Skocz do zawartości
Gość Profil usunięty

oszuści maszyn rolniczych - kombajny claas

Polecane posty


antek33    0

Panie M.Milanowski jak jest taka możliwość proszę podać na forum jakiś namiar na siebie np mail, albo telefon albo miejscowość gdzie Pan mieszka powiem panu więcej otym sprzęcie który Pan zakupił, tyle że chyba nie będzie Pan zadowolony.

Ciesze się, że poruszył Pan dyskusję na ten temat.

Pozdrawiam.

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

pawelek321    0

Witam.

Ja też chciałbym przestrzec wszystkich przed takimi nieuczciwymi handlarzami kombajnów, którzy chcą się tylko szybko dorobić ,a uczciwego klienta mają gdzieś i chcą go oszukać: i tak właśnie taki pan handlarz kupuje sobie naprzykład kombajna Claas dominator rocznik 84 za kwote naprzykład czterdzieści pare tysięcy złotych w stanie całkiem całkiem i co robi dalej: wyrzuca starą kabine a w to miejsce kupuje za śmieszne pieniądze i montuje nowszą na przykład z rocznika 89 ,robi parę przeróbek blachy i całość to już nie kombajn z rocznika 84 tylko rocznik 89 i co dalej: zmienia sie cena z czterdziestu paru tysięcy na dziewięćdziesiątparę tysięcy i taki pan nieuczciwy handlarz zarobił w ten sposób nieuczciwie prawie pięćdziesiąt tysięcy złotych a nabity w butelke uczciwy klient myśli że zrobił dobry interes. Naprawdę warto przed zakupem zainwestować w specjalistę ktory sie zna na takich maszynach.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Chcialbym udzielic sie do tej dyskusji, handluje maszynam rolniczymi na wieksza skale od kilku lat

 

Chce postawic pytanie kto lub co miendzyjnymi spowodowalo ze tak 90% wszytkich wiekszych handlarzy postepuje?

 

I sam na nie odpowiem

 

To wiekszosc polskich rolnikow ktorzy glownie porownuja ceny bez myslenia! i bez swiadomosci dlaczego jeden handlarz ma ciagnik ten sam 5tys zl drozej od drugiego.. Patrza sie tylko na cene.

Ja zyje w niemczech , sprowadzam maszyny z francj, niemczech , benelux.

 

W niemczech ciagnika powiedzmy wogole niedostanie sie za te pieniadze za ktore jest sprzedawany w polsce i z tymi godzinami(niby)

Z francji troszeczke (10%) Ciagnikow istnieje na polskim rynku z poprawnymi godzinami, poniewaz we franci jest kilka razy wiecej ofert sprzedazy maszyn niz w niemczech, wtedy moze sie jakas okazja trafic. Ale te ciagniki zawsze beda sie wyrozniac cenowo

 

Znam parenastu handlarzy wiekrzych z polski, ktorzy kupuja we francji, bo kupujemy u wielu tych samych firm, dlatego wiem co oni kupuja i za ile.

(siedleckie, damaslawek(woj wielkopolski), lubelskie itd.

 

Daja za ciagnik 10000Mtg.12 tys euro ktory jest warty zakupic za 10tys eur, Przyjerzdzaja do polski odpicywuja, godziny o polowe zmiejszaja i wystawiaja na Sprzedarz jeszcze drogo, bo za duzo za niego dali!! Tak sie dziala wszedzie bo jak kupujasz na mase to niem szans ze kupisz co mniesiac po 10 czy 15 ciagmikow idealnych, na rok morze kupisz 10 z francji przy rocznym zakupie 120 ciagnikow a reszta to wszystko do remontu i 90% za duzo motogodzin.

 

W polsce jest naprawde rynek Maszyn rolniczych (szczegolnie Traktorow) popsuty,

Powody:

1 za duza konkurencja na rynku traktorow

2, bledne myslenie rolnika, bo chca mniec tanio i dobre, Ale tego niedostaniesz

 

To jest to samo jak na rynku Samochodow uzywanych sie dzieje

 

Bym mogl duzo o tym pisac ale jak narazie to wystarczy pozdrawiam (sorry za ortografie)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wiadomość z agroFakt.pl


hubertuss    492
Napisano (edytowany)

Zgadza się wielu patrzy aby tanio. Potem zdziwienie, że się rozleciało. Przebiegi w ciągnikach tak jak i w samochodach fałszowane są na zapotrzebowanie klienta. U nas jest mania, że musi być mało przebiegu i kupione tanio. Drogi egzemplarz z pewnym większym przebiegiem będzie omijany szerokim łukiem przeważnie. Za to szybko znajdzie klienta podrychtowany, wymalowany za okazyjną cenę. Jak patrzę na większość ofert panów ze zbuczyna np. zwłaszcza jednego. To wszystkie sprzęty mają nowy lakier,, nowe opony, przebieg 4 - 5 tys godzin.

PS temat nie w tym dziale.

Edytowano przez hubertuss

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Ze Zbuczyna Adamski?,

Ale tak jak mowilem prawie wszyscy sa zmuszeni to robic, bo i tak niewytlumacze tego rolnikowi ktory jest zainteresowany kupnem ze za te pieniadze co mysli, niedostanie nic dobrego, a on mi powie ze on widzial u innego handlarza taki

A wjakim dziele sa takie tematy?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty
Napisano (edytowany)

Powracając do tematu Pana z Wandowa woj. wielkopolskie ( okolice ślesina ) tak jak wcześniej, któryś z forumowiczów napisał, że szanowny sprzedawca z wandowa działa już w taki perfidny sposób, że wstawia maszyny do swoich znajomych, muszę to potwierdzić ponieważ widziałęm u niego następną przysłowiową padlinę był to Claas dominator 98, przeszukiwałem nawet aukcje z kombajnami tego typu na różnych portalach ale bezskutecznie - nie mogłem go odszukać. Świadczy to o tym, że faktycznie gościu ma już wyrobioną markę na swój temat i łapie się wszystkich możliwych sposobów aby daną maszynę sprzedać - wyręcza się swoimi znajomymi. Nadmienie, że spędziłem wiele nocy czytając fachową literaturę na temat kombajnów claas, porównywałem każdy element mojego kombajnu z oryginalnym katalogiem części claasa i muszę stwierdzić, że ekipa Pana z Wandowa naprawdę potrafi dorobić z blachy każdy element prawie wierny z oryginałem - niestetety jest to tylko pierwsze wrażenie bo po rozebraniu takich elementów widać brak profesjonalizmu i typową fuszerkę. Udało mi się odzyskać znaczną część zużytych elementów ale ta ścieżka była długa i męcząca uruchomiłem nawet mecenasa bo szanowny Pan śmiał się w twarz, że nie jestem pierwszy i ostatni. Obecnie mam zakupione wszystkie wadliwe elementy z autoryzowanego serwisu co kosztowało mnie naprawdę dużo pieniędzy, na dniach serwis zajmię się wymianą i naprawą . Ostatecznie się zobaczy czy maszyna będzie sprawnie służyć.

Jednocześnie chciałem podunąć myśl - dużo jest handlarzy, którzy nie mają zarejestrowanej działalności, można to w bardzo prosty sposób sprawdzić i żęby uprzykrzyć troszkę życia takiemu delikwentowi, można wystosować pismo do odpowiednich służb,a te następnie sprawdzą,prześwietlą i odpowiednio się zajmą nieuczciwym handlarzam.

 

Panie M.Milanowski jak jest taka możliwość proszę podać na forum jakiś namiar na siebie np mail, albo telefon albo miejscowość gdzie Pan mieszka powiem panu więcej otym sprzęcie który Pan zakupił, tyle że chyba nie będzie Pan zadowolony.

Ciesze się, że poruszył Pan dyskusję na ten temat.

Pozdrawiam.

 

 

proszę się odezwać na mmilanowski@gmail.com z góry dziękuje

Edytowano przez mmilanowski

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

rafal1989    812
Napisano (edytowany)

Najlepiej w miare możliwości kupywac maszyny używane od osób prywatnych, bo handlarze to zawsze coś zamotają. Kupiliśmy kiedyś mf 595 (od handlarza) i niby sprawny, ale po roku czasu okazało się że misa olejowa była spawana i zaczeło z niej leciec. Ciągnik sprzedałem jako uszkodzony. Ale Kombaj Claas Mercator 75 to udało się kupic ładny, zadbany isprawny nie psuje sie, ale kupiony z rąk prywatnch.

Edytowano przez rafal1989

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

Witam po glebszym przepatrzeniu maszyny serwis claas stwierdzil ze kombajn byl odswiezony, po spaleniu kabina pochodzi od innego modelu zbiornik i blachy wlazu do zbiornika ziarna również byly dorabiane, silnik uszkodzony i specjalnie z dlawiony na obrotach żeby wada nie wyszla na jaw, grzebalne byli również w samym silniku, Sieczkarnia przerobiona prawdopodobnie z modelu 6klawiszowego, ale podejrzewam, że to juz napewno wie Mariusz z Wandowa który okłamał mnie ze kombajn jest gotowy do pracy i zapewne kilkunastu innych rolnikow. Nie kryje swojej irytacji w tej sprawie i pozostaje mi tylko obsmarowac Mariusza z Wandowoa na forum , a co do jego losu zadecyduja już inne jednostki sluzbowe i moja w TyM glowa ze sprawa zostanie naglosniona a Mariusz z Wandowa odpowie za swoje dzialania.

Edytowano przez mmilanowski
  • Like 2

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

dexterek    83

pewnego dnia zachcialo mi sie kupic szmate JD 7800 z 1994 roku za 25tys zl, wyremontowac na blysk i sprzedac. wsadzilem w niego ok 80 tys, bo silnik zajechany na amen, dobry byl tylko wal i blok. skrzynia tez wysypana. wsadzilem nowe oryginalne czesci, dostal nowe oponki, odmalowany, naklejki nawet nowe dostal. wystawilem za 130tys, wszystko opisalem co zostalo zrobione wisial na allegro prawie 2 miesiace az w koncu znajomy wzial i jest wniebowziety. ale z allegro nikt nie zadzwonil nawet. swieta prawda jest to co pisze kolega @marriuszagus8368, polscy rolnicy w ogole nie znaja cenowych realiow i przez to sami napedzaja rynek takim oszustom. zalozmy ze jakis ciagnik sprowadzony powiedzmy z francji kosztuje 100tys zl. ile handlarz placi za transport? mysle ze 7tys zl lekko. ile na nim przycina? 10tys? do tego inne drobniejsze koszty. za ile on wiec kupil go we francji? za 80? 70? szanowne Kolezanki i Koledzy, francuz, niemiec, hiszpan, wloch czy nawet angol, to nie sa idioci i znaja wartosc maszyn ktore sprzedaja. nie jest tak, ze bogaty rolnik z bawarii odda fendzia igle 824 za 15tys euro, bo ma takie widzimisie. kupujac jakas maszyne trzeba mniej wiecej znac jej wartosc rynkowa nie tylko w polsce, ale i przede wszystkim w niemczech, holandii czy francji, bo nie ma takich historii ze handlarz drogo kupuje i tanio sprzedaje, i trzeba sobie to zapamietac raz po wsze czasy.

Edytowano przez dexterek

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

antek33    0

Popieram to co Pan robi panie MMilanowski trzeba tępić z całą stanowczością takich nieuczciwych handlarzy i mam nadzieję że sprawa zakończy się pozytywnie dla Pana

Pozdrawiam i życzę wytrwałości

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

darek1111    0

Witam wszystkich

Nie wszyscy handlarze są nieuczciwi i nie można oceniaćwszystkich tom samą miarą, mój pierwszy kombajn bizon z056 rocznik 86 był kupiony jako okazja od handlarza, gościu miał opinie różną bo sie dowiadywałem, przed zakupem facet powiedział mi co go boli jakie naprawy mnie mogą czekać, cena była atrakcyjna i kupiłem, poza drobnymi naprawami chodził całkiem dobrze, po pięciu latach go sprzedałem i chybw chodzi do dzisiaj, ale różnie to ztymi handlarzami bywa

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach


antek33    0

Witam

darek 1111 , nie trafiłeś jeszcze na swojego handlarza, moj pierwszy zetorek 7211 rok91 był kupiony jako okazja, handlarz - nie będę wymieniał po nazwisku zapewniał mnie że wszystko jest w porządku, miał być od pierwszego właściciela kupiony w agromie w kaliszu, zawierzyłem temu panu ,ciągnik był ładnie wymalowany więc sie połaściłem nie pytając o szczegóły, zaczęło się od serwomechanizmu Układu kierowniczego skończyło na poważnej naprawie silnika, i od tego czasu przestałem wierzyć w okazje i uczciwych pseudo handlarzy,

Pozdawiam wszystkich oszukanych przez nieuczciwych handlarzy

Edytowano przez antek33

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

sebe1033    62

no niestety sami się napędzamy na okazje ... . Brat kupował samochód w tamtym roku octavię wypasioną, już widziałem żę napalony w domu na miejscu nic do niego nie docierało, a jedynym problemem był dla niego przebieg 300 000 km , akurat trafiliśmy na wymianę łożyska z tyłu przy jeździe lekko wibrowało z tyłu co się okazało po 5000 km że wsadzili używane ;[ , .

 

Co do handlarzy u jednego do tego rolnika ok 100ha kupiliśmy kombajn zaliczkę dostał bo za granicą stoi volvo mija miesiąc a tu cichosza - problemy z transportem ;) okazało się ze go szykował- malował . Pierwszy rok bezawaryjnie jedynie pasy jezdne , na drugi dziury posypały się :( , teraz jakoś myślę pochodzi :huh: ,

No ale byłem tam za rok z wizytą po ciągnik i miał zetora z 98 po spaleniu kabinę odmalował :blink: , prasę class (balot ) prostował zaczep

no i z 2 volva miał na części za stodołą :D . ale i okazję miał class kombajn z 2000 r silnik spalony wymienił na drugi

 

U innego kupiony fiat f 110 na początku wszystko lux za duży to mało mth nabija z niemiec , miał przy podnośniku sprężynkę doczepioną do ociągania dźwigienki do podnoszenia okazało się że zepsuty wygięte mocowanie dźwigienki w środku -pękło ;[ i 1000zł poszło a plecak-obudowę podnośnik pospawałem na razie , tagże niemiec miał wyliczone kiedy sprzedać teraz synchronizator chyba poszedł <_< , ma 16000 mth u mnie zrobił 900 mth

 

no i najlepsze ciągnik od rolnika john 2650 sprzedający zachwalali jaki dobry i że zabrakło do nowego -_- , po pół roku okazał się szrot-poszedł do cięższej roboty- gruberek silnik grzebany wałki wyrównoważające , wał po szlifie , w końcu sprzedaje jako uszkodzony nie da się ukryć ;) do tego tylne frezy od podnośnika latają niewiem klejem były sklejone :huh: , do tego z przodu siada łożysko od zwrotnicy chyba skrzywione gniazdo, no i miał tura raczej ... <_<

a ma 15000 mth i od rolnika ;[ - żęby nie trzeba było to by nie sprzedawał ... ta bo tak naprawiał że szrota zrobił

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

nunu85    82

heh, nawet tu na forum mamy jednego kolegę- cwaniaka, który przez dobre pół roku próbował sprzedać totalnie zajeżdżonego dominatora dominator 98sl z przebiegiem pewnie koło 10000 jak nie wiecej jako maszyne w bardzo dobrym stanie z 3000 motogodzin.

Specjalnie obserwowałem jego aukcje i cene. zaczynał od 120 w styczniu, a sprzedał chyba pare dni temu za 95.

 

Maszyna była do tego stopnia wymęczona, ze jak ogladałem ja w lutym w tempraturze koło +5, to pomimo kręcenia rozrusznikiem chyba przez 10 minut (z przerwami na podładowanie aq)- nie odpaliła. A dymiło sie z rury różnokolorowo od białego, po niebieski.

 

Ktoś się nieźle wkopał.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

Przykra sprawa, że ludzie rzeźbią takie wraki i sprzedają je za duże pieniądze innym nieświadomym osobą, w moim przypadku nie jest lepiej, niestety Mariusz z Wandowa po ostatniej wizycie dalej smiał się w najlepsze, że trzeba było się znać, patrzeć itp. itd. no ale już niedługo jego piękny uśmiech i wyborne poczucie humoru zniknie mu z twarzy ;)

Edytowano przez mmilanowski

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

OKEY    154

Ja pierwszy i ostatni raz kupiłem maszyn z ogłoszenia nie ogladając jej na żywo bazując tylko na zapewnieniach sprzedającego i zdjęciach przysłanych przez niego.

kupiłem tak prasę NH 650 miała być w stanie podpinać i jechać w pole . Gościo miał zrobic zdjecia z miejsc gdzie prasa jest najbardziej zuzyta lub sa jakieś spawy. Oczywiście dostałem zdjęcia tylko nie z miejsc gdzie były spawy a troche takich miejsc było min. zawiasy komory prasowania.

Pierwsza zrobiona bela i wypadł z łozysk pierwszy wał :D . i zamiast jechać prasować słomę to trzeba było prasę rozebrać prawie na części pierwsze.

Prasę przywieźli w srodku nocy żebym nie widział jaki to złom , dopiero rano szczena opadła :D

Prasa nie była droga ale mówiłem jak człowiekowi że potrzebuje prasy żeby podpiąć i jechac w pole bo żniwa za pasem i nie ma czasu na remonty. Prasę zrobiłem i chodzi do tej pory ale kosztowało mnie i nie tylko mnie troche nerwów bo naumawiałem ludzi że zabiore od nich słome a tu po zniwach a prasa w częściach.

Nie wiem czy ten pan jeszcze handluje a chodzi o pana Modrzejewskiego z Żydowa czy z pod Żydowa.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

nunu85    82

heh ja 2 lata temu kupiłem prasę (i to nie najtańsza, bo za 25k), której po wyjechaniu w pole i zrobieniu kilku bali wyrwał sie cały dyszel tuż przy główej ramie.

Okazało sie, ze jeździła gdzieś na łąkach i topieliskach i jest porozciągana i porozrywana, a wszystkie spawy (dość nieudolnie wykonane) były ładnie zakitowane i pomalowane, zeby w oczy sie nie rzucały)

 

Sporo mnie kosztowało czasu i energii naprawa tego, ale od czasu porządnego pospawania i wzmocnienia jakos wszystko działa.

 

ps

maszyna była od rolnika, któremu dość dobrze z oczu patrzyło i w życiu nie spodziewąłbym sie że to taki krętacz.

Też miałem oczywiśie zakładać i jechać w pole, bo on jeszcze przed paroma dniami kręcił nią kiszonke i było wsio ok.

 

I tym oto sposobem sie nauczyłem, ze nikomu nie wolno ufać. Nie ważne co by opowiadał i jak sie zaklinał, ze nie kłamie.

A kupowanie w ciemno to już w ogóle proszenie sie o kłopoty.

Edytowano przez nunu85

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

GucioJUMZ    283

Podoba mi się słowo jak będzie zle to sprzedam (kupujcie tylko od chłopa ) wszyscy wszystkich chcą zrobić na szaro .Panowie wszyscy jesteśmy tacy sami .pozdrawiam tych którym się udało kupić dobrą maszynę .A po pierwsze nikt w łożysku czy w części nie siedzi że wie kiedy się zepsuje .A nasza narodowa uczciwość mówi sama za siebie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

robo1980    42

ja jak kupowałem ciągnik to jeżdziłem tylko po gospodarstwach i trafił mi się bardzo dobry ciągnik,ale gospodarz to mówił ,że nie będę żałował jak go kupię bo mówił ,że sprzedaje go tylko dlatego iż nie ma na ratę do banku za nowy ciągnik.tak jak mówił nie mam do niego żadnych zarzutów.A handlarzy to omijam z daleka lepiej pojeżdzić trochę niż dać handlarzowi zarobić.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

tomekzet    38

Tanich okazji niema i tyle, nikt nie handluje dla idei tylko chce zarobic jak najwiecej ... Kilka lat temu kolega szukał naczepy firany i jezdziliśmy po handlarzach, były ładnie pomalowane, lampki, obrysówki, wszystko pieknie ładnie ale mechanicznie szrot ..... Pojechaliśmy do niemiec i tam sie okazało że zadbane sztuki są jeszcze droższe niż u nas w polsce, nawet niemiec nie odda za pół darmo dobrego towaru, więc nie trudno sie domyślic co i za jakie pieniądze kupują handlarze ze jeszcze na tym w pl zarabiają, podałem przykład na naczepie ale to samo sie tyczy maszyn rolniczych, samochodów itd..... Ja nie zamykam wszystkich handlarzy do jednego worka bo są też uczciwi, np. w mojej miejscowości jest jeden co handluje ciężarówkami i ciągnikami, sprzzęty na placu są zadbane ale ceny są też adekwatne do stanu i jakości towaru, ale jak sam stwierdził, nie narzeka. 5 lat temu kupiłem kombajn jd od pewnego handlarza i też dałem więcej niż normalnie stały, ale opłacało sie, kombajn był zadbany i przez ten czas wymieniłem tylko dwa paski i pompe wody .... tak ze uważam że lepiej kupic drożej i dobry egzemplarz niż wypatrywac taniej okazji bo wieksze jest prawdopodobieństwo wpakowania sie na mine.....pozdrawiam:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

Witam po dalszej walce z nieuczciwym handlarzem jesteśmy na etapie wszczęcia śledztwa przez prokuraturę jak myślicie czy nieuczciwy sprzedawca dostanie nauczke ? nie ukrywam, że nie odpuszcze gościowi i beknie za swoje przekręty

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

darek1111    0

Toś pan się na tego handlyrza zawziął ostro- musiał panu ostro wejść za skóre , ale tak powinni robić wszyscy może wtedy nauczyłoby to co niektórych nieuczciwych pozerów uczciwego i rzetelnego podejścia do pracy na roli - jestem ciekawy końca efektu pańskich działań-pozdrawiam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

dwojakowski    1

Witam po dalszej walce z nieuczciwym handlarzem jesteśmy na etapie wszczęcia śledztwa przez prokuraturę jak myślicie czy nieuczciwy sprzedawca dostanie nauczke ? nie ukrywam, że nie odpuszcze gościowi i beknie za swoje przekręty

Trzymam kciuki

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

Toś pan się na tego handlyrza zawziął ostro- musiał panu ostro wejść za skóre , ale tak powinni robić wszyscy może wtedy nauczyłoby to co niektórych nieuczciwych pozerów uczciwego i rzetelnego podejścia do pracy na roli - jestem ciekawy końca efektu pańskich działań-pozdrawiam

Witam serdecznie można tak powiedzieć, że handlarz zalazł mi za skórę, podczas zakupu wspominałem mu słowa, że jak będzie coś nie tak z maszyną to nie odpuszczę .... no i niestety wykrakałem a słowa dotrzymuje :) z nowości w sprawie ostnio zawitał rzeczoznawca powołany przez prokurature i niestety sprzedający, który ostro szedł w zaparte, że maszyna była wporządku, że o niczym nie wie, że taką zakupił itp. itd. z uśmiechem to piszę bo sprzedający bardzo ale to bardzo się zdziwi :) biegły stwierdził jednoznacznie - ale tutaj szegółów nie zdradzę bo oszust z wandowa napewno śledzi forum więc go serdecznie pozdrawiam. Trochę ta sprawa już trwa ale myślę, żę o swoje racje trzeba walczyć i mam nadzieję, że sprzedający mi tą maszynę cwaniaczek ostro beknie za swoje hamskie przekręty i wciskanie kitu, ostatecznie wszysztko zakończy się nieprzyjemnie dla oszusta z wandowa :) jak to mówią trafiła kosa na kamień ! o dalszych postępach w sprawie myślę, że napiszę za jakiś czas

pozdrawiam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


  • Podobna zawartość

    • Przez Arek3125
      Witam wszystkich AgroFotowiczów.
       
       
      Przenoszę do "Zielonkowe"
    • Przez grzybu1
      Hej, 
      mam taki mały problem z moim claasem (arion 640 cmatic)... Po zmianie oprogramowania na nowsze claas przy zmianie kierunku jazdy wchodzi na obroty. Dla przykładu jedziemy do przodu 1 km/h zmieniamy kierunek jazdy i z obrotów np 1200 wchodzi na 1600 i utrzymuje takie przez dłuższą chwile. Pomaga dopiero całkowite puszczenie pedału jazdy .  Jest to denerwujące szczególnie kiedy co chwilę trzeba zmieniać kierunek jazdy a on podnosi obroty. We wcześniejszym programie tego nie bylo.  Jak jest u was i jaką macie wersję programu ? dodam, że na poprzedniej wersji programu był źle skalibrowany czujnik od poziomu paliwa w baku więc nie chciałbym do niej wracać.
      pozdrawiam
    • Przez thomas015
      Witam, posiadam gospodarstwo rolne o powierzchni  50 ha ornego plus łąki a do tego 6 krów mlecznych. Dotychczas na gospodarstwie pracowały dwa ciągniki Renault 133.54 ( 123 Km) i Zetor 5211 (50 Km) teraz planuję zakupić trzeci ciągnik. Myślałem nad dwoma opcjami : 
      Claas Atos 220 ( 3 cylindry 76 Km) Lub Claas Elios 210 ( 4 cylindry 75 Km) chodzi mi o NOWY ciągnik - nie używka
      Nowy ciągnik pracowałby z ładowaczem czołowym, z prasą do beli, z siewnikiem do kukurydzy, podczas żniw w transporcie z przyczepami a także czasem z pługiem obrotowym.
      Teraz moje pytania:
      Który ciągnik wybrać?
      Który bardzie przyda się na moim gospodarstwie ?
      Jakie są ceny tych ciągników - nowych?
      I jakie ewentualnie inne maszyny polecacie do 80Km?
      Pozdrawiam i czekam na odpowiedzi
    • Przez wysos
      gdzie w okolicy Białegostoku można wypożyczyć ciągnik rolniczy o mocy ok 150-180KM??
    • Przez radek5314
      Czy ktos moze polecic dobra chemie do mycia ciagnikow i maszyn  przed zima, cos mniej zracego niz Dimer, chodzi tu o zaschniete błoto?
×