Skocz do zawartości
Zaloguj się, aby obserwować  
majes

zasilacz warsztatowy

Polecane posty

Wybrane dla Ciebie
majes    4

Czy do prac przy elektryce warto kupić taki zasilacz http:/alle..... ? Czy może lepiej zrobić z zasilacza od komputera np. http://majsterkowo.p...-zasilacza-atx/

Potrzebował bym go do prac przy elektryce ciągnika, naprawach instalacji, ulepszeniach. Czy taki 50A z pierwszego linka mógłbym podpiąć zamiast akumulatora i grzebać w elektyce? Oczywiście bez sprawdzania rozrusznika bo tego raczej by nie wytrzymał.

 

 

Ostrzeżenie pkt. 1.17 Proszę poprawić post albo temat zostanie zamknięty.

Edytowano przez Elektrotechnik

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

Ciekawe rzeczy piszą na temat tego pierwszego zasilacza. Niby 50A ale bezpiecznik wyjściowy 15A... Co do drugiej opcji to pewnie, że lepiej, bo praktycznie za darmo. Tylko przeróbka nie ma polegać na tym co piszą na tamtej stronie, tylko trzeba całkowicie przeprojektować zasilacz, usuwając zbędne obwody +3,3V, +5V, -5V i -12V, usuwając przetwornicę SB oraz obwody PG, dokładając zabezpieczenie przeciwzwarciowe, no i trzeba przeprojektować główny transformator. Nie muszę chyba wspominać, że trzeba zaprojektować do tego nową PCB. I wtedy za 20zł mamy mały, lekki zasilacz o prądzie wyjściowym 20-25A (zależnym oczywiście od mocy zasilacza "dawcy" podzespołów).

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
majes    4

Czyli nie na moja wiedze ani umiejetnosci.

A Ty moglbys sie podjac zbudowania dla mnie czegos takiego?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

Mógłbym. Właśnie robię takie coś dla siebie, oczywiście z dodatkowymi funkcjami. Jak zrobię to będę mógł wycenić urządzenie. No i nie licz na cenę, którą podałem w moim poprzednim poście, raczej należy się spodziewać 10 razy tyle.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
majes    4

Kiedy planujesz koniec prac? Daj znac na pw jak skonczysz, moze sie dogadamy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

Nie wiem, robię to w wolnych chwilach, ale myślę, że po nowym roku urządzenie będzie gotowe.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
locke    291

@Elektrotechnik A jakie będą to funkcje?Mam rozumieć że płynna regulacja prądu i napięcia będzie a, także wyświetlacze zamiast wskaźników analogowych jest to standard w twoim zasilaczu?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

Nie myślałem jeszcze jakie ma mieć funkcje. Nie myślałem o robieniu tego na sprzedaż tylko dla siebie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Grzesiek84    12

Jeśli ma być do sprawdzania elektryki ciągników, przyczep itp to obciążalność musi być duża, odpowiednie przekroje przewodów i ścieżek jaki by to nie był zasilacz i przede wszystkim odporny na zwarcia by nie paliły się podzespoły odpowiednie zabezpieczenia. Osobiście robiłem kilka układów, ale dla przeciętnego użytkownika, który będzie korzystał z tego raz na jakiś czas to koszty dość duże i raczej nie opłacalne. Oczywiście każdy wie do czego sprzęt ma służyć i po co go robi.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
vcc    10

Dla sprawdzenia elektryki w przyczepie to wystarczy prostownik plus żarówka w szereg jako zabezpieczenie przed zwarciem, do zasilania układów specjalnych bez regulacju napięcia i prądu może być ciężko

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

Jeśli ma być do sprawdzania elektryki ciągników, przyczep itp to obciążalność musi być duża, odpowiednie przekroje przewodów i ścieżek jaki by to nie był zasilacz i przede wszystkim odporny na zwarcia by nie paliły się podzespoły odpowiednie zabezpieczenia. Osobiście robiłem kilka układów, ale dla przeciętnego użytkownika, który będzie korzystał z tego raz na jakiś czas to koszty dość duże i raczej nie opłacalne. Oczywiście każdy wie do czego sprzęt ma służyć i po co go robi.

15A Ci wystarczy? I nie musisz mnie uczyć jakie mają być ścieżki na PCB. Myślałem żeby zrobić regulowane napięcie 2-15V i to wszystko. No i oczywiście zabezpieczenie przeciwzwarciowe ustawione na 15A. Taka miałaby być wersja komercyjna. Ja planuję dla siebie regulowane, stabilizowane napięcie 0-15V, regulowane ograniczenie prądowe, regulowany i stabilizowany prąd 0-20A (bardzo przydatna funkcja przy sprawdzaniu wiązek), funkcja automatycznej ładowarki do akumulatorów do 400Ah, wyprowadzone gniazdo przyczepy ze zdalnym załączaniem poszczególnych świateł (bardzo przydatne do napraw przyczep, nie trzeba wtedy biegać i włączać poszczególnych świateł, ani nie potrzeba ciągnika do zasilania).

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Grzesiek84    12

ja nikogo nie uczę bo nie odwołałem się do Ciebie @Elektrotechnik bo wiem że duma by Cię zjadła ale ogólnie pisałem. Owszem pomysł dobry ale co jeśli ktoś będzie miał potrzebę 24V więc autor tematu musi sam określić do czego ma służyć sprzęt.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

Spoko, mi też chodziło ogólnie, że takich rzeczy nie trzeba mi tłumaczyć. I dlatego czekamy teraz na odpowiedź autora.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Sadek    449

regulowany i stabilizowany prąd 0-20A (bardzo przydatna funkcja przy sprawdzaniu wiązek)

 

Możesz troszkę rozwinąć.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

Niestety nie podam szczegółów, bo to trochę taka moja tajemnica zawodowa, ale ogólnie chodzi o to, że zasilacz stabilizuje prąd zamiast napięcia. I takim prądem sprawdza się przewody w wiązce.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Grzesiek84    12

Według mojej teorii to stabilizacja prądu w skrócie potrzebna koledze @Elektrotechnik by np. na obwodach gdzie mamy duże spadki napięcia wymusić stały przepływ prądu by np ledy czy inne urządzenia świeciły jednako. Idealne stabilizacje prądu są gorsze i droższe do wykonania niż stabilizacja napięcia.

Edytowano przez Grzesiek84

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

Nie, nie o to chodzi. Ale kombinujcie dalej, z tym że należy rozgraniczyć tutaj dwa różne pojęcia: zasilacz warsztatowy służący do napraw elektryki w pojazdach i zasilacz laboratoryjny, ze stabilizatorem liniowym do napraw elektroniki, do której zupełnie nie nadaje się impulsowy zasilacz warsztatowy. Co do stabilizacji prądu to jest ona tak samo prosta jak stabilizacja napięcia i niczym się nie różni w realizacji układowej, bo w elektronice jest tak, że obrabiamy sygnały napięciowe. Więc wystarczy jakąkolwiek wielkość elektryczną lub nieelektryczną przekształcić na napięcie i sprawa jest prosta. A nie ma nic prostszego od przekształcenia prądu na napięcie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
majes    4

Dobra doprecyzuje. Zasilacz sluzyl by mi do napraw swiatel w maszynach (bardzo dobry pomysl z tym wyjsciem na przyczepy i sterowaniem),do napraw, diagnozowania roznych czujnikow (cisnienia, temperatury, poziomu paliwa), instalacja audio. Sterownikow nie bede naprawial bo sie nie znam na tym. Czyli najprostsze problemy z elektronika.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
vcc    10

Koledze wystarczy zwykły zasilacz regulowany na popularnym LM317 (350), jak za mało prądu to dołożyć mosfet, schematów w sieci mnóstwo, taki zasilacz jest wystarczajacy nawet do sprzawdzenia reg napięcia od alternatora

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

Czyli tak jak kolega @vcc napisał, wystarczy zwykły prostownik z dorobionym regulowanym wyjściem na LM 350. Światła można sprawdzać korzystając z wyjścia 12V, a resztę z regulowanego napięcia.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
majes    4

Na szybko wyczytalem ze z lm317, 350 mozna uzyskac 2A. Czy takie natezenie bedzie wystarczajace do sprawdzenia np. swiatel w maszynie ktora ma w sumie powiedzmy 250W.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Grzesiek84    12

Kolego licząc na skróty P=U*I więc przy 250W i U=12V do Twoich 2A dodaj 0 czyli ok 20A byś potrzebował :) Wiadomo, że czy to ciągnik czy samochód to mamy więcej niż 12V a z zasilacza na LM cóż 12 +/- oczywiście zależy jaki masz jeszcze transformator tzn. nap. wyjściowe no i moc.

Edytowano przez Grzesiek84

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

@majes przeczytałeś mojego poprzedniego posta? Wyraźnie napisałem, że do sprawdzenia świateł wystarczy zwykłe wyjście 12V z prostownika, a do bardziej wymagających układów regulowane. Stabilizator LM350 ma 3A prądu wyjściowego, który w prosty sposób można powiększyć do 5A. Ale po co, skoro do sprawdzenia powiedzmy wskaźnika temperatury wystarczy kilkadziesiąt mA. Taki stabilizator umożliwia uzyskanie napięcia 1,25V do 25V.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Sadek    449

Na szybko wyczytalem ze z lm317, 350 mozna uzyskac 2A. Czy takie natezenie bedzie wystarczajace do sprawdzenia np. swiatel w maszynie ktora ma w sumie powiedzmy 250W.

 

250 W jest to jeden obwód czy łącznie wszystkie tzn (stop, pozycyjne,kierunki, wsteczne, przeciwmgielne) wiadomo że wszystko na raz nie musi się świecić przy sprawdzaniu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się

Zaloguj się, aby obserwować  

  • Podobna zawartość

    • Przez bluedaver
      witam...wymienialkem w tym roku burty w przyczepach D45(notabene miałem nowe spawać sam, ostatecznie po przeliczeniu kosztów zleciłem to firmie spod wrześni i wyszło ok, dodałem też nadstawki), zostały mi stare burty które miały jechac na złom, długo zastanawiałem sie co z nimi zrobic, bo i miejscami wżery w profilu itp. ostatecznie jedną z długich burt rozciałem w połowie długości(u mnie wyszło to w połowie jednego z profili pionowych), tak powstały boczne sciany mojegop regału, w środku na połowie wysokości(idealnie w profil)wspawałem obrócony do góry dnem przodek o tej samej przyczepy, tak, że regał miał kształ litery H, kolejno dodałem po jednej półce na dole i na górze i tak "darmochą" stałem sie włascicielem stabilnego i mocnego regału warsztatowego.
      jeżeli chce ktoś fotki proszę pisac to zrobie je i wrzucę do galerii
      pozdrawiam
×