Skocz do zawartości

Polecane posty

Maniek101    102

po takim szlifowaniu jak piszesz trzeba by dorobić tłok nowy i pierścienie nie będą pasować wiec tylko na uszczelniaczu

 

Racja, a jak by przeszlifował i wbił tuleję pod rozmiar tłoka?

 

wsadzić same 2 siłowniki wspomagające pod ramiona podnośnika, wtedy na pewno by nic nie opadało.

Myślałem o czymś podobnym tylko zostawić stockowy układ + jeden siłownik pod ramię podnośnika tak żeby 300kg więcej dźwigał

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wiadomość z agroFakt.pl

Roki212    83

A napisałem gdzieś że na wiertło dawałem papier:p hehe

Zrobiłem faskę wiertłem, potem to papierem wygładziłem i masz efekt jak na foto

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ukasz    58

Mariusz-C330M oczywiście że olej musi być dlatego pisałem żeby uniesione narzędzie podeprzeć na lewarku i po zaślepieniu otworów pod rozdzielaczem go opuścić wtedy cylinder jest wypełniony olejem.

Roki212 dalej podnośnik Ci trzyma po takim fazowaniu? I jak to wiertło tam wetknąłeś ? mam pewien pomysł ale nie wiem czy da rade

CO do firmy produkującej co byście polecali? Chciałbym możliwie szybko zamówić bo stoi rozbebeszony ciapek

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Roki212    83

Trzyma bez problemu i nie wydziera już uszczelniacza, co do wiertła to jak dobrze pamiętam to stare wiertło 20 mm obciąłem na długość z 5 cm i w miejscu obcięcia wyciąłem rowek na płaski śrubokręt. Wsadziłem wąski płaski sklepany na końcu drut przez otwór przelewowy, nasadziłem na to od środka wiertło przyłożyłem do otworu i z drugiej strony tego drutu wiertarka i na wolnych obrotach zrobiłem te faski.

 

Zapomniałem dodać w drugim ciapku mam http://www.agrofoto.pl/forum/gallery/image/396853-tlok-podnosnika-c-330/

i tez nie opada:)

Edytowano przez Roki212

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Junkers    42

Co do tych siłowników, to w dziale"Wynalazki i ..." kiedyś widziałem, jak ktoś zrobił wyjście od przodu rozdzielacza( dodatkowy otwór) do siłownika pod ramieniem. Ja bym cylinder mimo wszystko zostawił. Ale to zasilanie dodatkowego?

Oryginalny cylinder z tłokiem i tłoczyskiem MUSI zostać bo na nich opiera się podnośnik w dolnym położeniu. Zasilanie wtedy odłączamy i rozdzielacz też można wywalić i na błotniku pasowało by założyć jakiś rozdzielacz sekcyjny i pod niego do 1 sekcji dodatkowe siłowniki, oczywiście połączone trójnikiem, najlepiej jakby zastosować siłowniki 2-stronnego działania, mamy wtedy docisk albo możemy sobie podnieść d*pę ciągnika w celu wymiany koła/zwolnic/pochwy. Pod kolejne sekcje można podpiąć tura, wyjścia zewnętrzne.

Jeśli siłowniki będą w środku razem szersze niż ten oryginalny to udźwig będzie większy. Jedyny minus to brak dociążania którego mało kto używa.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ukasz    58

Junkers przecież gdyby były dwa siłowniki na zewnątrz to na nich się oprze. Z resztą to się zgadzam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Junkers    42

Tylko po co, zostawiając tuleję która i tak by nie przeszkadzała siłowniki były by odciążone i w ogóle jakoś mocniej by było.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ukasz    58

więcej oleju by weszło :D Tym razem spróbuje zrobić jak przewidział ursus bo jak mówiłem wcześniej wszystko nowe i żal odkładać w kąt. Ale jak później znowu będą problemy to dałbym dwa siłowniki po 50mm zachowując taka samą odległość od punktu obroty ramienia daje to minimalnie większa silę unoszenia. Z tym że wtedy mógłbym zrobić sterowanie na joysticku od tura i puścić mu 180 bar

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Junkers no własnie gdyby odciąć dopływ do cylindra i zostawić go tylko jako ogranicznik po opuszczeniu, a zsilanie dać na zewnętrzne siłowniki? Ale wówczas tlok stałby w miejscu, a tłoczysko poruszając się bez zaparcia dzwoniłoby o ścianki. Ukasz, sterowanie tymi siłownikami na joystiku od Tura, to nie byłoby zbyt ergonomiczne. Tak, przy Turze jest rewelacyjnie. Ale wyobrażasz sobie np. orkę gdzie oglądamy się coraz na narzędzie, a sterowanie mamy z przodu? Długo tak nie wytrzymasz. Jednak fabryczna lokalizacja jest przystępniejsza. Pomysł jest ciekawy.

 

Jeszcze pomyślałem, że gdyby oczyścić/ odtłuścić przy pokrywie od spodu miejsca, którymi może przeciekać olej i rozwinąc dalej ukasza pomysł, można by obserwować gdzie są przecieki. Chodzi mi o szczelność razem z zamontowanym rozdzielaczem. Podpieramy pokrywę, aby mieć możliwośc podglądu, napełniamy cylinder rozgrzanym olejem(np. przystawiając naczynie z tym olejem do wlotu pompy i kręcimy aby zassała) po czym odcinamy dopływ, opuszczamy ramiona i czekamy gdzie pojawi się rzadki olej. Można spróbować też przez przelew cylindra nalać, oczywiście odwracając całość. Jakieś bzdury może napisałem, ale myślę że ktoś to udoskonali i będzie miało to sens.

Ja u siebie z tym opuszczaniem, już dałem sobie na luz. Szkoda roboty i czasu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Junkers    42

Junkers no własnie gdyby odciąć dopływ do cylindra i zostawić go tylko jako ogranicznik po opuszczeniu, a zsilanie dać na zewnętrzne siłowniki? Ale wówczas tlok stałby w miejscu, a tłoczysko poruszając się bez zaparcia dzwoniłoby o ścianki.

 

Co do pierwszego zdania - tak dobrze myślisz.

Co do drugiego nic by nie dzwoniło, zresztą to nie problem, problemem mogły by być wtedy za bardzo wysuwające się siłowniki i tłoczysko mogło by wtedy wypaść z tulei i przy opuszczaniu roztrzaskać tuleję, może rzeczywiście lepiej by było ją wyjąć? Sam nie wiem...

Dzisiaj byłem na złomie i znalazłem tłoczysko chromowane od siłownika jakiegoś, dosyć grube bo ok 5cm i posłuży jako dolna oś siłowników.

Idąc krok na przód mona też wykorzystać butlę od sprężarki jako zbiornik paliwa i podłączyć fabryczną pompę hydrauliczną, żeby nie ssała tego brudu ze dna skrzyni. Mamy wtedy czyściutki typowo hydrauliczny olej i dłuuugo działającą pompę wraz z podzespołami. Ale takie coś tylko przy siłownikach na zewnątrz, bo tuleja przelewem by wywalała olej z powrotem na skrzynię.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ukasz    58

to co piszesz to ja mam... pompę wymieniałem podobno pierwszy raz w nim a to 1964 chyba rocznik ( na pompie nie było żadnych tabliczek ani numerów mogących być datą) Pewnie dalej by służyła gdybym wyjścia hydrauliki nie założył

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Junkers    42

63-68 lata produkcji c 328, to ty musisz mieć przynajmniej d*pę ciągnika od c328 i masz pod korpusem podnośnika misę na sam olej hydrauliczny i w tedy takie "cuda" są możliwe, bo w c330 nierealne.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ukasz    58

Oczywiście że to była 328 do tej pory coraz mniej jej zostało ale miska jest i to jest duży plus w stosunku do 330 aczkolwiek klnę na ta miskę za każdym razem jak przyjdzie ją zdejmować ( tylko ostatnio często to robi) naokoło mnóstwo śrubek pompę trzeba zluzować i kombinować by zsunąć ze szpilek

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Mam taki problem w mojej "M"-ce. Gdy temperatura spada poniżej ok. -10 stopni, wtedy gdzieś przyłapuje mi podnośnik.Ciągnik stoi w garażu, wiadomo zawsze tu cieplej, mimo to występuje ta usterka. Do ok. -5 jest zazwyczaj dobrze. Niby banał, ale nie mogę zlokalizować w którym to miejscu. Pompa była wcześniej wymieniana, filtr czyszczony. Zaczęło to występować sporadycznie jakieś pewnie 2-3 lata temu. W zeszłym roku było wszystko ok. aż sam się dziwilem. Olej nie jest taki stary i zużyty, a wymiana jednak trochę kosztuje. Zimą mało ciągnik używam, głównie odśnieżanie. Objawy są następujące: po uruchomieniu, pierwsze podnoszenie idzie w miarę dobrze. Gdy opuszczę, nawet tylko do połowy i próbuję podnieść, to stoi w miejscu lub lekko uniesie. Ale cięgna są sprężyste, jakby wtłoczyło powietrze. Dalsze próby powoduja opadnięcie.

Gdy pojeżdzi się trochę, problem zaczyna mijac Polewalismy nieraz rozdzielacz i może trochę lepiej.Rozdzielacz praktycznie bez wycieków. Czyżby woda, ale skąd? Albo taki olej( Hipol 6 ). Czy na dole w obudowie mostu, gdzie zasysa olej jest jakieś np. wstępne sitko?

 

Sprawdzalismy, jak podaje olej ( temp. 1 C, podnosnik działa). Zluzowanie nakrętki na rurce przy rozdzielaczu i nic nie leci. Gdy ustawię podnoszenie, wówczas dopiero olej zaczyna wypływać, czuc opór i obroty spadają, cięgna również idą w górę ( próba przy 600-800 obr.)

Po skręceniu połączenia, w czasie podnoszenia obroty praktycznie nie spadają. Szybkośc podnoszenia w obu przypadkach podobna. O co tu chodzi, przeciez włączona pompa non stop tłoczy olej? Pewnie gdy rozdzielacz odetnie przelew, pojawia się opór i wtedy wypycha. Olej pewnie wiosną do wymiany.Ja już wysiadam. Spotkaliscie się z czymś takim? Macie jakieś pomysły?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ukasz    58

spróbuj po odpaleniu przełączyć na opuszczanie i niech chwile tak popracuje dopiero później podnieś ramiona. Gdzieś wygląda jakby się zapowietrzało jak olej jest zbyt zimny(gęsty)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
GoRAL1    63

Przy takiej temperaturze i tym oleju to na więcej niema co liczyć po prostu olej jest w tych warunkach za gęsty

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Ukasz ramiona się zazwyczaj same opuszcają po kilku dniowym postoju (taki urok 330) Zazwyczaj startują tylko od dołu. Właśnie gdy się trochę pojeżdzi bez sensu, wówczas coś się ruszy. Czyżby olej na wlocie się rozrzedzał? Mam też wrażenie, że zimny się zapowietrza, nie podając oleju. Tak jakby wtłaczał samo powietrze( sprężyste ramiona) Może na tym łączeniu w bloku.

Balcerek1 filtr był czyszczony i nic. Też tak myślalem, że to może być on tym oporem w przepływie. Jednak to nie on.

GoRAL1 zostaje właśnie ten olej. Ale kiedyś tego nie było. Olej był zmieniany co kilka lat. Dopiero ostatnio taka porażka. Ale w zeszłym roku było spoko. Wiadomo, gęściejszy wolniej idzie, ale nie do tego stopnia. Wiosną wymiana.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ukasz    58

chodziło mi oto żeby dźwignia początkowo była w pozycji opuszczania i niech tak chwile popracuje. W ten sposób się odpowietrza układ więc powinno łatwiej ruszyć po chwili. Co do oleju to w tym roku wymieniałem u siebie i teraz jak zdjąłem podnośnik to strasznie gęsty jest, a temperatura to około 5 stopni. Tylko ja mam osobny zbiornik na olej a tam jest hydrauliczny więc u mnie ma problemu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Przyszedł mi do głowy jeszcze jeden pomysł :) Gdy podnośnik przestanie działać, sprawdzę czy pompa pobiera olej. W tym celu zdemontuję pokrywe filtru, wyjmę wkład i sprawdzę ssanie. Spróbuję doprowadzić olej z zewnętrznego żródła do otworu wlotowego. Może jakiś przewód gumowy dopasuję do tego wejścia, a drugi koniec włożę do butelki z olejem. Jeżeli pompa zassie, pozostanie tylko rozdzielacz na drodze oleju. Jeśli ramiona ruszą, znaczy że rozdzielacz też nie blokuje. :) W przypadku braku reakcji podnosnika, powodem może być rozdzielacz.

Zobaczę jak to się potoczy. Jeśli sytuacja się nie zmieni, pewnie tylko taki test mi pozostanie zrobić.

Ukasz masz rację, nie załapałem początkowo tego z tymi cięgnami, położeniem dżwigni :unsure:.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
piotrek7862    2

witam zabrałem sie za remont podnośnika odkreciłem śruby wokół korpusu i coś jakby trzymało i nie moge zdjąć tego korpusu prosze o szybką odpowiedz

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Rabe    3

z tyłu podnośnika pod spodem są jeszcze 2 śruby odkręciłeś je

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ukasz    58

Jeżeli dawno nie był ściągany to mógł troszkę się "przykleić" kiedyś tez tak miałem. Po upewnieniu się że odkręciłeś wszystkie śruby łącznię z tymi dwoma z tyłu od dołu. Załóż belkę i wejdź na nią powinno pomóc. Jeżeli nie to przecinak i podważasz

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


×