Skocz do zawartości
mikad

Zakaz wędzenia

Polecane posty

Witam.To mój pierwszy post .

Ale co do toksycznosci to polecam film "Zanim przeklną nas dzieci " Dostepny na WeWeWe.zakazaneowoce.pl

Zresztą ,benzyna ,opakowania plastikowe , soja (w wiekszosci) ,rabarbar(od nadmiaru mozna zejśc) , elektrownie atomowe(czernobyl, fukuszima) ,smog elektromagnetyczny(komorki, mikrofalowe kuchenki np) , długotrwałe wstrząsy .Są też szkodliwe .

Wszystko co w nadmierze jest szkodliwe . Podobnie jak niektóre w zamałych ilościach . Lub też w złych propozcjach .

Szkoda godać .

Przyglądając się , obserwuję że ekonomia też jest szkodliwa .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Huberto89    34

Tak bo to już jest przesada aby był dodawany do produktu aromat smaku (ostatnio na rybach coś takiego wyczytałem). Tłumaczy się że mąka nie ta , mięso też inne niż 50 lat temu, a ja zadam pytanie czemu jak zrobimy sami z tego mięsa / mąki to nie brak dodawać aromatów itp aby smakowało (wyroby własne tanie nie są ale dla smaku warto) ?

 

Dlatego u nas jak najwięcej produktów spożywczych pochodzi z gospodarstwa słyszałem że już nawet do mąki zaczęli jakąś chemię dodawać ja tam mąkę mam z własnej pszenicy niektórzy nawet ją kupują bo nie chcą tej ze sklepu. Mięso wiadomo czasem coś kupić trzeba ale raczej się to ogranicza a jak kupuje to z małych masarni gdzie ta wędlina jeszcze dobrze smakuje.

 

@Michalmeer może i dodają wypełniaczy i z kila robi się trzy ale raczej wartość energetyczna się nie zwiększa. Więc wydaje mi się że aż tak bardzo mięsa by nie brakowało najwyżej grubiej chleba trzeba by było kroić żeby się najeść :) A w dodatku kiedyś były kartki ale i świnia rosła z 7 miesięcy a niekiedy nawet i rok a teraz przez ten czas to i 2 rzuty prosiaków urosną.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wiadomość z agroFakt.pl

krowka62    21

Widocznie komuś zależy na tym by ograniczyć wędzenie naturalnym sposobem. Ktoś lobbował za wprowadzeniem tej normy, kto nie wiem. Niestety nasi producenci nie są w stanie obronić się i liczą na naszych europosłów by coś wskórali. Czy im sie uda to się okaże.

Pamiętajmy że wprowadzając zakaz uboju rytualnego nie tylko chodziło o dobro zwierząt.

Polscy producencie bardzo rozpychają się na rynku europejskim ( stałe zwiększanie eksportu) i atakują nas - konina w mięsie, w Czechach coś tam było, ubój rytualny a teraz zakaz wędzenia.

Możliwe także, że Polacy przespali sprawę ponieważ uchwała KE już była w 2011 roku zatwierdzona - dlaczego teraz się obudziliśmy?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
2jacks    0

No jak to dla czego? Bo ci co za to odpowiadali po prostu spieprzyli...a może i niektórym u nas to jest po prostu na rękę...Mój piej jak mu daje"szynkę" ze sklepu to nawet wąchać sie boi:)...a ostatnim razem jak chciałem ukroić sobie plasterek nowo kupionej "wędliny" to przeżyłem szok..zanim nóż sie wbił to z szynki pod wpływem ucisku wyleciała ciecz i robiła sie mała kałuża:)..wyglądało to delikatnie mówiąc niefajnie

 

Rzeczywiście cały ten szum na temat wędzenia to jakas tragedia jeśli sie wezmie pod uwagę ilość chemii pompowanej do "wedlin"...Wystarczyłoby na tym polu wprowadzić normy przyzwoitości a dotowanie produkcji trzody nie byłoby potrzebne. Teraz powstaje program mający na celu odbudowę pogłowia trzody...ale to jest w gruncie rzeczy pompowanie kasy w przetwórców mięsnych. To są pieniądze które mają im pozwolić na produkcję taką jak teraz, po kosztach takich jakie ponoszą. Dotowanie produkcji trzody, jest w gruncie rzeczy dotowaniem chemii w wędlinach i zakładów takie wędliny produkujących.

Wprowadzenie norm z automatu poskutkowałoby wzrostem popytu i przy dzisiejszej produkcji wzrostem cen, co za tym idzie wzrostem opłacalności i wzrostem produkcji owej trzody...i ostatecznie stabilizacją cen, oraz wzrostem produkcji... Produkcja trzody jest sztucznie zaniżona sztucznym procesem przetwarzania. Zamiast ten sztuczny niezdrowy stan po prostu uzdrowić, to proponuje się sztuczne rozwiązanie które pozornie i pewnie tylko doraznie coś da

Edytowano przez 2jacks

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Tomasz78    345

A pomyślał ktoś ile zniknie tradycyjnych wyrobów dzięki takim przepisom .Mamy produkty regionalne które znane są w całej europie ,robione tradycyjnie znikną, nawet oscypek bo wędzony i uni o to właśnie chodzi .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
2jacks    0

a skąd wiesz? Może unia chętnie by sie dostosowała gdyby ktokolwiek przez 5 lat otworzył gębę.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Huberto89    34

Ma te wszystkie E a po otwarciu tylko 2 doby może leżeć to moja kiełbasa i tydzień leży w lodówce.

A tak swoją drogą czytam skład i są substancje zagęszczające :blink: co oni mięso zagęszczają?...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Sadek    450

Dlatego u nas jak najwięcej produktów spożywczych pochodzi z gospodarstwa słyszałem że już nawet do mąki zaczęli jakąś chemię dodawać ja tam mąkę mam z własnej pszenicy niektórzy nawet ją kupują bo nie chcą tej ze sklepu. Mięso wiadomo czasem coś kupić trzeba ale raczej się to ogranicza a jak kupuje to z małych masarni gdzie ta wędlina jeszcze dobrze smakuje.

 

 

U Nas też jest tak samo.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Tomasz78    345

A twierdzą że rolnik najwięcej wprowadza chemii do żywności a tu niespodzianka ,zdrowa żywność to by była gdyby przetwórcy nie kombinowali.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
pawel885    380

Najpierw to sobie poczytajcie co oznaczają te wszystkie E, np E120 to barwnik otrzymywany ze zmielonych owadów- Czerwców :) co nie zmienia faktu że niektóre są szkodliwe czy nawet rakotwórcze

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
maniek33    35

Nie rozumiem tego podniecenia czy też oburzenia stosowaniem chemii w jedzeniu, szczególnie w naszym rolniczym środowisku. Każdy chce zarobić tak jak my. Nie stosujecie chemii na polu? Antybiotyki na dużych fermach itp. Każdy ma to w nosie, liczy się plon i kasa. Niestety takie czasy. Kto stosuje glifosat, nawozy sztuczne czy opryski w przydomowym ogródku? Nikt, bo każdy chce mieć zdrowe jedzenie. Także nie ma co się dziwić. Paradoksalnie cała ta sytuacja może wyjść nam na dobre. Już kiedyś pisałem, że społeczeństwo jest coraz bardziej świadome i będzie szukało produktów zdrowych za większe pieniądze. Takich produktów nie są wstanie wyprodukować duże fermy czy gospodarstwa wielkopowierzchniowe. To jest nisza dla małych, rodzinnych gospodarstw i szansa na zatrudnienie dla wielu ludzi w prostym przetwórstwie żywności. Niestety do tego potrzebne są odpowiednie regulacje i przepisy. O logiczne myślenie, ba - w ogóle o myślenie to naszych urzędasów nie ma co posądzać,więc pewnie szybko to nie nastąpi... . Dziś legalnie nie można sprzedać swojej kiełbasy czy wina na targu. Targi też polikwidowali albo mocno ograniczyli handel płodami. Dziś mamy iść do supermarketów, na których zarabia obcy kapitał nie płacący albo płacący symboliczny podatek.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Tomasz78    345

Kolego coś z Tobą nie halo , piszesz o chemii i antybiotykach przecież większość środków ochrony roślin ulega biodegradacji w czasie wegetacji rośliny ,antybiotyki ,spróbuj sprzedać zwierze przed upływem kadencji leku , Co do małych przetwórni które produkują zdrową jeszcze żywność ,to dzięki takiemu przepisowi uni upadnie ponad 1500 zakładów w wiekszości rodzinnych które nie będą mogły sprostać nowym wymogom.To nam na dobre nie wyjdzie na pewno.Powstanie jedynie szara strefa i po kryjomu zaczniemy sprzedawać zdrowe produkty ,jak za komuny.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Sadek    450

Paradoksalnie cała ta sytuacja może wyjść nam na dobre. Już kiedyś pisałem, że społeczeństwo jest coraz bardziej świadome i będzie szukało produktów zdrowych za większe pieniądze.

 

Mój znajomy nasłuchał się że ludzie kupili by wyroby dobre za większe pieniądze, więc wyszedł im na przeciw z takimi wyrobami.

Kupił 2 tuczniki które przerobił i jak to powiedział to jego cały zysk to tyle co się na robił. Osoby które wcześniej narzekały na wyroby z sklepu i deklarowały się że były by zainteresowane zakupem takich produktów ale w rzeczywistości wyglądało to inaczej (jak sam mówi nie sprzedawał drogo aby nie odstraszyć klienta ale problem z zbyciem był) taki ruch wykonał tylko raz.

 

Każdy chciałby produkt zdrowy / dobry ale za ceną niską bo dziś żywiec ok. 5 zł, a gdzie koszty pośrednie ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Tomasz78    345

Maniek tu nie chodzi o to kto stosuje chemię i gdzie to problem bardziej złożony i bardziej rozchodzi się o kase niż o samo zdrowie niestety.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zombi330    49

tak prawo nie pozwala nam sprzedać jaja od kury, samej kury, ziemniaków, sera, mleka za to zchemizowany badziew idzie w milionach sztuk ale co gorsza wmawia sie ludziom, że z fermy to samo dobro i ludzie to łykają

to prawo pisane było chyba za kaskę z biedronki i ZUS/KRUS

ja rozumiem że prawie cały handel jest w obcych rękach ale polski sejm też?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


  • Podobna zawartość

    • Przez Narko
      Zapraszam do dyskusji po przeczytaniu artykulu.
      http://biznes.interia.pl/nieruchomosci/news/nieruchomosci-ostatnia-chwila-na-zakup-ziemi-rolnej,2208847,4206
    • Przez Luke16
      Da rade zarejestrować ciągnik teraz który był wyrejestrowany w 1989 roku??? Mam dowód rejestracyjny....
    • Przez jestem_z_miasta
      Cześć, 
      mam nadzieję, że trafiłem w dobre miejsce. Odziedziczyłem 6 hektarów ziemi (2 łąki, 4 ziemi) łąki w 3 działkach, pola w 2 + budynki gospodarcze i maszyny. 
      I nie wiem co z tym zrobić. 
       
      Mieszkam w mieście 70km od wsi w której znajduje się ziemia. I raczej nie zostawię mojej pracy, bo po prostu ją lubię, a codziennie dojazdy nie wchodzą w grę. 
       
      Mielibyście jakieś porady, co mógłbym zrobić, aby zarabiać na tej ziemi i jednocześnie nie musieć tam pracować non - stop? Szukam czegoś, co pozwoli wyciągnąć z tego więcej niż na dzierżawie. 
       
      Mam nadzieję, że ktoś podrzuci jakieś fajne pomysły  
       
      dzięki!
    • Przez karol
      Zapraszam do wypowiadania się na temat prowadzenia rozrachunków z tytułu VAT w gospodarstwach rolnych. Jakie są Wasze doświadczenia?
    • Przez Aries
      Na własnej posesji od dzisiaj czyli 01.01.2017 można wycinać drzewa bez zezwolenia jeżeli nie odbywa się ona na cele gospodarcze. Czyli u siebie prywatnie można już ciąć wszystko według uznania, pamiętając tylko, że wycina się łatwo a na urośnięcie trzeba długo czekać.
       
      Na cele gospodarcze zezwolenie obowiązuje na drzewa, których obwód pnia na wysokości 130 cm nie przekracza 100 cm w przypadku: topoli, wierzby, kasztanowca zwyczajnego, klonu jesionolistnego, klonu srebrzystego, robinii akacjowej i platanu klonolistnego. W przypadkach pozostałych gatunków drzew – 50 cm czyli np. dąb, brzoza, sosna, świerk, grab, buk i inne nie wymienione w przedziale powyżej 100 obwodu.
       
      Warto ochłonąć po tym nagłym uchyleniu niesprawiedliwej blokady i najpierw przemyśleć co naprawdę trzeba wyciąć. Często człowiek rzuca się na możliwość kiedy tylko ona powstanie a potem żałuje.
       
      ====================================================
      4 stycznia - Dodaję praktyczną informację z gminy Gniezno
       
                                 *   *   *
      1 stycznia 2017r. weszła w życie ustawa o zmianie ustawy o ochronie przyrody oraz ustawy o lasach. Znosi ona wymóg uzyskania zezwolenia na wycinkę drzew i krzewów, które rosną na nieruchomościach stanowiących własność osób fizycznych i są usuwane w celach niezwiązanych z prowadzeniem działalności gospodarczej oraz są usuwane w celu przywrócenia gruntów nieużytkowanych do użytkowania rolniczego.
      W pozostałych przypadkach (dotyczy to m.in. użytkowników działek na terenach Rodzinnych Ogrodów Działkowych, osób fizycznych i podmiotów prowadzących działalność gospodarczą, wspólnot mieszkaniowych, osób prawnych) wymagane jest uzyskanie zezwolenia na usunięcie drzewa, którego obwód pnia liczony na wysokości 130 cm przekracza: 100 cm – w przypadku topoli, wierzb, kasztanowca zwyczajnego, klonu jesionolistnego, klonu srebrzystego, robinii akacjowej oraz platanu klonolistnego; 50 cm – w przypadku pozostałych gatunków drzew, oraz na usunięcie krzewów rosnących w skupisku o powierzchni powyżej 25 m2. Wszelkie informacje w tym zakresie można uzyskać w  Wydziale Ochrony Środowiska Urzędu Miejskiego pokój numer: 46, 47 oraz pod numerami telefonów: 61 426 04 45, 61 426 04 46, 61 426 04 47. Wnioski w sprawie wydania zezwolenia na wycinkę drzew lub krzewów są dostępne w Wydziale Ochrony Środowiska Urzędu Miejskiego ul. Lecha 6, 62- 200 Gniezno pokój nr 46, 47 oraz na stronie internetowej: www.gniezno.eu.
      http://www.informacj...ug-nowych-zasad
       
      Już nie ma wątpliwości - u siebie prywatnie tniemy jak chcemy a w "pozostałych przypadkach" (wymienione wyżej) jest ograniczenie między innymi w postaci podanych średnic mierzonych na wysokości 130 cm.
×