Skocz do zawartości
Jontek

4011 by Jontek

Polecane posty

Wybrane dla Ciebie
galeria
4011
Jontek    0

Nie tylko do odśnieżania, choć głównie, poza tym, do innych rzeczy, które chyba opisałem na początku. No i do remontowania! ;)

Pług mam mieć taki jak kiedyś w Rejonie Dróg używali, dlatego składam drobiazgi do świnki. Szwagier sąsiada, rozumiecie... ponoć ma na sprzedaż. A docelowo marzy mi się wirnikowy, część materiałów już mam, może kiedyś zrobię, ale to pieśń przyszłości tak odległej, że sam nie wiem, czy dożyję. Bo najpierw TUR.

Na ten rok wystarczy mi żebym miał czym wyciągnąć auto jak się wkleję w zaspę. Bo takie na wysokość maski to przejeżdżam. A maskę mam wysoko... ;)

 

Muszę tu pochwalić firmę Farmexpert. Rozpatrzenie reklamacji od zgłoszenia w sobotę w południe do całkowitego załatwienia we wtorek - Mistrzostwo!

 

Tylko czy ja gdzieś tu nie czytałem już o podobnej sytuacji?... ;)

Edytowano przez Jontek

Mój Ursus jak wierny pies. Gdzie stanie tam sika, znaczy miejsce zaznacza.
"Albowiem nie samym 'bynajmniej' człowiek żyje, formalnie..." - Lubię język polski i staram się go szanować.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Jontek    0

W Kocich Górach ;) Dokładnie pomiędzy dwoma najwyższymi "górami", a tak naprawdę wzniesieniami wlkp. A przy okazji, kasowanie luzów na łożyskach kolumny jak najlepiej wykonać? Wymyśliłem, żeby poskładać wałek bez nakrętki dobrać podkładki, a potem składać na gotowo. Ale jak się dziś przyjrzałem to doszedłem do wniosku że głupio wymyśliłem. Chyba trzeba poskładać na gotowo, a potem dokładać podkładki, tylko skąd wiedzieć że już dość? nie montować bocznej obudowy? Z tego co widzę, będzie problem z nabiciem dolnego łożyska, bo pobijać trzeba by przez gwint od nakrętki kierownicy.

Z remontów bieżących byłoby na ten sezon dość, ale ponieważ mam problem z zakupem tylnej ściany do kabiny blaszanki to wymyśliłem sobie zrobić ją. A ponieważ jestem umiarkowanym maniakiem oryginału, to proszę, o rysunki, zdjęcia opisy jak powinna ona wyglądać (jak i gdzie mocowana, jakie profile/blachy itp). Szyba tylna jest dostępna na e-szyby.


Mój Ursus jak wierny pies. Gdzie stanie tam sika, znaczy miejsce zaznacza.
"Albowiem nie samym 'bynajmniej' człowiek żyje, formalnie..." - Lubię język polski i staram się go szanować.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wiadomość z agroFakt.pl

seweryn20    658

Tam nie było tylnej ścianki. Szyba w górnej części i szmata na zapinkach od szyby w dół.


BEDNARY 2017... w końcu zobaczyłem :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
sebo1986    229

musisz skręcać i patrzyć czy jest luz, jak bedzie to podkładka i tak do skasowania do zera tak to jakoś skręcałem, z łożyskiem problem? nabijesz szalke, a łożysko na wałek i tyle.

ja mam zrobioną zabudowę tyłu z kabiny właśnie takiej jak Ty masz z przedniej szyby z tymi 2 wąskimi po bokach i jest super :) tylko to mam w kabinie czeskiej


..kooperacja na mocy paktu, mocy płynącej z kontaktu..

Zakaz klikania zielonych strzałek przy moich postach i polecania moich komentarzy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Jontek    0

No i właśnie chodzi o to jak tylną szybę osadzić. Bo na pewno jest jakiś profil w poprzek pod szybą (a może cała ramka? Tego nie wiem). A nie jestem pewien czy gdzieś, na jakimś zdjęciu, nie widziałem tej szyby odchylonej jakby na zawiasach pod dachem. Zamiast szmaty planuję zabudowę może przeszkloną, może z nagrzewnicą... Tylko to zależy od obsadzenia tylnej szyby.

Sebo, fotki pliiiss jeżeli to możliwe. Górne łożysko to bajka, ale dolne na wałek to dopiero wewnątrz obudowy po założeniu nakrętki i zmontowaniu kamieni i bocznych ramion, a z pierwszych przymiarek nie będzie to proste.

Edytowano przez Jontek

Mój Ursus jak wierny pies. Gdzie stanie tam sika, znaczy miejsce zaznacza.
"Albowiem nie samym 'bynajmniej' człowiek żyje, formalnie..." - Lubię język polski i staram się go szanować.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
sebo1986    229

Kolego, jak nie chcesz koniecznie zachować oryginału to ja bym Cie namawiał na zmianę tej kabiny ;) nieraz można trafić na fajną czeską z profila za niewielkie pieniądze :)


..kooperacja na mocy paktu, mocy płynącej z kontaktu..

Zakaz klikania zielonych strzałek przy moich postach i polecania moich komentarzy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Jontek    0

Takie retro mi się podoba... I pasuje pod profil działalności... I ładnie na podwórku wygląda.


Mój Ursus jak wierny pies. Gdzie stanie tam sika, znaczy miejsce zaznacza.
"Albowiem nie samym 'bynajmniej' człowiek żyje, formalnie..." - Lubię język polski i staram się go szanować.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
sebo1986    229

No chyba że tak ;D


..kooperacja na mocy paktu, mocy płynącej z kontaktu..

Zakaz klikania zielonych strzałek przy moich postach i polecania moich komentarzy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Jontek    0

ten ciagnik ma sluzyc tylko do odsniezania ? jesli tak to jaki masz do niego plug sniezny :)?

Tak wygląda droga do mnie gdy spadło 2 cm śniegu. A i to tylko ten kawałek gdzie mogłem prowadzić jedną ręką...

http://youtu.be/p-J7OT0qbcs

To teraz proszę pomnożyć to razy 10 lub razy 25 i się nie dziwić, że kupuję traktor :P


Mój Ursus jak wierny pies. Gdzie stanie tam sika, znaczy miejsce zaznacza.
"Albowiem nie samym 'bynajmniej' człowiek żyje, formalnie..." - Lubię język polski i staram się go szanować.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość czacha17   
Gość czacha17

Antek nie pocieszę cię , ciągnik bez napędu 4x4 ,bez łańcuchów ,prawdopodobnie bez blokady mechanizmu różnicowego , to jak zarówna te wąwozy które widać na filmiku śniegiem to wiele nie zrobi ,powiem więcej ,śmiem twierdzić że nie zrobi nic . taką drogę jak zasypie dobrze to tylko pług wirnikowy może odśnieżyć ,może pomyśl nad budową lub kupieniem takowego .W mojej okolicy też są takie wąwozy to w zeszłym roku jak zasypało to Zetor Gminny z łańcuchami na czterech kołach i pługiem regulowanym hydraulicznie nie dał rady przejechać ,dopiero fadroma przekopała .

Mam pytanie -jeździłeś w zimie ciągnikiem rolniczym po głębszym śniegu ? Miałem swego czasu c 360 3 P i uwierz mi na słowo że ciągniki tego typu są "głupie " na śniegu .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Jontek    0

Wirnikowy jest w planach (mam już ślimaki obudowę zrobić to pryszcz, mam problem z przeniesieniem napędu i przekładnią kątową, ale to można mierzyć jak już będzie mocowanie), łańcuchy jadą, blokada działa, zwykły pług "spychający" będzie pewnie do końca tygodnia. Parę razy jak utknąłem w tych zaspach, to mnie sąsiedzi 60 i 55 wyciągali i przejechali. Ja kiedyś terenówką wyciągałem Zetora, ale to tylko dlatego, że sąsiad kierowca był ..., no nie będę się wyrażał i pojechał w poprzek drogi, wpadł w wyoraną przy drodze bruzdę i został. Wiem, że nie przebiję się jak będzie na równo, bo jak gmina jedzie to w dwa traktory czteronapędowe z których pierwszy ciągnie drugiego a drugi ma pług. Tyle że jadą o 11 do 14, a ja muszę do pracy na rano. no i mam kawałek prywatnej drogi której nikt nie rusza, a na niej nie ma takich wąwozów.

Pług na który się zasadzam jest jeszcze z tych starych, na porządnych szynach przez cały ciągnik aż do tyłu, i prawdopodobnie da się do tej ramy posadzić tura, to najgorsze zawsze będzie można "odkopać" Ramę tura chcę zrobić tak, żeby można założyć i "spych" i łyżkę.

Od czegoś trzeba zacząć - zaczynam od ciągnika łańcuchów i pługa, a potem będzie nieustający wyścig zbrojeń.

Oczywiście to wszystko plan max, z którego jak wyjdzie 50% to i tak będę w domu.

Poza tym jak dojadę autem do miejsca, które mnie zatrzyma, to i dojadę ciągnikiem żeby się z niego wyrwać.

A jak już jest tragedia, to wąwóz objeżdża się górą po sąsiada polu i też trzeba sobie tam zrobić przejazd.

 

PS

Jontek, to od Jędrek (po pradziadku Andrzeju, którego babcia nazywała tylko Jontek lub "mój Jontuś"), tylko taki nick już był zajęty ;)

 

Dla porządku:

Kolumna poskładana:

post-105078-0-38365300-1391070741_thumb.jpg

Jedyny luz jaki pozostał, to kilka stopni na klinie kierownicy, ale myślę, że po założeniu zbiornika i skręceniu kierownicy nakrętką będzie ok.

Nikomu nie będę doradzał takiej roboty w temperaturze - 10 C. Pasowania są tak ścisłe, że kamienie nie chciały wejść w swoje otwory. Po doprowadzeniu wszystkiego do temperatury pokojowej weszły z luzem 0,000 mm, oczywiście posmarowane olejem, żeby nie pracowały na sucho przez kilka pierwszych chwil zanim olej spenetruje wszystkie zakamarki.

Edytowano przez Jontek

Mój Ursus jak wierny pies. Gdzie stanie tam sika, znaczy miejsce zaznacza.
"Albowiem nie samym 'bynajmniej' człowiek żyje, formalnie..." - Lubię język polski i staram się go szanować.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
pooch    58

Kuzyn ostatnio kupował ten wałek w 4011 w Agromie - była z wymiarem dokładnie ta sama sytuacja - na łożysko było około 20mm - zamiast 25mm.

Wrócił do sklepu i wyszło, że nie producent spaprał - a sklep tego nie zauważył, wymienili od ręki :)


W rolnictwie siła!!! :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Jontek    0

Udało mi się namierzyć całą szybę z ramką, w poniedziałek ma wyjść od sprzedającego, zobaczymy, może to rozwiąże problemy z kabiną. Co do TURa, to jeżeli szyny od pługu (i przedniego TUZ) okażą się wystarczająco mocne,a to okaże się jutro, to wsporniki zrobię sam, i dokupię (lub w przyszłości dorobię) resztę.


Mój Ursus jak wierny pies. Gdzie stanie tam sika, znaczy miejsce zaznacza.
"Albowiem nie samym 'bynajmniej' człowiek żyje, formalnie..." - Lubię język polski i staram się go szanować.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Jontek    0

Im cięższe, tym mocniejsze... Jak raz założę, to nie zdejmę do śmierci, mojej lub traktora. A możesz napisać jak to się montowało, co odkręcić, gdzie przyspawać, co skleić? ;)


Mój Ursus jak wierny pies. Gdzie stanie tam sika, znaczy miejsce zaznacza.
"Albowiem nie samym 'bynajmniej' człowiek żyje, formalnie..." - Lubię język polski i staram się go szanować.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
seweryn20    658

Z przodu była jak by krata czy ramka z ceownika do której były zamocowane dwa trójkątne raniona. Od tej ramki aż do tyłu szła kratownicowa konstrukcja z kątownika aż do tyłu. Na końcu były na dwóch słupkach blachy którymi przykręcało się to ustrojstwo w miejsce gdzie są uszy ramion podnośnika.

Z przody zaś kawałek do tyłu za kratką była blacha z otworami które pasowały w cztery śruby którymi jest przykręcony sworzeń osi. Trochę to było słaba i ja miałem jeszcze dodatkowo do wspornika po bokach przyspawane kątowniki i dodatkowo po dwie śruby na prawej i lewej stronie wspornika. Oryginalnie pług podnosiły liny które przewinięte przez rolki szły aż do tyłu ciągnika do ramion podnośnika. Podnosząc ramiona liny ciągnęły za dolne ramię pługa podnosząc go do góry. Ja miałem to przerobione na siłownik hydrauliczny.

To było okropnie toporne szczerze mówiąc niepotrzebnie. Bardzo zaniżało najniższy punkt ciągnika.

Współczesne ramy są inaczej zrobione. Z przodu przykręcone do wspornika, na środku ciągnika do otworów za sprzęgłem i dopiero od tego miejsca idzie zastrzał do tyłu pod tylny most.

Nawiasem mówiąc nie wiem po co ci to skoro masz w planie mieć założonego tura i pług wirnikowy. Do odśnieżania dojazdu do posesji w sam raz a na głęboki śnieg wirnik z tyłu ciągnika.

Edytowano przez seweryn20

BEDNARY 2017... w końcu zobaczyłem :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Jontek    0

No nie wiem, raczej nie mówimy o tym samym... Choć ja jeszcze nie wiem o czym mówię ;) Jutro jadę oglądać, na wszelki wypadek biorę drobne i przyczepę... Ale podejrzewam, że jest to jakiś pług do 60. Z tego co mówi sąsiad, który mi go swata (a jest to facet, który zrobił sobie tura do 30 i podnosił nim 1000 kilogramowy zbiornik (widziałem, bo u mnie)) jest on oryginałem z Rejonu Dróg. Oryginalnie z siłownikiem jednostronnym, i szynami przez całość ciągnika. Pomysł aby na tych szynach powiesić tura też pochodzi od tego sąsiada, myślę że człowiek wie co mówi, skoro taki fachura... Acha, pług oryginalnie wyposażony w lampki na końcach, więc pewnie nieco późniejszy niż lata 60'. A zależy mi na nim z jednego powodu: po zdjęciu osprzętu mam na przedzie tuza... Wirnikowiec jeśli bym robił to właśnie na ten tuz, zastanawiam się tylko skąd napęd. Widziałem rozwiązania z wałami napędowymi od samochodu, ciągniętymi od tylnego WOM, z silnikiem hydraulicznym napędzanym od WOMu z "S-em" napędzającym samego siebie, coś czytałem, ale to grunt niezbadany, o kardanie od wału silnika... Najpierw muszę mieć bazę, potem pomyśli się o nadbudowie. Bardziej boję się, że z 60 nie podejdzie bez motania do 40. A na motanie nie będę miał warunków aż do wiosny... No nic - zobaczymy. Znów cenowo jest to połowa tego co na alledrogo...


Mój Ursus jak wierny pies. Gdzie stanie tam sika, znaczy miejsce zaznacza.
"Albowiem nie samym 'bynajmniej' człowiek żyje, formalnie..." - Lubię język polski i staram się go szanować.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość czacha17   
Gość czacha17

Jontek jeśli możesz to wstaw zdjęcia tego pługa co masz go kupić ,lub już go kupiłeś .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
seweryn20    658

Ostatecznie poszła za 6 tysięcy,

Jontek na moje oko to chcesz to trochę przekombinować. Jeśli odśnieżał będziesz tylko koło domu i dojazd to zrób pług tylko na tura.

Zalety to nie musisz robić całego tego bałaganu do mocowania na przód, nie potrzebujesz dodatkowego rozdzielacza do jego sterowania bo ten będzie już zajęty do tura a i sam tur lepiej się spisze bo śnieg nim da się usypywać w pryzmę, odgarniać daleko od drogi czego zwykłym nie zrobisz. Do tego zwykły gdy pobocze jest wysokie lub jest już usypana banda trochę na nią wsypie a reszta zsuwa się z powrotem za pługiem na drogę. Szczególnie zmrożony śnieg.

Wirnikowy wystarczył by ci całkowicie na tylnego tuza ale jeśli już byś koniecznie chciał na przód to zrób napędzany silnikiem hydraulicznym na tura. Co najwyżej założył byś na ten okres wydajniejszą pompę na wom. Przemyśl to dobrze bo się urobisz, obładujesz ciągnik żelazem a można tego uniknąć.


BEDNARY 2017... w końcu zobaczyłem :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Jontek    0
Napisano (edytowany)

Seweryn, 1000% racji, ale nie wziąć oryginalnego pługu za 2 kpln, to grzech. I ja ten popełniłem... Z prostego powodu, Przednie mocowanie tego pługu wymaga wymiany wspornika przedniej osi. (właśnie miałem pytać co mnie to może kosztować, przypominam, że drążki kierownicze mam zaspawane). Zamknie się to w pojedynczych setkach, czy pójdzie w tysiące? Ogólnie jestem napalony jak dwudziestolatek na miss... Bo rama pługu jest z kratownicy wykonanej z dwu ceowników (na moje oko) 80 mm. Podpięcie pod to TURa to bajka, wyciągnięcie napędu WOM, jak widzę, możliwe... (co to za przystawka, sprzęgło?) Można by przerabiać zawieszenie pługu, ale ja, mimo solidnie technicznego wykształcenia nie widzę takiej możliwości. A jak nie widzę, to jej nie ma. Z kolei przedni TUZ w tych pieniądzach - bezcenny.

Dalej będę pisał, jak mnie żona z obowiązków zwolni ;)

 

No dobra, zdjęcia na wojnę z burmistrzem zrobione...

 

Nie chcę być źle zrozumiany, ale po ponad miesiącu chorowania muszę każdą złotówkę obejrzeć z wszystkich czterech stron, zanim ją wydam, (wiosną, latem stanę na nogi i nie będę musiał za dużo myśleć), a z drugiej strony chciałbym na już. Taka moja wada...

 

Z postępów prac: Kolega powyżej miał rację: chytry dwa razy płaci. Wałek pedałów idzie do złomownika, kupujemy nowy i wymiana. Na szczęście koszty jakie poniosłem to kilka godzin mojej pracy (ale to hobby, więc nie liczę). Tulejowanie gratis, więc pies je drapał. Po wstawieniu i zmontowaniu pedału sprzęgła olej ze skrzyni już się nie "wypaca" a leci strumieniem. Liczyłem, że uda się te koszty odroczyć, a tu niestety: portfel szeroko otwarty. No nic zrobi się zimą to, co miało być na wiosnę.

Na szczęście u nas odwilż, to może do wiosny dociągniemy...

To prośba o opis wymiany wałka pedałów w sytuacji gdy wyrobiony jest otwór w skrzyni, bo na 99% jest. Jak to to rozwiercić, żeby zachować współosiowość, jak dorabiać tuleję (z kołnierzem, z jakim?), jak zrobić żeby się nie narobić? Kto to robił do tablicy ;)

 

Po kilku (nastu) obrotach kierownicą pojawił się luz na kierownicy (tak na szerokość dłoni). Jeszcze za mało podkładek pod łożyskami? Gdy składałem było na zero... Luzy nakrętka - śruba, nakrętka - kamienie, kamienie wałki - "półośki" układu kierowniczego są zerowe.

 

Jak pewnie widać na wcześniejszych zdjęciach również plecak jest "czarny" od przecieków przy ramionach podnośnika (i góra i dół). Czy mogę to sobie zostawić na później, czy robić od razu za jednym spuszczaniem oleju ze skrzyni? Inaczej: do wymiany tych uszczelnień też będę musiał spuszczać olej?

Edytowano przez Jontek

Mój Ursus jak wierny pies. Gdzie stanie tam sika, znaczy miejsce zaznacza.
"Albowiem nie samym 'bynajmniej' człowiek żyje, formalnie..." - Lubię język polski i staram się go szanować.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


  • Podobna zawartość

    • Przez superpempek
       
      Witajcie,
      do tej pory byłem raczej czytelnikiem tego forum, teraz przyszedł czas na pisanie. 3 lata temu nabyłem Ursusa 355 w stanie wizualnym standardowym dla ciągnika który od kilku lat stał w stodole a do tego czasu obrabiał 2 hektarowe gospodarstwo. Zero modyfikacji, raczej utrzymywanie przy życiu czyli tylko przymusowe naprawy. 
      MASKA:
      Gdy przywieźliśmy go na podwórko to w przeciągu 2 godzin był goły wiadomo rozbieranie idzie szybko. Później mycie i szorowanie i szorowanie i mycie. Wymiany i mycie i szorowanie:) (był ulepiony). No i w tym momencie się zawiesiłem bo ciągle nie wiedziałem jak go robić. Czyli czy pod siebie czy do sprzedaży - czyli brak modyfikacji a wymiany i naprawy. Wiedziałem że potrzebuję traktoru z turem i przednim napędem. Wiedziałem że musi być wspomaganie kierownicy. Ciągle jednak nie wiedziałem czy to będzie ten traktor czy jednak będę szukał czegoś innego. Kupiłem już nawet zestaw maskę i błotniki takie standardowe jak to miała sześćdziesiątka. Jak zobaczyłem jak to jest wykonane i z jakiej blachy to wiedziałem że nie mogę robić takiej fuszerki. Wychodzę z założenia, że należy robić wszystko najlepiej jak się potrafi. Sprzedałem więc ten zestaw ze stratą i po wielu analizach kupiłem maskę metalową produkowaną w firmie "Dziekan". Nie chciałem maski plastikowej bo traktor jednak musi realizować różne zadania i czasem łatwo o uszkodzenia. Dodatkowo maska od Dziekana jest sporo tańsza od plastikowych - czyli lepiej i taniej (według mnie). Jeśli chodzi o jakość wykonania maski Dziekan to jest bardzo dobrze - gruba blacha i jeszcze grubsze pozostałe elementy. Naprawdę wszystko masywne i wystarczająco dobrze spasowane. Oczywiście znalazłem rzeczy które można było lepiej zaprojektować a skoro je znalazłem to postanowiłem zmienić ale o tym w dalszej części. Dodam jedynie, że mój szwagier także kupił tą maskę - właściwie nie miał potrzeby bo jego oryginalna maska jest w dobrej kondycji. Kupił bo stwierdził że konkret i wygoda.
       
       
       
       

    • Przez jaco512
      Myślał ktoś nad tuningiem : turbo czy inne zabiegi żeby było z 60 km?
      może praktykował ktoś wyciszenie jej?
    • Przez sidkoz
      Prosze o kontakt z tym Panem od ursusa C360 4x4
       
      Program do doboru kół zębatych:
      http://www.agrofoto.pl/forum/topic/172422-program-do-doboru-z%C4%99batek-w-przystawkach-nap%C4%99dowych/
    • Przez RometOgar200
      Witam nie wiem, gdzie powinienem dać ten temat, ale myślę,że tutaj jest odpowiednie miejsce na to, a więc przechodząc do tematu zbliża się zima ,a ja po zamontowaniu turbiny nie mam jak włożyć oryginalne ogrzewanie i widziałem ostatnio w sklepie farelkę na 12v do zapalniczki i taką matę grzewczą ,którą wkłada się pod tapicerkę siedzenia. Jak myślicie zda to egzamin w 60-siątce, żeby szyby chociaż nie parowały, bo nie mam czasu, żeby w tym zrobić zabudowę podłogi i i ogrzewanie takie jak powinno być tzn, że normalna nagrzewnica i wiatrak.
      farelka podobna do tej http://allegro.pl/nagrzewnica-samochodowa-grzejnik-farelka-150w-12v-i7092304895.html#thumb/2
      a mata grzewcza podobna do tej http://allegro.pl/mata-grzewcza-grzejna-pod-tapicerke-12-v-komplet-i5951387177.html?bi_s=ads&bi_m=listing%3Adesktop%3Aquery&bi_c=Y2FtcGFpZ24AMzgzODQ2NDMAMjQzOTUyAA&bi_t=ape&referrer=proxy&emission_unit_id=17045e95-0222-4134-bcb9-faa6bdaf618a
    • Przez pioetek
      Tak jak w temacie myśle czy da rade jakoś przerobić układ kierowniczy w ursusie 4011 tak żeby wsadzić do niego wspomaganie elektryczne i czy jest to w ogóle możliwe proszę o was o pomoc
×