Skocz do zawartości

Polecane posty

Agronim    1

Pewnie że dopłaty to konkretne pieniądze i można je konkretnie wydać oraz zapisać po stronie dochodów . Nie ma tu żadnej ideologii, tylko przypominam, że temat jest o opłacalności hodowli świń, a dopłaty są obszarowe nie do produkcji i jeżeli chcemy coś porównywać czy oceniać, to musimy być na tej samej płaszczyźnie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
donweter1989    180

A tak ciężko wziąć kalkulator do ręki i sobie policzyć? Skąd mam wiedzieć czy Ci się opłaca czy nie skoro nie znam poniesionych kosztów ani ceny, którą uzyskujesz podczas sprzedaży.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wiadomość z agroFakt.pl

najlepsi są ci co sprzedają świnie jak leci cena i wgl, maciory wyprzedają a jak cena wraca to znów wstawiają, moim zdaniem trzeba trzymać świnki, sprzedawać partie w jakims cyklu, tzn co tydz, 2 tyg. wiadoma raz jestesmy pod kreską a raz nad i takie to jest właśnie życie.; )

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
donweter1989    180

Ja mówię o takich osobach skoczkowie. W końcowym rezultacie nie zarabiają wcale. Daleko w czasie nie trzeba odbiegać - ostatnie żniwa chociaż by, zboże miało słabą cenę więc zaczęło się kupowanie loszek i sprowadzanie z zachodu warchlaka. Rozmawiałem w tym czasie z kierowcami to mówili, że szał roboty tyle świń wożą, rozmawiałem też ostatnio gdy nastąpiła zapaść to mówili że praktycznie transport stanął. W tej chwili znowu się zaczyna powoli. Na okoliczny skup gdy cena była najniższa ludzie przywozili zaproszone maciory. Szok.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Kogut    1

Dokladnie,raz sie zarabia,a raz doklada do swinek. Wazna jest ciaglosc,bo wtedy mozna liczyc na jakis zysk.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Sadek    446

Tak czytam i wniosek nasuwa mi się taki że osoby które mają świnię to cały czas dokładają (bynajmniej duża część wypowiadających tak twierdzi) i po części się z tym zgodzę ale to są te osoby które nie mają wyników w produkcji (znajomy kilka lat temu skasował trzodę od ok. 40 loch sprzedawał ok. 600 szt. tucznika !!!!).

 

Częścią sukcesu są dobre wyniki na porodówce oraz zdrowotność stada jeżeli tego nie mamy to możemy zapomnieć o zysku.

 

Pytanie jaki % chowających trzodę daję zboże, paszę do badania, czy robimy to co napisane na worku i powinno być ok.

 

Wiadomo że są czynniki na które nie mamy wpływu jak cena zboża/koncentratów i w końcu cena żywca ale na te czynniki narażony jest każdy z nas i ten co ma dobre jak i słabe wyniki ale w sytuacji kryzysu ten z dobrymi wynikami zostanie na wodzie pozostali utoną.

 

Wiem że to co napisałem jest bolesne dla części społeczeństwa ale takie są realia.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
pabloooo    13

Sadek nie dziwie się że utonął...bo to wychodzi tylko 15 szt/ na maciorę w roku...beznadziejny wynik .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Agronim    1

Jak tak patrzeć na statystyczne wyniki naszych hodowców, a co gorsza porównując je z liderami czyli z Duńczykami to włos na głowie się jeży. Sam też nie mam się czym chwalić ale jak posłucham ludzi i poczytam niektóre fora to od razu jest mi lepiej.

Zawsze w jakiejś perspektywie opłaci się trzymać świnie, zachowując oczywiście dobry poziom. Gorzej jeżeli ta opłacalność to kilka zł. na sztuce to wtedy ratuje nas tylko masa. Przy dużej ilości taniej można kupić komponenty i drożej sprzedać tucznika.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Kogut    1

donweter1989 tak jestem w strefie,a raczej w bylej strefie(powiat wlodawski). We wtorek wstawiam warchlaki z Litwy. Mialem przestuj od lutego:-(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Sadek    446

Sadek nie dziwie się że utonął...bo to wychodzi tylko 15 szt/ na maciorę w roku...beznadziejny wynik .

 

 

Nie mam pojęcia czy miał słabe wyniki na porodówce czy był też problem z zdrowotnością (ale podejrzewam że jedno i drugie).

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

Sadek nie dziwie się że utonął...bo to wychodzi tylko 15 szt/ na maciorę w roku...beznadziejny wynik .

 

moze i beznadziejny a moze i nie

zalerzy jakiej sie matematyki uczyłes

 

bo po mojemu to lepiej miec 15szt prosiaka od lochy niz kupowac dunczyka po 300zł i gadac ze sie opłaca i wychwalac jakie to cudowne swinie maja w danii :D

 

15szt dunczyka x 300zł = 4500zł

jak myslisz utrzymanie maciory kosztuje rocznie 4500zł ? :D

nawet jak jest 15szt rocznie od maciory to i tak lepiej niz płacic po 300zł za warchlaki z zachodu

Edytowano przez ventador

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
timasz    52

No podobno teraz to juz za 353 kupuje sie duna wiec swoje maciorki moga wielu uratowac od zawalu, a kto woli wygode to musi pogodzic sie z tym ze to sporo kosztuje

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
rolniku360    69

ale z jakim chodowcom co trzyma duny mówi tak właśnie że cudowne świnie szybko rosną mało paszy i długo by jeszcze wymieniać

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Rafal150    0

No podobno teraz to już za 353 kupuje się duna wiec swoje maciorki mogą wielu uratować od zawalu, a kto woli wygodę to musi pogodzić się z tym ze to sporo kosztuje

 

Zgadza się duński warchlak jest teraz bardzo drogi, ale nie zapomnij że trzymając własne lochy to też nie jest tak super i tanio (loszkę trzeba zakupić,wybudować jej porodówkę, kupić kojce,mieć odchowalnie oraz policzyć zużycie paszy przez lochy i jej odchowywane prosięta oraz leki, prąd itp.), oraz doliczyć dodatkowy czas pracy przy lochach i prosiętach.

Więc chyba każdy kij ma dwa końce ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

no ale kupujac duna za 350zł to trzeba od razu brac kredyt zeby do niego dołozyc :D

warchlak 350zł

pasza z zakupu, bo na takiej jada fermiarze majacy po kilka tys szt - 250kg x 1000zł = 250zł

to juz jest 600

a gdzie reszta kosztów ?

dunczyk musiałby zuzyc paszy za 100zł zeby na nim dobrze zarobic przy tej cenie warchlaka :D

jeszcze takich chyba nie wymyslili ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
PawelWlkp    326

Ty się o hodowców duna nie martw,bo jakoś ich nie ubywa w przeciwieństwie do cyklów zamkniętych.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Agronim    1

W względnie dobrych warunkach 15 sztuk prosiąt od maciory rocznie to się trzeba starać. Może tak się stać przy jakiejś okropnej chorobie ale to należy działać, leczyć, depopulować... Hodowcom duńskich prosiąt nikt nie dołoży, sami sobie muszą pomóc. Po ich stronie jest zdrowotność (jak dobrze kupią) , wysokie przyrosty, niskie zużycie paszy, duża mięsność no i duże wyrównane grupy. Teraz dostaną po 6,50 za E klasę jeśli nie lepiej. Czy im się to domknie to ich sprawa.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

Ty się o hodowców duna nie martw,bo jakoś ich nie ubywa w przeciwieństwie do cyklów zamkniętych.

 

czesto z hodowcami duna to jest to samo co z kurnikarzami, mówie o duzych fermach

maja piekne domy, super samochody, maszyny i ..... kredytu tyle ze za mało majatku zeby go spłacic

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
PawelWlkp    326

No tak, ale jakoś idą do przodu. Raz zarobią po 100, raz na zero, w marcu nawet dołożyć trzeba było. Drobiarze to narzekają, kredyty biorą ale biedni nie są. Hodowca duna ma minimum 50 zł za sztuke więcej w porównaniu do skupu, także napewno poniżej 5 teraz nie sprzedaje.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Sadek    446

moze i beznadziejny a moze i nie

zalerzy jakiej sie matematyki uczyłes

 

bo po mojemu to lepiej miec 15szt prosiaka od lochy niz kupowac dunczyka po 300zł i gadac ze sie opłaca i wychwalac jakie to cudowne swinie maja w danii :D

 

15szt dunczyka x 300zł = 4500zł

jak myslisz utrzymanie maciory kosztuje rocznie 4500zł ? :D

nawet jak jest 15szt rocznie od maciory to i tak lepiej niz płacic po 300zł za warchlaki z zachodu

 

 

Tylko pamiętaj o tym że duńczyk jak się nie mylę ma 30 kg. a prosię odsadzone ok. 8,5 kg w moim przypadku więc nie tylko utrzymanie lochy ale jeszcze troszke paszy tez zjedzą do 30 kg.

  • Like 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

jasne ze tak

a wiec jaki koszt jest wyprodukowac warchlaka 30 kg, wliczajac w to srednia ilosc prosiaków od maciory i koszt utrzymania maciory rocznie w twoim przypadku ?

napewno nie 300 czy 350 zł, raczej 200

wniosek z tego prosty, dunczyk zarabia 3 razy tyle na warchlaku co Polak na tym samym tuczniku od niego

Edytowano przez ventador

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


×