Skocz do zawartości

Polecane posty

Sadek    462

Mam sąsiada któremu nic się nie opłaciło 10 ha sprzedał i był taki czas że córka z pracy ich utrzymywała.


"Cogito ergo sum"
Pozostaję: otwarty, elastyczny, ciekawy.

 

GG 8872878

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
jarekw    2

Za tyle to locha nie "opierdzieli". Ale w moich 100zł kryją się inne podstawowe koszty związane z tym aby takiego prosiaka od maciory odsadzic. Koszt insyminacji/ewentualnie składowa kosztu utrzymania knura, szczepienie prosiąt, kastracja itp. Poza tym locha tuż przed porodem,w trakcie prowadzenia miotu powinna byc karmiona paszą dobrze zbilansowaną (czyli jej koszt znacząco wzrasta). Ponadto lochy czasami ruję powtarzają, potrzebna jest często dodatkowa pomoc lekarza przy porodach - to są koszty bezpośrednie (bo te pieniądze musisz wyjąc z kieszeni i przeznaczyc na odchowanie małych świntuchów).

 

Kiedyś zrobiłem taką obserwację, dla grupy 7 loch. Zapisywałem dokładnie ilośc paszy przez cały cykl (czyli od momentu zapłodnienia aż do odsadzenia prosiąt od lochy).

Wtedy, dla średnio 21 prosiat w roku od każdej lochy, uwzględniając to o czym pisałem, poza nakładem pracy własnej - wyszło około 70 zł za 20 kilogramowego prosiaka. Gdyby było średnio 15 sztuk od lochy w roku, wtedy te 100 zł byłoby na pewno za sztukę.

Teraz zboże jest jeszcze tańsze, ale dodatki paszowe zdrożały, więc ten składnik sumarycznie jest pewnie na podobnym poziomie. Tak więc dalej twierdzę, że mówiąc o koszcie 100 zł/sztuka - dużo się nie pomyliłem.

 

EDIT:

Polska soja, czarna soja, więcej już napisać nie można, niewiadomo czy inspekcja weterynaryjna nie czyta forum AF :(


Poszukuję osób posiadających pojemniki paszowe "POJ-PASZ" firmy BIN, proszę o kontakt przez PW lub gg 1772781

"Wymagajcie od siebie choćby inni od was nie wymagali" - Jan Paweł II

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wiadomość z agroFakt.pl

cieplym3    8

70 może już bliższe jednak dalej uważam, że można taniej zachowując pewien poziom produkcji. Tak na prawdę to koszty utrzymania biorą też trochę "w łeb" kiedy policzyć zboże własne a nie kupione, no i tu należałoby liczyć koszty produkcji zboża, ale może lepiej tego nie robić, bo okaże się, że swoje nie oznacza tańsze, niestety przykra rzeczywistość.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
TOREZ    34

Cena prosiąt wyraźnie ulega spadkowi. Na pewno po Nowym roku będzie jeszcze taniej. Z kupnem to bym się na razie wstrzymał.

 

Cena kg/tucznika to ok. 10-20 gr. obniżka na tydzień.

Do marca, kwietnia nic nie wróży poprawy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
pleban1330    0

Najlepiej się wychodzi w cyklu zamkniętym, wiadomo jest więcej przy tym pracy, więcej pracy=większy zysk, nie wiem jak ludziom opłaca się kupować holenderskie prosięta

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

U mnie jest dosyć opłacalna hodowla trzody ;) posiadam około 100 loch

W tym miesiącu sprzedaliśmy 390 tuczników a w roku około 2000 sztuk

Mam 70 ha ziemi i jest to troszkę mało;/

Ale przy tej cenie zbóż wychodzimy na tym korzystnie. Chociaż cena drastycznie poszła w dół;(

Ile dostaliście w tym tygodniu za kilo za e klasę ???


a

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
super    0

Powiedzcie jedno co się opłaca w Polsce w polu sadzić czy chować według mnie wszystko jest za darmo.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Lukasz1987    57

Nie wiem gdzie to wrzucić, więc wrzucam tutaj. Z jednej strony lektor ma racje co do wielkości klatek, ale z tymi zabawkami to przesadzają


Nienawidzę Naszej Klasy, Fotki i Grona, strony dla osób szukających przyjaciół wśród ludzi, których nie znają

Nie będę dyskutował z idiotami, sprowadzą Mnie do swojego poziomu wykończą doświadczeniem

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
pabloooo    13

Widzę ze lektorka tego filmu za bardzo nie ma pojęcia o czym mówi, bo pierwsze słyszę żeby ciąża u świń trwała 5 mies!!!! :D;):D

No chyba ze się przesłyszałem....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Famer21    6

Aż 5 miesięcy to chyba nie trwa, ale trochę trwa. Co do tego gryzienia krat z załamania nerwowego to ciekawe. Jestem ciekaw ile w tym prawdy. U umnie to mają specjalne łacuchy żeby sobie gryzły ;) żeby kanibalizmu nie było. Co do tej podłogi to unas ściółka jako słoma to chyba nie jest źle ;[

 

Co do tematu to jak cena mniejsza jak 4zł to wielkiego zysku nie ma chyba rolnik z hodowoli po odliczeniu kosztów. Jedynie co wychodzi na minimalnym plusie, ale co to za zarobek w rolnictwie jest.

Edytowano przez andrzej2110
Cytowanie poprzedniego posta

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
pabloooo    13

Rzeczywiście przy cenie poniżej 4 zł nie ma jakiejś wielkiej opłacalności. Ale jak zajmujesz się tym ciągle i dodatkowo hodujesz w cyklu zamkniętym to da się żyć. Powiem Ci tak jak były świnie po 3 zł a pszenica po 1000 zł i tez przeżyłem więc powiem Ci szczerze ze teraz nawet nie mam co narzekać bo po każdej hoście zawsze jest bessa i do tego trzeba się przyzwyczaić . Chociaż za***iście by było gdyby w miarę płacono za świnki takie 4,2 zł by było moim zdaniem dobrą cena

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
keroms77    1

"Czy opłaca się hodować świnie?". Wszystko zależy od uwarunkowań w danym gospodarstwie. Dla jednego cena od której będzie się opłacać t 3.5, a dla drugiego 4 zł. Wpływ na to ma wiele czynników, ale głównym jest oczywiście koszt produkcji jednego kg żywca. Nie zapominajmy również o tym, że przykładowy zysk z jednej sztuki np. 20 zł może być nie wystarczający dla gospodarstwa które sprzedaje w roku 300 tuczników. ( 300 x 20=6000zł, to trochę mało by utrzymać z tego rodzinę), ale jeśli gospodarstwo produkuje 3000 tuczników w roku to już wygląda to inaczej, bo zysk wynosi 60.000zł, a to już całkiem przyzwoity wynik. Ktoś powie, że przy takich dysproporcjach w ilości są też dysproporcje w nakładzie pracy( czyt. większe koszty robocizny i amortyzacji budynków). Zgodzę się z tym, ale należy też pamiętać, że przy większej produkcji mamy szansę na wynegocjowanie niższych cen za paszę i komponenty i sprzedając do ubojni 250 sztuk miesięcznie mamy wyższą cenę za tucznika. Jest takie przysłowie, "duży może więcej" i niestety jest w tym sporo prawdy. Zdaję sobie sprawę, że nie każdy może produkować 3000 tuczników rocznie, a każdy chce godziwie żyć, ale chyba nie unikniemy tego co nastąpiło na zachodzie Europy, gdzie średnia liczebność stada to 800-1200 sztuk w zależności od kraju, a jeszcze 20-30 lat temu było to 200-300. Przypuszczam, że i u nas niestety wraz z umieraniem starszego pokolenia rolników tak będzie. Wiadomo, że 60 latek nie pójdzie do pracy i będzie pracował za te 6.000, ale jego dzieci będą wolały pracować i zarabiać zdecydowanie więcej, nie wspominając o urlopach i weekendach. Pozostaną ci, którzy będą produkować tanio i dużo :) .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Mathieu92    112

Czy przy cenie świń 3,5zł a cenie zboża-mieszanka owsa i jęczmienia po 320zł oraz pszenicy po 450zł opłaca się hodować świnie?? Oczywiście nie zamierzam z hodowli utrzymywać rodziny ale mam nadwyżki zboża które jest śmiesznie tanie. Warunki mam do pomieszczenia 4-6 sztuk tuczników. Słyszałem gdzieś o średnich zyskach 20-30zł od sztuki więc mnożąc powiedzmy x5 mam ponad 100zł od partii.

 

Śmiesznie to wygląda pewnie ale mam wolny obiekt w którym były kiedyś hodowane oraz czas a przy okazji mogę mieć nieco obornika który rozrzucę na pola :lol:


Sympatyczny facet z okolic Lublina który za wszelką cenę postanowił prowadzić gospodarstwo rolne i je rozwijać pomimo przeciwności losu oraz skromnego dobytku który odziedziczył :)

 

Zapraszam do mojej galerii którą ostatnio niestety zaniedbałem przez nawał pracy w gospodarstwie oraz poza nim ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
cieplym3    8

Kogoś kto mówi iż przy dzisiejszej cenie dajmy na to 3,5 brutto i cenie zboża na poziomie 40zł/dt, zostaje mu na tuczniku 20-30zł należy wyśmiać albo życzyć powodzenia w na prawdę ciężkich czasach... Mrzonki nic więcej.

Umiejętne żywienie+ w miarę dobra genetyka+ zdrowe stado+ zapiski dotyczące pobranej paszy + kalkulator= rzetelna informacja o faktycznym dochodzie ;[

(na pewno sporo wyższym)

Jasne, ktoś powie, a gdzie pozostałe koszty, energia woda, utrzymanie stada podstawowego(cały czas mówię o cyklu zamkniętym, z otwartym nie miałem i chyba nie chciałbym mieć nic wspólnego)leki, czas... zgoda, tylko jeśli zrobić bilans zużycie paszy na kg przyrostu, zużycie życiowe i wychodzi na sztuce 110zł na plus (!) to nawet po odjęciu pozostałych kosztów można spokojnie mówić o zyskach na poziomie 80zł/sztuka, przy cenie 3,5. Także proszę Was oszczędzacie te płacze na naprawdę ciężkie czasy.

 

Tak w ramach uzupełnienia:

1.Produkuję około 150sztuk tucznika... rocznie :lol:

2.Jestem realistą nie idealistą (też chciałbym 4,3 za kg przez cały rok)

3.Czekam na biczowanie :(

Pozdrawiam Marcin

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
turtojs    44

Marcin ja tez mam cykl zamknięty swoje zboże a w tym roku 1 raz zasiałem groch i łubin żeby przejść na premiks i jeszcze bardziej usamodzielnić się od innych przez co jeszcze trochę zmniejszę koszty. Na razie jadę na koncentratach i zyski w tym cyklu wychodzą podobne jak tobie zgadzam się w 100 %.

Jak ktoś kupuje prosiaka za 200 zł to na bank mu się nie opłaci hodować ale jak prosiak jest swój zborze tak samo to zostaje na życie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
damian83    11

dr.Pejsak kiedyś powiedział że podstawowym błędem hodowców jest to że nie liczą kosztów i nie wiedzą czy i ile im tak naprawdę zostaje...


...zadużo kasy i wolnego czasu = porabane w głowie ROLNICTWO chroni mnie przed jednym i drugim...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Mathieu92    112

Raczej nie mogę liczyć na jakieś rasowe sztuki tylko to co jest na naszym cotygodniowym jarmaku rolno spożywczym ;[

Jeżeli hodowla przynosiła by jakieś zyski to zrobiłbym tam gdzie kiedyś krowy były dodatkowy kojec na 8-10 sztuk :lol:

bo z 5ha troszkę da się wykarmić świnek ale wiadomo że na samej śrucie nie przeżyją.


Sympatyczny facet z okolic Lublina który za wszelką cenę postanowił prowadzić gospodarstwo rolne i je rozwijać pomimo przeciwności losu oraz skromnego dobytku który odziedziczył :)

 

Zapraszam do mojej galerii którą ostatnio niestety zaniedbałem przez nawał pracy w gospodarstwie oraz poza nim ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
pabloooo    13

Marcin ja tez mam cykl zamknięty swoje zboże a w tym roku 1 raz zasiałem groch i łubin żeby przejść na premiks i jeszcze bardziej usamodzielnić się od innych przez co jeszcze trochę zmniejszę koszty. Na razie jadę na koncentratach i zyski w tym cyklu wychodzą podobne jak tobie zgadzam się w 100 %.

Jak ktoś kupuje prosiaka za 200 zł to na bank mu się nie opłaci hodować ale jak prosiak jest swój zborze tak samo to zostaje na życie.

 

 

To czy zmniejszysz koszty poprzez zasianie grochu i łubinu mógłbym się z tobą spierać, tak samo jak z całym naszym rządem. Rośliny te zawierają zbyt dużo związków anty żywieniowych i dlatego moim zdaniem dla soi nie ma alternatywy no chyba ze maczki zwierzęce wprowadzą z powrotem do żywienia i z tego co wiem myślą w ogóle nad tym

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Co do związków antyżwieniowych we współczesnych odmianach roślin strączkowych to mit... oczywiście że zupełnie soi nie można nimi zastąpić ale w 1/3 a nawet 1/2 da się :lol:


Kiedy pojawiają się dzieci zaczynamy inaczej patrzeć na ten padołek łez...
Eliza, nasze małe płaczące szczęście.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
keroms77    1

Kogoś kto mówi iż przy dzisiejszej cenie dajmy na to 3,5 brutto i cenie zboża na poziomie 40zł/dt, zostaje mu na tuczniku 20-30zł należy wyśmiać albo życzyć powodzenia w na prawdę ciężkich czasach... Mrzonki nic więcej.

Umiejętne żywienie+ w miarę dobra genetyka+ zdrowe stado+ zapiski dotyczące pobranej paszy + kalkulator= rzetelna informacja o faktycznym dochodzie ;[

(na pewno sporo wyższym)

Jasne, ktoś powie, a gdzie pozostałe koszty, energia woda, utrzymanie stada podstawowego(cały czas mówię o cyklu zamkniętym, z otwartym nie miałem i chyba nie chciałbym mieć nic wspólnego)leki, czas... zgoda, tylko jeśli zrobić bilans zużycie paszy na kg przyrostu, zużycie życiowe i wychodzi na sztuce 110zł na plus (!) to nawet po odjęciu pozostałych kosztów można spokojnie mówić o zyskach na poziomie 80zł/sztuka, przy cenie 3,5. Także proszę Was oszczędzacie te płacze na naprawdę ciężkie czasy.

 

Tak w ramach uzupełnienia:

1. Produkuję około 150sztuk tucznika... rocznie :lol:

2. Jestem realistą nie idealistą (też chciałbym 4,3 za kg przez cały rok)

Mówisz, że należy mnie wyśmiać, hmm ciekawy sposób dyskusji...Na samym wstępie powiedziałem, że wszystko zależy od uwarunkowań w danym gospodarstwie (zyski też). Miałem 80 loch w cyklu zamkniętym i wiem jaka to jest praca i jakie są koszty uzyskania dobrego prosiaka. Wiem ile może zostać przy dzisiejszych cenach z takiego tucznika. Jeśli doliczysz koszty energii, inseminacji, lub utrzymania knura, leki, koszty odnowy stada podstawowego, upadki, weterynarza, amortyzacji budynków i wyposażenia itp. to jak zostanie 70 zł na sztuce to jest ok. , jak nie ma większych problemów zdrowotnych to może będzie te Twoje 80zł. Wyśmiewasz moje 20-30 zł, tylko weź poprawkę, że ja to uzyskuję w cyklu otwartym, czyli w niecałe 4 miesiące. Ty w cyklu zamkniętym na swój zysk z jednej sztuki czekasz ok. 9 miesięcy. kolejna różnica to taka, że teraz w cyklu otwartym w miejscu stada podstawowego i porodówek są tuczniki, czyli to miejsce również przynosi zysk. Teraz weź Swój kalkulator i policz, bo mi się już nie chce... Jeśli nie masz cyklu otwartego i nie wiesz jak to jest to wypada się nie wypowiadać na ten temat. Ja przerabiałem to i od 4 lat mam cykl otwarty i powiem tylko jedno, nie wrócę już do cyklu zamkniętego. Teraz mam większe pole manewru, mogę zrobić sobie przerwę na wakacje, mogę nie wstawiać prosiąt przez jakiś czas jeśli cena mi nie pasuje itp.

tak w ramach uzupełnienia:

1.Produkuję około 3000 sztuk tucznika... rocznie,

2.Też jestem realistą, a nie idealistą i robię to dopuki mogę z tego utrzymać rodzinę

 

Nie wiem dlaczego, ale zacytowało całego postu, do którego się odnosiłem powyżej. Polemikę przeprowadziłem z Cieplym 3 i na początku to jego post jest cytowany.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
adonator    0

Ciepłym 3 pisze tu o zyskach na produkcji prosiąt, to by się zgadzało, prosiak jest dziś drogi, ale tucz to już zupełnie inna kalkulacja i fakt jest taki że te 30 - 40 zł.zysku to nawet nie do osiągnięcia..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


  • Podobna zawartość

    • Przez POLKOP
      Jak widzicie przyszłość swoją w dzisiejszym swiecie pełnym wymogów i innych przeszkod jako hodowcy bydła mlecznego. Czy dacie rade sprostac wyzwanią.
    • Przez lukasz76
      Witam wszystkich.
       
      Oglądałem niedawno kurnik w systemie tunelowym francuskiej firmy, właściciel zachwycony.
      Ciekawi mnie czy jest gdzieś taki obiekt dla świnek i co najważniejsze jaki to koszt.
      Budowla prosta i wydaje się tania: rusztowanie jak tunel foliowy, ocynkowany, kryty brezentem, zaizolowany
      wełną mineralną, szczyty z płyty warstwowej, ruszt pełny(u świń, bo kury mają ściółkę).
      Proszę o spostrzeżenia.
    • Przez Dawid906
      Witam wszystkich.
        Tak, jak w temacie... Planuję zacząć hodowlę świń w cyklu zamkniętym. Posiadam już (jak myślę) wystarczającą wiedzę na temat hodowli tych zwierzą ponieważ pracowałem w gospodarstwie ( a w zasadzie to teraz już tylko dopomagam w niektórych rzeczach) znajomego. który takową się zajmuje i nauczyłem się bardzo dużo przez ten czas. Osobiście hoduję po kilka sztuk tuczników rocznie ( rekreacyjnie ). W marcu/kwietniu otrzymam od ww znajomego 30-to paro kg prosiaczka, którego zostawię na loszkę (Z tego co mówił, jest to świetny materiał na maciorę). Wiem, w jaki sposób ją odchować, a nasienie, jakim zostanie zainseminowana jest najwyższej jakości (wszystkie swoje maciory tym zapładnia, a tuczniki z tych zapłodnień mają tendencję do wydajności rzeźnej przekraczającej 60 %). Oczywiście posiadam odpowiednio przystosowany obiekt (stara stajnia- odnowiona, przebudowana już na chlewnię, przygotowane zagrody, a'la "porodówki" , paszniki, poidła itd...). "Moje" gospodarstwo liczy około 13 ha., z czego ja mam dla siebie jakieś 2 ha pola ornego (III-V klasa ziemi), reszta to część taty. Problem w tym, że ta moja działka to kilku / kilkunasto-letni ugór, który jak do tej pory stalerzowałem ( 7-go lutego) i jak tylko lekko popuszczą śniegi, zaoram to na głębokość ok. 40cm. Do dyspozycji mam chyba wszystkie potrzebne maszyny typu ciagniki (swoja 60-tke; 30-tke, 60-tke i 12-tke znajomego), kombajn bizon zo56, plugi, za niedlugo także prase i wiele innych... 
       Teraz mam pytania do Was, drodzy koledzy i koleżanki...
      1. Jak proponujecie zagospodarować te 2 ha, jakie zabiegi wykonać, jakich nawozów użyć, czy stosować dokarmianie dolistne itd, aby       uzyskać jak największy plon ?
      2. Czy z tej hodowli będą jakiekolwiek zyski ?
      3. Czy taki areał pozwoli mi na odchowanie 2 miotów rocznie, licząc że średnia ilość prosiąt z jednego miotu to około 12 ?
      4. Jakie polecacie koncentraty dla loszki, a także prosiąt i tuczników ? Osobiście jestem przekonany do wszelkiego rodzaju produktów firmy "Sano", ale chciał bym także dowiedzieć się od bardziej doświadczonych hodowców o koncentratach i wszelkiego rodzaju produktach innych firm, jakie stosujecie.

      Serdecznie dziękuję za każdą odpowiedź, jakiej udzielicie
      Pozdrawiam.

      Ps. Jestem nowym użytkownikiem forum, przepraszam jeśli temat dodałem w nieodpowiednim dziale. Przepraszam również za amatorski język.
       
    • Przez oczkomac
      witam kolegów rolników czy ktoś z kolegów miał styczność z tą firmą ,chodzi o warchlaki,jeżeli tak to proszę o opinie lub kontakt na mój adres            oczko-1985@o2.pl z góry dziękuję jest to dla mnie bardzo ważne

      chodzi oczywiście o firmę Osadkowski
    • Przez pusty19
      Witam zakładam nowy temat ponieważ chcę wiedzieć czy można podawać mleko od krowy maciorom.
×