tyś.
    • Przez lukas9559
      witam!
       
      Planuje kupić nowy ciągnik jak w temacie. Tylko mamy dylemat jakiej marki, bo w tych nowościach co są to można się pogubić.
      Chcemy żeby posiadał jak coś to AdBlue a nie EGR, ponieważ chyba z AdBlue będzie lepiej pracował w ładowaczu oraz pojemność żeby była przyzwoita na 4 cyl., czyli koło 4000cm3., ponieważ ma być główny.
       
      Jestem otwarty na wszytkie wasze propozycje.
    • Przez pablo1623
      Witam wszystkich,chcę sie poradzić,mianowice mam 16 h łaki,dokładnie nieuzytków,lezało to ze 20 lat,chce teraz to przerobic na pole uprawne,prosze o porade,co po kolei zrobic,co najlepiej zasiac i czy to opłacalne,grunty 4 klasy,pozdrawiam
×