Skocz do zawartości
Jontek

4011 by Jontek

Polecane posty

Wybrane dla Ciebie
galeria
4011
seweryn20    575

Mocowanie pługa przerobił byś spokojnie. Jak wspomniałem wyżej miałem zamocowany pług do wspornika 40-ki. Wspornik 60-ki jest drogi do tego dojdzie przeróbka maski.

Ta przystawka to wykorzystany jakiś wynalazek. Nie jest to oryginał bo do tego ciągnika czegoś takiego nie było. Osobiście napęd wirnika w 60-ce przez wom to sprawa niewygodna. Bo wyłączając napęd wyłączasz również pompę hydrauliczną. Do tego przekładnia na samym womie obniżająca wyjście w kierunku przodu ciągnika.

A co do podnośnika to nie jest to pilne. Na osi ramion podnośnika i drążku skrętnym wymienisz uszczelniacze bez zdejmowania plecaka.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Jontek    0
Napisano (edytowany)

Pewnie bym przerobił, choć ciężko to widzę. Trzeba by nadkładać na szerokości o tyle, żeby wyjść poza filtr paliwa. nie jest to robota na dwie godziny. Może latem się przyłożę, jeżeli pług poczeka tak długo, na razie muszę jak najszybciej zwolnić warsztat i zabrać się do zarabiania (chwilowo nie stać mnie nawet na zamrożenie tych 2 tysiączków). Brakuje mi do tego sprzęgła i szyb w kabinie, czyli jak wszystko dobrze pójdzie tygodnia.

Ponieważ nie operuję fachowym słownictwem, to zilustruję pytania fotkami:

 

Drążek skrętny to to miejsce?

post-105078-0-93281300-1391348517_thumb.jpg

 

Jeżeli tak, to grubsza robota, będzie znów tulejowanie, ponieważ:

 

post-105078-0-72133300-1391348652_thumb.jpg

Luzy na zaczepie "reguluje się kluczem" wbijając go w odpowiednie miejsce.

 

oś ramion to tu?

post-105078-0-43641000-1391348880_thumb.jpg

i tu?

post-105078-0-40050500-1391348920_thumb.jpg

 

A co z WOMem, też można później uszczelnić, czy będzie trzeba zrzucać olej ze skrzyni?

post-105078-0-34853500-1391349062_thumb.jpg

 

I przedostatnie pytanie, czy to:

post-105078-0-93175900-1391349166_thumb.jpg

i to:

post-105078-0-51238600-1391349194_thumb.jpg

na pewno powinno być zaspawane?

 

Ostatnie pytanie:

post-105078-0-20322500-1391349569_thumb.jpg

co się tu kryje pod tą śrubą? Nie jest to aby miejsce na brakujące mi gniazdo hydrauliki?

Edytowano przez Jontek

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
seweryn20    575

Drążek skrętny jest pomiędzy dwoma pokrywkami przykręconymi po bokach plecaka nad osią ramion. A oś ramion to właśnie ta na którą są nałożone.

W obu miejscach są oringi. Problem jest je jedynie wymienić na środku gdzie jest podłączony zaczep łącznika centralnego. Ale da się to zrobić.

Pod pokrywką na ostatnim zdjęciu jest regulacja zderzaka który współpracuje z drążkiem skrętnym. To nie ma nic wspólnego z hydrauliką. Brakujące gniazdo jest przyłączone zaraz obok tego co masz z góry plecaka. Zaczep nie powinien być zaspawany. Pewnie ktoś to zrobił bo gdy jest w oryginale wahliwy a masz wyrąbane ucho w przyczepie to niemożliwie to tłucze lub zapinał jakąś jednoosiową.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wiadomość z agroFakt.pl

sebo1986    229

seweryn20 a na czym dokładniej polega ta regulacja zderzaka? jak ją regulować?

Jontek ten zaczep górny jak nie masz przyczepy to zbędny jest i czasami przeszkadza.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Jontek    0
Napisano (edytowany)

Oki, czyli podnośnikiem się na razie nie zajmujemy, a wałek WOM? Najlepiej było by wymienić uszczelniacz przy spuszczonym oleju, prawda?

Potrzebne, czy nie, ma być skoro konstruktor przewidział ;)

No nie, spokojnie...

Marzy mi się odbudowa do poziomu "fabrycznego" z kilkoma zmianami, jak rozrusznik, alternator itp, wynikającymi z dostosowania się do nowocześniejszych wymagań (jazda z oświetleniem, czy praca w zimie).

Efekt jaki przedstawił vitoma w swoim wątku jest moim celem. Na najbliższe lata ;)

Z ciekawostek: dziś zauważyłem pierwszy duży wyciek płynu z chłodnicy... Koło pasowe przetarło wąż idący od pompy do dołu chłodnicy. Szlag i małe szlaczki by to trafiły... usterka za 5 złotych, a roboty na całe popołudnie.

Edytowano przez Jontek

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Tomasz78    287

A nie lepiej napęd wirnika zrobić na hydro-motorze ,a dodatkową pompę podłączyć pod wom,to rozwiąże problem .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Jontek    0

Też rozważam, choć czysto teoretycznie z braku materiału do badań. Tylko ile mocy potrzeba na taki pług. I ile za taki silnik trzeba dać, to się boję myśleć. A rzeźba ze stali to kilka wizyt w sklepie, kilka na szrocie trochę prądu...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Tomasz78    287

By trzeba przeliczyć zapotrzebowanie mocy i odpowiednie prędkości ,coś byś dopasował.W końcu wiele maszyn napędzanych jest w ten sposób i dają radę.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
sebo1986    229
Napisano (edytowany)

ten wąż był pewnie kiedyś źle założony i dlatego sie przetarł, ale roboty dużo z tym niema, 30 min i wymienione ze spuszczeniem i zalaniem płynu ;)

a olej trzeba spuścić :)

Edytowano przez sebo1986

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Tomasz78    287

Przyjrzałem się zdjęciom dokładnie i walek wom bym sobie odpuścił uszczelnianie przynajmniej na razie bo wygląda że zacieki są z góry a sam walek może być szczelny ,co do zaczepu to jak jest pospawany od środka to na naprawę szkoda czasu bo i tak nie jest orginalny tylko od c-360 ,orginalny miał trzy otwory do regulacji i szersze boki( tam gdzie jest włożony klucz na zdjęciu)powinien dochodzić do końca widełek od korpusu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
sebo1986    229
Napisano (edytowany)

40 stka miał oryginalnie wyprowadzone jedno gniazdo hydrauliki, a Ty masz widze przeniesione gniazdo oświetlenia tam gdzie jest 2 gniazdo hydrauliki w 60 tce ;)

ja to tak zrobiłem

 

http://zapodaj.net/6...2620be.jpg.html

Edytowano przez sebo1986

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Jontek    0

Sebo, nie publikuj takich zdjęć, ja Cię proszę... Kiedy u mnie tak będzie wyglądać...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Jontek    0
Napisano (edytowany)

<p>Tak, mając na głowie niedokończony dom, pracę na etacie do południa i na swoim po południu... Będę musiał żyć sto lat! Mam nadzieję, że do tego czasu nie przestaną robić części zamiennych...

W wolnych chwilach powstają rolki prowadzące do drzwi kabiny, bo założone tam przez poprzedników podkładki się nie sprawdzały. Foto ,jak tylko odbiorę.

No to rolki:

post-105078-0-05937300-1391527255_thumb.jpg

Dla potomnych: wymiary rolki: fi10/fi24/7

Do usunięcia obrobionej ośki zaniosłem na porządną maszynę do odwiercenia, a wystarczył młotek, pobijak i jedno dobre "puk", od strony spawu, przeciwnej niż ośka wystaje.

W to miejsce nowy pręt fi10 długi też na 10, a, byłbym zapomniał - ze stali gatunek 45, bo ona się utwardza przy spawaniu

Edytowano przez Jontek

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Jontek    0

Mamy trochę odmienne cele, ale generalnie co dwa źródła informacji, to nie jedno, więc będę zaglądał. Właśnie kolega mi przypomniał, że nie mam rozdzielacza hamulców, tylko trójnik - chętnie nabędę.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
seweryn20    575

W swojej założyłem tam łożyska. To ustrojstwo pracuje w takim syfie że z czasem rolki przestają się obracać i wyciera się w jajco. Smarowanie tylko pogarsza sprawę bo zbiera się tam bród.

Nowego rozdzielacza raczej już nie kupisz.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ptaszyna    125
Napisano (edytowany)

Potrzebujesz podstawy tej przykręcanej do zbiornika ,na to nakładka blaszana pod zegar i dopiero zegar ,

Podstawa może być oryginalna tylko ktoś wyciął otwór na bezpieczniki z boku, łatwo to sprawdzić bo jest tabliczka znamionowa tylko zamalowana Znalazłem blachę mogę się pozbyć

post-30311-0-26544000-1391551171_thumb.jpg

Edytowano przez ptaszyna

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Jontek    0
Napisano (edytowany)

Podstawa nie jest raczej oryginalna, bo przy dźwigni biegów jakieś takie dziwne podgięcie jest... Choć z kolei oprawa okrągłych zegarów na jakimś dospawanym blaszysku się trzyma...

Jak już przyślesz i przymierzę, to opiszę co i jak.

PS Jak kupowałem dziś wałek pod pedały to pan w sklepie polecał mi siemering o wewnętrznej średnicy 24 zamiast 25. Że niby pomaga to na kasowanie luzów wałka...Nie przyjąłem oferty, stwierdzając, że wolę tulejować. Teraz nie wiem, czy dobrze zrobiłem. Co sądzicie?

Edytowano przez Jontek

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość czacha17   
Gość czacha17

"Co sądzicie? ",Jontek pytasz to ja pozwolę sobie odpowiedzieć - zaprowadź ,lub zaciąg na hol ten ciągnik do mechanika i za 2-3 dni będziesz miał wszystko zrobione jak należy ,czyli przekładnie kierowniczą ,dźwignie pompa -wałek i uszczelnienia .

Kolego szanuję cię ale uwierz mi że jak nie miałeś w życiu ciągnika to będzisz miał problem zrobić z tym ciągnikiem porządek , w tym ciągniku jest masa rzeczy do zrobienia ,i trzeba duuuużo kasy i ogólnego pojęcia o naprawianiu takich maszyn . Bądzmy szczerzy , dłubiesz przy nim już jakiś czas a można powiedzieć że nic poważnego nie zrobiłeś -sory ale taka jest gorzka prawda .

Dla mnie fachowiec to jest ktoś kto zna się na jednym ,ale dobrze , a jak ktoś mówi że powoli zrobi sobie wszystko sam ,to wiem z obserwacji że nie zrobi dobrze nic .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Tomasz78    287

Ja zaryzykował bym z mniejszym ,bo to wałek który się nie kręci,więc by pomogło chyba że jest tak wybity że będzie odkształcał siemering w co wątpię.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Jontek    0
Napisano (edytowany)

Czacha, cenię sobie takie opinie jak Twoja. I gdyby przyszło do remontu na przykład silnika, to na pewno zrobiłbym tak jak piszesz z prostej przyczyny. Nigdy nie robiłem diesla. Nie mam o tym pojęcia, a za stary jestem, żeby się uczyć. A naprawy mechaniczne, to dla mnie naprawdę nie jest wielka tajemnica. I wbrew pozorom nie dzióbię przy nim tak wiele. Średnio pól godziny dziennie. A że pytam na forum, to po to, by nie popełniać szkolnych błędów (choć i tak się ich nie ustrzegłem - widać pytam za mało ;) ) Poza tym weź pod uwagę dwie rzeczy: po pierwsze nie muszę go mieć na już, nie prowadzę gospodarstwa, nie muszę o określonej porze wyjechać w pole, a mój chleb zależy od niego o tyle, że im drożej zrobię ciągnik, tym mniej mi zostanie na chleb ;) po drugie, znasz pojęcie hobby? no to dopasuj je do moich działań... Pierwszy pojazd jaki kupiłem przywiozłem do domu w kartonach, zdziwiłbyś się widząc jak dziś wygląda... a minęło 23 lata. I nie było wtedy internetu.

Poza tym np podnośnik będzie mi potrzebny ??? Nigdy... więc dźwignię będę robił tylko kiedyś, w ramach wolnych środków, wolnego czasu, chęci.. Nie potrzebuję za trzy dni i tysiąc złotych.

Wymiana uszczelnień na ramionach? Zrobię przed malowaniem silnika/skrzyni/mostu. Tylko jeszcze nie postanowiłem czy w ogóle będę to malował. Ale proszę Cię, nie każ mi iść do blacharza/lakiernika z maską, błotnikami i kabiną... Pewnie, że kiedyś zapytam czy obecnie dostępne błotniki są identyczne jak te, które montowano 40 lat temu. I brak tej wiedzy nie przekreśla mojej umiejętności ich wymiany.

A zrobiłem już naprawdę wiele: przywróciłem pełne oświetlenie, mogę go prowadzić jedną ręką i ślad pozostaje prosty, nie jak za pierwszym razem "od krawężnika do krawężnika", mogę zmieniać biegi nie patrząc na prawą rękę, jak wcisnę sprzęgło, to nie zostaje mi zaczepione o kabinę. Przy okazji tego ostatniego niestety ostatecznie rozszczelniłem skrzynię, choś Vitoma ostrzegał... Ale czy to naprawdę tak straszny błąd, żeby mnie dyskredytował?

Naprawdę różnica między ciągnikiem, Żukiem, Jawą, Fiatem 125 i starym maglem napędzanym pasem transmisyjnym czy tokarką z 1920-któregoś roku nie jest wielka. No fakt, nie ma forum o starych tokarkach. Jeszcze raz powiem różnica między dieslem, którego nie robiłem, a benzyniakiem, których zrobiłem kilkanaście jest wielka, ale znam swoje ograniczenia. Tomasz, a ja i tak nie zaryzykuję i wstawię tuleję, bo chyba jest wybity dość mocno (tak na jakieś 45 lat ;) ). Nawet już powstaje przyrząd do jej współosiowego osadzenia.Z ostatniej chwili jest tylna ściana! Jest szyba do drzwi. Można będzie wyjechać z warsztatu i zostawić pod chmurką. Jeszcze potrzebuję tej części kabiny wokół sprzęgła (ewentualnie dorobię jak będzie cieplej) i dwu zestawów wycieraczek z silnikami, ramionami "itepe" bo postanowiłem założyć też do tyłu, a co! Zawsze można zrobić na gratach od malucha, ale chce mi się oryginału.

Edytowano przez Jontek

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
sebo1986    229

Jontek jak wszystko zrobisz, nie ważne ile to bedzie trwało, widać nie jest Ci obce takie majsterkowanie, najważniejsza jest później "satysfakcja" i druga sprawa wiesz co masz jak robisz samemu, a na tym forum jest dużo osób które z chęcią Ci pomogą.

a tak w nawiązaniu do części Twojego ostatniego posta, teraźniejsze blachy tj maska błotniki to już nie to samo co kiedyś ;/

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
gizbern26    0

Mówisz że jesteś stary i grzebiesz tylko po pół godziny dziennie to chyba życia ci braknie na skończenie tego remontu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


×