Skocz do zawartości

Polecane posty

pawel74    0

No ale przecież dużo tego nawozu nie ma. Sztuczny jest konieczny i coraz droższy :lol:

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
frutis    0

Ilość nawozu naturalnego to już zależy od Twojej ilości zwierząt. :lol: :D :lol:

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wiadomość z agroFakt.pl

Dodi    105

Ja osobiście to mieszam pasze ze zmielonym zborzem. Taniej wychodzi zrobić samemu

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
luk2782    19
Bydlęcy jest lepszy od świńskiego.

Poczytaj fachowe czasopisma rolnicze zobaczysz na czym polega różnica. Nie jest lepszy ale na pewno jest cięższy powiedzmy ze 1m3 obornika bydlęcego wazy więcej niż świńskiego a przeważnie taki normalny farmer nie wazy tylko ma ustawiony rozrzutnik tak ze np na 1ha wywiezie 4 rozrzutniki efekt taki ze tak naprawdę bydlęcego dał więcej i efekt będzie lepszy ponieważ wniósł więcej składników pokarmowych do gleby.

Mit tez ze bydlęcy jest lepszy od świńskiego utarł się jeszcze w PRL-u kiedy świnie były karmione zlewkami ziemniakami itp odpadami a bydło zawsze dostawało konkret pasze objętościówkę i treściwa. Dziś w nowoczesnych gospodarstwach gdzie jest prowadzony intensywny tucz na głębokiej ściółce świniaki jedzą tylko konkret pasze o wysokim poziomie białka mikro i makroelementów obornik ma wiesza zawartość składników niż bydlęcy

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
rolnik9407    0

Przecież nie ma zasady który jest lepszy. Ważne żeby był dosyć mocny i wszystko dobrze urośnie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Avendrion    39

Ehhh człowieku nie dobijaj nas... poczytaj to co napisał @luk2728 to może zrozumiesz że są różnice.

 

Tak w ogóle pisze się przecież

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Przy tej cenie nawozów tylko hodowla świń

 

A może koledze chodziło o to, że lepiej zboże skarmić świniami niż sprzedać po niskiej cenie. Nawozy drogie a przy sprzedaży zbóż po niskiej cenie nie ma kalkulacji.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
kamil20    0

Ja mam małą hodowle i przy obecnych cenach wychodze na swoje, więc nie zgodze się że tylko duża produkcja przynosi zyski :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Moim zdaniem to główną rolę odgrywają pasze, ich wykorzystanie a potem cena, następnie rasa świń. Ja przy 300 sztukach rocznie nie narzekam. W tym roku może dojdę do 400 sztuk. Uprawiam zboże na poziomie 8-9 t/ha i staram się aby miało wysokie parametry. Jeszcze przed żniwami postaram się troszkę skupić po niższej cenie bo później nie wiadomo co będzie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość bimladentoja   
Gość bimladentoja

Ja tam uprawiałbym konopie indyjską, lub mak wysokomorfinowy ale nie wolno no to sieję zboże a że tanie a nawozy drogie to hoduję świnki w tym roku się opłaca w poprzednim nie lepiej było zboże sprzedać. A co do ilości, to na swoim przykładzie powiem ilość płaci-ilość traci, różnie to bywa.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Najgorzej było wytrzymać gdy cena wynosiła 2,8 - 2,9 zł/kg. Na swoim zbożu i prosiakach z własnej hodowli jakoś przetrzymałem. Dziś cena przyzwoita. Co będzie dalej czas pokaże.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cihu    123
Moim zdaniem to główną rolę odgrywają pasze, ich wykorzystanie a potem cena, następnie rasa świń. Ja przy 300 sztukach rocznie nie narzekam. W tym roku może dojdę do 400 sztuk. Uprawiam zboże na poziomie 8-9 t/ha i staram się aby miało wysokie parametry. Jeszcze przed żniwami postaram się troszkę skupić po niższej cenie bo później nie wiadomo co będzie.

Ile ty masz ziemi, ze musisz zboże dokopywać? U nas średnio 5-6 ton z ha mamy, hektarów jest 30, tuczników rocznie oddajemy około 300-350 wszystko w cyklu zamkniętym i zboża zawsze zostaje i to sporo. Dlatego uważam ze coś przesadziłeś z ta wydajnością z hektara i to sporo.

 

ps: tuczniki na karmikach wiec paszy wcinają ile tylko maja ochoty

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Mi też zostaje ale robię zapasy bo dochodzi mi do 400 sztuk i w tym roku zamierzam zasiać 30 hektarów rzepaku. Obecnie mam 10 ha rzepaku. 10 ha pszenżyta, 5 pszenicy i 5 jęczmienia jarego. Po żniwach dojdzie mi 20 hektarów. Razem 50 hektarów. Nic nie przesadziłem z wydajnością. 5 i 6 ton to uzyskuję jęczmienia jarego z hektara. A zimowe pszenice i pszenżyto to 8 - 9 t/ha. Ziemie wapnowane co 4-5 lat obornik co 3-4 lata po 30 ton na hektar, Dodatkowo sól + polidap. W tym roku to 9 raczej nie uciągnę. Pewnie coś koło 8 wyda ale dopiero po żniwach będę wiedział dokładnie.

Tez mam na karmikach.

Aha zdjęcia Magnata i Ludwig są w galerii. Zobaczcie i komentujcie. Zapraszam.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
kubantool    0
Ja jak to przeliczyłem to świn sie nieopłaca chodowac co z tego ze cena poszla do góry jak koncentraty tez zdrożaly, a pozatym jak sie ma 30 ton pszenicy i sprzeda sie to po 820 złoty to niewarto sie ze świniami meczyć.

Kolego gdzie masz cenę 820zl ? U mnie pszenica jest po 420 ? :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
MarcinPykuS    62

Ten post jest z zeszłego roku, więc wtedy taka cena była :) .

 

Teraz widać-jak hodować to cały czas, nie zwracać uwagi na cenę, bo raz się sprzeda po 3zł, a raz po 5...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
PALUSZEK    0

Ja rocznie sprzedaje około 500 szt i nie narzekam mam swoje maciory i pasze też swoją u świń jest ten plus że mało pracy wymagają (tuczarnie mam na rusztach bez ściółki i i zmechanizowany system zadawania pasz do paśników :(

Edytowano przez andrzej2110
Caps Lock

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
cieplym3    8

Czy się opłaca to można sobie policzyć, oczywiście pewne dane trzeba założyć z góry i wierzyć/ mieć nadzieję, że się sprawdzą :)

No to np-

1. Średnia cena zboża - 0,5zł/kg

2. Średnia cena koncentratów- 1,6zł/kg

3. Zużycie paszy na 1kg przyrostu- tu bywa różnie, załóżmy przeciętnie 3kg/kg

4. Pozostałe- leki, woda,itp- tu trzeba już na prawdę sporo spekulować zwłaszcza z lekami, myślę jednak że 30zł na sztukę to rozsądnie.

5. Pracy oczywiście nie liczę :)

 

Małe podsumowanie

Przy zastosowaniu 25% koncentratu, bynajmniej ja taki stosuję i nie narzekam wychodzi nam:

300kg paszy/ 100 kg tucznika

300kg paszy- (75kg konc.* 1,6)+(225kg zboza*0,5)= 120+112,5= 232,5 zł

 

Doliczmy "pozostałe" wychodzi około 260-270 zł za sztukę kosztu produkcji tucznika na dzień dzisiejszy.

Ktoś powie- a cena utrzymania macior tudzież knura- ktoś kiedyś powiedział, że maciora się zwraca po 5 wychowanych miotach, knur "pracuje" na siebie :)

Wyżej wymienione spekulacje są spekulacjami :( i każdy musi wziąć na nie poprawkę adekwatną do swojej produkcji, zawsze przy tego typu obliczeniach lepiej wziąć poprawkę in plus :)

Sory, że tak długo, proszę o korekty jeśli coś znacząco odbiega od stanu faktycznego.

 

Aha, tak od 3,5 za kg to już się opłaci :)

Pzdr.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
jarekw    2

@cieplym3, jak Twoim zdaniem należy rozumieć zwracanie się maciory po 5 odchowanych miotach?? A jeśli locha odchowa 5 razy po 3 sztuki - to też się "zwróci"?

Jak dla mnie, w swojej kalkulacji pominąłeś ważny składnik - cenę 20 kilogramowego prosiaka. Myślę, że przy średnio 20 sztukach odsadzonych od lochy w roku, koszt takiego 20 kilogramowego oseska to będzie w granicach 100zł (w tej chwili). Do tych 100 zł trzeba dodać koszty paszy, składnik od pracy ludzkiej, zużytą energię oraz opiekę wet. To są tylko koszty bezpośrednie.

A przecież w trakcie hodowli występują też koszty pośrednie - zużywa się wyposażenie chlewni, budynek też powinien się amortyzować.

Tym sposobem dochodzimy do wniosku, ze "koszulka robi się za krótka" i przy cenie 3,5 zł/kg nie będziesz miał czym dzielić.

 

Moim zdaniem, wartość wybrakowanej lochy może rekompensować koszt odhodowania loszki (mowa o cyklu zamkniętym), natomiast jej utrzymanie w trakcie wydawania na świat kolejnych miotów to jest koszt, który trzeba uwzględniać jako składową kosztów utrzymania jednego tucznika.

 

Czekam na Wasze opinie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
cieplym3    8

@cieplym3, jak Twoim zdaniem należy rozumiec zwracanie się maciory po 5 odchowanych miotach?? A jeśli locha odchowa 5 razy po 3 sztuki - to też się "zwróci"?

 

 

Nie, ponieważ gdyby raz miała 3 to już bym takiej lochy nie trzymał :)

W "zwracaniu" chodziło mi raczej o to, że maciora żyjąc i jedząc daje Ci prosiaki których nie musisz kupować, bo z tymi 100zł za prosiaka od lochy to troszkę przesadziłeś, pozwól małe obliczonko- lubię to :(

Średnia odchowanych od lochy w roku wersja pesymistyczna- 15 sztuk * Twoje 100zł za sztukę daje 1500PLN- wybacz ale żadna locha za tyle rocznie nie opierdzieli :) Nie wspomnę już o średniej na poziomie 20-22.

Kosztu żywienia prosiaków przy maciorze nie liczę, gdyż uważam, że te 3kg/1kg masy ciała spokojnie to rekompensuje :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość bimladentoja   
Gość bimladentoja

Koszty żywienia to największe obciążenie dla hodowcy i wpływa na dochodowość, koszty utrzymania stada podstawowego ciężko zmienić, ale za to tucz daje pole do popisu jak dla mnie cena tucznika w dół równa się stosowanie polskiej soi :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


  • Podobna zawartość

    • Przez POLKOP
      Jak widzicie przyszłość swoją w dzisiejszym swiecie pełnym wymogów i innych przeszkod jako hodowcy bydła mlecznego. Czy dacie rade sprostac wyzwanią.
    • Przez lukasz76
      Witam wszystkich.
       
      Oglądałem niedawno kurnik w systemie tunelowym francuskiej firmy, właściciel zachwycony.
      Ciekawi mnie czy jest gdzieś taki obiekt dla świnek i co najważniejsze jaki to koszt.
      Budowla prosta i wydaje się tania: rusztowanie jak tunel foliowy, ocynkowany, kryty brezentem, zaizolowany
      wełną mineralną, szczyty z płyty warstwowej, ruszt pełny(u świń, bo kury mają ściółkę).
      Proszę o spostrzeżenia.
    • Przez Dawid906
      Witam wszystkich.
        Tak, jak w temacie... Planuję zacząć hodowlę świń w cyklu zamkniętym. Posiadam już (jak myślę) wystarczającą wiedzę na temat hodowli tych zwierzą ponieważ pracowałem w gospodarstwie ( a w zasadzie to teraz już tylko dopomagam w niektórych rzeczach) znajomego. który takową się zajmuje i nauczyłem się bardzo dużo przez ten czas. Osobiście hoduję po kilka sztuk tuczników rocznie ( rekreacyjnie ). W marcu/kwietniu otrzymam od ww znajomego 30-to paro kg prosiaczka, którego zostawię na loszkę (Z tego co mówił, jest to świetny materiał na maciorę). Wiem, w jaki sposób ją odchować, a nasienie, jakim zostanie zainseminowana jest najwyższej jakości (wszystkie swoje maciory tym zapładnia, a tuczniki z tych zapłodnień mają tendencję do wydajności rzeźnej przekraczającej 60 %). Oczywiście posiadam odpowiednio przystosowany obiekt (stara stajnia- odnowiona, przebudowana już na chlewnię, przygotowane zagrody, a'la "porodówki" , paszniki, poidła itd...). "Moje" gospodarstwo liczy około 13 ha., z czego ja mam dla siebie jakieś 2 ha pola ornego (III-V klasa ziemi), reszta to część taty. Problem w tym, że ta moja działka to kilku / kilkunasto-letni ugór, który jak do tej pory stalerzowałem ( 7-go lutego) i jak tylko lekko popuszczą śniegi, zaoram to na głębokość ok. 40cm. Do dyspozycji mam chyba wszystkie potrzebne maszyny typu ciagniki (swoja 60-tke; 30-tke, 60-tke i 12-tke znajomego), kombajn bizon zo56, plugi, za niedlugo także prase i wiele innych... 
       Teraz mam pytania do Was, drodzy koledzy i koleżanki...
      1. Jak proponujecie zagospodarować te 2 ha, jakie zabiegi wykonać, jakich nawozów użyć, czy stosować dokarmianie dolistne itd, aby       uzyskać jak największy plon ?
      2. Czy z tej hodowli będą jakiekolwiek zyski ?
      3. Czy taki areał pozwoli mi na odchowanie 2 miotów rocznie, licząc że średnia ilość prosiąt z jednego miotu to około 12 ?
      4. Jakie polecacie koncentraty dla loszki, a także prosiąt i tuczników ? Osobiście jestem przekonany do wszelkiego rodzaju produktów firmy "Sano", ale chciał bym także dowiedzieć się od bardziej doświadczonych hodowców o koncentratach i wszelkiego rodzaju produktach innych firm, jakie stosujecie.

      Serdecznie dziękuję za każdą odpowiedź, jakiej udzielicie
      Pozdrawiam.

      Ps. Jestem nowym użytkownikiem forum, przepraszam jeśli temat dodałem w nieodpowiednim dziale. Przepraszam również za amatorski język.
       
    • Przez oczkomac
      witam kolegów rolników czy ktoś z kolegów miał styczność z tą firmą ,chodzi o warchlaki,jeżeli tak to proszę o opinie lub kontakt na mój adres            oczko-1985@o2.pl z góry dziękuję jest to dla mnie bardzo ważne

      chodzi oczywiście o firmę Osadkowski
    • Przez pusty19
      Witam zakładam nowy temat ponieważ chcę wiedzieć czy można podawać mleko od krowy maciorom.
×