Skocz do zawartości

Polecane posty

Tomek42    20

:), to nie sytuacja życiowa to po prostu zdrowa kalkulacja , ziemia nie jest sprzedana tylko jest w innych rękach , trochę w dzierżawie , trochę brat uprawia , klasa 5 pomieszana z kamieniołomem, gdzie tu zysk ile bym nie zasilił i tak marnie i tak marnie, a 6 t z ha , to tylko marzenie. Mam działalność i dobrze idzie , na to pole tylko czas się traciło , umiem liczyć bo inaczej bym przez ponad 20 lat na powierzchni się nie utrzymał, więc tak trzeba było zrobić i na dzień dzisiejszy wiem że to była dobra decyzja, a to co zostało w zupełności wystarcza aby popracować na roli i cieszyć się tym że można coś wyciągnąć :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
wojtal24    167

ok @tomek nie znam ziemi i realjów tylko tak napisałem ale jest jak mówisz to rozumiem

@eletromechanik 2000zł miałem na myśli z dopłatami

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
lukejro    145

Z 10 ha można żyć bardzo dobrze tylko trzeba się pozbyć stereotypów, że gospodarstwo to muszą być świnie, krowy, zborze, ziemniaki itp...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wiadomość z agroFakt.pl

Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

@eletromechanik 2000zł miałem na myśli z dopłatami

No ja też liczyłem z dopłatami, zwrotem akcyzy za paliwo itp. Jakby tego nie liczyć, to żeby wyjść na zero trzebaby zbierać 8t/ha pszenicy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
emilko    19

Obecnie jestem w trakcie zmieniania profilu produkcji. Na dzień dzisiejszy zboża w małych gospodarstwach powinno się uprawiać tylko na potrzeby własne. Rodziny z tego nie wyżywisz, a gdzie jakaś inwestycja. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Beryl    15

Witam, ja przyjąłem trochę inną taktykę jeśli chodzi o gospodarzenie.

W tamtym roku przejąłem 4 ha po rodzicach ze względu na moje zamiłowanie do rolnictwa i na to, że tata nie miał czasu na rolnictwo, a jeśli już, wyglądało to na takiej zasadzie, że coś tam się posieje, żeby kurom było.

Otóż w ciągu dwóch pierwszych miesięcy moje pierwotne 4 ha zmieniło się w 7. Posiałem trochę łubinu na ugorach i ziemniaka na próbę. Zainwestowałem w , materiał siewny, usługodawców, zebranie zboża posianego przez tatę i w koszenie łąk mulczerem i zrobienie wylewki na jednej stronie stodoły.

Zebrane zboże praktycznie sprzedałem co nie przyniosło mi fortuny ale za te pieniądze kupiłem rozsiewacz do nawozu i przyczepę. Dodam, że gospodarstwo było całkiem łyse tzn. C-360, pług, brony, kultywator i wóz. To wszystko co było. W tej chwili mam 10 ha i następne 5 do wydzierżawienia. Moja stodoła przekształca się w garaż/magazyn tzn. nowy dach i pokrycie dachowe,(inna koncepcja, nie typowo wyszczytowany dach stodoły, a płytszy dach dwu spadowy) oraz dalsze wylewki i drzwi.

Jako że złożyłem wniosek o dopłaty bezpośrednie to właśnie na nie czekam. Planuję jeszcze zakup talerzówki, opryskiwacza i rotosanu. Wszystkie pieniądze zarobione w gospodarstwie inwestuję(wydałem tylko na wyjazd z dziewczyną na wakacje ;)  ) w sprzęt, nawozy, ŚOR, materiał siewny. W tym momencie mam 4 ha zboża, 05 ha czeka na ziemniaka, 2,5 ha łąk i nowe 3 ha łąk. do końca kwietnia przybędzie jeszcze 5 ha głównie gruntów ornych co równa się posianu łubinu na wiosnę. 

Pracuję na etacie więc pieniądze na życie mam, cały dochód gospodarstwa to inwestowanie. Nastawiłem się na uprawę zbóż i trochę praktykuję ziemniaka, łąki idą w mulcz bo nic nie hoduję aktualnie. Chcę jeszcze przez najbliższy rok, dwa doposażyć gospodarstwo w podstawowy sprzęt, a przy takim rozmachu i po konsultacjach nie wykluczam zakupu większego ciągnika. Pracuję więc gospodarzę popołudniami, w żniwa biorę kilka dni wolnego i czasami przy naporze pracy.

Nie mogę nikomu mówić co ma robić, ale moja taktyka wydaje mi się być dobrą, bo z 10/15 ha na IV,V i trochę III klasie ziemi można tylko wegetować.

Podsumowując da się prowadzić gospodarstwo 10-15 ha ale trzeba to robić z głową. Trzeba spróbować, aby wiedzieć z czym to się je.

Pozdrawiam !

 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
wojtal24    167

Fajnie masz że możesz wziasć dzierżawy nie każdy ma taki konfort i możliwosci bo jak byś miał kupić 5ha po 50 000zł za 1ha na kredyt to tak kolorowo by nie było bo byś na odsetki nie zarobił, po prostu wziołes 7ha od ojca tylko 3ha było nieużytków które zagospodarowałeś 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Tomek42    20

No to zapał jest , ale nie myśl że nigdy po łapkach nie dostaniesz, oby sie nie zniechęcać i powinno się pomału rozkręcać , oczywiście trzeba brać siły na zamiary i nie wszystko na raz , ciągnik pewnie równa się kredyt , kredyt to już zobowiązanie , ziemniak ma jakąś teraz cenę a podajże 2 lata temu nie dość że gniło to sprzedać za jałmużnę trzeba było , ale to tak ze wszystkim , raz na wozie raz ....   będzie dobrze :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
gosciu506    22

 

A ja mam trochę inny problem i pytanie a nie chcę zakładać nowego tematu i zaśmiecać forum obecnie mam 7,70ha i chcę kupić po sasiedzku od sasiada który kończy gospodarzenie kolejne 5ha zaplecze sprzetowe mam  (dwa traktory łącznie 180km roczniki 1999 i 1994 i cały sprzet wspołpracujacy)i o to sie nie martwie tylko to że ten zakup 5ha cały na kredyt i czy te łaczne 12ha "spłaca" kredyt za te 5ha dodatkowo pracuje zawodowo ja i moja żona i spłacamy jeszcze kredyt z domu na 20lat 100tyś  wiem jaka jest opłącalnosc uprawiam pszenicę motylkowe kukurydze rzepak może w przyszłości ziemniaki za te 5ha bede pewnie musiał zapłącić 250 000.

Co radzicie brać to czy nie? Checi sa i lubie to robić

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
maromar    13

czytam opinie krytyczne, to śmiać się chce, po co ludzie to piszecie, nie opłaca się wam robić na gospodarstwie? ciężko wam? nie starcza od 1 do 1? dajcie sobie spokój i idzcie pracować na etat do jakiegoś prywaciarza a nie tu narzekać, rzygać mi się chce jak moi sąsiedzi i znajomi się żalą że nic się nie opłaca, krów nie, bydła nie, świń nie, tylko powalić się i leżeć, A co do kolego który wyliczył że na życie trzeba rocznie 40 tyś to chyba przesada, po za tym życie zawsze kosztuje nie tylko na gospodarstwie:) kto ma gospodarstwo to niech robi, a jak stwierdzi że nie warto to do pracy i już, bez bólu d>py. Na etacie też nie jest kolorowo, przechodziłem przez to, jak się dobrze trafi to spoko, ale jak źle to żyć się odechciewa. Pozdrawiam młodych którzy mają pasję i chcą rozwinąć swoje gospodarstwa

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Beryl    15

Fajnie masz że możesz wziasć dzierżawy nie każdy ma taki konfort i możliwosci bo jak byś miał kupić 5ha po 50 000zł za 1ha na kredyt to tak kolorowo by nie było bo byś na odsetki nie zarobił, po prostu wziołes 7ha od ojca tylko 3ha było nieużytków które zagospodarowałeś 

to prawda, że nie można mierzyć wszystkich jedną miarą. Gdybym miał kupować 1 ha za 50 tyś czyli mój zysk z 2-3 lat to nawet bym nie myślał o rozwoju. 

U mnie jeszcze było co dzierżawić ale się skończyło bo biznesmeni pobrali na ptaszki i w d*pie mają,  śmigają nowymi ciągnikami.

Tak dla sprostowania to dostałem tylko te 4 ha a pozostałe 6 wziąłem już na siebie. 

 

No to zapał jest , ale nie myśl że nigdy po łapkach nie dostaniesz, oby sie nie zniechęcać i powinno się pomału rozkręcać , oczywiście trzeba brać siły na zamiary i nie wszystko na raz , ciągnik pewnie równa się kredyt , kredyt to już zobowiązanie , ziemniak ma jakąś teraz cenę a podajże 2 lata temu nie dość że gniło to sprzedać za jałmużnę trzeba było , ale to tak ze wszystkim , raz na wozie raz ....   będzie dobrze :)

Trzeba sobie jakoś radzić. Młody jestem to próbuję. Nic nie hoduję więc jeśli przez dłuższy okres by się nie opłacało to będę się przekształcał.

Z ziemniakiem to jak wspomniałem "praktukuję" tzn. ostatnie zbiory sprzedałem na bieżąco i teraz też tak  chce zrobić.

U mnie też wielu mówi, że się nie opłaca, ale wszędzie dobrze gdzie nas nie ma. Mój wujek który obecnie gospodarzy z kuzynem na 120 ha mówił mi, że jemu od 30 lat ludzie mówią, że się nie opłaca.

Pozdrawiam !!! 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
maromar    13

Pokaż mi mądralo z ciekawości opłacalność na świniach...

 

jak świnie były droższe to jakoś nikt nie doszukiwał się problemów, od zawsze było z trzodą górki i dołki, odkąd żyję jak jeszcze ojciec trzymał świnie to tak było, narzekać to tak, mam bydło, cena teraz ok, ale za rok?? kto wie, cena spadnie i już posypią się komentarze, że bydła się nie opłaca, i nikt nie będzie pamiętał że wcześniej była cena ok, to samo teraz z mlekiem, mleczarze narzekają, a kiedyś to się tylko śmiali z reszty. niech każdy hoduje to co uważa, albo przerzuca się na co innego gdy tylko cena zaczyna spadać.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
KRISS75    39

jak świnie były droższe to jakoś nikt nie doszukiwał się problemów, od zawsze było z trzodą górki i dołki, odkąd żyję jak jeszcze ojciec trzymał świnie to tak było, narzekać to tak, mam bydło, cena teraz ok, ale za rok?? kto wie, cena spadnie i już posypią się komentarze, że bydła się nie opłaca, i nikt nie będzie pamiętał że wcześniej była cena ok, to samo teraz z mlekiem, mleczarze narzekają, a kiedyś to się tylko śmiali z reszty. niech każdy hoduje to co uważa, albo przerzuca się na co innego gdy tylko cena zaczyna spadać.

No właśnie i dlatego że nie ma stabilizacji cen rolnicy przerzucają się na inne gałęzie produkcji i powoli wszystko się załamie.

Mimo tego wszystkiego chwała młodym że mają zapał do pracy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
maromar    13

zgadza się, nie ma stabilizacji w Polsce tak jak to jest na zachodzie, a młodzi niech walczą, bo kiedy jak nie teraz

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
lukasz1995    39

Z 10 ha,można wyżyć,tylko trzeba mieć własny sprzęt,moi rodzice mają z dzierżawami 8 ha klasy 2 i 3 i jakoś bieda nie zagląda,co roku w coś się inwestuje,główny dochód jest ze zbóz,na utrzymaniu jest 6 osób,ojciec ma 800zł renty i dajemy rade,sąsiad mówi ,że z gospodarstwa się nie dorobisz,to ja z chęcią oblicze jego majątek,a moich rodziców i zobaczymy kto się więcej dorobił :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
wojtal24    167

Oj dzieci dzieci z 8 ha zboża  6osobowa rodzina żyje i jeszcze  na inwestycje starcza chyba musze przyjsć do Was na praktykę w której szkole ucza was matematyki

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
lukasz1995    39

W domu jest 8 osób,bo są jeszcze dwie siostrzenice,szwagier i brat pracują,ale nie dokładają się do rachunków,jedzenia itp,z hodowli jest jedna krowa i 3 świnie,dochodzą też usługi ,głównie koszenie kombajnem,ja nie mam 5 klasy ziemi,tylko 2 i 3 i jak widać dobrze mi się żyje,czy w to wierzysz czy nie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
wojtal24    167

no pisze wyżej że zborze 8ha zboża na czysto z 1ha 2000zł  to zostaje 16000zł na rok to na miesiac 1200zł 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
KRISS75    39

2000 na czysto?Podaj tą receptę na taki zysk bo ja coś nie ogarniam..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
jacek3773    11

noo za tą kwotę wyżywić 8 osób, opłacić wszystko to raczej wegetacja nie życie bo ta hodowla to raczej hobbistycznie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


×