Skocz do zawartości
marcin2057

Zasiedzenie gospodarstw co i jak ?

Polecane posty

marcin2057    20

Witam, od 1980r. dziadek słownie wziął w dzierżawę wszystkie grunty rolne od pana XY bez żadnej umowy i opłacał podatek za całe gospodarstwo, w 1990r. przepisał na mojego ojca całą gospodarkę i ta słowna dzierżawa przeszła na mojego ojca , w 1994 właściciel zmarł, nie miał żadnych dzieci ani żony tylko brata lecz całe gospodarstwo było na pana XY, do tej chwili od 2011r ja użytkuję całe gospodarstwo i nie wiem czy mogę się już starać o zasiedzenie i teraz od czego mam zacząć i jakie to są koszty. Z tego co się dowiedziałem to nie ma żadnego właściciela i spadkobiercy żyjącego.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
marekfarmer    4966

jeżeli macie dowody na opłacanie podatku za te grunty to pewnie je dostaniesz a najlepiej w tej sprawie udaj się do Notariusza on ci wszystko powie co i jak lub on zajmie się tą sprawą.

Tylko zastanawia mnie jeden fakt jakim prawem gmina tobie naliczała podatek jak nie byłeś właścicielem ani dzierżawcą. Z tego co wiem to nawet po wydzierżawieniu gruntu podatek i tak opłaca właściciel a nie dzierżawca

Edytowano przez marekfarmer

Jeśli zgadzasz się z moim postem to strzałkę w górę wciśnij to nic nie kosztuje a mnie motywuje

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
marcin2057    20

mam kwitki od płacenia podatku od 1995r.lecz są wystawione na nieżyjącego właściciela a wcześniejszych nie mam, a podatek płacę na zmarłego właściciela, bo od dawna gmina przesyła do mnie nakaz płatniczy a jakie mogą być koszty, jest tego 5 ha ziemi rolnej od IVa do VI, lasu ok 2ha i dom jednorodzinny

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wiadomość z agroFakt.pl

Okres dzierżawy nie podlega wliczeniu do zasiedzenia. Zasiedzenie to wtedy kiedy użytkujesz nieruchomość bez zgody właściciela.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Polus0    16

Tylko że kolega pisze "dzierżawa słowna" bez kwitów. Dla mnie można to podłączyć pod użytkowanie bez wiedzy - no przecież zmarłego się nikt nie zapyta czy wydał zgodę :-D

A tak na moje oko, to chyba są przesłanki do tego aby uznać to za zasiedzenie. Nie wiem jak to jest w przypadku kilku użytkowników, tzn. dziadek, ojciec i teraz syn. Jakby jedna osoba użytkowała to przez te 30 lat, to ok. Ale trzy osoby? No dobra, jest pokrewieństwo. Dziwię się, że gmina nie położyła jeszcze na tym ręki.

Leć czym prędzej do notariusza ze wszystkimi kwitami jakie masz. I jeszcze znajdź jakiegoś starszego świadka, że dziadek to użytkował od tego 80 roku. Tylko szybciutko, bo jak Donek czyta to forum to szybko przykręci śrubę :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Nikita_Bennet    101
.... bo od dawna gmina przesyła do mnie nakaz płatniczy a jakie mogą być koszty, jest tego 5 ha ziemi rolnej od IVa do VI, lasu ok 2ha i dom jednorodzinny

Czyli Gmina wie że użytkujecie tę ziemię, podejrzewam że wysyła to wam bo użytkujecie za zgodą tego zmarłego właściciela.

 

Pamiętaj że ty wiesz że to nie jest Twoja ziemia ;)

Czyli wg mnie zasiedzenie w złej wierze Ciebie dotyczy i termin 30 latek z tego co pamiętam ale mogę się mylić.


pzdrwm Nikita_Bennet
"Whether we are based on carbon or on silicon makes no fundamental
difference. We should all be treated with appropriate respect."
                                                              Sir A C. Clarke

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
kozulek2    228

, do tej chwili od 2011r ja użytkuję całe gospodarstwo i nie wiem czy mogę się już starać o zasiedzenie i teraz od czego mam zacząć i jakie to są koszty. Z tego co się dowiedziałem to nie ma żadnego właściciela i spadkobiercy żyjącego.

możesz zasiedziec pana XY i poprzedników 20 lub 30 lat wstecz jesli taki okres władasz (nieprzerwanie) w tym wypadku ziemią itp...ale TY masz ta ziemie za krótko (2lata) ..możesz składac wniosek w imieniu ojca i dziadka jeśli takie prawo by nabyli. ? najpierw postępowanie sądowo-spadkowe ,które może tylko wszczac gmina bo to ona ma prawa jeśli nie ma nikogo ze spadkobierców ...i tu też kiszka bo gmina wie że to była dzierżawa -wystarczy ze pracownik gminy to potwierdzi .

 

pewny okres to od 1994r -a to trochę za mało bo potrzebujesz 30 lat ... ale jak udowodnisz wcześniejszy okres i sąd Ci zaliczy to gitara

Edytowano przez kozulek2

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Sąd miałby uwierzyć że właściciel nie wiedział kto użytkuje jego ziemie, a gmina wie? Prawi dzierżawy chyba nie jest prawem zbywalnym. Dziadek nie mógł przekazać dzierżawy na Twojego ojca bez zgody właściciela.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
marcin2057    20

z tą ,,dzierżawą'' to było tak, że ten XY przyszedł do dziadka i powiedział, aby robił w jego gospodarstwie, ten XY był kawaler, nie miał żadnych dzieci. Dziadek robił, w tej gospodarce, pan XY zmarł od tego 1980r. nie było żadnego spadkobiercy, potem dziadek przepisał gospodarstwo ojcu a ojciec przepisał na mnie i tak jest

 

czyli co najlepiej zrobić, iść do notariusza i się dopytać, a dowody mam tylko od tego 95roku, a wstecz nie mam i dziadek też już nie żyje a i w gminie nic o tym nie wiedzą o tym, że to była dzierżawa słowna, a nakaz już od dawna przychodzi do nas więc wiedzą, że ja opłacam i użytkuję, ale najtrudniejsze będzie udowodnić, że dziadek, ojciec i teraz ja użytkuje chyba, że wystarczy oświadczenie starszego sąsiada, będę musiał się dowiedzieć jak najszybciej aby nie przepadło tylko najgorzej jak się znajdzie jakiś praprawnuczek ale jak narazie nie ma nikogo

Edytowano przez marcin2057

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Nikita_Bennet    101

wiesz co to jest nakaz płatniczy podatku rolnego?

Twój sąsiad nie może tego dostać, odbierasz to za pokwitowaniem. Skoro Twoja Gmina przysyła to do Ciebie to jest coś na rzeczy i Ciebie traktuje jako użytkownika.


pzdrwm Nikita_Bennet
"Whether we are based on carbon or on silicon makes no fundamental
difference. We should all be treated with appropriate respect."
                                                              Sir A C. Clarke

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
kozulek2    228

z tą ,,dzierżawą'' to było tak, że ten XY przyszedł do dziadka i powiedział, aby robił w jego gospodarstwie, ten XY był kawaler, nie miał żadnych dzieci ani żadnego rodzeństwa. Dziadek robił, w tej gospodarce, pan XY zmarł od tego 1980r. nie było żadnego spadkobiercy, potem dziadek przepisał gospodarstwo ojcu a ojciec przepisał na mnie i tak jest

 

 

A wczesniej pisałes że miał brata?..pamiętaj kolego że zasiedzenie to jest tzw. przywłaszczenie cudzej własności w świetle prawa ...jesli znajdą sie spadkobiercy co ustali sąd a nie TY ,narazisz się na pewnego rodzaju nieprzyjemności i odpowiedzialnośc jesli skłamiesz w sądzie (bo oni bedą walczyc o ten majatek).

Pamietaj że wyciagasz rękę po cudze i sąd to będzie oceniał a także środowisko w którym żyjesz .

Edytowano przez kozulek2

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
marcin2057    20

Czyli co uprawiać ziemie tak jak jest teraz i nic nie kombinować ?

A gdzie mogę się dowiedzieć czy to gospodarstwo ma jakiś spadkobierców bo jak narazie żadnych spadkobierców nie ma, chyba, że jakaś dalsza dalsza rodzina gdzieś w ,,świecie''

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
OKEY    154

Ktos ta ziemia na pewno sie zajmie , gmina albo ANR . jeśli udowodnisz ze ja dzierżawisz to pewnie będziesz miał prawo pierwokupu. Może jest i możliwość przejęcia tej ziemi ale musisz dowiedziec sie konkretnie u jakiegoś prawnika. U nas na wsi Mleczarnia przejęła punkt skupu mleka mimo ze był to skup wiejski a nie mleczarni. Nie wiem czy to nie jest tak ze zgłaszasz sprawę do sądu i jesli przez jakis okres czasu nie zgłosi się ktos inny to ziemia przechodzi na ciebie. U mnie wies dowiedziała sie ze punkt skupu nie jest już wiejski w momencie gdy zmienił juz wlaściciela .

Podobnie gmina chciała wycyckać OSP z remizy bo juz był na nia kupiec a gmina nie chciała do tego dokładać.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Karolcia    36

W udowodnieniu zasiedzenia ( w tym przypadku w złej wierze czyli po 30 latach ) wlicza się okres użytkowania nieruchomości nawet przez kilka osób tylko trzeba to udowodnić. Nie ma wymogu że jedna osoba musi to użytkować przez 30 lat. Skoro za wcześniejsze lata użytkowania nie ma żadnych dokumentów to trzeba to udowodnić np. zeznaniami świadków może być to utrudnione gdyż nie każdy może sięgnąć pamięcią do 1980 roku. Nakazy płatnicze które Gmina przysyła do Ciebie też posłużą jako dowód w sądzie. Jakiekolwiek inwestycje, nakłady, pozwolenia to wszystko dowody na Twoją korzyść.

Jeśli chodzi o ustalenie spadkobierców po zmarłym to należy we wniosku podać, że o takowych nie wiesz aby istnieli. Wtedy sąd jest zobowiązany wydać ogłoszenie i umieścić w prasie ogólnopolskiej i bodajże w Urzędzie Gminy i jeśli w wyznaczonym terminie nikt się nie zgłosi to sprawa rusza dalej i sąd ogłosi zasiedzenie jeśli zostało udowodnione.

Opłata za taki wniosek o zasiedzenie wynosi 2000 zł. Jeśli w sądzie udowodni się zasiedzenie czyli sprawę wygra to należy zapłacić podatek z tego co pamiętam 7% wartości nieruchomości.

Zasiedzenie reguluje Kodeks Cywilny art. od 172-176 oraz Kodeks Postępowania Cywilnego art. 609-610.

Jednak aby dowiedzieć się konkretnych informacji najlepiej udać się do adwokata lub radcy prawnego i to najlepiej takiego który jest zorientowany w takich sprawach oraz poszperać nieco w internecie, żeby taki adwokat nie wpuścił Cię w maliny.


Jak się nie ma co się lubi, to się lubi co się ma :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
corrado    243

Ja osobiści interpretował bym to w zasiedzeniu w dobrej wierze z racji tego że nie jest tu nic za tajone i jak kolega powiedział rozmowy z właścicielem gruntu był. Mało tego opłaca podatek obrabia grunty nie zaniedbując ich co w sądzie będzie przemawiało na korzyść kolegi. problem będzie polegał na tym że gdy kolega pójdzie z tym do sądu to sąd będzie sprawdzał czy są spadkobiercy czy też ich nie ma. Na korzyść kolegi będzie przemawiać to że z jego wypowiedzi wynika że bliskiej osoby właściciela nie ma a jak w takich przypadkach bywa najważniejsi są krewni w stosunku prawnym: rodzeństwo, dzieci oraz wnukowie.


„Uważajcie na ludzi, którzy się nie śmieją. Są niebezpieczni”

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ferdek07    62

a jaki "zrobić" przez zasiedzenie działki 2ha klasa ziemi 6z-et na którą nie ma podatku gruntowego, dlatego działka ta nie przechodzi na skarb państwa, a własciciel dawno nie żyje i nie miał dzieci, a dalsza rodzina nie jest zainteresoiwana dzieleniem włosa na 10cioro, użytkuje to już 20 lat, jaki koszt byłby wniesienia tej sprawy o zasiedzenie i czy duże szanse to wygrać

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
corrado    243

Jeżeli jak mówisz krewni nie są zainteresowani owym gruntem i jak mówisz użytkujesz grunty przez lat 20+ masz na to nie zbite dowody w postaci co najmniej 3 światków udowodnisz uprawę tej ziemi to masz duże nawet bardzo duże szanse na wejście w posiadanie tego gruntu. Z racji tego że zazwyczaj rodzina nie jest zainteresowana czymś do puki się tego nie ruszy przez organy prawne. Koszt wniesienia sprawy to 200zł + sporządzenie pisma + po wygraniu sprawy 5% rynkowej wartości gruntu. Z tym że to ostatni miało być zmienione w tym roku ale nie chwilę obecną nic mi w tym temacie nie wiadomo.


„Uważajcie na ludzi, którzy się nie śmieją. Są niebezpieczni”

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
kozulek2    228

niestety kolego w jednym i w drugim przypadku jest to zasiedzenie w złej wierze i tu 30 lat a nie 20 lat ....twoja interpretacja jest błędna

 

cytat;

Posiadacz samoistny w złej wierze to ktoś:

 

- kto korzysta z rzeczy (czyli na przykład uprawia grunt rolny) traktując ją jako swoją własność,

 

- wie, że nie jest właścicielem lub powinien o tym wiedzieć.

 

Jako przykład można podać następującą sytuację.

 

Pan Bożydar Pracowity zajął opuszczony przez sąsiada grunt i zaczął go uprawiać, a po pewnym czasie zaczął płacić podatki od gruntu.

 

Pan Bożydar Pracowity wie, że nie jest właścicielem gruntu, dlatego że go nie kupił ani nikt mu go nie podarował. Traktował jednak grunt jako swoją własność. Jest więc posiadaczem samoistnym, ale w złej wierze.

 

inny cytat

 

Zasiedzieć nieruchomość można w dobrej i złej wierze. Przepisy prawa nie definiują niestety pojęcia dobrej i złej wiary. Przyjmuje się, że zasiedzenie w dobrej wierze oznacza, że samoistny posiadacz nie wiedział, że nieruchomość ma właściciela. O nabycie w dobrej wierze można wystąpić po 20 latach władania.

 

Nieruchomość można nabyć przez zasiedzenie również w złej wierze (kiedy użytkujący nieruchomość ma świadomość, że ma ona właściciela) - ale wtedy wymagany czas władania nieruchomością wynosi przynajmniej 30 lat.

Edytowano przez kozulek2

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
corrado    243

Niestety kolego tłumaczenie które przepisałeś z pewnej strony internetowej na której podane są dwa najprostsze przykłady nie wyjaśnia tej sytuacji ponieważ jak powinieneś zauważyć w podanym przykładzie piszę i tu cytuję ,,Pan Bożydar Pracowity zajął opuszczony przez sąsiada grunt" z naciskiem na opuszczony. Czy kolega zajmował się opuszczonym gruntem o którym właściciel nie wiedział? Czy właściciel opuścił grunt? Nie, zajmował się gruntem za oświadczeniem prawowitego właściciel co w tym wypadku zmienia zaistniałą sytuację prawną. Każdą taką sytuację trzeba odpowiednio zdefiniować prawnie.


„Uważajcie na ludzi, którzy się nie śmieją. Są niebezpieczni”

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
kozulek2    228

z jakim naciskiem na opuszczony ? .. człowieku przykład jest z naciskiem że Pan Bożydar Pracowity wie, że nie jest właścicielem gruntu, dlatego że go nie kupił ani nikt mu go nie podarował.

 

to że grunt jest opuszczony czy nie w żadnym stopniu nie zmienia faktu że ma właściciela .... jeśli zajmował się gruntem za oświadczeniem ,pozwoleniem właściciela to nie ma mowy o zasiedzeniu bo to dzierżawa - i tu fakt zmienia to sytuację prawną ale wiadomo co znaczy umowa na gębę ...ale dalej nie zmienia to faktu że posiadacz owego gruntu wie że ma on właściciela .

Edytowano przez kozulek2

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
corrado    243

Zgadza się ale grunt nie był opuszczony. Przeczytaj sobie komentarz do KC oraz KPC i wtedy powiedz do czego doszłeś.


„Uważajcie na ludzi, którzy się nie śmieją. Są niebezpieczni”

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
kozulek2    228

kupiłem grunt którego poprzedni posiadacz(dzierżawca na gębę ) podał o zasiedzenie jako posiadacz samoistny bo udał że żadnej umowy nie było ....sprawy nie wygrał bo mu brakło latek , a tak jak Ty myślał że starczy 20 lat ..wiec daruj sobie tą radosną twórczośc jaką tu się popisujesz .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
corrado    243

Radosną twórczość a zarazem pogrążanie się w tym co mówisz oraz bazujesz na swoim przykładzie tworzysz tu kolego jedynie Ty. Ignorantia iuris nocet


„Uważajcie na ludzi, którzy się nie śmieją. Są niebezpieczni”

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
kozulek2    228

wróc do kosztów które podałeś ...200zł + ...... kochany 2000zł sprawa o zasiedzenie + ..... więc kto tu ''Ignorantia iuris nocet '' ?

 

po za tym to co napisałeś wcześniej ;

 

''Ja osobiści interpretował bym to w zasiedzeniu w dobrej wierze z racji tego że nie jest tu nic za tajone i jak kolega powiedział rozmowy z właścicielem gruntu był''

 

świadczy o tym że kompletnie nie wiesz co jest grane

 

nie jestem prawnikiem ale opieram się na wiedzy jaką posiadam z doświadczenia na własnym przykładzie i podaje konkretne cytaty i przykłady .... a nie jakieś osobiste interpretacje niczym nie poparte bo prawo mówi zupełnie co innego .

Edytowano przez kozulek2

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


  • Podobna zawartość

    • Przez bartek29
      Siema mam pytanie bo tyle osób mi mówi ze gospodarstwa 1-30 ha nie przetrwają nadchodzących lprzyszlych lat mam pytanie czy to prawda
    • Przez karolr2
      Witam chcę założyć nowy temat poświecony modernizacji małych gospodarstw na terenach południowowschodniej części Polski.Słuchałem dzisiaj ministra Kalemby i podobno sie szykuje jakaś dla nas pomoc.Jeśli ktoś coś wie to proszę niech się wypowie w tym temacie. Z tego co wiem ja to ma być pomoc dla gospodarstw o wielkości średniej wojewódzkiej ilości posiadanych ha
    • Przez noxes
      Witam.
      Mam pytanie dla użytkowników czy też może dla rolników którzy są obeznani w temacie.
      Otóż u mnie na wsi jest problem z obiegiem informacji. niby mamy wlasnego doradcę z ARiMR ale on nic nie mówi o możliwych dotacjach z uni. Ostatnio było np, że można było ułożyć sobie kostke przed budynkami gospodarskimi. Mi by się to przydało, ale niestety nic o tym nie wiedziałem.
      Teraz pytanie, co wiecie o jakiś dotacjach? Czy np sa jakieś dotacje na zmianę dachu na budynku inwentarskim?(jest eternit)
      Ogólnie na co można uzyskac teraz dotację- jakieś maszyny, urządzenia itp itd.
      Nadmienię iż w ARiMR też nie wiele wręc wcale nie można sie dowiedzieć. Liczę na waszą pomoc.
      Myślę, ze jest o odpowiedni dział dla takiego pytania.
    • Przez kissmy...
      na prośbę koleżanki zachęcam do kształcenia się w zakresie rachunkowości gospodarstw rolnych na studiach podyplomowych Uniwersytetu Ekonomicznego w Poznaniu:
       
      http://podyplomowe.ue.poznan.pl/studia.134.html
    • Przez damianos95
      Witam  takie pytanie szukałem czytałem o młodym rolniku i modernizacji gospodarstw rolnych i nie wiem czy dobrze zrozumiałem te przepisy i po krotkiej rozmowie z niemiłą panią z odr a mianowicie czy można premie młodego rolnika traktować jako wkład własny do modernizacji gospodarstw
      Podam moj przykład
      Chciałbym ciagnik jego cena to około 145000 zł brutto
      pług 4 skiby około 10tys
      agregat uprawowo siewny 8tys
      gruber 10tys
      przyczepa 25tys
      co daje łącznie około 198tys złoty
      Zakładając ze złoże wnioski i dostane pozytywne rozpatrzenie z obu programów
      to dostajac premie młodego rolnika i programu modernizacje to znaczy ze wydajać 100tys z młodego rolnika a druga cześć te 98tys dostane z modernizacji gospodarstw czy to sie wyklucza albo wyglada inaczej ??
      No i jeszcze jedno jeśli przejde na wat i czy moge przejść korzystajać z trych programów ??
      To jak bede na vacie to moge odliczyc vat od tych maszyn czy nie moge bo sa one z kasy unijnej ??
      Jeśli możecie to powiedzcie mi jak to wyglada dokładnie
      pozdrawiam Damian
×