Skocz do zawartości

Polecane posty

Wybrane dla Ciebie
lukasz20    0

Kiszonki powinno się wprowadzać w 2 miesiącu życia cielęcia. @krzysiek zweryfikuj swoje wiadomości bo wprowadzasz userów w błąd. Siano wręcz szkodzi małym cielakom wypełnia trawieniec i uniemożliwia rozwój kosmków jelitowych, poza tym utrudnia tworzenie rynienki przełykowej przez co mleko przedostaje się do niewkształconego do końca żwacza i powoduje biegunki. Siano wprowadza się w 3 miesiącu życia.

Edytowano przez lukasz20

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
dentka17    3

ppp@ ty to jesteś model (w dobrym tego słowa znaczeniu) amen: rozwaliło mnie

ale nie o tym teraz mowa. Widać ze znasz się na rzeczy a wiec jakbyś mógł to z tych ostatnich postów powybieraj najważniejszy rzeczy i napisz w jednym poście. Można poprosić o to?

jakie są plusy i minusy odchowu cieląt w budkach zimą? w igloo jest pojemnik zeby treściwą wsypać nie? a jak się podaje pójło to nie zamarznie zanim cielak wypije? do ile stopni trzeba wode podgrzać zeby napoić cielę?

mugłbyś mi rozpisać ile dajesz cielakom mleka w róznym wieku np. w 2 tygodni 3, 4, 5 itd. Pisałeś ze siana nie opłaca się podawać jak się poi mlekiem lub preparatem a zamiast siana to cały owies i qq plus troche sruty preparat mlekozastępszy i troche słomy jeczmiennej i styka?

dlaczego nie można trzymać osobno cieląt tylko łaczy w 3-4 tyg. zycia?

jak jeszcze coś mi sie przypomni to napisze

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ppp    61

Kiszonki powinno się wprowadzać w 2 miesiącu życia cielęcia. @krzysiek zweryfikuj swoje wiadomości bo wprowadzasz userów w błąd. Siano wręcz szkodzi małym cielakom wypełnia trawieniec i uniemożliwia rozwój kosmków jelitowych, poza tym utrudnia tworzenie rynienki przełykowej przez co mleko przedostaje się do niewkształconego do końca żwacza i powoduje biegunki. Siano wprowadza się w 3 miesiącu życia.

 

Z sianem zgadza się w 100%. To NIE jest dobra pasza dla cielaka.(szczególnie w okresie pojenia mlekiem- tj do około 8 tyg) Słoma, tak. Cielę nie zdechnie po zjedzeniu siana, nie musi też koniecznie mieć biegunkę, ale potem jak to cielę będzie krową, to się taki hodowca zastanawia, dlaczego ta sztuka jest nie wyrośnięta albo tak mało wydajna(albo najlepsze- jak daje 15l mleka to znaczy, że taki jej urok;) ). Hodowcy zbyt często nie widzą powiązania między wydajnością stada a tym co robią z cielakami. Zamiast siana pasza treściwa z całym ziarnem(owies, kukurydza, jęczmień) Badania potwierdziły, że cielęta żywione paszą treściwą mają dużo lepszą perystaltykę jelit, bardziej sprawny układ trawienny. Co do kiszonki, w gosp moich rodziców cielaki dostają symboliczne ilości kiszonki z kukurydzy(musi być nienagannej jakości) od 3-4 tygodnia życia. Mieszamy im to z tym co już dobrze jedzą, czyli z paszą treściwą. Nie karmimy ich kiszonką, jest to niewielki dodatek, który przygotowuje je do tej paszy. Poza tym kukurydza stymuluje rozwój kosmków jelitowych w jelicie cienkim tym samy zwiększa się powierzchnia chłonna jelita. To mniej więcej tyle:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wiadomość z agroFakt.pl

dentka17    3

A mugłbyś jeszcze poodpowiadać na moje pytania w poprzednim poście. Kiedy i w jakich ilościach podajesz mleko i inne pytania. I jeszcze jedno pytanko od którego miesiąca życia podajesz kiszonkę z traw? :rolleyes:

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
krzysiek79w    29

Kiszonki powinno się wprowadzać w 2 miesiącu życia cielęcia. @krzysiek zweryfikuj swoje wiadomości bo wprowadzasz userów w błąd. Siano wręcz szkodzi małym cielakom wypełnia trawieniec i uniemożliwia rozwój kosmków jelitowych, poza tym utrudnia tworzenie rynienki przełykowej przez co mleko przedostaje się do niewkształconego do końca żwacza i powoduje biegunki. Siano wprowadza się w 3 miesiącu życia.

Koleś ja najpierw sprawdzę a potem dopiero piszę a Ty odwrotnie.Mam akurat prze sobą książkę ,,Żywienie i wychów CIELĄT I JAŁÓWEK hodowlanych i jest tam wyrażnie napisane ,,że dobrej jakości siano podawane od DRUGIEGO tygodnia życia pozytywnie wpływa na przyspieszenie rozwoju prze dżołądków,dzięki temu przewód pokarmowy jest przygotowany do trawienia pasz gospodarczych".Koniec cyt.Druga rzecz rynienka jeśli wiesz o czym mówię jest odruchem naturalnym u każdego cielaka może zaniknąć gdy cielaka zabierzesz od krowy i sam nie umiejętnie będziesz go poił,a mleko w żwaczu wcześniej objawi się wzdęciami i boleścią brzucha niż biegunką.Tyle na temat siana i rynienki.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
krzysiek79w    29

Z sianem zgadza się w 100%. To NIE jest dobra pasza dla cielaka.(szczególnie w okresie pojenia mlekiem- tj do około 8 tyg) Słoma, tak. Cielę nie zdechnie po zjedzeniu siana, nie musi też koniecznie mieć biegunkę, ale potem jak to cielę będzie krową, to się taki hodowca zastanawia, dlaczego ta sztuka jest nie wyrośnięta albo tak mało wydajna(albo najlepsze- jak daje 15l mleka to znaczy, że taki jej urok;) ). Hodowcy zbyt często nie widzą powiązania między wydajnością stada a tym co robią z cielakami. Zamiast siana pasza treściwa z całym ziarnem(owies, kukurydza, jęczmień) Badania potwierdziły, że cielęta żywione paszą treściwą mają dużo lepszą perystaltykę jelit, bardziej sprawny układ trawienny. Co do kiszonki, w gosp moich rodziców cielaki dostają symboliczne ilości kiszonki z kukurydzy(musi być nienagannej jakości) od 3-4 tygodnia życia. Mieszamy im to z tym co już dobrze jedzą, czyli z paszą treściwą. Nie karmimy ich kiszonką, jest to niewielki dodatek, który przygotowuje je do tej paszy. Poza tym kukurydza stymuluje rozwój kosmków jelitowych w jelicie cienkim tym samy zwiększa się powierzchnia chłonna jelita. To mniej więcej tyle:)

Tak piszesz negatywnie o podawaniu siana jak by było i czemu winne.To co piszesz o wyrośnięciu i wydajności,nie zgodzę się Tobą,te cechy to rzecz genów,błędów w kryciu,złym prowadzeniu takiej jałóweczki,żywienie to 20% Twojego sukcesu,najczęściej u cieliczki zapaprane płuca lub problemy z wątrobą są problemem niezauważalnym z mału.Krowa która nie ma czym się wychłodzić i natlenić będzie zawsze mało wydajna a siano to tylko pasz-wypełniacz dla tej rogacizny małej i dużej.Ja daje od początku to znaczy kiedy się same zainteresują i im zasmakuje zawsze mają wysokiej jakości i do woli a słomy też nie brakuje.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
lukasz20    0

Na pewno kolesiem dla Ciebie nie jestem. Z którego roku jest ta książka? Prenumeruję 2 czasopisma o hodowli bydła( w jednym z nich pracują ludzie, którzy piszą też w Poradniku rolniczym) mam rożne książki i w nich profesorowie publikują najnowsze wyniki badań, m. in. był poruszony temat żywienia cieląt sianem - niestety przeszkadza ono w prawidłowym rozwoju kosmków jelitowych. "Wypchany" sianem trawieniec utrudnia utworzenie rynienki. Dlatego też zalecają pojenie wiadrem ze smoczkiem na wysokości ok 60-70cm.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ppp    61

@krzysiek79w Opinię o sianie opieram na tym artykule, na książce (wydana w 2010 roku - Chów bydła mlecznego) i sporej ilości anglojęzycznych opracowań, głównie amerykańskich. Fakt, zauważyłem, że środowisko specjalistów od żywienia bydła jest podzielone pod tym względem. Ale z tego co zauważyłem w gosp moich rodziców cielaki nie karmione sianem wyglądają lepiej(kiedyś karmiliśmy oseski sianem). To co piszesz o genetyce, zacielaniu , etc, wszystko jak najbardziej się zgadza. Zgodzisz się, też ze mną, że złym żywieniem możesz zmarnować najlepszą genetycznie sztukę. Mam sąsiada, przejął gosp po ojcu i to co wyrabia z żywieniem cieląt i potem jak wyglądają jego "krowy" i ile dają mleka to po prostu żal du.pe ściska. Także te 20% to chyba troszkę, przy mało(mogę nie mieć racji). "Rynienka " i jej przedwczesny zanik, to efekt złej techniki pojenia cieląt, to fakt.

 

@dentka.

 

Co do odchowu w budkach, to sam ojca na to namawiam:). Jedno jest pewne, to udowodniona metoda dająca naprawdę dobre efekty.Tak jak pisałem, zimą cielęta mamy w oborze Oprócz tego, że nie jest to budka, to reszta jest tak jak na dworze, tzn, nieznacznie cieplej niż na zewnątrz(tyle,że nie wieje...za bardzo bo drzwi wołają o wymianę:P )Tak czy inaczej, cielę musi mieć sucho i musi być odpowiednio nakarmione. Zaraz po wycieleniu cielę powinno być wylizane przez krowę, można pomóc wichciem słomy. Od razu doimy krowę i staramy się jak najszybciej podać siarę z wiaderka ze smoczkiem. Jak cielę wyschnie i wstanie na nogi (około 1h) zabieramy od krowy i przenosimy do kojca dla cielaka. Co do budek, pojemnik na paszę będzie jak kupisz, lub zrobisz:P.Moim zdaniem jedyny problem z budkami to obsługa na mrozie, lub w deszczową pogodę...(na dłuższy okres takiej kiepskiej pogody iglo można przenieść do np garażu). Mieliśmy w oborze dla cielaków mróz na ścianach i z -15 wewnątrz i nigdy nie zamarzło mleko, a z wodą, to fakt, w czasie dużych mrozów, trzeba sobie darować(tzn, dla małych cieląt, pojonych mlekiem). Jak już chcesz podgrzewać, to do takiej temp, żebyś sam mógł się napić. Ogólnie bydło pije najwięcej wody o temp 10-15 stopni.Co do ilości mleka, to jak już wcześniej pisałem, około 10% masy cielęcia na 1 odpój (cielę waży 50kg- dostaje 2x 5l litrów). Co do sianokiszonki, to u moich rodziców zarówno cielęta jak i jałówki jej nie dostają. Robimy ją tylko dla krów. Ojciec daje jałówkom siano, kiszonkę z kukurydzy i śrutę. Po 3-4 tyg spada ryzyko biegunki u cieląt (np zarażanie się jednego od drugiego) w zasadzie najlepiej byłoby trzymać małe cielęta razem, ale z powodu małej odporności łatwo jest im się nawzajem zarażać. Poza tym bardzo młode cielęta mają bardzo silny odruch ssania(do 15min po skończonym pojeniu) i obsysają się na wzajem( uszy, ogony, jak są byczki to i za interes potrafią złapać- mogą czasem pić mocz, co nie jest dobre). Po około 3-4 tyg życia odruch ssania słabnie, a bydło to zwierzę stadne, im wcześniej znajdzie się w grupie, tym szybciej ustalona zostanie hierarchia, poza tym bydło(cielaki też) lubi robić wszystko razem- razem jedzą, razem odpoczywają.

 

 

To mniej więcej tyle co wiem. Polecam kupić jakąś fachową literaturę (na pewno dowiesz się więcej niż ode mnie), albo szukać w necie(jest dużo materiałów po polsku,jak znasz angieski, to jeszcze więcej po ang)

 

Sorki za chaos w moim poście, mam nadzieję, że coś z tego wyciągniesz.

 

powodznia

Edytowano przez ppp

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
daromen89    0

To ja już teraz nie wiem.. moje 3 tyg cieliczki sianko chętnie pobierają bo mają możliwość złapania z sąsiedniego pomieszczenia. Teraz dylemat dawać czy nie dawać??

A sądzicie o dawaniu po 2 miesiącu życia okopowego tzn ziemniaków, buraków. Mama mówi że zawsze dawała i ładnie rosły ze śrutą owisianą. Ale podobno nie jest to zdrowe, co sądzicie na ten temat>??

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ppp    61

Małe cielęta będą jadły siano, ale ja bym nie ryzykował. Przeczytaj artykuł z linku który wstawiłem w poście wyżej. Tak jak już wspomniałem cielę nie zdechnie, nie musi też od razu dostać biegunki... ale przecież wszystkim hodowcom chodzi o to, żeby jego krowy dawały dużo mleka i były zdrowe. Jak źle prowadzi się cielę(tzn, np karmi je sianem, kiedy to nie jest OPTYMALNE) to potem ciężko będzie z takiego cielęcia uzyskać bardzo wydajną krowę. Okopowe można podawać(kiedyś się na nich opierano), ale teraz jest możliwość zrobienia dużo lepszej kiszonki z kukurydzy, która jest lepszą paszą. Śruta owsiana, a raczej owies, to bardziej dla konia:D. Tzn, owies w śrucie jest ok, ale jako jeden ze składników. Dodaj do tego jęczmień, pszenicę, kukurydzę, witaminy, odrobina śruty rzepakowej lub sojowej i masz mieszankę dla cielęcia.

Edytowano przez ppp

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
dentka17    3

ppp@ no to czym karmicie cielęta (byczki) w wieku powyżej 3 miechów bez sianokiszonki czemu? A wiesz moze od którego miesiąca zycia mozna dawać bezpiecznie sianokiszonke? A jak bym kupował tygodniowe cielaczki które były w pomieszczeniu i by była zima i jak bym je przywiózł do siebie i wsadził prz -15 do budki to coś by się działo?

znasz jakie ksiązki do kupienia o zywieniu cieląt a potem byków? jak znasz to podaj. :rolleyes:

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ppp    61

To znaczy że sianem można skarmiać od 3 miesiąca życia i sianokiszonką. Dobrze zrozumiałem?]

 

 

To znaczy, że sianem nie powinno się karmić cieląt w okresie pojenia mlekiem. U nas robimy tak, że dopiero po odsadzeniu cielę dostaje siano,do tego odrobinę kiszonki z kukurydzy i śrutę z mieszanki zbóż z premiksem witaminowym.

 

@dentka17- Nie hodujemy byczków (sprzedajemy jak mają około tygodnia, czasem po 3-5 dniach, jak ładnie rośnie, jest dobra cena i np mleko od krowy która ma wyższe komórki somatyczne to hodujemy 2 tyg- ale to max)

 

Nie dajemy sianokiszonki, bo nie mamy własnego sprzętu, robimy tylko tyle,żeby było dla krów(ze względu na koszty), jałówki dostają kiszonkę z kukurydzy, śrutę, witaminy i siano. Jak kupisz cielę z gosp, gdzie nie było utrzymywane w zimnym wychowie, to wsadzając je u siebie do budki możesz mu poważnie zaszkodzić. Cały sens zimnego wychowu polega na tym, że cielę po 1-2 godzinach spędzonych w porodówce przenoszone jest do budki. Jeśli potrzymasz takiego malca w ciepłym pomieszczeniu i po tygodniu wystawisz je na mróz, to może Ci zdechnąć.

 

Jeśli chodzi o bezpieczne dawanie sianokiszonki, to podobnie jak z sianem, oczywiście dopiero co odsadzone cielę nie zje jej dużo, podstawą w tym wieku jest pasza treściwa.

 

Co do książek, osobiście mogę polecić tę:Chów bydła mlecznego Co do żywienia byków, to już nie moja działka, nigdy nie hodowaliśmy.

Edytowano przez ppp

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
krzysiek79w    29

Na pewno kolesiem dla Ciebie nie jestem. Z którego roku jest ta książka? Prenumeruję 2 czasopisma o hodowli bydła( w jednym z nich pracują ludzie, którzy piszą też w Poradniku rolniczym) mam rożne książki i w nich profesorowie publikują najnowsze wyniki badań, m. in. był poruszony temat żywienia cieląt sianem - niestety przeszkadza ono w prawidłowym rozwoju kosmków jelitowych. "Wypchany" sianem trawieniec utrudnia utworzenie rynienki. Dlatego też zalecają pojenie wiadrem ze smoczkiem na wysokości ok 60-70cm.

Przepraszam za kolesia.

Edytowano przez krzysiek79w

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ppp    61

@krzysiek79w- wszystko się zgadza, tylko że Bozia (czy też ewolucja, jak kto woli) stworzyła bydło, którego młode(cielaki) piły mleko do następnego porodu, czyli około 1 rok. Człowiek w swoich działaniach zmienia naturę, tak, żeby działała bardziej na jego korzyść (wychodzi różnie, ale ogólny kierunek jest dobry). Jeśli siano się u Ciebie sprawdza to dobrze, u nas nie dajemy, bo bez niego mamy lepsze efekty. Dawaliśmy kiedyś siano oseskom, cielęta wyglądały dużo gorzej. Być może to nie wina samego siana tylko kombinacji kilku czynników, ale wiem jedno, że do siana dla cielaków nie wrócimy. Poza tym gdyby nie "profesory z tytułami" nie bylibyśmy w stanie żyć tak jak żyjemy teraz...to nie jest sztuka dla sztuki, jak już robią jakieś badania i stawiają jakąś tezę, to poparte jest to setkami jeśli nie tysiącami badań. Ty odchowujesz 120 cieląt rocznie, a w takich instytutach i gosp współpracujących cieląt może być dziesiątki tysięcy (w skali globalnej). Nie twierdze, że kłamiesz, tak jak Ty masz swoją rację, tak inni mają swoją. Co do wysokości zawieszenia wiaderka, to zauważ, że strzyk u krowy skierowany jest do dołu, smoczek do boku. Cielę pijące od krowy układa inaczej głowę i szyję, staje w rozkroku(rozstawia szeroko przednie nogi). Wiaderka zawiesza się na takiej wysokości bo ktoś wymyślił, że cielęciu będzie wygodniej a rynienka będzie taka jakby cielę ssało z wymienia.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
krzysiek79w    29

@krzysiek79w- wszystko się zgadza, tylko że Bozia (czy też ewolucja, jak kto woli) stworzyła bydło, którego młode(cielaki) piły mleko do następnego porodu, czyli około 1 rok. Człowiek w swoich działaniach zmienia naturę, tak, żeby działała bardziej na jego korzyść (wychodzi różnie, ale ogólny kierunek jest dobry). Jeśli siano się u Ciebie sprawdza to dobrze, u nas nie dajemy, bo bez niego mamy lepsze efekty. Dawaliśmy kiedyś siano oseskom, cielęta wyglądały dużo gorzej. Być może to nie wina samego siana tylko kombinacji kilku czynników, ale wiem jedno, że do siana dla cielaków nie wrócimy. Poza tym gdyby nie "profesory z tytułami" nie bylibyśmy w stanie żyć tak jak żyjemy teraz...to nie jest sztuka dla sztuki, jak już robią jakieś badania i stawiają jakąś tezę, to poparte jest to setkami jeśli nie tysiącami badań. Ty odchowujesz 120 cieląt rocznie, a w takich instytutach i gosp współpracujących cieląt może być dziesiątki tysięcy (w skali globalnej). Nie twierdze, że kłamiesz, tak jak Ty masz swoją rację, tak inni mają swoją. Co do wysokości zawieszenia wiaderka, to zauważ, że strzyk u krowy skierowany jest do dołu, smoczek do boku. Cielę pijące od krowy układa inaczej głowę i szyję, staje w rozkroku(rozstawia szeroko przednie nogi). Wiaderka zawiesza się na takiej wysokości bo ktoś wymyślił, że cielęciu będzie wygodniej a rynienka będzie taka jakby cielę ssało z wymienia.

Powiem Ci co zrobił profesor- dostał sponsoring na badania nad wygodą cieląt,narobili troszkę szumu a teraz Ty kupiłeś wiaderka i dajesz mlekopan bo tak mówił autorytet a oni łoją kasiore że strach profesor pojedzie raz w roku na wakacje żona dostanie biżuterie a Ty jesteś dojony ale z kasiory.Nie dotyczy to wszystkich ale są takie gagadki.No dobra dosyć bo będą problemy.Ustalamy ja doje siano Ty nie a Ci wszyscy co czytają zrobią jak zechcą.Tak to prawda co piszesz człowiek zabrał mleko ale dał pasze treściwą,kiszonki,witaminy apropo witamin jak u Ciebie z selenem i witaminami grupy B? Edytowano przez krzysiek79w

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
lukasz20    0

Rozumiem Twoje argumenty i je szanuje, ale moje być może mniejsze doświadczenia skłaniają mnie do zachowania swoich zasad. Wcześniej cielaki dostawały siano w okresie pojenia mlekiem częściej zdarzały się biegunki(nie wykluczam innych czynników wirusów, złych proporcji mleka itp. itd.) podobnie jak u usera @ppp te nie wychowywane na sianie są teraz w lepszej kondycji. Od tego służy forum by poglądy wymieniać i o nich dyskutować.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
krzysiek79w    29

Rozumiem Twoje argumenty i je szanuje, ale moje być może mniejsze doświadczenia skłaniają mnie do zachowania swoich zasad. Wcześniej cielaki dostawały siano w okresie pojenia mlekiem częściej zdarzały się biegunki(nie wykluczam innych czynników wirusów, złych proporcji mleka itp. itd.) podobnie jak u usera @ppp te nie wychowywane na sianie są teraz w lepszej kondycji. Od tego służy forum by poglądy wymieniać i o nich dyskutować.

Ja Ci siana nie każe dawać,po prostu piszę na czym ja się złapałem,także bez urazy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
franek28    0

Witam wszystkich

Mam do zaoferowania mleko w proszku pełne i odtłuszczone w workach po 25kg

W razie pytań proszę o kontakt na PW

Pozdrawiam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ppp    61

@krzysiek79- Bez przesady, wiaderko to wydatek rzędu 10zl więc aż tak strasznie nie jest, zwykłe wiadro też kosztuje. Co do preparatów mlekozastępczych, to stosuje się je po to, żeby oszczędzić kasę (przynajmniej u nas jest tak, że litr mleka od krowy jest sporo droższy od mleka proszkowego). Poza tym, chyba też ich używasz? Czy Twoje cielaki dostają prze 2 miesiące mleko od krów?

 

Co do pytania o witaminy- w tym momencie nie pamiętam jakie dostają (wydaje mi się, że jakieś podstawowe, dosyć tanie, nie precyzujemy aż tak żywienia, więc na temat poszczególnych składników niewiele Ci mogę powiedzieć.

 

Co do sponsorowanych badań, to niestety jak nie jeden, to drugi to zrobi, tak to już jest od momentu jak ludzie wymyślili pieniądze. Poza tym, nie możesz się spodziewać, że ktoś na przykład opracowuje jakąś technologię z własnej kieszeni, zawsze musi się znaleźć ten z kasą, co za to wszystko zapłaci i naklei swoją etykietę. Kolejna rzecz, to to, że mamy wolny rynek i jak produkt jednej firmy jest do du.y to masz 100 innych do wyboru, a zła opinia roznosi się szybko. Dlatego też trzeba weryfikować postawione tezy... powtórzę, że u mnie cielaki odchowywane bez siana rosną lepiej.

 

pozdrawiam.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
krzysiek79w    29

@krzysiek79- Bez przesady, wiaderko to wydatek rzędu 10zl więc aż tak strasznie nie jest, zwykłe wiadro też kosztuje. Co do preparatów mlekozastępczych, to stosuje się je po to, żeby oszczędzić kasę (przynajmniej u nas jest tak, że litr mleka od krowy jest sporo droższy od mleka proszkowego). Poza tym, chyba też ich używasz? Czy Twoje cielaki dostają prze 2 miesiące mleko od krów?

 

Co do pytania o witaminy- w tym momencie nie pamiętam jakie dostają (wydaje mi się, że jakieś podstawowe, dosyć tanie, nie precyzujemy aż tak żywienia, więc na temat poszczególnych składników niewiele Ci mogę powiedzieć.

 

Co do sponsorowanych badań, to niestety jak nie jeden, to drugi to zrobi, tak to już jest od momentu jak ludzie wymyślili pieniądze. Poza tym, nie możesz się spodziewać, że ktoś na przykład opracowuje jakąś technologię z własnej kieszeni, zawsze musi się znaleźć ten z kasą, co za to wszystko zapłaci i naklei swoją etykietę. Kolejna rzecz, to to, że mamy wolny rynek i jak produkt jednej firmy jest do du.y to masz 100 innych do wyboru, a zła opinia roznosi się szybko. Dlatego też trzeba weryfikować postawione tezy... powtórzę, że u mnie cielaki odchowywane bez siana rosną lepiej.

 

pozdrawiam.

Na początku ustalamy Wy nie dajecie siana a ja daję i temat zamknięty...możemy sobie długo udowadniać kto ma rację? tylko po co ani Wy nie zmienicie żywienia ani ja skoro każdemu pasuje niech jest jak jest zajmijmy się innymi problemami.U mnie jest trochę inaczej,ja specjalizuje się w opasach

Edytowano przez krzysiek79w

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
daromen89    0

Normalnie sami eksperci odnośnie tego sianka.. ja działam metodą prób i błędów i teraz swoje cielaczki odchowuje bez siana zgodnie z tym co mówił na forum ppp. Nawet ojciec powiedział że bez tego siana jakieś te cielaki ładniejsze są. Więc coś w tym musi być, zdrowe pełne energii lśniące i pachnące hehe. Ja polecam odchów bez sianka:d

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
PatrykGY    4

Moje z siankiem są pachnące i lsniące ;) Wg mnie ciele samo wie co ma jeść dzięki instynktowi ;) Ma tak zakodowane i tyle smakuje mu zje i to co sobie wybierze mu nie zaszkodzi tak samo człowiek, gdy np jesteś na odludziu to organizm "pokaże Ci" co masz zjeść aby być zdrowym ;) Takie jest moje zdanie ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
daromen89    0

Moje z siankiem są pachnące i lsniące ;) Wg mnie ciele samo wie co ma jeść dzięki instynktowi ;) Ma tak zakodowane i tyle smakuje mu zje i to co sobie wybierze mu nie zaszkodzi tak samo człowiek, gdy np jesteś na odludziu to organizm "pokaże Ci" co masz zjeść aby być zdrowym ;) Takie jest moje zdanie ;)

Ja kiedyś wybrałem konserwę bardo mi smakowała i była dobra a następnego dnia się zwróciła, nie zawsze instynkt mówi dobrze :rolleyes:

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


×