Skocz do zawartości
News
Ania11301

Objawy braku wapnia u krów w okresie okołporodowym

Polecane posty

Wybrane dla Ciebie
galeria
krow

Zdaje sie że zęby im sie ruszają jak są odwapnione ale równie dobre może byc to też niedobór czegoś innego

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wiadomość z agroFakt.pl

Brounter    18

Krowa nie może podnieść swojego cielska, jednak wcześniejszym objawem jest spadek temperatury zadu, możesz to bez problemu wyczuć dłonią

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

ok, a co jest powodem odwapnień, dziwią mnie te problemy, przez wszystko już przeszłam- od ketoz, kwasić, po przemieszczenie lewo- i prawostronne trawieńca ale z tym się nie spotkałam.


Starszych trzeba słuchać.... ale swoje robić! :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Risto    16
(edytowany)

Krowa dostaje po porodzie zazwyczaj porażenia i jest niestabilna na nogach a przeważnie zaraz po porodzie wcale nie może wstać i kroplówki lecą i im szybciej tym lepiej. To jest spowodowane brakiem odpowiedniego pokarmu lub za małej ilości jak np. na jesień stoi na łakach tylko suchych lub inaczej mówiąc zagłodzenia krowy albo karmienia byle czym, a jak krowa zacielona to wszystko idzie na rozwój cielaka w łonie krowy a sama się odwapnia i pozbywa wszystkich witamin w organiźmie. Tak samo jest jak ktoś myśli, że utrzyma stado karmiąc tylko kiszonkami. Momentalnie zakwasi krówki i kasacja. Krowa musi mieć suche sianko raz dziennie i raz dziennie kiszonkię. Czyli rano to a wieczorem tamto. Plus to tego dodawanie do pasz typu śruty kredy pastwej w odpowiedniej ilości by zapobiegać zakwaszeniu żołądka, biegunkom.

Edytowano przez Risto

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
7891Firefox    53
(edytowany)

Grunt to dobrze zbilansowana dawka.

 

Jest jeszcze taka reguła, która ma odzwierciedlenie w praktyce, że im starsza krowa, tym prawdopodobieństwo wystąpienia porażenia jest większe.

Duży wpływ ma też ilosć wit. D, bierze ona udział w przyswajaniu wapnia z paszy (brak w premiksie, mało światła)

Na pewno to nie wszystko. Może ktoś cos jeszcze dopisze.

Edytowano przez 7891Firefox

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
7891Firefox    53

odwapnienie, inaczej hipokalcemia lub gorączka mleczna, róznie na to mówią. Występuje przeważnie w okresie okołoporodowym wskutek zachwiania gospodarki mineralnej, a dokładniej następuje spadek stężenia jonów wapnia (Ca+) w osoczu krwi.

Mechanizm choroby polega na tym że krowa nie jest w stanie zmobilizować takiej ilości wapnia z organizmu (dokładnie z kośśca) aby pokryć zapotrzebowanie na ten wapń, w momencie gdy jest on najbardziej potrzebny. Niby jest w kościach, ale krowa nie ma do niego dostępu w pełni. Niby jest w paszy, ale o wiele za mało aby pokryć zapotrzebowanie.

Wapń bierze udział w przewodnictwie neuronalnym oraz skurczach mięśni. Dlatego w ostrych przypadkach krówka nie da rady wstać. Ale to nie tylko.

Pierwszym objawem jest

brak apetytu

apatia

posmutnienie

czasami toczenie sliny i zgrzytanie zębami

gdybyśmy dotknęli jej uszy, byłyby lodowate (zdrowa krowa ma ZAWSZE uszy gorące, ciekawe nie? :D )

za to temperatura ciała jest już lekko podwyższona, pomimo iż od zewnątrz jak dotkniemy, wydawać się będzie chłodna.

To jest początek tej choroby. Nasza reakcja w tym momencie powinna już byc, nie można dopuścić do wystąpienia ostrej fazy klinicznej czyli porażenia

Faza ostra jest wtedy jak juz krowa nie daje rady stać, jeszcze chodzi ale widać że ma sztywne kończyny, pęciny się nie zginają, zatacza koła nogami, chodzi jak robocob ;) zarzuca głową na boki żeby równowagę utrzymać, w końcu się przewraca, albo kładzie. Mięśnie gładkie powoli przestaja reagować - czyli ustaja odruchy żwaczowe, (ja to mówię że krowie żwacz stanął w poprzek ;)), krowa nie przeżuwa, głowa może być wyciągnięta na ziemi, wzrok utkwiony w jednym miejscu, źrenice lekko poszerzone. Puls jak i oddecchy mogą być spowolnione, czasami krowa juz wygląda jak trup, bo nie widać żeby oddychała. W tym momencie mamy do czynienia już z śpiączką. Z tego już jest krowę ciężko postawić na nogi.

 

A przyczyny?

Przede wszystkim źle zbilansowana dawka w okresie zasuszenia pod względem doboru pasz i zawartości wapnia w dawce.

Krowa w okresie zasuszenia potrzebuje takiego bodźca, który spowodowałby wciśnięcie w jej organizmie magicznego guzika, który uruchomiłby mobilizacje wapnia z rezerw organizmu.

Tym bodźcem jest ograniczona ilość wapnia w dawce. Krowa zaczyna produkować hormon który uwalnia ten wapń z kości (PTH). W momencie porodu, ta mobilizacja jest wówczas na tyle wystarczająca, że wystarczy na pokrycie potrzeb (+ to co jest w paszy). A więc obnizamy podaż kiszonek z lucerny i koniczyny, uzupełniamy słomą, wysłodki z buraków nie wchodzą wogóle do dawki, premiksy dobrane specjalnie dla krów w okresie zasuszenia ( muszą mieć mniej wapnia, porównywalna ilość z fosforem) stosunek Ca do fosforu musi być w dawce zachowany w ilości 1:1. Kreda odpada, węglany bufory i lizawki (sól) też, gdyż sód źle oddziałowuje na gospodarkę mineralną. Są specjalne lizawki dla zasuszonych. 6-7 tyg. zasuszenia to nie długo w porównaniu z ccałą laktacją, Dużo to nie wyniesie w porównaniu z wizytą weterynarza.

Podobny efekt porażenia wystąpi w przypadku jeśli po porodzie nie zmienimy żywienia na kompletne, tylko dalej krowa będzie dostawać tą obnizoną ilosć wapnia w tej samej dawce i witaminy dla zasuszonych.

Zapotrzebowanie wzrośnie, natomiast bedzie deficyt w dawce i sama mobilizacja z kości nie wystarczy.

 

Podobne objawy do odwapnienia ma hipofosfatemia, jest troszkę gorsza niż hipokalcemia.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

jak się cieszę, że u mnie tego nie ma do tej pory:) oby nie wypowiedzieć w zła godzinę:)


Starszych trzeba słuchać.... ale swoje robić! :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
rolstudent    104

Znaczy ze dobrze zywisz krowy zasuszone, pogratulowac,

Uwazam ze głóna przyczyna hipocalcemi jest zaduza podaz Potasu, w okresie zaasuszenie podawanie sianokiszonek z koniczyna lucerną nawozona wysoko potasowo np gnojowica, powoduje własnie takie problemy, ja dla swoich zasuszonych daje kiszonke z traw prawie ekologicznych odkad tak robie problem hiperkalcemi prawie znikł i pojawia sie tylko podczas upałów

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Mam tylko kilka sztuk (tak sobie rozmnażam od kilku lat :) ) .Sąsiad też ma małe stado i narzeka ciągle że się boi bo jego krowa tak ma (odwapnienie) a jak mu mówię żeby przez okres pastwiskowy bydło wyprowadzał to że nie ma komu się z tym szrpać odpowiada i wozi im zielonkę . Uważam że ruch i światło, świerze powietrze przez maksymalną ilość czasu to podstawa a przy okazji w miarę chociaż dobre pastwisko załatwi sprawę żywienia... Rozumiem że w dużych gospodarstwach to wygląda trochę inaczej ale dla małych to idealne rozwiązanie. ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
viga    0

ok, a co jest powodem odwapnień, dziwią mnie te problemy, przez wszystko już przeszłam- od ketoz, kwasić, po przemieszczenie lewo- i prawostronne trawieńca ale z tym się nie spotkałam.

witam

daj jej calcium 120 albo calem plus z magnezem to sa takie wlewki doustne mozesz to kupic w necie www.zooapteka.pl

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Mati10    8

Danie siary krowie do wypicia pomaga. I nie doić do końca pierwszy raz.

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Pawel20    49

Tylko ta siara do dawny dziadkowy sposób, teraz są pójła po porodowe, koszt 15-20zł.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

siary nie daję absolutnie krowie, to obrzydliwe, a do końca wydajam dopiero na czwata dobę po wycieleniu


Starszych trzeba słuchać.... ale swoje robić! :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
RdK    0

Chyba najlepszym znanym mi sposobem na hypokalcemię jest bolus (około 2 tyg przed wycieleniem). Działa przez długi okres czasu, stopniowo uwalniając wapń. Z tego co sie orientuje kosztuje około 30-50 zł, ale weterynarze przeważnie nie schodzą z ceną poniżej 150zł za sztuke.

 

Gdy na profilaktyke jest za późno: 500ml calcium dozylnie + 500ml podskórnie. Dodatkowo mozna "rozrzucić" dawkę podskórną w 2-3 punkty. Niesamowity efekt uzyskałem stosując przed podaniem wapnia środek FOSTON (10ml dozylnie + 10 domięśniowo). Bydle wstało po kilku minutach. 7891Firefox ma racje co do zimnych uszu, po tym można wnioskować niedobory wapnia, nawet gdy krowa wyglada ok i nadal funkcjonuje. Gdy leży układa głowe i szyje w sposób przypominający litere "S"

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
agromatik    235

@risto pH podawanej paszy ma się nijak do możliwości wystąpienia kwasicy u przeżuwaczy, nawet odpowiednio przygotowanym mechanicznie sianem możesz wpędzić krowę w kwasicę.

http://www.agrosukces.pl/kwasica-zwacza---przyczyny-i-zapobieganie,48,hodowla,artykul.html

Odwapnieniu na pewno szybciej ulegnie krowa w super kondycji, niż ta o której powiedział byś że jest w słabej kondycji, oczywiście pomijając przypadki ekstremalne.


"Bóg nienawidzi tego, co sobie robimy w jego imieniu."

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się

  • Podobna zawartość

    • Przez latka890098
      Dopuszczałem jałówke LM 5 stycznia. Do tej pory nie polowała, byliśmy przekonani że jest cielna. Termin miałaby już niedługo-5 października. Wczoraj zaczęła prawdopodobnie polowac skakała na krowe i leciał jej śluz. Jeżeli okaże się że jest nie cielna to sprzedać ją czy próbować zapłodnić jeszcze raz? 
    • Przez Monikakep1
      Witam wszystkich. Jestem Monika a to mój pierwszy post w tematyce rolniczej. Dodam, że jestem całkowicie w tym zielona a co gorsza zmusiła mnie sytuacja do poszukania pomocy w następującym temacie. Na początek krótki opis sytuacji aby łatwiej był zrozumieć mój problem. 
      Dwójka moich pociech  choruje na dość mało spotykaną chorobę polegającą na braku przyswajania białka w organizmie oraz produkcji białek. Opcje leczenia polegają na podawaniu sporej ilości  leków  lub  podawaniu zmniejszaj ilości leków i podawaniu mleka typowo od krowy nie z kartonika. Najlepiej aby mleko było ciepłe  z powodu żywych kultur bakterii które szybko giną gdy mleko staje się chłodniejsze.  To tyle aby nie zanudzać  opisem sytuacji.  
      Kupowałam mleko od rolnika mieszkającego 5-6 km od domu i tak 2 razy dziennie. Dzieci piły wręcz mleko na miejscu lub z w drodze, ewentualnie w domu jak brałam w  termos.   Wszytko było dobrze do chwili kiedy z 6zł za litr mleka cena skoczyła do 25 zł za litr . Prosto przeliczyć, że 12 zł dziennie to nie wiele ale 50 zł dziennie to już fortuna na którą mnie nie stać. Prosiłam  ale postawił sprawę jasno.  Cena 25 zł za litr bo  jestem kłopotem ponieważ żądam ciepłego mleka a on specjalnie musi doić dla mnie gdy przyjadę.  Do tego dodał, że mam dwójkę dzieci to mam kasę  mąż pracuje  wiec cena została 25 zł. Nie interesuje go, że prawie 1800zł miesięcznie idzie na opląty i leki z czego same leki prawie 1300zl. 
      Nie jestem rolniczką wiec  decyzja była trudna.  Postanowiłam z mężem ,że kupimy krowę. Liczymy, że będzie taniej posiadanie własnej krowy niż dać  50 zł dziennie a mleko.   Mieszkamy na wsi mamy działkę i murowany garaż  gdzie możemy trzymać zwierzę. Pracy się nie boimy- sprzątanie krowich placków nam nie przeszkadza choć oboje pochodzimy z warszawy .    
      Pozostał problem zakupu samej krowy bo się na tym nie znamy. 
      Nie wiemy jaką rasę krowy wybrać i  ile  powinna mieć lat?  Ile potrzebujemy  siana oraz słomy na cały rok? Mamy działkę 25,30 a na której możemy zrobić pastwisko. Dodatkowo jeszcze 8,4a mamy z drugiej strony domu. Zrezygnujemy z ogródka i reszty. Wiec można liczyć że prawie 33a będzie na pastwisko dla niej. Pytanie czy to wystarczy i czy   można karmić krowę tylko sianem i słomą?  Nie chodzi o dużą ilość mleka byle starczyło dla dzieciaków chyba ,że dało by się coś jeszcze sprzedać za 2 zł. 
      Proszę o poradę  jak się za to zabrać i  co będzie ewentualnie potrzebne.   Dodam że ani ja ani mąż nigdy nie mieliśmy nic wspólnego ze wsią dojenie ,karmienie zwierząt jest nam zupełnie obce. Może nasza decyzja jest zła decyzją wiec proszę się nie krępować i mówić szczerze. Nie chcemy aby też zwierze cierpiało z powodu małego miejsca lub złego żywienia.  Nie stawiamy jednak na produkcję mleka tak jak Ci co oddają mleko do mleczarni. Tylko na własne potrzeby ewentualnie jak wspomniałam nadmiar na sprzedaż jeśli ktoś się na nie skusi w okolicy.  
    • Przez klos
      witam.
      mam jalowke 18 mies. i nie wiem czy ja zacielac. Problem tkwi w tym, ze stoi ona w kojcu z jałoszkami 11-miesięcznymi, które powoli zaczynaja ja przerastac!! Jalowka juz od kilku miesiecy nie rosnie, jest w miare tlusta. Nie wiem czy ja zacielac teraz, czy czekac az sie zupelnie roztyje, a moze tez ja sprzedac?
    • Przez zetor7745
      Zakladam temat o problemach z krowami (choroby itd)
       
      Napisze tu od siebie na 4 przypadki ostatnie przezylo mi 2 cielaki ( w tym jedna krowa miala blizniaki) 2 krowy poronily w 8 miesiacy, jedna sie szczesliwie ocielila ale teraz cos sie z nia dzieje nie je ( napewno ketoza) a wczoraj ocielila sie jedna miala blizniaki jedno przezylo a drugie nie (napilo sie plynow w srodku) a dzisiaj zachodze o 6 do obory zaczac odpasac patrze a ona zdechla szok po prostu dostala przed snem wapna i byl weterynarz a rano kip ;/ musiala dostac porazeniapoporodowego jak z tym walczyc co jest zle pasza?? skladniki??
    • Przez GBartek
      Witam.
      Mam problem z krowa. Jest ona ok. 2 tygodnie od ocielenia i mam z nia nastepujacy problem.
      Nalezy ja doic tak jakby na 2 razy. Podpinamy dojarke i mozna udoic od 3 do 5l ( w zaleznosci od humoru krowy) nastepnie trzeba odpiac aparat udojowy, zdoic kilka/kilkanascie strzykow recznie, wtedy widac, ze wymię tak jakby znow robi sie pelne i mozna znow podpiac dojarke, aby wydoic ja do konca. Czasem jest tak, ze nie da sie jej zdoic do końca ani dojarka, ani ręcznie. Przy nastepnym udoju mleko az leci ze strzyku, ale znow trzeba ja doic na 2 razy, mimo wszystko. Nie pomaga masowanie wymienia, podajanie reczne po udoju ( ogolnie zapalenia nie dostaje - ale dla bezpieczenstwa po udoju recznie ja podajam).
      Jest na to jakis sposob? Mozna cos samemu zaradzic, wzywac weterynarza, czy poprostu pogodzic sie z tym, ze ta sztuka tak ma?
      Pozdrawiam. 
      Na zdjęciu widać, ze 1 polowka jest nie zdojona, ale nie mozna wydoic. Ani recznie, ani dojarka. 

×

Ważne informacje

Używamy plików cookies, aby poprawić funkcjonowanie strony Agrofoto.pl. Pliki cookies dopasowują treść strony, w tym wyświetlanych reklam, do indywidualnych potrzeb i zainteresowań użytkownika, pozwalają nam również zrozumieć, w jaki sposób korzystasz z naszej strony. Korzystanie z Agrofoto.pl bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Twoim urządzeniu końcowym. Możesz dokonać w każdym czasie zmiany ustawień dotyczących cookies. Więcej szczegółów w naszej Polityce prywatności i plików cookies.