Skocz do zawartości
walkol

Czy mróz szkodzi akumulatorowi ?

Polecane posty

walkol    33

Myślę że nie było takiego tematu, tym bardziej nie znalazłem i zastanawiam się czy takie mrozy szkodzą na żywotność jego ,wiem że np wyjęty do temp.+ kręci o niebo lepiej np ciągnik ,a mam z tym sporo roboty bo do wyjęcia mam 9 akumulatorów co zimę ,niektórych pojazdów całą zimę się nie używa ,ale np w samochodzie nie wyjmowany na zimę aku w nieogrzewanym garaży wytrzymał 11 lat a z ciągników się wyjmuje i w życiu tyle nie wytrzyma -nawet po 3 latach padają ,co o tym sądzicie bo chodzi o te może zbędne wyjmowanie? Wiem też że rozładowany potrafi zamarznąć w takie mrozy

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Tomasz78    287

Akumulatory jak są nie używane trzeba doładowywać co jakiś czas i przechowywać w ciepłym pomieszczeniu ,to wydłuża ich żywotność .Co do zamarzania to nie powinny jak jest odpowiednie stężenie kwasu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
kamil496    39

Bodajże w top agrar pisało że rozładowany akumulator zamarza w temp ok -20 stopni a full naładowany -65 stopni

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
coolman111    54

@walkow, bo teraz robią totalne buble a nie akumulatory. Mam jeszcze stare Centry w C4011, w tym roku kończą 11 lat i mają się całkiem dobrze. Zimują w nieogrzewanym garażu w ciągniku- raz w miesiącu ładuje 24h prądem 10% wartości jego pojemności. Do 4514 kupiłem też Centry, ale widzę że już cienko z nimi, a mają zaledwie 5 lat.

Wyciąganie aku do ciepłego pomieszczenia na pewno w jakiś tam sposób przedłuży jego życie, ale jak sam piszesz masz trochę tego i dużo z tym zachodu by było...

Do motocykla kupuje aku co 4 lata. Raz po 2 sezonie co latałem jeszcze w grudniu zapomniałem wyciągnąć go na zimę i mi przymarzło kilka cel (aku rozładowane bo nie jeździłem parę tygodni), ale nie rozsadziło go. Dałem do ciepłego pomieszczenia, odmroziłem cele, naładowałem i 3 sezon jakoś bez większych problemów przelatałem. Aczkolwiek nie polecam takich eksperymentów.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

Bodajże w top agrar pisało że rozładowany akumulator zamarza w temp ok -20 stopni a full naładowany -65 stopni

Nie do końca. Akumulator rozładowany, który ma gęstość elektrolitu 1,1g/cm3 zamarznie w temperaturze -9 stopni.

@coolman111 ja też mam Centry Heavy Duty w 3P, rok produkcji 2002 i teraz przy mrozach odpala bez problemu. Natomiast w C-330 właśnie padła mi cela w 9 letnim akumulatorze, ale była to Centra Standard.

Co do wyjmowania akumulatorów na zimę to nie jest to konieczne. Wystarczy doładować raz na miesiąc i będą działać.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
FINN    988

jeszcze zapomnieliście dodać jedną istotna rzecz, na temat wytrzymałości aku.... mianowicie odpowiednie ładowanie oraz stan instalacji w ciągniku... bo to chyba znacznie wpływa na stan techniczny aku....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

Tego już chyba nie trzeba przypominać...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
coolman111    54

mianowicie odpowiednie ładowanie oraz stan instalacji w ciągniku... bo to chyba znacznie wpływa na stan techniczny aku....

Racja! Dlatego teraz w mrozy jak używam C 360 dwa razy w tygodniu na 0,5 godz w celu wypchnięcia obornika z chlewni to wiem, że jest to praktycznie żadne doładowanie akumulatora. Wtedy zawsze przed odpaleniem podłączam akumulatory na kilka godzin. Zawsze to "zdrowsze" dla aku niż kręcić silnik na słabej baterii.

@Elektrotechnik moim zdaniem w złym kierunku to idzie. Mamy coraz to nowsze technologie w budowie elektryki/elektroniki a tu się okazuje, że takie proste urządzenia jak akumulatory stają się coraz słabszej jakości. Pewnie są jakieś firmy produkujące naprawdę dobre ogniwa, ale za które trzeba odpowiednio zapłacić. Z drugiej strony mam porównanie do wspomnianej Centry, od x lat ojciec kupował do maszyn 6V 165ah i te zawsze wytrzymywały te 10 lat bez większego problemu. Teraz kupowałem te mocniejsze 195ah to tak jak pisałem 5 lat i już coraz częściej są pod prostownikiem. Czytałem na różnych portalach samochodowych, że teraz wytrzymałość akumulatora w zwykłym kompakcie to 4-5lat. Aż się wierzyć nie chce.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

Bo wiadomo, że chodzi o pieniądze. Jakby akumulator wytrzymywał 20 lat, to producent by zbankrutował. Są dosyć mocne akumulatory AGM o celach zwijanych, ale nie wiem czy mimo wysokiej ceny są tak odporne jak piszą.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
walkol    33

Najgorsze są 120A 12V do ursusa 4512 3-4 lata i szrot ale tu może tez ma znaczenie jego umiejscowienia bo przed chłodnica a tam najgorzej trzęsie

 

 

 

Dyskusja zmierza trochę w niewłaściwym kierunku więc proszę się pilnować.

Edytowano przez Elektrotechnik

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
dawidg2    30

Na akumulatorach data 08.11 i już je szlak chyba trafił. Były w ciężarówce, są wymontowane, oddaliśmy inne przy zakupie nowych, zobaczymy co na nowych. bo alternator nowy, więc ładowanie jest a po kilku dniach od założenia dziś -10 w nocy było nie zapaliło auto.

 

w ładowarce miałem centre heavy duty i po 2 latach siadł. Ogólnie szajs, 120Ah 12V jak kolega wcześniej w poście o nich wspomniał

 

Nowe JCB i aku trzymie już prawie 3 lata a ile jeszcze wytrzyma to nie wiem.

 

Chcesz być pierwszym nagrodzonym za pisanie nie na temat?

Edytowano przez Elektrotechnik

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
sebe1033    62

nieważne gdzie trzymasz aku tylko by był naładowany , Tylko przy ładowaniu zapomnieliście o jednej rzeczy by najpierw rozładować aku by go naładować i to nie wystarczy cyknąć swiatła chyba że że na godz najlepiej zakręcić rozrusznikiem

 

coolman 111 właśnie źle robisz w 360 po pracy ładuj aku by nie pozostał niedoładowany-bez prądu (przed też możesz w mrozy ;) )

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

by najpierw rozładować aku by go naładować

A niby po co?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ptaszyna    125

Ważnym czynnikiem o którym tu nikt nie wspomniał jest to że mróz obniża sprawność, pojemność, moc (czy jak tam zwał) akumulatora, im większy mróz tym gorzej.Ładowanie po za uzupełnianiem prądu podgrzewa również aku. przez co przywraca parametry, dlatego doładowanie bezpośrednio przed rozruchem daje duży efekt.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Arek    113

Bo wiadomo, że chodzi o pieniądze. Jakby akumulator wytrzymywał 20 lat, to producent by zbankrutował. Są dosyć mocne akumulatory AGM o celach zwijanych, ale nie wiem czy mimo wysokiej ceny są tak odporne jak piszą.

 

 

Dodatkowo dochodzi problem ekologi i stosowania płyt powlekanych ołowiem a nie ołowiowych jak kiedyś.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

Panowie naprawdę apeluję o trzymanie się tematu, bo jak zajrzy tu inny moderator to nie będzie tak wesoło.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowany)

A niby po co?

Otóż stara szkoła mówiła że :aby nieużywany okresowo akumulator nie ulegał zasiarczaniu należy go rozładować przed naładowaniem.Niestety niewiem czego dziś uczą w szkołach, prawdopodobnie coś się zmieniło bo nawet dzisiejsza instrukcja obsługi akumulatora nic na ten temat nie mówi. Edytowano przez zmechanizowany

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

Przecież to nie są NiCd żeby trzeba było rozładowywać. A każde rozładowanie tylko powiększa zasiarczenie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Z bardzo starej szkoły mam jeszcze wiedzę o eksploatacji akumulatorów kwasowo ołowiowych. Sam proces rozładowania nie skutkuje zasiarczeniem. Pozostawienie rozładowanego akumulatora na dłuższy okres wywołuje zasiarczenie niszczące akumulator. Pojęciem ZASIARCZENIE określa się takie przemiany związków chemicznych w masie czynnej płyt, które nie są w stanie w czasie ładowania zamienić energii elektrycznej w chemiczną. Dzisiejsze instrukcje obsługi akumulatorów są pisane przez producenta tak, aby akumulator dobrze służył w okresie objętym gwarancją. Częściowe rozładowywanie przed okresowym ( zwykle co sześć tygodni) ładowaniem akumulatorów przechowywanych, ma za zadanie zachowania plastyczności masy czynnej i ma pozytywny wpływ na długowieczność.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


×