Skocz do zawartości

Polecane posty

koma666    162

To się nazywa ekonomia skali. Przy zysku 1 tys/ha dziesięciohektarowiec będzie miał 10 tys/rok, stuhektarowiec 100 tys./rok. Brać trzeba też pod uwagę inne aspekty posiadania wielkiego areału - maszyny, najemników do pracy i więcej roboty.

Gęsi będą najbardziej opłacalne przy hodowli ekstensywnej. Tylko małe gęsiaki wymagają grzanego i wentylowanego pomieszczenia. Większe mogą stać na dworze lub pod wiatą. Szczegóły w wątkach o hodowli gęsi.

 

trudno aby było odwrotnie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
kojot2385    38

Kolego sam powinieneś wiedzieć co z tym robić... Pomyśleć czy masz odpowiednie budynki by zacząć tam jakąś hodowlę bo jakiekolwiek przeróbki to duże koszty a przy tylu hektarach nie zarobisz za wiele. Problem w tym że w rolnictwie mamy bardzo duże wahania cen. Nawet jeśli w jednym roku będziesz na czymś ładnie zarabiał to już w następnym może się okazać że jeszcze dużo do tego dołożysz, O dzierżawach nie masz co myśleć jeśli nawet nie wiesz co zrobić z tym co tam urośnie. Dla takich małych gospodarstw dobra była hodowla prosiąt i ich sprzedaż bo nie musiałbyś się martwić o dużą ilość paszy no ale sam widzisz co się teraz ze świniami dzieje. Jeśli naprawdę jesteś zainteresowany rolnictwem to sam wypracujesz najlepsze rozwiązanie dla siebie. Wytrwałości życzę, moi rodzice prowadzili gospodarstwo 12ha ja w chwili obecnej z dzierżawami obrabiam 37 produkcja mieszana, bydło opasowe i trzoda. Gdy jest świński dołek tak jak teraz to zawsze byczki mnie trochę ratują, choć przyznam że jak jest dobra cena to lepszą opłacalność mam na tucznikach.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Siema

Mam 13 ha , 5-6 ha to ziemia orna reszta to łąki . oborę murowaną o wymiarach 6 metry szeroka i 25 długa stodołę drewnianą i garaż . Wszystkie maszyny potrzebne do obrabiania ziemi . Czy opłaca mi się zostać rolnikiem

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wiadomość z agroFakt.pl

Tworkowiak    103

Czyli nic nie musisz remontować, tylko w środku obory po prostu zalać beton, stanowiska, zamontować poidła i dojarkę. No i jeszcze wyciąg i zbiornik na szambo - zgadza się?

Pomieszczenie na mleko dobudowałbyś do obory, czy wydzielił część obory ściankami? Oborę masz wolno stojącą, czy jest ona zbudowana razem ze stodołą?

 

 

Zadaję pytania, bo w ten sposób powoli sam sobie odpowiadasz co musisz zrobić, a co za tym idzie ile musisz pracy w to włożyć i oczywiście - pieniędzy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
tomaszek25    1

starac sie o młdego rolnika na start by było juz a potem dobre zarzadzanie plus szczescia troche i powoli bys radził. z dnia na dzien bogaty nie bedziesz na to trzeba lat i wiele pracy

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
konteno    1069

tak czy siak jak będziesz kombinował z krowami i te 1-1,5 ha QQ będziesz siał to warto przedtem robić kiszonkę z żyta ozimego ,zawsze to więcej paszy będzie co przełoży się na ilość pogłowia i troszkę na wydajnosć

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Tworkowiak    103

Z pogłowiem nie ma co szaleć. Obora o tych wymiarach powinna spokojnie pomieścić 20 sztuk i na początek to wystarczy. Z tym młodym rolnikiem - jeśli jest taka możliwość - to dobry pomysł. Z żytem i QQ też, bo przy tych 20 sztukach to 13 ha troszkę będzie mało, a tak kiszonkami zrekompensujesz krowom niewielką ilość siana.

Jakiej klasy są ziemie i jaki to teren, bo to też ważne.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
tomaszek25    1

ale jak by nie było poczatek ciezki bedzie bo na jakis zysk trzeba czekac nie miesiac dwa tylko minimum rok zanim wszystko zacznie jako tako działac

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

na pewno jakiś sprzęt zielonkarski do kiszonek (belowania)jest potrzebny bo jak pisałem wcześniej przy kiszonce z żyta trzeba trochę sprzetu i mocy , QQ i zboża narazie niech przerabiaja usłygodawcy, branie na usługi trochę obedrze cię z kasy chyba że po znajomych lub rodzinie trochę pomożesz a oni ci za to pomoga przy koszeniu QQ i belowaniu , na pewno porzebujesz czegos mocniejszego (nie koniecznie 4x4) ale coś pokroju 355 lub 360 (byle było sprawne, dało rade robote robić i przejść przeglądy)i najlepiej z turem, jakiś siewnik zbożowy jest konieczny , rozrzutnik 4t dwuosiowy oraz ewentualnie jakaś przyczepa dwuosiowa do 6t

dobrze byłoby mieć swoją jakąkolwiek belarkę choć większość z nas zaczynała pewnie mechanizację od kostkującej

z wyposażenia obory to jakas dojarka przewodowa przydałaby się , śrutownik i ze 2 taczki

Edytowano przez rogaliqe

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Tworkowiak    103

Podaj konkretne powody PUSSY. Twój post nic nie wnosi do tematu, tylko denerwujesz.

Człowiek ma chęci, ma podstawy w postaci budynków, ziemi i sprzętu, ma możliwości zwłaszcza jak pojawi się nowy PROW , więc dla czego miałby dać sobie spokój.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zombi330    49

na taki areał jeśli ma z tego tylko żyć to chyba warzywa jedynie brokuły, cebula, groszek, fasolka itp. żadne tam krowy czy świnie broń boże

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Tworkowiak    103

Boże pisze się z dużej litery. Podaj jakieś konkrety odnośnie rozwoju produkcji ważyw i powody dla których kolega nie miałby inwestować w hodowle bydła.

 

 

Na 6 ha to zależy - krowom mlecznym na śrutę to wystarczy sam owies lub mieszanka, więc ja bym zasiał ze 4 ha mieszanki, a 2 ha żyta, z czego 1 ha na kiszonke i późnej na QQ

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zombi330    49

jak nie ma jeszcze doświadczenia z krowami to nie ujedzie daleko a i nadkład duży chyba że nadal mozna z głupia unia nadal wsio refiansuje jak kilka lat temu krowiarzom ale z kilku ogonów i tak nie wyżyje godziwie a robota świątek piątek. Warzywka uprawi, zasieje tylko deszczownia by się przydała żeby plony były dobre nawet 2 razy w roku i zarobek to nie to co na zbożu

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Krowy to lepszy wybór ponieważ warzywa na na 4 i 5 klasie gleby to zły pomysł . Krowy mleczne to wypłata każdego miesiąca

Edytowano przez StanisawMiller

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


  • Podobna zawartość

    • Przez krzeski
      Witam
      Otóż mam problem z pewnym panem M. który wykradł mi drzewo z mojego lasu. Kiedyś pytał mnie sie ten pan o granice naszych lasow bo mamy obocznie pokazalem mu dokladnie co i jak drzewa byly pooznaczane no i nikt nie mial nic przeciwko. po jakims czasie dziadek poszedl do lasu a tam pracownicy pana M. wycieli nasze drzewa i mowia ze pan M wymiezyl tak miarka i tak jest granica. oczywiscie pojechalem do pana M. z pretensja ze wyciął mój las a on na to ze taka jest granica i nie ma innej opcji. w niedziele po obiedzie przyjechal do mnie z mapkami i próbował wmowic mi ze granica jest tak a nie inaczej. po dlugiej rozmowie postanowilismy wezwac geodete. a ja w poniedzialek z rana wezwalem policje. Policja (znajomi pana M.) przyjechala w poniedzialek i powiedziala ze nic nie moze zrobic. a to przeciez byla kradziez! W sobote przyjechal geodeta wymiezyl oczywiscie na nasza kozysc w wyszlo ze pan M. wyciaol nam ok. 26sztuk drzew roznych brzozy olsze i sosne. za geodete pan M. zaplacil. przyjechal dzisiaj do nas i za te drzewa co nam wyciol przywiozl nam 1200zl. to jest jakas kpina chyba! a kto to zalesi? oczywiscie sie z tym nie zgodzilem a on ze jak nam ta kwota nie odpowiada to do sądu. ale za bardzo nie chce mi sie ciagac po sądach nie chce. ale tu moje pytanie co z tym gosciem zrobic? co mu moze grozic? jak to zalatwic?
    • Przez kuba063
      Witam. Mam następujący problem. Kupiłem od Leśnictwa C 385. W ciągniku niestety przez tyle lat pozrywano gwinty w otworach gdzie znajduje się 12 śrub które trzymają dekiel podnośnika. W moście trzyma 6 albo 7 śrub a reszta jest pozrywana. Podpowiedzcie mi jak to rozwiązać. Prze gwintować na większe? Założyć szpilki? Słyszałem też o jakiś sprężynach ale się nie znam na tym za bardzo ;/ Pozdro
    • Przez annabiedronka
      Witam wszystkich , ostatnimi czasy ceny "rusłanów" poszły dość mocno w górę i zastanawiam się czy nie taniej będzie złożyć mtz-a z gotowych podzespołów ; silnik ok 12000 zł-16000 zł (turbo) kompletny, skrzynia 6000-8000 kompletna,przedni most 9000 zł bez felg kabina polska 4500 zł hydraulika 3000 zł + jakiś złomek na papier ,opony 4000 zł i inne pierdoły 10000 zł wychodzi tak 55000 zl góra 60000 zł czy warto się w to bawić
    • Przez KILEROW2
      Cześć mam 14 lat na roli żyję od urodzenia,a moja rodzina zajmuje się tym od 3-4 pokoleń. Gospodarstwo mojego taty ma 8 ha. 4 ha to pola,a reszta to łąki.Gospodarstwo jak większość chyba to poniemiecki dom i zabudowania. Kilka krów mlecznych i świń.Maszyny to ciągnik ursus c 360 i dobre 30 letnie maszyny takie jak siewnik,pług itp.Sprzedajemy mleko mój tata ma stałych klientów i się żyje.Co raz częściej mam pytania w szkole kim chcesz zostać itp.Teraz się nad tym zastanawiam.Mama mówi żebym to rzucił i poszedł na architekta,historyka lub coś podobnego.Szczerze mówcie czy opłaca się to ciągnąć dalej.Chyba nie muszę mówić jak wyglądają takie poniemieckie farmy.
×