Skocz do zawartości

Polecane posty

Wybrane dla Ciebie
gibos95    28

ostatnio słyszałem o tych prosiętach z Dani czy tam Holandii :) jak to cenowo wychodzi ? tańsze są ?


Witam, prowadzę wraz z rodzicami ok 20 hektarowe gospodarstwo rolne nastawione głównie na hodowle opasów i trzody chlewnej. Siejemy zboża i kukurydzę. Mieszkam w woj. kuj-pom w pobliżu Nakła nad Notecią

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
tymtus    41

Cena cały czas w dół..

Sąsiad sprzedaje tuczniki na ukraine, bo tam lepiej płacą O.o

Polska sciąga świnie z zagranicy, gdzie płaći za nie 2 razy tyle co za polski.

A unia napiera na polske, i polskich rolników o większe produkcje O.o

Ja dziękuje, ale wychodze z tego interesu, zobaczymy jak to będzie z bydłem :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wiadomość z agroFakt.pl

tymtus    41

Nie mówie, że nie postawie, za 3-4 lata. Muszę najpierw skończyć 18-stkę :)

Tata zrezygnował ze świn, ponieważ cena jest słaba, a w takiej chlewni jak my mamy jest za dużo roboty, a za mało zysku.

W nowej chlewni praca nie pożera tyle czasu, a jak wiadomo czas to pieniądz.

Cały czas śledze rynek, i wiem o świńskich dołkach, ale potem też są górki :)

Chlewnie cały czas mam w planach, a czas pokaże jak to będzie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

podejrzewam że świńskiego dołka już nie będzie. Naród coraz bardziej uboższy a nawet jeśli to niemcy zawsze szybko nam uzupełnia niedobory bo jak to zwykle bywa często muszą się towaru "pozbyć". Niestety z mojego punktu tak to wyglada i coraz bardziej mi się to niepodoba ale co tu zrobić?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
tymtus    41

Świńskiego dołka już nie będzie? Dlaczego niby? Świnie są jak politycy, niby wszystko ładnie pięknie, a tu nagle pieniądze z konta ci znikają.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
tymtus    41
Napisano (edytowany)

A tańsze zboże nie ma co liczyć..

A cena świń ma się trzymać w granicach 4,60-5,00 zł (netto)?

Wszystko niech będzie tak jak jest, ale niech cena świn będzie 5,50+(netto)..

Cena także nie może być za duża, ale te 40-60zł na śwince powinno zostać, a nie odchodzić razem z nią ;/

Edytowano przez tymtus

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Binladen    10

trzoda opłaca sie zajefajnie, szkoda ze większość hodowców na tiry poszła i nie chca wracac do tej branży i robic darmo na złodziei z zakładów mięsnych co robią kiełbasę bez mięsa i trują niewinnych konsumentów , a w chlewniach wróble i myszy sie legą-inwestycja do zadłuzenia sie na amen albo byc parobkiem niemca i trzymac mu swinie 3-3,5 miesiąca za 5 zł od sztuki-ŻENADA :wacko:


Pisz prawdę, nie przejmuj się innymi;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Sadek    462

Rozejrzyj się w okolicy jeżeli masz taką możliwość i porównaj jak żyją z samej produkcji roślinnej a jak z roślinnej + zwierzęca.

 

Chowając kilka loch można sobie pozwolić na dokładkę jak jest z czego ale nie przy kilkudziesięciu lochach bo w ciągu kilku lat bankrut z długami.

 

Znajomy sprzedaje ok. 6500 szt tucznika przy dokładce 10 zł/szt traci rocznie 65000 zł i w ciągu kilku lat wymienił park maszynowy i stawia dom ok. 300 m2, więc widzę stwierdzenia że się nie opłaci na jest uzasadnione (a w tamtym rejonie jest kilku takich hodowców i jakoś na tirach ich nie widzę może kiedyś jako właścicieli).


"Cogito ergo sum"
Pozostaję: otwarty, elastyczny, ciekawy.

 

GG 8872878

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
jan2130    17

Rozejrzyj się w okolicy jeżeli masz taką możliwość i porównaj jak żyją z samej produkcji roślinnej a jak z roślinnej + zwierzęca.

 

Chowając kilka loch można sobie pozwolić na dokładkę jak jest z czego ale nie przy kilkudziesięciu lochach bo w ciągu kilku lat bankrut z długami.

 

Znajomy sprzedaje ok. 6500 szt tucznika przy dokładce 10 zł/szt traci rocznie 65000 zł i w ciągu kilku lat wymienił park maszynowy i stawia dom ok. 300 m2, więc widzę stwierdzenia że się nie opłaci na jest uzasadnione (a w tamtym rejonie jest kilku takich hodowców i jakoś na tirach ich nie widzę może kiedyś jako właścicieli).

Witam ilu hektarowe gospodarstwo prowadzi znajomy bo mi jakoś na razie nikt nie potrafi udowodnić tych mega przychodów od dziecka pracuje przy trzodzie a od 7 lat na własny rachunek i powiem tak co roku jest gorzej pomimo ze co roku zwiększamy produkcje bez szaleństwa


Kto nie inwestuje ginie!!!!!!!!!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Sadek    462
Napisano (edytowany)

Gospodarstwo ok. 60 ha z czego ok. 30 kupione w ciągu ostatnich 10 lat

 

Będziesz próbował powiedzieć że z ziemi dokłada (klasa 3 i słabsza) ale ile czasu można dokładać (a na forum też toczy się walka że z roślinnej też tak wiele nie zostaje) i z tego co obserwuję tamtą okolice to ludzie zwiększają i tak źle im się nie wiedzie, choć ostatnim czasy zaczynają się tam pojawiać kurniki 2-3 szt rocznie.

Edytowano przez Sadek

"Cogito ergo sum"
Pozostaję: otwarty, elastyczny, ciekawy.

 

GG 8872878

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Binladen    10

Wszystko ładnie pieknie ze hooooooo tylko czemu puste chlewnie stoja niedawno postawione a właściciele do roboty chodza i mówią że nie bedą pensji dokładac do świńskich ryjów ,a zdrowie to9 sie nie liczy sie z tym borykać ,załadunki ,rozładunki tony ziarna i paszy ,zycie trzeba sobie ułatwiac a nie się dobijać ryjami obrzydłymi z chorobami po równi z tablicą mendelejewa :wacko:


Pisz prawdę, nie przejmuj się innymi;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Sadek    462
Napisano (edytowany)

trzoda opłaca się zajefajnie, szkoda ze większość hodowców na tiry poszła i nie chcą wracać do tej branży

 

Kuzyn ma firmę transportową w ruch międzynarodowym i takie wypłaty jak się słyszy że kierowcy biorą to za 1,5 miesiąca i kilka dni w domu (a mają 12% prowizji).

 

 

Tak załadunki - rozładunki - tony paszy a w pracy to pewnie z łopatą na budowie latają (może nie wszyscy) w mojej okolicy nie stoją puste chlewnie tzn mam na myśli takie które zaprzestały produkcję w ciągu ostatnich 7 lat mając pow. 10 loch.

 

Wszystko zależy czy jest mechanizacja, czy mechanizacja zakończyła się na modernizacji taczki na gumowe kółko.

 

Żona pracował i jak przyszła na wieś gdzie jest produkcja zwierzęca (trzoda) to stwierdziła że na gospodarstwie jest dużo lżej aniżeli w pracy w tzw. mieście.

Edytowano przez Sadek

"Cogito ergo sum"
Pozostaję: otwarty, elastyczny, ciekawy.

 

GG 8872878

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
maciej9911    22

Spytajcie lukaczmarka czy narzeka, on nigdy nie narzeka, jak ktoś dobrze zarządza to mu się opłaca.... Opłacalności hodowli trzody nie liczy się na przestrzeni miesiąca tylko lat. Jak w lipcu i sierpniu 2012 świnie były po 6zł netto to źle było? Znam przypadek gdzie po wstawieniu równo 500 warchlaków na koniec zostało 471 i mimo tak dużego stopnia upadków(na szczęście jeszcze w małej wadze) rolnikowi zostało w kieszeni 119zł od tucznika właśnie w sierpniu zeszłego roku, po czym udał się na dwutygodniową wycieczkę. Wrócił, wstawia następne rzuty, i mimo iż nie ma na teraźniejszych rzutach już takich kokosów to nie narzeka. W cyklu zamkniętym na tuczniku zostaje oczywiście więcej, ale trochę sztuk trzeba w ciągu roku odstawić. Osobiście moim zdaniem opłaca się hodować świnie, co prawda ich nie hoduję ale działam w branży rolnej i mam codzienny kontakt z rolnikami. Polski rolnik nauczył się narzekać, ale nie każdy, są tacy jak lukaczmarek który prosto z mostu potrafi powiedzieć że mu się opłaca. Sam przymierzam się do wynajęcia niewielkiej chlewni i wiem że na chwilę obecną nie zarobię za wiele(jeśli w ogóle) ale kiedyś się uda i na pewno wpadnie trochę grosza....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
maxiben    14

juz wiele razy pisaem ze ci co mowia ze sie nie oplaca niech sie hodowla swin nie zajmuja nikt za nimi plakac nie bedze wrecz przciwnie ktos z nich te swinie wyprodukuje druga rzecz to aby wiedzec czy i ile na tzodzie sie zarbia trzeba wiedziec jakie mamy kszty producji a malo kto wie jakie mamy przyrosty a tym bardziej zuzycie pasz liczba odchowanych prosiat na loche na rok

zainwestujmy troche w chlewnie geetyke i robmy to profesjonalnie do tego ilosc i da sie godnie zyc

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
maciej9911    22

maxiben dokładnie popieram cię w 100%. Ty też jesteś jednym z tych który nie narzeka i chwała ci za to bo niektórzy to....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Jurmiczek    11

Widzę maxiben pochwały zbiera swoją praktyką.Ja wstrzymam się od takich ocen a przytocze swój pogląd na temat sprowadzanych darmowych półtusz z niemiec a nawet posunę się w przyszłość jak niemcy zaczną nam pchać za pół darmo warchlaka.Każdy z nas wie że konkurencja to najgorszy nasz wróg a więc właśnie taki tok myślenia postępuje w niemczech.Zapewne do ciebie kryzys i te koszmarne półtusze nie dotarł i masz pewny zbyt po zadawalającej cenie ale co zrobisz jak i do twojego zakładu zaczną sprowadzać pół tego co kupują obecnie i cena spadnie z 5,20 na 4,20?.Wróce do warchlaków i zatrucia środowiska bo to główny cel zachodu by wszędzie oby nie u nas.W Polsce tuczą dla korporacji nawet ze stratą oby mieć gnojowice na pola a ja posunę się dalej i powiem że w przyszłości prawie wszyscy hodowcy będziemy tuczyć za tą przysłowiową złotówkę i ....gnojowicę i nikt nie będzie narzekał

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
lukaczmarek    265

A niby dlaczego mamy tylko tuczyć a nie sami produkować prosiaka??

Jak komuś nie chce się robić tylko kupi prosiaka i to jeszcze dunczyka za horrendalne pieniądze do tego gotową paszę to nie ma co się dziwić że się nie opłaca.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
maciej9911    22

Dokładnie, kupując warchlaki z zagranicy nabijamy im kieszenie, sobie już trochę mniej. Program odbudowy stada macior w Polsce powinien ruszyć z impetem jak najwcześniej. Czy w ogóle są już znane jakieś konkrety na ten temat? A co do importu półtusz to z tym też się zgadzam, polska powinna powymyślać sobie jakieś powody do zakazu importu jak to co jakiś czas robi rosja i już by było troszeczkę lepiej....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
maxiben    14

bylem na przestrzeni kilkunastu lat a pierwszy raz to 22 lata temu w danii pozniej holandii i niemczech co kilka lat tak wiec mam wyrobiony poglad na temat tych hodowi i nie ze cos tam gdzies slyszalem i obserwuje jak tam bardzo szybko ewoluuje gospodarstwa do 100 loch praktycznie nie istnieja gdzie 20 lat temu mialy sie calkiem dobrze my jako kraj jestesmy gzdzies ze 30 lat za nimi i musimy zaczac ich gonic bo inaczej bedzie po hodowli wiec przestancie biadolic tylko modernizowac jak nie idzie od razu nowych chlewni budowac to dobudowywac do istniejacych wprowadzic organizacje utrzymania zainwestowac w dobra genetyke zywienie i profilaktyke i to musza robic ludzie z pasja nie z musu mlodzi chetni swojego rozwoju zdobywania wiedzy i produkowac a nie tylko tuczyc bo wiekszosc nie hoduje tylko chowa swinie tylko przed kim i co z tego ma ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Jurmiczek    11

Piszesz tak jakbyś wszystkie rozumy pozjadał!Zastanów sie jak masz coś takiego napisać że my jesteśmy 30 lat za nimi???!!!Co przez to rozumiesz???!ŻE DOGONISZ NIEMCÓW W DOTACJI???!ja znam hodowców na dużo wyższym poziomie niż w UNI ale mimo to nie chwalą się takimi bajkami jak ty. Zatańczysz tak jak ci niemcy zagrają a to przechodziliśmy kilka lat temu!Jak będą chcieli to cie zniszczą w ciągu kilku lat a to twoje liczenie to zostanie dla prawnuków.

 

W niemczech też był taki sam bum na budowanie chlewni jak obecnie było do tego roku w Polsce i co?a to że dużo stoi ich pustych.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
maciej9911    22
Napisano (edytowany)

Z tymi trzydziestoma latami za Duńczykami to faktycznie trochę przesada.... Ja osobiście jestem za systemem zamkniętym(koniecznie sensownie zarządzanym) w ilości około 50 loch. Myślę że można z tego żyć i już nie narzekać.... Przy mniejszej ilości loch(np. połowie z tego) też da się wyżyć.... Myślę więc że nie trzeba budować chlewni na 200-300loch (bo nie jestem zwolennikiem przeinwestowywania tylko optymalizacji, no chyba że ktoś ma taką zachciankę....), najważniejsze jest żeby dobrze zarządzać. Znam przypadek gdzie gospodarstwo liczące prawie 50loch ma 6-7prosiąt na miot z czego odchowanych jest 5-6szt przez oszczędność gospodarza na zdrowiu loch i szczepieniach.... Trzeba dążyć do specjalizacji produkcji.... A tak apropo zna ktoś szczegóły programu odbudowy pogłowia trzody chlewnej w Polsce?

Edytowano przez maciej9911

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


  • Podobna zawartość

    • Przez POLKOP
      Jak widzicie przyszłość swoją w dzisiejszym swiecie pełnym wymogów i innych przeszkod jako hodowcy bydła mlecznego. Czy dacie rade sprostac wyzwanią.
    • Przez lukasz76
      Witam wszystkich.
       
      Oglądałem niedawno kurnik w systemie tunelowym francuskiej firmy, właściciel zachwycony.
      Ciekawi mnie czy jest gdzieś taki obiekt dla świnek i co najważniejsze jaki to koszt.
      Budowla prosta i wydaje się tania: rusztowanie jak tunel foliowy, ocynkowany, kryty brezentem, zaizolowany
      wełną mineralną, szczyty z płyty warstwowej, ruszt pełny(u świń, bo kury mają ściółkę).
      Proszę o spostrzeżenia.
    • Przez Dawid906
      Witam wszystkich.
        Tak, jak w temacie... Planuję zacząć hodowlę świń w cyklu zamkniętym. Posiadam już (jak myślę) wystarczającą wiedzę na temat hodowli tych zwierzą ponieważ pracowałem w gospodarstwie ( a w zasadzie to teraz już tylko dopomagam w niektórych rzeczach) znajomego. który takową się zajmuje i nauczyłem się bardzo dużo przez ten czas. Osobiście hoduję po kilka sztuk tuczników rocznie ( rekreacyjnie ). W marcu/kwietniu otrzymam od ww znajomego 30-to paro kg prosiaczka, którego zostawię na loszkę (Z tego co mówił, jest to świetny materiał na maciorę). Wiem, w jaki sposób ją odchować, a nasienie, jakim zostanie zainseminowana jest najwyższej jakości (wszystkie swoje maciory tym zapładnia, a tuczniki z tych zapłodnień mają tendencję do wydajności rzeźnej przekraczającej 60 %). Oczywiście posiadam odpowiednio przystosowany obiekt (stara stajnia- odnowiona, przebudowana już na chlewnię, przygotowane zagrody, a'la "porodówki" , paszniki, poidła itd...). "Moje" gospodarstwo liczy około 13 ha., z czego ja mam dla siebie jakieś 2 ha pola ornego (III-V klasa ziemi), reszta to część taty. Problem w tym, że ta moja działka to kilku / kilkunasto-letni ugór, który jak do tej pory stalerzowałem ( 7-go lutego) i jak tylko lekko popuszczą śniegi, zaoram to na głębokość ok. 40cm. Do dyspozycji mam chyba wszystkie potrzebne maszyny typu ciagniki (swoja 60-tke; 30-tke, 60-tke i 12-tke znajomego), kombajn bizon zo56, plugi, za niedlugo także prase i wiele innych... 
       Teraz mam pytania do Was, drodzy koledzy i koleżanki...
      1. Jak proponujecie zagospodarować te 2 ha, jakie zabiegi wykonać, jakich nawozów użyć, czy stosować dokarmianie dolistne itd, aby       uzyskać jak największy plon ?
      2. Czy z tej hodowli będą jakiekolwiek zyski ?
      3. Czy taki areał pozwoli mi na odchowanie 2 miotów rocznie, licząc że średnia ilość prosiąt z jednego miotu to około 12 ?
      4. Jakie polecacie koncentraty dla loszki, a także prosiąt i tuczników ? Osobiście jestem przekonany do wszelkiego rodzaju produktów firmy "Sano", ale chciał bym także dowiedzieć się od bardziej doświadczonych hodowców o koncentratach i wszelkiego rodzaju produktach innych firm, jakie stosujecie.

      Serdecznie dziękuję za każdą odpowiedź, jakiej udzielicie
      Pozdrawiam.

      Ps. Jestem nowym użytkownikiem forum, przepraszam jeśli temat dodałem w nieodpowiednim dziale. Przepraszam również za amatorski język.
       
    • Przez oczkomac
      witam kolegów rolników czy ktoś z kolegów miał styczność z tą firmą ,chodzi o warchlaki,jeżeli tak to proszę o opinie lub kontakt na mój adres            oczko-1985@o2.pl z góry dziękuję jest to dla mnie bardzo ważne

      chodzi oczywiście o firmę Osadkowski
    • Przez pusty19
      Witam zakładam nowy temat ponieważ chcę wiedzieć czy można podawać mleko od krowy maciorom.
×