Skocz do zawartości
Challenger

Nawożenie dolistne - stosujecie dokarmianie dolistne?

Polecane posty

Wybrane dla Ciebie
macio9554    19

@yelp a poleciłbyś jakieś płynne nawozy zawierające mikroelementy, nie odbiegające jakością od yaravita zboże i żeby ceny też nie odstraszały? Bo chciałbym w tym roku wziąć na próbę jakąś inną odżywkę. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Marrek87    1

Panowie a takie pytanie mam jaką ilość boru dajecie dolistnie?? Pytam bo sam już w tym roku zgłupiałem kiedyś mówiło się o 550G na hektar teraz ostatnio czytałem gdzieś o 320 g na ha?? A ja w tamtym roku znów inaczej dałem bo tylko jakieś 110 g na ha dolistnie. Wiadomo pod korzeń z wieloskładnikiem dawałem boe

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
tomek73    186

Ja daję jakieś 900 gram a moż ei przekroczę,  w odżywkach.

.Z intermagu na czacie powiedzieli że dobrze daję. Minimum to 300.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wiadomość z agroFakt.pl

Marrek87    1

Widzisz Tomek73 ja dałem w tamtym roku tak jak pisałem dolistnie ale dodatkowo dałem 360 g siarki dolistnie na ha i fajnie działało na jeden przejazd opryskiwaczem zabrakło mi już wody na jednym kawałku i nie dorabiałem żeby dopryskać i ten przejazd co został odróżniał się.


A jeszcze jedno pytanie odnośnie azoty podajecie w rzepaki dolistnie?? Ja nie podaję azotu dolistnie. Mój teść mówił że kiedyś dawał azot dolistnie nie pamiętam dokładnie ile na ha ale wiem ze mocznik rozpuszczał  dawałdolistnie. Ja tego nie praktykowałem i nie praktykuję. Ale jestem ciekwa czy ktoś ma doświadczenie z tym 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
yelp    1

@yelp a poleciłbyś jakieś płynne nawozy zawierające mikroelementy, nie odbiegające jakością od yaravita zboże i żeby ceny też nie odstraszały? Bo chciałbym w tym roku wziąć na próbę jakąś inną odżywkę. 

 

Żeby było jasne Yara, nie jest zła .... 

wyobraź sobie że żeby podać tą samą ilość składników w np. wsponianym FN Agro musiał byś podać 10 albo 100 razy więcej odżywki, tak że nie jest ona roga w przeliczeniu na składnik ( tu jeszcze zależy które konkretnie porównujemy ) 

 

Jest kilka nawozów w których stosunek ceny/skład wychodzi jeszcze korzystniej, ale to też zależy co masz dostępne lokalnie u siebie. 

Ja ostatnimi czasy mocno sympatyzuję z Greenem 

 

Panowie a takie pytanie mam jaką ilość boru dajecie dolistnie?? Pytam bo sam już w tym roku zgłupiałem kiedyś mówiło się o 550G na hektar teraz ostatnio czytałem gdzieś o 320 g na ha?? A ja w tamtym roku znów inaczej dałem bo tylko jakieś 110 g na ha dolistnie. Wiadomo pod korzeń z wieloskładnikiem dawałem boe

 

200g na jesieni, potem z zależności od tego co masz na polu i ile przejazdów planujesz - 500g-800g 

 

Widzisz Tomek73 ja dałem w tamtym roku tak jak pisałem dolistnie ale dodatkowo dałem 360 g siarki dolistnie na ha i fajnie działało na jeden przejazd opryskiwaczem zabrakło mi już wody na jednym kawałku i nie dorabiałem żeby dopryskać i ten przejazd co został odróżniał się.

A jeszcze jedno pytanie odnośnie azoty podajecie w rzepaki dolistnie?? Ja nie podaję azotu dolistnie. Mój teść mówił że kiedyś dawał azot dolistnie nie pamiętam dokładnie ile na ha ale wiem ze mocznik rozpuszczał  dawałdolistnie. Ja tego nie praktykowałem i nie praktykuję. Ale jestem ciekwa czy ktoś ma doświadczenie z tym 

 

Siarki nigdy za dużo, w zasadzie mamy duże niedobory i koniecznie trzeba ją uzupełniać ( azot bez siarki nic nie da ). 

W mojej głowie od lat brzmi powiedzenie : PRZEJAZD BEZ SIARCZANU TO PRZEJAZD STRACONY 

do każdego oprysku jak leci trzeba coś dosypać. (koszt to zaledwie kilka zł na ha )

 

Jeśli chodzi o azot, zależy kiedy w jakiej fazie chcesz go podać.

Albo będzie pełnił rolę "pobudzającą" albo stymulował pobieranie innych składników.

Jestem jak najbardziej na tak, kilka kg do opryskiwacza to kilka zł na ha ( to jest najtańszy możliwy azot ) a efekty mogą być naprawdę fajne. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
daro189    11

to ja zapytam o opinie na temat odżywek foliq, bo patrząc na skład to jest tam dużo dużo niczego, a cena z kosmosu. 

Raz zastosowałem od nich ascovigor z algami na fasole, to jednak troche pomogło ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
knoro93    165

Ostatnio troche sam troche od innych użytkowników zaczerpnąłem informacji na sprawy nawożenia dolistnego i powiem Ci że ten foliq to jest płynny azot. Mikroelementów jest tam tyle co kot napłakał wiec stanowczo odradzam. Wogóle odradzam nawozy dolistne które zawieraja azot siarke i magnez bo po co to kupować razem nawozami dolistnymi jak samemu mozemy dodać do opryskiwacza mocznik czy tez siarczan magnezu. Polecam odżywki skupiajace się na samych mikroelementach których zawartość w jednorazowej zalecanej dawce na ha (jak sobie przeliczymy) wychodzi koło kilkudziesięciu a nawet więcej gram mikroelementu na ha. Mikroelementy po których aplikacji wprowadzamy 10 czy często nawet mniej gram mikroelementu na ha są bezsensowne. Oczywiście należy wiedzieć którego mikroelementu ile potrzebuje dana roślina. Przykładowo molbdenu pare gram to już jest sporo a miedzi pare gram to to samo co nic. Polecam się zapoznać.
https://nawozy.eu/wiedza/vademecum-nawozenia/nawozenie-roslin-uprawnych/nawozenie-rzepaku-ozimego.html
PS. Według zapotrzebowania rzepaku na bor przypuśćmy spodziewany plon 5 ton a wiec wystarczy nam według powyższego linku 300 g a mamy jeszcze jakiś tam bor z minerelizacji słomy czy też obornika więc nie wiem skąd takie wysokie nawożenie borem zaproponowane przez kolegów wyżej.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
daro189    11

akurat znam pare osób które stosują foliq'i, i broń boże to żadna antyreklama czy coś, ale po prostu trudno im przetłumaczyć że to tylko takie papciu i wartości żadnej. dzięki za opinie ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
macio9554    19

@yelp Ostatnio właśnie liczyłem sobie ile tych mikroelementów ma w sobie ten wuxal z F&N Agro i wyszło mi 2-3 razy mniej niż z Yaravita zboże a wuxal droższy od Yara o około 10 zł na litrze także pomyślałem że po prostu źle policzyłem bo skoro jest droższy to powinien zawierać więcej tych mikroelementów, a wychodzi na to ta odżywka jest po prostu droga jak na swój skład i tyle :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
yelp    1

to ja zapytam o opinie na temat odżywek foliq, bo patrząc na skład to jest tam dużo dużo niczego, a cena z kosmosu. 

Raz zastosowałem od nich ascovigor z algami na fasole, to jednak troche pomogło ;)

 

Zawsze jak "coś" dasz to będzie lepiej niż jak nie dasz niczego 

 

@yelp Ostatnio właśnie liczyłem sobie ile tych mikroelementów ma w sobie ten wuxal z F&N Agro i wyszło mi 2-3 razy mniej niż z Yaravita zboże a wuxal droższy od Yara o około 10 zł na litrze także pomyślałem że po prostu źle policzyłem bo skoro jest droższy to powinien zawierać więcej tych mikroelementów, a wychodzi na to ta odżywka jest po prostu droga jak na swój skład i tyle :D

 

Marketing, dlatego zachęcam do myślenia i liczenia :) 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
milanreal1    290

Zdecydowanie NIE, 

chociaż efekt będzie na pewno lepszy niż w wypadku podania samej schelatyzowanej formy.

W opisanym przez Ciebie wypadku aminokwasy zadziałają w większym stopniu nie jako nośniki mikro,a jako prekursory produkcji niektórych enzymów czy hormonów.

Sorry ale to są kompletne bzdury, albo nie rozumiem przesłania.

Niektóre aminokwasy o większej ilości wiązań są wchłaniane znacznie słabiej niż mikroelementy w formie chelatów. Niezaprzeczalną zaletą aminokwasów jest lepsze pokrycie liści. Ale jeżeli odżywka zawiera mikroelementy w formie chelatów to aminokwasy nie zawsze polepszą przyswajalność czyli ich stosowanie nie jest potrzebne. Mikroelementy w innej formie bez aminokwasów nie byłyby pobrane.

Choć muszę dodać że praktycznie nikt na rynku nie podaje składu biostymulatorów opartych na aminokwasach. Te które nie zawierają glicyny czy hydroksyglicyny powinny być wyrzucone z rynku. Ale to już zbyt duża ingerencja która w sumie nie ma wielkiego przełożenia na plon.Niedawno miałem taką burzliwą debatę nt. stosowania witaminy B1 w rzepaku. Efekty są, ale w warunkach polowych różnicy nie ma.

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Aminokwasy moga byc tylko nosnikiem mikroelementow czy tez rowniez makroelementow?

Jak najbardziej. Tak jak już było wspominane aminokwasy wpływają na lepsze pokrycie liści cieczą niezależnie czy będą tam makro i mikroelementy. Poza tym działają antystresowo na rośliny czego nie można powiedzieć o moczniku, który w okresie wysokich temperatur jeszcze bardziej zaszkodzi aniżeli pomoże.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Mateusz1q    24

ok, ale zamiast wydawać pieniądze na minokwasy będące nośnikiem azotu wolę zastosować mocznik i wykonać oprysk po zachodzie słońca ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
major_89    35

Kolego @Mateusz1q najlepsze w tym że możesz mieć racje. Nie zapominajmy iż nawożenie nalistne mikro, makro czy zapodawanie aminokwasów nie zastapi pH gleby i jej zasobności. Tego rodzaju zabiegi pielęgnacyjne mają na celu przede wszystkim profilaktykę. Są uzasadnione na plantacjach intensywnych wysoko plonujących. Przy plonie pszenicy 5-6 ton gdzie najczęściej mamy do czynienia z gospodarką ekstensywną, tego rodzaju wynalazki nie mają żadnego ekonomicznego uzasadnienia. Zacząć musimy od urodzajności gleby a nie zdolności absorpcji i translokacji części zielonych 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Marrek87    1

Ja osobiście też uważam że nawożenie dolistne nie zastąpi nawożenia doglebowego. Nawożenie dolistne ja osobiście stosuję po to aby pomóc roślinie w warunkach stresowych. Efekty na pewno przynosi to dobre. Więc co do tego że dokarmianie dolistne jest ok nikt mi nie powie że nie. A jeśli chodzi o mocznik podawany dolistnie jestem przeciwnikiem. Bo łatwo można sobie pogorszyć sprawę. Mój znajomy w tamtym roku kupił nawozy dolistne płynne ja też akurat te konkretne stosuję, producent odradza mieszanie ich z mocznikiem, ja o ty już wiem bo sam na własnej skórze się przekonałem. Koledze mówiłem to również żeby nie dodawał mocznika ale on zrobił po swojemu i dodał no i buba podpaliło pszenice. A co do aminokwasów to producent nawozu który stosuję, na wysłane zapytanie nazwy wykorzystanych aminokwasów przysłał mi skład  jakie aminokwasy użyto w produkcie. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
yelp    1

Sorry ale to są kompletne bzdury, albo nie rozumiem przesłania.

Niektóre aminokwasy o większej ilości wiązań są wchłaniane znacznie słabiej niż mikroelementy w formie chelatów. Niezaprzeczalną zaletą aminokwasów jest lepsze pokrycie liści. Ale jeżeli odżywka zawiera mikroelementy w formie chelatów to aminokwasy nie zawsze polepszą przyswajalność czyli ich stosowanie nie jest potrzebne. Mikroelementy w innej formie bez aminokwasów nie byłyby pobrane.

Choć muszę dodać że praktycznie nikt na rynku nie podaje składu biostymulatorów opartych na aminokwasach. Te które nie zawierają glicyny czy hydroksyglicyny powinny być wyrzucone z rynku. Ale to już zbyt duża ingerencja która w sumie nie ma wielkiego przełożenia na plon.Niedawno miałem taką burzliwą debatę nt. stosowania witaminy B1 w rzepaku. Efekty są, ale w warunkach polowych różnicy nie ma.

Nie wiem co uważasz za bzdurę ... 

To że aminokwas działa szybciej ? No proszę Cię EDTA jest białkiem tylko że sztucznym przy czym jego wielkość uniemożliwia wchłanianie przez przestrzenie międzykutikularne. Na rozpakowanie mikro z chelatu poza masą energii potrzeba też czasu .

 

Czy to że aminokwasy są prekursorami hormonów czy enzymów ?

np. W roślinie są 2 drogi powstania auksyn - i ta podstawowa zaczyna się od .... tak masz rację Tryptofanu :D 

 

ok, ale zamiast wydawać pieniądze na minokwasy będące nośnikiem azotu wolę zastosować mocznik i wykonać oprysk po zachodzie słońca ;)

 

to że mogą być, nie znaczy że powinny. Unikaj odżywek gdzie połowa składu to azot, syp mocznik - tylko uważaj kiedy stosujesz :D

 

Kolego @Mateusz1q najlepsze w tym że możesz mieć racje. Nie zapominajmy iż nawożenie nalistne mikro, makro czy zapodawanie aminokwasów nie zastapi pH gleby i jej zasobności. Tego rodzaju zabiegi pielęgnacyjne mają na celu przede wszystkim profilaktykę. Są uzasadnione na plantacjach intensywnych wysoko plonujących. Przy plonie pszenicy 5-6 ton gdzie najczęściej mamy do czynienia z gospodarką ekstensywną, tego rodzaju wynalazki nie mają żadnego ekonomicznego uzasadnienia. Zacząć musimy od urodzajności gleby a nie zdolności absorpcji i translokacji części zielonych 

 

pH, zasobność - po 100 kroć masz racę.

Musi być ale:P

Dolistnie oszukujemy trochę omijając ten aspekt. Ponad to nie tylko profilaktykę,  a co powiesz na Fosfor na kukurydzę jak temperatura jeszcze niska i nie może pobrać z gleby ? 

 

Przypomnij  sobie prawo minimum. Czasem właśnie na bardzo kiepski stanowiskach można uzyskać spektakularne efekty.

Dużo łatwiej z 4t dojść do 7 niż z 10 do12.

 

 

Ja osobiście też uważam że nawożenie dolistne nie zastąpi nawożenia doglebowego. Nawożenie dolistne ja osobiście stosuję po to aby pomóc roślinie w warunkach stresowych. Efekty na pewno przynosi to dobre. Więc co do tego że dokarmianie dolistne jest ok nikt mi nie powie że nie. A jeśli chodzi o mocznik podawany dolistnie jestem przeciwnikiem. Bo łatwo można sobie pogorszyć sprawę. Mój znajomy w tamtym roku kupił nawozy dolistne płynne ja też akurat te konkretne stosuję, producent odradza mieszanie ich z mocznikiem, ja o ty już wiem bo sam na własnej skórze się przekonałem. Koledze mówiłem to również żeby nie dodawał mocznika ale on zrobił po swojemu i dodał no i buba podpaliło pszenice. A co do aminokwasów to producent nawozu który stosuję, na wysłane zapytanie nazwy wykorzystanych aminokwasów przysłał mi skład  jakie aminokwasy użyto w produkcie. 

Pod korzeń to podstawa. Dolistne to jak przyprawa do pełnego gara zupy.

Mocznik w rozsądnym stężeniu i o właściwej porze zastosowany krzywdy nie zrobi, do tego jeszcze siarczan. 

to są najtańsze żródła N/S dlatego warto z nich korzystać 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
tomek73    186

milanreal czyżby ci chodziło w B1 w dodatku do Patronia Gold. Stosuję go  ale wielkiej różnicy nie widzę niż sam amonowy octan cynku.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
major_89    35

pH, zasobność - po 100 kroć masz racę.

Musi być ale:P

Dolistnie oszukujemy trochę omijając ten aspekt. Ponad to nie tylko profilaktykę,  a co powiesz na Fosfor na kukurydzę jak temperatura jeszcze niska i nie może pobrać z gleby ? 

  

Z nalistnym nawożeniem kukurydzy fosforem jest tak, że zabieg taki musisz przeprowadzić zanim na roślinie ukażą się antocyjanowe przebarwienia równoznaczne z przyblokowaniem pobierania fosforu przez system korzeniowy. W przeciwnym wypadku zabieg taki jest wysoce nieefektywny. Tak więc profilaktyka nie interweniowanie. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
milanreal1    290

Nie wiem co uważasz za bzdurę ... 

To że aminokwas działa szybciej ? No proszę Cię EDTA jest białkiem tylko że sztucznym przy czym jego wielkość uniemożliwia wchłanianie przez przestrzenie międzykutikularne. Na rozpakowanie mikro z chelatu poza masą energii potrzeba też czasu .

 

Czy to że aminokwasy są prekursorami hormonów czy enzymów ?

np. W roślinie są 2 drogi powstania auksyn - i ta podstawowa zaczyna się od .... tak masz rację Tryptofanu :D

Przed wypuszczeniem większości produktów na rynek robiliśmy badania pod kontem skuteczności i kosztów. W przypadku mikroelementów w formie chelatów dodatek aminokwasów polepszył jedynie pokrycie liścia, szybkości wnikania już nie, dlatego od razu z tego zrezygnowaliśmy bo dodatkowo zwiększało to koszt. W przypadku mikro i innych formach aminokwasy byłyby potrzebne.

 

milanreal czyżby ci chodziło w B1 w dodatku do Patronia Gold. Stosuję go  ale wielkiej różnicy nie widzę niż sam amonowy octan cynku.

Trochę siedzieliśmy w doświadczeniu wazonowym i w małym stopniu polowym. Był silniejszy korzeń ale na lepszy plon się nie przekładało.

I przełożyło się to na moje zdanie odnośnie biostymulatorów że warto ale w technologiach intensywnych, w ekstensywnych nie poprawi jeżeli w glebie brakuje.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Sunf    9

Sorry ale to są kompletne bzdury, albo nie rozumiem przesłania.

Niektóre aminokwasy o większej ilości wiązań są wchłaniane znacznie słabiej niż mikroelementy w formie chelatów. Niezaprzeczalną zaletą aminokwasów jest lepsze pokrycie liści. Ale jeżeli odżywka zawiera mikroelementy w formie chelatów to aminokwasy nie zawsze polepszą przyswajalność czyli ich stosowanie nie jest potrzebne. Mikroelementy w innej formie bez aminokwasów nie byłyby pobrane.

Choć muszę dodać że praktycznie nikt na rynku nie podaje składu biostymulatorów opartych na aminokwasach. Te które nie zawierają glicyny czy hydroksyglicyny powinny być wyrzucone z rynku. Ale to już zbyt duża ingerencja która w sumie nie ma wielkiego przełożenia na plon.Niedawno miałem taką burzliwą debatę nt. stosowania witaminy B1 w rzepaku. Efekty są, ale w warunkach polowych różnicy nie ma.

 

co polecasz zastosowac na wiosne pszenica/rzepak

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
d4rek    16

Co zapodać na  1 strzał bbch 30-31  (pszenica/ pszenżyto - narażone w głównej mierze na septoriozę) :

- duett star 1l + medax top 0.6l + ccc 1l + plonvit zboza 1.5l + ( miedz na pszenice ? ) + tytanit 0.2 l - pszenżyto pojadę tylko fung + odzywka + tytanit.

 

W tym roku chce spróbować bez pryskania mocznikiem i siarczanem magnezu ( MgOS posypowe 100kg, a azot 150kg N  + to co w glebie obornik/łubin)

Chce skrócić pszenżyto borowika bo ciężko kosić za długa słoma, pszenica hondia.

Edytowano przez d4rek

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Artis    14

Witam, proszę o tu o opinie doświadczonych użytkowników, jakie są najważniejsze mikro które trzeba podać w rzepaku i w jakiej ilości (3t) i pszenicy (6t) , zastanawiam się czy nie robić sam mieszanek pojedynczych mikroelementów w takiej ilości jakie wymaga dana roślina (intermag molibden, bor, mangan, cynk itd) niż kupować gotowce gdzie przeważa azot z siarką a mikro jest bardzo mało.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


×