Skocz do zawartości

Polecane posty

Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

Chłopaki na takim prowokatorów nie ma co zwracać uwagi

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Albo z tym kolesiem jest coś nie tak albo jest kolejnym małolatem, który podsłuchuje jak dorośli rozmawiają i usłyszy co drugie słowo, a później gada takie głupoty. <_<

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

panowie z tymi prosiakami to jest tak ze czasem lepiej wprowadzić prosie które jest już nosicielem kilku chorób i ostrożnie je prowadzić za pomocą antybiotyków niż zdrowe do zainfekowanej chlewni bo wtedy to jest katastrofa i upadki śa na poziomie 20% a o przyrostach już nie wspomne . a jaki system wybrać to zależy od wielu czynników typu skala produkcji ,jakość posiadanych obiektów itd,więc jeśli ktoś chce kupić małe partie i nie posiada nowocesnych chlewni to można kupować na targu ale w większej skali jest to nie możliwe poprostu nie opłacalne.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wiadomość z agroFakt.pl

Dawid727    18

Nie miałem nigdy w chlewni "holendra" czy też "duńczyka" ale miałem zbieranine jak to nazywacie, prosiaki od pewnego znajomego, prosięta swoje i prosięta od dość doświadczonego rolnika który ma cykla zamknięty lecz zdażaja mu się nadwyżki i czasem sprzedaje prosieta, to powiem jedno. średnia mięsność z pierwszych prosiaków była 51 z następnych 53 z moich 55, a z tych najlepszych 57. Dodam że jechały na tej samej paszy. czyli 6 % mięsności zależało od pochodzenia prosiaków. Także, takie wywody, że "zbieranina" jest najlepsza są conajmniej kpiną... Irytującą i to podstawnie kpiną...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

dawid tylko nie bierzesz pod uwage tego ze wielu hodowców nadal sprzedaje swoje świnie na wagę żywą i ich mięsność nie obchodzi a liczy sie by dobrze rosły i były zdrowe.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zabirol    0

Sorry że zaniedbałem ta stronkę i nie było mnie kilka godz.Pytanie do Dawida727...czy ten najlepszy twój prosiak dał ci najwiecej zysku sprzedając go jak leci na wagę żywą?panie FarmerPawlos...? na jakiej podstawie oceniasz mnie ze jest ze mną coś nie tak lub kolejnym małolatem???!Myśle ze jesteś mściwym chłopem w gumiakach jak wiekszośż na forum.HubrtOjdana odp.ci na każde pytanie a ty wraz swoje ale pewnie ty już tak masz.Kolego Skorpionie tobie zrobie wyjątek i nap.kilka zdań.Jestem już starszym człowiekiem i w maciory sie nie bawie,bo to już by przerastało moje mozliwości wiec choduje tylko od prosiaka,warchlaka.Kupując prosiaka moim pierwszym celem jest zbadanie rynku,ile kosztuje prosiak zachodni,ile rynynkowy.Wiadome jest że kazdy woli belga,ale czasami w latach nieurodzaju zbóż prosiak jest bardzo tani przed żniwami i to kusi by zapełnić chlewnie.Tak więc zrobiłem.Zdoświadczenia wiem ze zawsze są problemy z biegunką takich prosiąt więc zabezbieczam pasze nią i nie tylko.Po upływiewie dwóch tygodni prosiaki są wygładzone i gotowe do tuczu niczym nie odbiegając zachodnim,no moze poza miesnąścią ale i z tą nie jest tak żle bo wyjdzie srednio około55%.Dalej robie wszystko tak jak ty z wyjątkiem sprzedaży bo ustalam ceną za zywą wagę.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dawid727    18

Okej, fakt nie każdy sprzedaje na wagę żywą, tu macie racje, ale miałem zbieranine. Wiem jak to wygląda. Miałem swoich macior jakoś 18sztuk, nie dużo prawda, były zadbane prosiły się dobrze, wszystko okej. do czasu gdy miałem nadwyżke zboża(porośnięte słaba jakość), a że nasi stali dostawcy prosiąt polikwidowali maciory w pewnym stopniu to musiałem pokupywać po różnych miejscach, i co? i przywlekłem se chorobe i teraz jesteśmy na etapie odnowy stada macior. Nie wmówicie mi, że zbieranina jest taka dobra, bo raz nie rośnie równo, dwa chorują i trzeba często dodawać leki do paszy, a trzy przyrosty są przecietne i to bardzo. Każdy ma swoją piaskownice i swoje zabawki, z resztą to nie temat na takie wywody. Co do opłacalności to nikomu się nie opłaca, a wszyscy chowią-tak przynajmniej jest w mojej okolicy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Darekpol    12

Niedawno był wywiad, w którym mój sąsiad, który ma 200 macior w cyklu zamkniętym i hodowle zarodową trzody ( rocznie odstawia 3000 tuczników ) Stwierdził on, że jeśli hodowca mówi, że w stadzie nie ma chorób i upadków albo nie ma wystarczającej wiedzy o swoich zwierzętach, lub celowo mija się z prawdą.

Nieraz słyszałem jak to w 3 miesiące po odsadzeniu (w 21 dniu) jest tucznik, lecz Ci którzy mi to mówili nie hodują już trzody... dziwne.

Edytowano przez Darekpol

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
przemrolnik    13

"Rasa nie ma wpływu na wyniki a rynkowa zbieranina jest najlepsza"

 

Z pierwszej części zdania sie zacząłem śmiać, a jak przeczytałem całe to padłem. laugh.gif

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

No to jak nie jesteś małolatem to pewnie jesteś wiekowym rolnikiem, który chowa według "dziadkowych zasad". :P Jeśli chcesz zrobić furorę na forum zrób to jak @Krzynio257. On zrobił to swoją inteligencją i posiadaną wiedzą. Takie kłócenie się na forum jeszcze nikomu nie przyniosło korzyści.

A mnie dalej nurtuje dlaczego rolnicy niby robią sobie taką konkurencję i zdradzanie komuś jakiś tajników hodowli to jest normalnie karygodne. :huh: Przecież powinniśmy sobie nawzajem pomagać.

Od kiedy zbieranina prosiąt z wielu gospodarstw jest lepsza od jednego dużego dostawcy? Wiesz jaki syf można sobie zrobić przez to? Jakie są później upadki zachorowania spadki przyrostów? Najlepiej kupić jakieś gówno i niech z tego połowa zdechnie niż dać trochę więcej i żeby nic nie padło?!

W 120% popieram @MECHANIZATOR z jego stwierdzeniem, że powinno się "biegać z kalkulatorem". Niektórzy nawet nie widzą co zrobić by ich hodowla stała się rentowna jak nie widzą gdzie tkwią rezerwy w cięciu kosztów. Dziś to normalnie myślałem, że swojemu koledze narąbie. Nie rozumiem jak można patrzeć na to ile się dostanie za tucznika i dlatego sprzedawać je o wadze 140kg niż policzyć trochę i wiedzieć jaka będzie optymalna waga by na tym tuczniku ostało jak najwięcej.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zabirol    0

Niedawno był wywiad, w którym mój sąsiad, który ma 200 macior w cyklu zamkniętym i hodowle zarodową trzody ( rocznie odstawia 3000 tuczników ) Stwierdził on, że jeśli hodowca mówi, że w stadzie nie ma chorób i upadków albo nie ma wystarczającej wiedzy o swoich zwierzętach, lub celowo mija się z prawdą.

Nieraz słyszałem jak to w 3 miesiące po odsadzeniu (w 21 dniu) jest tucznik, lecz Ci którzy mi to mówili nie hodują już trzody... dziwne.

Darek trzy to troszkę przymało ale 4 tygodnie to najlepsza pora by odsadzić choć znam przypadki co i w dwóch były odsadzane ale to lipa z tego.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Sadek    446

W 120% popieram @MECHANIZATOR z jego stwierdzeniem, że powinno się "biegać z kalkulatorem". Niektórzy nawet nie widzą co zrobić by ich hodowla stała się rentowna jak nie widzą gdzie tkwią rezerwy w cięciu kosztów. Dziś to normalnie myślałem, że swojemu koledze narąbie. Nie rozumiem jak można patrzeć na to ile się dostanie za tucznika i dlatego sprzedawać je o wadze 140kg niż policzyć trochę i wiedzieć jaka będzie optymalna waga by na tym tuczniku ostało jak najwięcej.

 

Znam też takiego asa ale on w wielu sytuacjach swoją tezę popiera tym że tak sobie pomyślałem i tak zrobię (niezależnie czy to przyniesie zysk czy stratę tak ma być i koniec).

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Skorpion    1

 

Kolego Skorpionie tobie zrobie wyjątek i nap.kilka zdań.Jestem już starszym człowiekiem i w maciory sie nie bawie,bo to już by przerastało moje mozliwości wiec choduje tylko od prosiaka,warchlaka.Kupując prosiaka moim pierwszym celem jest zbadanie rynku,ile kosztuje prosiak zachodni,ile rynynkowy.Wiadome jest że kazdy woli belga,ale czasami w latach nieurodzaju zbóż prosiak jest bardzo tani przed żniwami i to kusi by zapełnić chlewnie.Tak więc zrobiłem.Zdoświadczenia wiem ze zawsze są problemy z biegunką takich prosiąt więc zabezbieczam pasze nią i nie tylko.Po upływiewie dwóch tygodni prosiaki są wygładzone i gotowe do tuczu niczym nie odbiegając zachodnim,no moze poza miesnąścią ale i z tą nie jest tak żle bo wyjdzie srednio około55%.Dalej robie wszystko tak jak ty z wyjątkiem sprzedaży bo ustalam ceną za zywą wagę.

 

No i w końcu cos więcej.

Kolego dobrze ze jesteś zadowolony z takiego typu produkcji.

W moich stronach rolnicy którzy sprzedają prosiaka na rynku to sprzedają najgorszy chłam z chlewni. chore małe zasrańce, które tylko wymagaja dużej ilości antybiotyku i opieki. jak już pisałem to kilka razy robilem podejscie i po prostu odpuściłem bo nie miałoto sensu.

a jeśli chodzi o prosiaki zagraniczne to sie nie wypowiadam bo nie bawiłem sie w to.

jesli chodzi o system który mam obecnie czyli cykl zamknięty, to mam problem z głowy z co chwila to nowymi chorobami. bynajmniej występują w mniejszych ilosciach niż wcześniej, i upadków jest znacznie mniej i ja również jestem bardziej zadowolony z efektów mojej pracy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

Darek trzy to troszkę przymało ale 4 tygodnie to najlepsza pora by odsadzić choć znam przypadki co i w dwóch były odsadzane ale to lipa z tego.

 

taaak ? mógłbyś uzasadnić to ? tylko z góry proszę o konkrety a nie wymigiwanie się od odpowiedzi

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zabirol    0

taaak ? mógłbyś uzasadnić to ? tylko z góry proszę o konkrety a nie wymigiwanie się od odpowiedzi

Jedziesz po mnie jakbym ci buraki wygniótł.Nie wiem konkretnie o co chodzi w tym pytaniu?Jesli o prosiaka ze 4 tydzień jest najlepszym do odsadzenia to motywuje sie tym że nie starcza im mleka i szukaja pokarmu przy tym walcząc miedzy sobą i odgryzaniu słabszych sztuk które później słabną.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
tomek73    186

JA też mówiłem że świnie się opłacają. Miałem około 200 sztuk w cyklu zamkniętym. Raczej nie kupowałem ale nie kiedy sprzedawałem prosiaki. Karmiłem różnie. Na początku zbożem. Potem odpadami z ubojni drobiu. Tu byłem zadowolony. Było roboty, dwa razy w tygodniu przywoziłem flaki, gotowałem a resztę zamrażałem. Dawałem na mokro z śrutem. Ładnie rosły i się raczej opłacało.

Podnieśli cenę i przeszedłem na chleb. Tygodniowo 20-25 worków. było dość dobrze, według mnie. Do tego zawsze pasza w karmnikach.

Zona mówiła że się nie opłaca. No ale jak świń nie trzymać.

Braliśmy jakiś kredyt i policzyliśmy z wyciągów 2 lata do tyłu ile mi kasy przyszło za świnie.

Okazało się że tysiąc miesięcznie dokładałem. Z miejsca wszystko sprzedałem i teraz wiem że żyję i mam pieniądze a nie tylko gnój.

A stwierdzenie że "Rasa nie ma wpływu na wyniki a rynkowa zbieranina jest najlepsza " To może tylko ktoś powiedzieć kto nie zna się kompletnie na świniach. Albo nie chcę się znać.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
bugjo22    0

Jedziesz po mnie jakbym ci buraki wygniótł.

jezdzie bo ma powod z tymi 600prosiaczkami z rynku to jestes maly pikus przy hubercie i wielu innych :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Darekpol    12

Co do odsadzania po 3 tygodniach, to nawet w literaturze rolniczej się ostatnio od tego odchodzi... chociaż w co im wierzyć jak pisali 2 lata temu, ze najlepiej po 3 tygodniach a na dzień dzisiejszy zalecają po 4. Hubertowi się to sprawdza i ja mu wierze, bo widać po jego postach, że bajek nie pisze.

ja odsadzam po 4, a jeśli jest słabszy miot to nawet kilka dni dłużej, wszystko zależy od kondycji prosiąt.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
mqrcin22    0

facet od ktorego biore prosiaki mowil ze jak odsadzal po 3tyg to mial wiecej powtorek u loch i teraz po 4tyg odsadza a ma probowac teraz po 5.ale to juz chyba za dlugo bo locha bedzie zbyt mocno "wyeksploatowana"

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zabirol    0

jezdzie bo ma powod z tymi 600prosiaczkami z rynku to jestes maly pikus przy hubercie i wielu innych :)

Następny herod się odezwał!O co ci chodzi w tym poście to tylko ty sam wiesz!A może uważasz że jak ktoś utyczy 20 000 tucznika rocznie to jest nie wiem kim...???!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
lukaczmarek    265

Ja odsadzam po 4 tygodniach ale przy wadze minimum 8 kg. gdy sa mniejsze zostawiam jeszcze na tydzień bo odsadzenia zawsze w czwartki robię. Oczywiście zdarza się to rzadko bo niektóre sztuki po 4 tyg mają nawet 11 kg poza tym rozwala się wtedy grupa. Z tego co zauważyłem maciory najlepiej wchodzą w ruję i najefektywniejsze krycie jest po odsadzeniu w 4 tygodniu. Robiłem doświadczenia z odsadzaniem po 3 tyg ale nie byłem zadowolony. natomiast maciory trzymane zbyt długo lub "mamki" po odsadzeniu czasem nie wchodzą w ruję w 5 dniu tylko np po 2 tygodniach i znowu się grupa rozwala. także mja wszystkim polecam zdecydowanie 4 tyg.

Ale to wszystko takie OT odnośnie tematu

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
mqrcin22    0

moze kolego pomyliles miejsca bo forum jest od tego wyminiac sie doswiadczeniami nowymi rozwiazaniami zeby jakos ulatwic sobie prace obnizyc koszty.a nie wyskakiwac ze niepowiem niezdradze zeby nierobic sobie konkurencji.na rynku jest miejsce na twoje moje i innych zywiec a jak zabraknie to niestety przyjedzie z zachodu.jesli nieinteresuje cie taka wymiana doswiadczen to tylko przechwalanie sie to proponuje pod sklepem z mamrotem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Następny herod się odezwał!O co ci chodzi w tym poście to tylko ty sam wiesz!A może uważasz że jak ktoś utyczy 20 000 tucznika rocznie to jest nie wiem kim...???!

 

Tu nie chodzi o to że jest się kim, ale nabiera się ogromnego doświadczenia przy takiej skali produkcji. Można też mieć małą produkcję i ogromne doświadczenie, bo hoduje się trzodę od pokoleń. Tak się akurat składa, że on ma to i to jak kilku innych producentów z tego forum i jakoś nie robią problemu, że pomogą komuś i wymieniają się a nimi doświadczeniami.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zabirol    0

moze kolego pomyliles miejsca bo forum jest od tego wyminiac sie doswiadczeniami nowymi rozwiazaniami zeby jakos ulatwic sobie prace obnizyc koszty.a nie wyskakiwac ze niepowiem niezdradze zeby nierobic sobie konkurencji.na rynku jest miejsce na twoje moje i innych zywiec a jak zabraknie to niestety przyjedzie z zachodu.jesli nieinteresuje cie taka wymiana doswiadczen to tylko przechwalanie sie to proponuje pod sklepem z mamrotem.

Jeśli uważasz że nic ważnego nie nap.na forum to raczej czytasz po pijaku lub na haju.Apropo wymiany doswiadczeń . . .o ile sie orietuje jest tu 30 stron postów,pokaż mi choć jeden post na którym chodowcy się wymieniają poglądami np. w ustalaniu zrobienia jak najlepszej paszy o innych rzeczach nie wspomne bo dla takich jak ty to ważniejsze są niuanse pisane w zartach niż ciekawa informacja.ŻEGNAM

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


×