Skocz do zawartości
domguralesku

Nie spuszczona woda z bloku

Polecane posty

Witam serdecznie.

Mój problem z moja 30 jest następujący prawdopodobnie została woda w bloku nie została spuszczona, jedynie z chłodnicy

Pytanie moje jest takie czy mimo tego ze nie było stanu wody blok mógł pęknąć?

tak myśląc na chłopski rozum nie powinien ponieważ woda podczas zamarzania i rozpierania bloku będzie rozprężać się tam gdzie ma lżej wiec nie wiem czy trafne jest moje rozmyślanie?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
lew908    207

Mój znajomy też kiedyś nie spuscił wody z bloku z 330 i stała całą zime i nic mu się nie stało tylko na wszelki wypadek wszystko przejrzał więc myślę że raczej nie powinno się nic stać ale ręki nie dam sobie uciąc :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
zaryciak    0

Jeśli była sama woda ( byc może zmieszana z plynem) to może rozsadzić blok, czyba że tylko wysadzi BROKI , tego dowiesz sie na wiosne jak woda rozmarznie i zacznie leciec. Gdyby woda byla z płynem to zrobi sie galareta i nie powinno nic zrobic ( nie zwiiększa obietości)

Tak czy tak. proponuje coś na pamięc na przyszly rok.

Trzymam kciuki że nic Ci nie rozwalilo

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wiadomość z agroFakt.pl

grzegorz92    36

odpal dolej wody niech trochę pochodzi i sprawdzi czy olej się nie robi siwy bo raczej nie powinno go rozsadzić chyba ze już tyle jest rdzy że mogło go rozsadzić

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
JARAS    5

Nie powinno spowodować że blok pęknie ale ostrożności nigdy za wiele :) wiec lepiej przejżyj wszystko jak kolega wyżej pisze :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
a1fe26c2    36

Czy blok pęknie, to zależy od tego jak niska była temperatura. Woda jak zamarznie to jest ciałem stałym, a ono zmienia swoją objętość proporcjonalnie do zmiany temperartury.

Chłopski rozum podpowiada ci systuację, w której ogrzewana jest ciecz lub gaz.

Uruchomienie silnika z lodem w pompie wodnej może skończyć się połamaniem łopatek pompy (szczególnie to dotyczy pomp z plastikowymi wirnikami).

Edytowano przez a1fe26c2

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
tomasz65896    24

Moim zdaniem jeśli nie było części wody w układzie chłodzenia to podczas zamarzania lód miał miejsce aby się swobodnie przemieści i nie naruszył elementów silnika. Ja miałem podobna sytuacje w tamtym roku w moim 3p tylko że u mnie woda niebyła spuszczona w ogóle. Jedyne co musiałem wymienić to głowicę bo pękła w kilku miejscach.Takim malutkim plusem tej sytuacji było to że na wieszku chłodnicy miałem prę wgięć a po tym jak mi woda zamarzł to owe wgięci się wyprostowały :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
kamil927    169

Nic mu nie będzie, rozmarznie bo już nie ma wielkich mrozów. Mi ojciec mówił że jak kiedyś u nas w 30 woda zamarzła to wypchnęło kranik w bloku i że go nabił z powrotem, niby działa do tej pory i nie cieknie a od tamtej pory to pilnuje jak oczka w głowie żeby wodę spuszczać :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Junkers    42

To akurat nie robi ronicy jaki plyn przynosi spokoj... Plyn to plyn - niezamarza.

Gorzej jak zmieszamy plyny niemieszalne.

Dobre sa plyny ktore maja swoj odpowiednik koncentratowy, np. K2 Kuler, zawsze mozna wzmocnic plyn jesli maja byc mrozy ponizej -35stC lub wrazie dolewania wody jak nam plynu na dolewki zabraklo.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
pawel885    376

Najlepiej jest mieć jakiś prosty tester przy takich dolewkach "na oko", bo jak przesadzisz z koncentratem to można uzyskać odwrotny efekt. Zalewając nowym 50:50 w zupełności wystarczy

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
padre1989    9

u mnie kumpel w kombajnie zapomnial spuscic i cala zime stal to tylko obuowe termostatu rozsadzilo a blok caly

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Junkers    42

Najlepiej jest mieć jakiś prosty tester przy takich dolewkach "na oko", bo jak przesadzisz z koncentratem to można uzyskać odwrotny efekt. Zalewając nowym 50:50 w zupełności wystarczy

Taniej wychodzi kupic gotowy plyn niz bawic sie w koncentrat, woda destylowana te 5zl/l tez kosztuje i ten koncentrat Kuler wyszedl drozej jak gotowy plyn. Koncentrat to tak jak napisalem do tych dwoch przypadkow tylko a o testerze to racja, mialem napisac ale zapomnialem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
chrzan86    0

Ja w swojej C360 jak robiłem sprzęgło też zapomniałem spuścić i w nocy przyszedł mrozek tak ok 8stopni to mi tylko 1 korek z głowicy wywaliło :D Ale miałem stracha bo myślłem że po bloku! Ale jeśli część wody tylko zostało to nic złego nie powinno sie stać ;) Teraz muszę wymienić kraniki i zalewam płynem! Kumpel śmiga od 3 lat i 0 problemu zimą też dobrze pali a latem się tak nie grzeje bo podobno lepiej odprowadzaja ciepło, jednak ja uważam że płyny maja inna temperaturę wrzenia?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
kamil927    169

formuła Twojego ostatniego zdania jest tak skomplikowana że ja jako humanista (niedoszły) nie mogę zrozumieć o co chodzi :P jeżeli oznajmiasz że płyny mają inną temperaturę wrzenia to prawda a jeśli pytasz czy mają inną temperaturę wrzenia to też prawda bo mają temperaturę wrzenia wyższą niż woda :)

Edytowano przez kamil927

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
a1fe26c2    36

W układzie chłodniczym pojazdu temperatura wrzenia płynów jest wyższa niż temperatura wrzenia wody i jednocześnie w obu przypadkach wyższa niż temperatury wrzenia tych płynów przy ciśnieniu atmosferycznym. Sympatyczna ta fizyka. :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Junkers    42

A to dlatego ze w wiekszosci uklady chlodnicze sa nadcisnieniowe(wyzsze cisnienie to wyzsza temp wrzenia) czyli tzn ze sa szczelne a rozszerzajacy sie plyn powoduje wzrost cisnienia w ukladzie do cisnienia ograniczonego zaworkiem w korku chlodnicy albo zbiorniczka do np. jak jest w Oplach ok1,5bara.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
power2347el    1

Witam, dziś poszedłem do garażu a pod 30-stką plama oleju. oglądając dalej ciągnik wyjołem bagnet od oleju a tam woda się wylewa.

Koledzy prosze o wskazówki co to może być?? Czy rozwaliło blok??

Dodam że wodę z chłodnicy spuściłem i na bloku kranik też otworzyłem ale nie pilnowałem czy zleci do końca, musiało coś zostać ,może kranik przytkneło i nie zleciała do końca.

Więc co mogło się stać i co robić, co sprawdzać pokolei??

Czy to uszczelnienia tuleji czy może jakieś korki wypadły, a może blok pękł???

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
traktor11    9

co bym proponował odjechać przodem odkręcić misę zaślepić kolana i wlać wodę do bloku lak ma tulei czy bloku to powinno pokazać

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
power2347el    1

Witam, spóściłem olej z wodą,

odkręciłem pokrywę i zauważyłem brak jednego korka w głowicy

zdjołem mise i znalazłem ten wywalony korerk - przez niego woda dostała się do oleju.

Pytam teraz was drodzy koledzy jak włożyć ten korek?? wkleić go, wcisnąć??

Czy oddać głowicę do zakładu??

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Junkers    42

Mi kiedys tez przez ten sam brok czylikorek przeciwmrozowy woda leciala do oleju. Kupilem nowy brok bo stary sie noe nadawal, gniazdo po broku wyczyscilem a raczej wypolerowalem szczotka druciana na wiertarke i wbilem brok, trzeba go lekko wbic jak mowi przedmowca @denis667 zeby nie przebic na druga strone bo wyleci, moze nie od razu co bylo by gorsze niz jak mamy teraz wszystko na wierzchu. Do wbicia broku uzyj najlepiej czegos co ma taka sama srednice jak brok np jakis walek i z jednej strony jest rowny/plaski.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
MrPit96er    0

Otóż moja sytuacja wygląda tak, iż około 10 lat temu wujek wjechał do garażu ciągnikiem, spuścił wodę z chłodnicy kranikiem, niestety zapomniał on o tym który jest pod głowicą. Kiedyś ojczym spuszczał wodę z głowicy i olej. Olej który był użyty był kiepskiej jakości, ponoć jak spuszczał olej, to z olejem szła woda, po spuszczeniu okazało się, że wyleciało razem coś koło 13l, ale przecież woda nie zmiesza się z olejem. Dzisiaj oglądałem dokładnie ciągnik i okazało się, że niema nigdzie pękniecia zarówno na bloku jak i głowicy. Wlałem wodę do chłodnicy i nie kapało nigdzie, odkręciłem kurek oleju i nie leciała woda czyli jest dobrze. A więc moje pytanie brzmi czy mogło coś się stać poważnego, czy mogę spróbować uruchomić ciągnik na pych, wcześniej zalewając blok olejem ? Jeśli coś by było nie jasne, pytać. Proszę o poradę.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

Niekoniecznie była pęknięta głowica, woda mogła pójść korkiem od głowicy, a jak faktycznie ciągnik nie był odpalany 10 lat,  to mogło już zardzewieć trochę w koło korka i niby jest teraz szczelne, tylko na jak długo. 

  • Like 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


×