Skocz do zawartości

Polecane posty

Wybrane dla Ciebie
marcin99pl    0

Witam

CZy opłaca się moim zdaniem tak bo zawsze coś do portfela wpadnie niema zbyt dużo roboty przy tym oczywiście z bydłem mlecznym są większe pieniądze ale praca nie jest zapłacona mnóstwo pracy :) Cena była Grypa świńska cena była krytyczna teraz jakoś cena jest w miarę nie dawno był problem z ogórkami mój kolega stracił na tym sporą kase z 20 foli zrywał je i niemił co robić bo biedronka w trosce do swoich klimatów przez stała skupować ogórki :| Więc zawsze w jakieś hodowli zwierzęcej czy w roślinnej będą zwyżki i zniżki cenowe :D Ale gdy trza było by kupować paszę to myślę że by się nie opłacało ja sam zorbie paszę i dokupuje różne premiksy . Miałem sąsiada który ściągał Prosięta z z Niemiec odchował je i sprzedawał dla mnie to jest tragedia że mu się opłacało ściągać je z Niemiec i sprzedawać na polskim rynku .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wiadomość z agroFakt.pl

piter85    0

Swinki trzeba kolczykowac jak bydlo czy cos w tym stylu ??

 

tak swinki trzeba kolczykowac jeden kolczyk z nr siedziby stada na lewym uchu

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
piter85    0

witam,

widzę ze mały zastój się zrobił tutaj.

 

powiedzcie mi jak w obecnej sytuacji dajecie sobie rade przy tak drogim zbożu i koncentratach, przecież budynki i inne rzeczy trzeba w jakimś stopniu remontować, utrzymanie produkcji nawet przy dobrych wynikach tj, duża liczba odchowanych prosiąt od lochy i skuteczna inseminacja i wykrywanie rui oraz szybkie przyrosty, niskie upadki i tak to wszystko jest mało w stosunku do opłacalności (chodzi mi głownie o zboża i koncentraty to te dwa czynniki decydują głownie o opłacalności). wiem że nie patrzy się na opłacalność w danym momencie (w danym miesiącu) ale np. min roku lub więcej, ale .... za opłaty na utrzymanie produkcji i o jej dalsza ciągłość trzeba płacić ?!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
pawelec    85

generalnie mimo teraz niezłej ceny żywca - ok 5zł/kg; myślę że i tak bardziej opłacalne jest sprzedaż własnego zboża, które jest drogie, i które w tym roku nieźle sypnęło; niż dawać na skarmienie świniom. My mamy nie duzo, bo 20 loch, ale coraz bardziej myslimy o odejściu od hodowli, za duzo czasu i kosztów to pochłania, a niewielkie w stosunku do tego dochody. Zwłaszcza że uprawiamy sporo ziemniaka gdzie jest wystarczająco dużo pracy. Być może w wiekszych hodowlach inaczej się to rozkłada, gdzie jest automatyka itd, wtedy koszty idą w dół.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

Popieram zdanie PAWELCA@

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
lukaczmarek    265

zbożne jest po 600-650 zł wiec nie narzekajcie ze takie drogie a przy cenie żywca około 5 zł na pewno opłacalność jest większa niż przy sprzedaży zboża

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
BartekM    17

Tylko że jeszcze teraz odrabiamy straty z I półrocza, jakby cena chociaż tak do drugie półrocze wytrzymała to można mówić o zysku..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
andrzej612b    87

lukaczmarek bez komentarza , sam sobie hoduj te świnie za te pieniądze skoro twierdzisz że się opłaca , życzę powodzenia 5 zeta z watem na dziś to całe 'G'

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Sadek    450

Zboże po 600-650 zł/t --- żywiec 5zł z Vat, było zboże po 800 zł/t i żywiec po 4 zł i też się nie opłaciło a chlewnie się budowały.

 

Jestem tego zdania niech jak najwięcej ludzi twierdzi że się nie opłaci, to część z nas (oczywiście Ci którzy przetrwają) kiedyś na tym zarobi Extra.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
andrzej612b    87

No i się za czeło , pochwalcie się Tuskowi pewnie się ucieszy , nasz premier ostatnio powiedział że rolnikom należało by odebrać pewne przywileje i tu pytam jakie czy te sześćset kilka zł. emerytury czy może to chorobowe płatne w groszach po trzydziestu dniach , przed unią zawoziłem tucznika a z powrotem zabierałem jedną tonę saletry ,teraz prawie trzy tuczniki na tonę , obecnie cena trochę skoczyła a co było na wisnę ? trzy z groszem , co było rok wcześniej , też trzy z groszem , co do wydajności zbóż to na pomorzu słabo , sucha wiosna zrobiła swoje tu zboże za sześćset trudno było by kupić .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
przemrolnik    13

W tamtym roku straciłem dużo, W tym ceny są lepsze- załagodzą tamten rok...

I co tu pisze ktoś wyżej, ze straszny zysk.. Przypomnij sobie lata wstecz. wink.gif

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wmojej okolicy to dużo ludzie narzekają, a chclewnie sie budują i sprzet też w miare pokaźny, czyli cos jest nie tak :huh: A chyba nie są tacy niedorozwinieci,aby inwestować w cos co nie przynosi zysku...? <_<

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Foster    2

Widzę więcej kłótni niz sensownych odpowiedzi ;)

 

Trzeba postawic sprawę jasno że hodowanie małej ilości jest nieopłacalne. Przy sprzedaży rocznej ponad 1000 sztuk hodowla jest opłacalna w 100 %.

 

Ceny skaczą to prawda. Czasami jest 3 zł a czasmi 5 zł za żywieć. Pamiętam cenę 2,70 zł.

 

Więc to już kwestia nastawienia i długoletniego planu.

 

Najlepiej powiedzieć że się nie opłaca.

 

Obecnie sprzedaje rocznie 500-700 tuczników i jest to jak najbardziej opłacalne. W najbliższym czasie zwiększam hodowlę do 110 macior i rocznej sprzedaży na poziomie 2500 tuczników.

 

Więc opłacalnośc zależy od roku ale także od wielu czynników. jednego roku jest gorzej w innym jest bardzo dobrze w sumie wszytsko się bilansuje i wychodzi na duży plus. przynajmniej w mojej hodowli patrząc na 15 lat hodowli trzody w moim gospodarstwie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
dulcyn95    28

Widzę więcej kłótni niz sensownych odpowiedzi ;)

 

Trzeba postawic sprawę jasno że hodowanie małej ilości jest nieopłacalne. Przy sprzedaży rocznej ponad 1000 sztuk hodowla jest opłacalna w 100 %.

 

Ceny skaczą to prawda. Czasami jest 3 zł a czasmi 5 zł za żywieć. Pamiętam cenę 2,70 zł.

 

Więc to już kwestia nastawienia i długoletniego planu.

 

Najlepiej powiedzieć że się nie opłaca.

 

Obecnie sprzedaje rocznie 500-700 tuczników i jest to jak najbardziej opłacalne. W najbliższym czasie zwiększam hodowlę do 110 macior i rocznej sprzedaży na poziomie 2500 tuczników.

 

Więc opłacalnośc zależy od roku ale także od wielu czynników. jednego roku jest gorzej w innym jest bardzo dobrze w sumie wszytsko się bilansuje i wychodzi na duży plus. przynajmniej w mojej hodowli patrząc na 15 lat hodowli trzody w moim gospodarstwie.

 

 

na gotowej cy na swojej paszy jedziesz i jakimi partiami oddajesz i gdzie ?

Edytowano przez dulcyn95

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
matisz    16

Witam:) jestem tu nowy i chciałbym sie zajac hodowla trzody chlewnej, jestem w 4 kl technikum i po szkole najpewniej pojde gdzies do pracy ale tez wlasnie chciałbym sie zajac troche hodowla bo to lubie. Na poczatek chciałbym ok 30 szt w jednym rzucie, wszystkie maszyny mam, z pomieszczeniami tez nie bd problemu, musialbym tylko kupic srutownik i mieszalnik. jak myslicie zarobiłbym cos na tym?? czy nie ma sensu sie w to pakowac:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ahme999    115

przez pierwsze 2 lata bedziesz sie uczył na własnych błędach=straty. wbrew pozorom nawet przy tucznijach potrzeba sporo wiedzy, nie mówię już o własnych lochach-od kilku lat przestawiliśmy sie na same prosiaki, w chlewni prawie 50 macior a i tak często trzeba sie posiłkować a to wetem a to zootechnikiem, i uwierz ze tu każdy błąd czy niedopilnowanie to spore sumy w błoto.

 

jeśli chcesz próbować i masz warunki to poczytaj najpierw trochę na ten temat, potem wątpliwości rozwiej z wetem i poszukaj ładnych prosiąt na rynku-w moich stronach średniak rynkówka 150-170 za łeb;) ale nie pomieszaj kolejności;]

 

co do ekonomii-bądź pewny że koniunktura się pogorszy nie dalej jak za rok, wiec przeliczaj ostrożnie. i z mieszalnikiem radze sie wsztrzymać-zacznij karmić na mokro-nie bedzie takich strat w paszy i na początek mniejszy kapitał bo mieszalnik, karmniki nawet użuwane to zawsze zamrożenie pieniędzy-jak nie wypali to mniej stracisz.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Foster    2

Zadawanie paszy na mokro zmniejsza koszty tuczu o 1/4 ale w Polsce mało jest takich ferm gdyż są to ogromne koszty ( system mieszania, dodawania serwatki itp itp )

 

Na sucho najczęsciej się podaje. Osobiscie robię sam paszę.

 

Jestem zwolennikiem cyklu zamkniętego gdyż kupując prosiaki ( obecnie wysokie ceny, u nas 240-300 ) na tuczniku zostaje dużo mniej zysku. Kupując partię prosiaków trzeba uważać na choroby znam masę przypadków że hodowcy pokupowali z Polski i z zagranicy prosiaki z gratisową chorobą.

 

jednak cykl zamkniety wymaga starannej opieki i doglądania loch od krycia po porody itp.

 

Sam jestem w stanie załatwiania pozwoleń na budowę chlewni. Niebawem będę miał projekt i prawdopodobnie bedzie to 150 -170 loch w cyklu zamknietym ( modernizacja starej obory , zrywanie betonu itp i zrobienie rusztu ) do tego budynek 2-3 sektory porodowe oraz odchowlania połoaczona z tuczarnią na 1600 sztuk.

 

Jeżeli sprawy papierkowe będe ok to na wiosnę zacznie sie budowę. Planuje zasiedlić lochami DANBRED.

 

pozdrawiam

Edytowano przez Foster

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ahme999    115

racja-wiesz, zę jak zainwestujesz w prosiaka za młodu, to potem to zaprocentuje w tuczu, a z kolei w owartym wiesz ze choćby był ze złota to i tak odbiorca prosiąt go najczęściej nie doceni a nawet jeśli to i tak nie okaże tego skłonnością do wyższej ceny, więc żeby zarobic, koszty tnie sie gdzie tylko można i koło się zamyka. nosimy sie dlatego z zamknięciem cyklu, ale do tego potrzeba oprócz nowego budynku dodzierżawić ziemii bo nawet w obecnej chwili własne zboża pokrywają nam ok 30% całkowitego zapotrzebowania na pasze. Wiec czekamy i szukamy wolnych hektarów w okolicy;)

 

@faster-masz już jakieś doświadczenia z danbredem, czy tylko pochlebne opinie?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
dulcyn95    28

ja się zastanawiam z ojcem na zwiększeniu hodowli do maximum w moich realiach to mało bo może być 500sztuk rocznie w cyklu zamkniętym ale byśmy musieli kupować paszę i najlepiej gotową i ktoś wie czy to się opłaca ?

Edytowano przez dulcyn95

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Foster    2

Wziąłem na próbę 8 loch Danbred to chowają po 14-15 sztuk i pewnie tyle odsadzę. Co mnie strasznie zdziwiło bo na Naimie nie miałem takich wyników. Ale w Naimie mam problem z mieśnością więc pewnie przy wstawianiu nowych loch postawię na Danbreda.

Dużo hodowców je chwali. Nawet czytałem artykuł Trzodzie Chlewnej gdzie gość kupił te lochy i także zaskoczyły go dobrą odchowalnością.

Zoabczymy na większej partii jak to się ułoży. Na jesień chcę juz mieć pokryte pierwszą partię.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ahme999    115

@foster- łądnie ąłdnie...;)a czym je kryłeś? skąd brałeś loszki, orientujesz sie może w aktualnych cenach?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


  • Podobna zawartość

    • Przez POLKOP
      Jak widzicie przyszłość swoją w dzisiejszym swiecie pełnym wymogów i innych przeszkod jako hodowcy bydła mlecznego. Czy dacie rade sprostac wyzwanią.
    • Przez lukasz76
      Witam wszystkich.
       
      Oglądałem niedawno kurnik w systemie tunelowym francuskiej firmy, właściciel zachwycony.
      Ciekawi mnie czy jest gdzieś taki obiekt dla świnek i co najważniejsze jaki to koszt.
      Budowla prosta i wydaje się tania: rusztowanie jak tunel foliowy, ocynkowany, kryty brezentem, zaizolowany
      wełną mineralną, szczyty z płyty warstwowej, ruszt pełny(u świń, bo kury mają ściółkę).
      Proszę o spostrzeżenia.
    • Przez Dawid906
      Witam wszystkich.
        Tak, jak w temacie... Planuję zacząć hodowlę świń w cyklu zamkniętym. Posiadam już (jak myślę) wystarczającą wiedzę na temat hodowli tych zwierzą ponieważ pracowałem w gospodarstwie ( a w zasadzie to teraz już tylko dopomagam w niektórych rzeczach) znajomego. który takową się zajmuje i nauczyłem się bardzo dużo przez ten czas. Osobiście hoduję po kilka sztuk tuczników rocznie ( rekreacyjnie ). W marcu/kwietniu otrzymam od ww znajomego 30-to paro kg prosiaczka, którego zostawię na loszkę (Z tego co mówił, jest to świetny materiał na maciorę). Wiem, w jaki sposób ją odchować, a nasienie, jakim zostanie zainseminowana jest najwyższej jakości (wszystkie swoje maciory tym zapładnia, a tuczniki z tych zapłodnień mają tendencję do wydajności rzeźnej przekraczającej 60 %). Oczywiście posiadam odpowiednio przystosowany obiekt (stara stajnia- odnowiona, przebudowana już na chlewnię, przygotowane zagrody, a'la "porodówki" , paszniki, poidła itd...). "Moje" gospodarstwo liczy około 13 ha., z czego ja mam dla siebie jakieś 2 ha pola ornego (III-V klasa ziemi), reszta to część taty. Problem w tym, że ta moja działka to kilku / kilkunasto-letni ugór, który jak do tej pory stalerzowałem ( 7-go lutego) i jak tylko lekko popuszczą śniegi, zaoram to na głębokość ok. 40cm. Do dyspozycji mam chyba wszystkie potrzebne maszyny typu ciagniki (swoja 60-tke; 30-tke, 60-tke i 12-tke znajomego), kombajn bizon zo56, plugi, za niedlugo także prase i wiele innych... 
       Teraz mam pytania do Was, drodzy koledzy i koleżanki...
      1. Jak proponujecie zagospodarować te 2 ha, jakie zabiegi wykonać, jakich nawozów użyć, czy stosować dokarmianie dolistne itd, aby       uzyskać jak największy plon ?
      2. Czy z tej hodowli będą jakiekolwiek zyski ?
      3. Czy taki areał pozwoli mi na odchowanie 2 miotów rocznie, licząc że średnia ilość prosiąt z jednego miotu to około 12 ?
      4. Jakie polecacie koncentraty dla loszki, a także prosiąt i tuczników ? Osobiście jestem przekonany do wszelkiego rodzaju produktów firmy "Sano", ale chciał bym także dowiedzieć się od bardziej doświadczonych hodowców o koncentratach i wszelkiego rodzaju produktach innych firm, jakie stosujecie.

      Serdecznie dziękuję za każdą odpowiedź, jakiej udzielicie
      Pozdrawiam.

      Ps. Jestem nowym użytkownikiem forum, przepraszam jeśli temat dodałem w nieodpowiednim dziale. Przepraszam również za amatorski język.
       
    • Przez oczkomac
      witam kolegów rolników czy ktoś z kolegów miał styczność z tą firmą ,chodzi o warchlaki,jeżeli tak to proszę o opinie lub kontakt na mój adres            oczko-1985@o2.pl z góry dziękuję jest to dla mnie bardzo ważne

      chodzi oczywiście o firmę Osadkowski
    • Przez pusty19
      Witam zakładam nowy temat ponieważ chcę wiedzieć czy można podawać mleko od krowy maciorom.
×