Skocz do zawartości
Zaloguj się, aby obserwować  
Rolnik2517

ursus 1214 , fortschritt zt 323, 1014 a może MTZ 82 ts

Polecane posty

Tomek90    209

Z uwagą przeczytałem wszystkie wasze posty i powiem tak, że w moim przypadku, pomimo, że mam podobny areał do obrobienia duży ciągnik miałby sens ponieważ chodzę do pracy i mam ograniczony czas na pole. Szybciej zrobię mam czas dla siebie, a czas to jedyna rzecz której kupic nie można . I co z tego, że maszyny będą słabo wykorzystane przecież nie kupię nowych drogich tylko używki może do remontu. A małych maszyn i małych ciągników też nikt za darmo nie daje.

 

Maszyny będą wykorzystane ponad normę, tylko że ciągnik nie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
seweryn20    652

Szybciej można wypić piwo. Praca ciągnikiem to nie wyścigi. Każdy zabieg ma swoja prędkość. Myśląc tym tokiem podnosisz koszty robocizny. Nic nie zyskasz.

Dopasowując maszyny do mocy ciągnika oszczędzasz. Z tym że to też jest zależne od areału.


BEDNARY 2017... w końcu zobaczyłem :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
margoo78    69

Ale to nie chodzi o to żeby z 2 skibami jeździc na 3 biegu. Maszyny odpowiednie do ciągnika. Mam zestaw uprawowo-siewny Famarol do tego ma byc pług Lemken opal 110 4 skiby i agregat podorywkowy lub zmienię talerzówkę na większą. Oczywiście nie nowe. To logiczne, że każdy zabieg robi się z właściwą temu prędkością. Więc jeśli ktoś ma masę czasu to może 20 ha trzydziestką zrobic, ale nie chodzi o to żeby byc niewolnikiem pola.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wiadomość z agroFakt.pl

seweryn20    652

A wcześniej wspominałeś o pracy mniejszymi maszynami. Pomyśl jeszcze ile czasu zyskujesz w skali roku na małym areale. Na 20 hektarach zamkniesz się w kilkunastu godzinach. Nie mam na myśli obrabiania tego 330 tylko różnica pomiędzy 80-100 konnym ciągnikiem a np. 130. Biorąc pod uwagę uprawy o których wspomniałeś orka, uprawa przedsiewna, siew. i uprawa pożniwna.

Edytowano przez seweryn20

BEDNARY 2017... w końcu zobaczyłem :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
margoo78    69

Nie przypominam sobie abym coś wspominał o mniejszych maszynach prócz tego, że te małe maszyny też nie są takie za darmo. a niby dlaczego to miałby byc nietrafiony zakup. Ty jak wynika z miniaturki lubujesz się we wschodniej myśli technicznej i nikt tego nie neguje. Każdy bierze to co mu pasuje i na co go stac. Na mój areał teoretycznie zakup kombajnu zbożowego Bizon też jest bez sensu, a ja mam i nikogo nie muszę prosic w żniwa o usługę ( a sam też już nie jeżdżę po usługach z braku czasu bo jest praca, swoje pole, budowa i jeszcze małe dzieci ). Reasumując czas u mnie jest na wagę złota.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
booster12    2

Dokładnie koledzy, dlatego ktoś tam piszesz że on obrabia c-330 albo ty mały ruskiem 30ha albo 50 Ha, jak ma czas i dobre zdrowie to może na tych pierdziawkach nawet 100ha robić. Ale jak któs chce szybko i zwiekszyć wydajność nawet małego areału wzgledem plonów , to napewno Trzydziestką tego nie zrobi- i wcale aż tak oszczedniej nie bedzię. Przede wszystkim komfort :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Tomek90    209

Tylko powiedz gdzie tu jest mowa o c330 czy c360? Ciągniki o mocy 80-100km już posiadają jakiś komfort, nawet te starsze. Czas pracy? Jeśli ma pracować ten 1224 z takim pługim o takiej samej szerokośći roboczej co 1014 to i tak nie zwiększysz wydajności bo 9km/ha max w tej uprawie. Zaś większy klamot to i większy koszt zakupu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

Podam teraz taki przykład: ja sieję 10 ha zboża. Uprawiam 360 3P, a sieję 330. Na uprawę zużywam 4l/ha, a na siew 2l/ha, czyli razem 6l/ha. Kolega sieje pronarem 1025 i agregatem uparwowo-siewnym 3 m (ja mam siewnik 2,7m) i zużywa 13l/ha. Mi uprawienie i zasianie 1 ha zajmuje niecałe 2 godziny, on w tym czasie zasieje 2ha. Czyli ja obsiewam wszystko w 20 godzin, on ma 20 ha czyli robi to w tym samym czasie. I teraz się pytam gdzie tu są te wielkie oszczędności oraz strata czasu na pracę małym sprzętem? Może on zrobi dwa razy więcej niż ja w tym samym czasie, ale zużywa przy tym dwa razy więcej paliwa i używa do tego kilkanaście razy droższego sprzętu (amortyzacja też kosztuje). Dlatego nie ma żadnego sensu kupować ciągnika o mocy 100 KM na 20ha. Mały sprzęt zrobi to samo, jednak zdecydowanie taniej. A to, że zamiast jednego dnia trzeba popracować dwa dni nie ma aż takiego znaczenia.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
seweryn20    652

Morgoo to wynika z posta którego zacytował Tomek90. Wspomniałeś "i co z tego że maszyny będą słabo wykorzystane". Nie jestem zwolennikiem ruskiej myśli technologicznej tylko był to zakup przemyślany i dla mnie najbardziej ekonomiczny i dochodowy jeśli chodzi o pracę. Nie napaliłem się idiotycznie na mocny tani ciągnik i mało rokujące oszczędności z tego tytułu. Nie rozmawiamy co kto ma i co lepsze ale jaki rodzaj ciągnika bardziej sprawdził by się na areale 20 hektarów. Więc jeśli brakuje ci argumentów to po prostu nie pisz a nie wyliczaj innym sprzętu bo nie o tym mowa.

Kolega Elektrotechnik wyliczył dokładnie to o czym napisałem wcześniej. Każdy zabieg pochłania jakąś ilość paliwa mniej więcej od do. I bez względu czym się to robi jak wykorzystujesz sprzęt należycie to w tych granicach balansujesz. Oszczędność większego ciągnika względem słabszego jest jedynie na czasie.

ja zaczniesz brać więcej aspektów pod uwagę to okaże się że na małym areale ciężki sprzęt zaczyna kosztować. A koszty zaczynają się już od zakupu po naprawy, przeglądy.


BEDNARY 2017... w końcu zobaczyłem :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
margoo78    69

Ale właśnie to próbuję cały czas powiedziec,że może nie będzie taniej ale zaoszczędzi się czasu a to jest dla mnie priorytet i nie zamierzam wyszukiwac sztucznych argumentów żeby poprzec to co uważam. Kończę przepychankę z kolegą seweryn20, bo nasze poglądy prawdopodobnie nigdy nie będą zbierzne, więc po co zaśmiecac forum.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
seweryn20    652

Przecież powiedziałeś to co napisałem wcześniej. Zamiast kluczyć mogłeś to od razu powiedzieć. Nie było by tej całej przepychanki.


BEDNARY 2017... w końcu zobaczyłem :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Stefano1    39

Trzeba jeszcze odpowiedzieć sobie na pytanie, czy w rolnictwie chodzi tylko o paliwo (bo nawet 100l/ha jest tylko częścią ogólnych kosztów produkcji) i czas, czy o ogólny zysk? Wspomnianym 1224 można już próbować np: uprawy bezorkowej . 80'cio konnego ciągnika, jakoś nie mogę sobie wyobrazić targającego na glinie, na głębokość tych 25cm, 2,5m grubera o podziałce 20cm lub ew. jakości takiej uprawy ;) Z orką, uprawą przedsiewną itp. podobnie. Lepiej mieć zapas mocy i uciągu przy trochę za małej maszynie i wykonać robotę książkowo.

 

Elektrotechnik- brony+ jakiś wałek (bo nie wiem, co może jeszcze pociągnąć 3p paląc 4l/ha) zrobią (za przeproszeniem) kupę, nie uprawę ;) Dobry uprawowo-siewny ( tj, który rozkruszy bryły i zagęści glebę w jednym przejeździe) zawsze będzie szedł ciężko. Jeśli Twój znajomy ciąga dobry agregat, to on jest w tym wypadku sprite, a Ty pragnienie.

Edytowano przez Stefano1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
lisek    3

Dlaczego zakładacie że większy ciągnik musi być droższy? U 1212 można kupić taniej od C-360. Duy wcale nie musi spalić więcej U1214 przy orce spalałem ok 10l/godzinę, a NH TD 5050 spala mi 12.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

@Stefano1: wszystko się zgadza, tylko że obaj mamy gleby kiepskiej 4 klasy, gdzie brony z wałkiem są w zupełności wystarczające żeby dobrze uprawić, po drugie po przejeździe jego agregatu gleba jest tak rozpylona, że po deszczach zbija się, a po trzecie on osiąga maksymalne plony 4-4,5t a ja 5-6t. Niech teraz każdy się zastanowi kto z nas ma większy zysk.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
booster12    2

To że maszyna ma 80-100 KM wcale nie znaczy że bedzie odrazu żarała Bog wie ile. Wszystko zależy na jakiej glebie pracujemy , i czy chcemy właściwie pole uprawiać czy trochę podrapać ziemie. Z głeboszem c-360 nie pojedziecie itp. Jak ktoś ma 20 Ha Gliny plus nie równe pole wzniesienia to męka jest pracować ciągnikiem o mocy 52 KM. Dlatego zastanówcie się co czasami piszecie. Sprzęt sie dobiera do własnych potrzeb.

 

I dodam że zarówno 1224 i Forstshritt zt 323 to bardzo fajne ciągniki tylko trzeba się liczyć z tym że trzeba bedzie w nie zainwestować

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
seweryn20    652

Rozmowa zaczęła się od ciągnika na 20 hektarów. Ogólnie jedni uważają że wystarczy 80-100 koni a jest grupa która gdyby mogła zaciągła by 130 czy 150 nawet.

I tu padło pytanie czy warto i co przyniesie.

Motyw z 60-ką nie jest ściśle związany z tematem.


BEDNARY 2017... w końcu zobaczyłem :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
leszekd    83

Pewnie że można obrabiać 30tką 60tką te 20 ha fizycznych w tym może 7 przeliczeniowych bez problemu. Gleby kompleksu żytniego słabego prawie zawsze suche wiosną bez pośrednio po zejściu śniegu praktycznie zaraz gotowe do uprawy brona i zaraz siew bo cenna woda ucieka z każdym dniem. Ale jak mamy 20 ha fizycznych w tym 30 przeliczeniowych to raczej marne szanse.

Kompleks pszenny dobry 3 klasa glina zaczynamy to orać to trochę ciężko będzie wręcz się nie da.

W gospodarstwie pomocniczym oraliśmy ogrody 60tką to 2 skibowy pług na 2 biegu ledwie szedł. Gleba nie była ubita maszynami bo wszystko poza orką było robione siłą uczni. Normalnie na polu to mtz 82 z 3 skibowym pługiem męczył się nie orał. Ani głębokości ani prędkości. Pola uprawiano głownie 60tkami jakiś kultywator 16 zębowy potem brona i siew polaninem. Główna orka zawsze szła 1224, 5 skibowym phx-em.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

Moim zdaniem ciągnik nie tyle powinno się dobierać do areału, a do typu gleby i ukształtowania terenu. Na przykład u mnie jest na 30ha jest 20ha gleb ciężkich w uprawie, gdzie jesienią po orce bryły trzeba by młotem tłuc. Ale wracając do tematu jeszcze dwa lata temu stałem przed podobnym wyborem, rozważałem mtz, ursus 1014, bądź 1224. Kupiliśmy mtz, bo według ojca po co taki byk jak 1224 na 30ha. Teraz chciało by się kupić agregat siewny aktywny, albo zastosować uprawę bez orkową, ale przy 80km można o tym zapomnieć. Z drugiej strony gdybym miał same gleby łatwe w uprawie nawet nie myślałbym o ciągniku większym niż 80km, bo przy obecnych warunkach gdzie muszę na niektórych kawałkach jeździć kilka razy agregatem biernym aby jako tako uprawić pod siew, wyrabiam się razem z siewem i orką zimową z końcem września i to bez większego pośpiechu.

Edytowano przez zenekc330

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
booster12    2

Ja myśle że Forstshritt bedzie najlepszy wyborem , ma lepszy uciąg niż 1224 i tak samo wygodny. Dodatkowo 1224 żeby kupić w stanie niepsującym się to trzeba dać 40 tys zł. w góre. Forstshirtt kupisz dobrego za 30 tys . zł.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
piotr1980    2

Z mojego doświadczenia wiem że warto przy tak małym areale mieć maszyny duże mam 25 ha wcześniej było MF 255 i Zetor 25 silnik od C330 teraz do tych dwóch doszło Fortschritt 303 i 323 wszystkie orki i uprawy robię z bratem mocnymi ciągnikami fakt trzeba było kupić agregat, pług ale inna robota (szybciej i lepiej uprawione) a spalanie w uprawach tych praktycznie to samo co przy dwóch małych ciągnikach które w tej chwili są do zasiewów, oprysków ogólnie lekkich prac.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Rolnik2517    385

trzeba szukać ciągnika ale 4 cylidrówek chyba będą najlepsze a zetor 7745 jest też dobry jak pozostałe zetory ???? :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Karol323    68

Ja jestem takiego samego zdania co @piotr1980. Oraliśmy jumzem 4skiby ok 35ha. Szło dobrze ale jak kupiliśmy Forszaja 323 sie zrobiła szybsza i wygodniejsza. Co do paliwa to praktycznie to samo. Ostatnio orałem jumzem 3 skiby to wyszło to samo co forszajem 4skiby. lecz Forszajem orałbym ok 3h a tu orałem dobre 5h..Mam 2 duże ciągniki i 4 małe.. Dużymi robię ciężką prace a mniejszymi lekkie. Oszczędność zawsze jest jakaś jak się dobierze dobre maszyny i wgl. Lecz u nas 1214 przeszkadza bo jest za duża i byśmy zmieniali na jakiegoś mtz nowszego...


Mały, Skromny, Lubiany, ŁośQ :D
Pozdrawiam ! :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
mariusz27    4

sasiad od nowosci ma 7245 i smiga z 4skibowym az milo a gory ma takie ze z gorki jak sie zjezdza to glowa o dach sie zapiera wierc nie wiem skad przekonanie ze nie da rady


zetor team
ZIELONA STRZALKA

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się

Zaloguj się, aby obserwować  

  • Podobna zawartość

    • Przez PronarekP5
      Ci którzy mają lub jeżdżą tym URSUSEM jaka wygoda jazdy czy da sie radia słuchać jak idzie w polu itp. itd.
    • Przez c330ursus
      Fajnie się pracuje maszyną która fajnie wygląda. Dlatego zakładam ten temat bo chyba każdy coś zmienił w swojej C-330. Choćby najgłupszy szczegół ale ciągnik już lepiej wygląda piszcie nawet takie szczegóły (oczywiście coś większego niż śrubka czy podkładka <_< )
       
      Ja zaczne:
       
      Radio
      Kontrolka hamulca
      tapicerka na syficie
       
      Nie wiecie jak umyć opon żeby były umyte ja na tym zdjęciu (link poniżej)
      http://www.agrofoto.pl/forum/gallery-image40045.html
       
      przynajmniej te z tyłu bo zwykłą wodą pod ciśnieniem i płynem do naczyń sie nie da <_<
    • Przez c330ursus
      Zamierzam kupić glebogryzarkę do mojego Ursusa C-330 tylko nie wiem ile metrów może być żeby C-330 ją pociągną i jakie zapotrzebowanie mocy na ile metrów glebogryzarki?
       
      Takie mam na oku Która waszym zdaniem będzie najlepsza i którą uciągnie Ursus C-330
       
      http://www.allegro.pl/item346301100_glebog...anio_slask.html
       
      http://www.allegro.pl/item338616663_glebog...sus_zetor_.html
       
      http://www.allegro.pl/item345489219_glebog..._90mokazja.html
       
      I jeszcze będę potrzebował wałek przekaźnika, ponieważ jest to moja pierwsza maszyna na wałek Coś takiego będzie pasować?
       
      http://www.allegro.pl/item344553143_walek_przekaznika.html
    • Przez HorPol65
      Witam!! Mam takie pytanie jaki tur da rade zalozyc do 60-tki??
    • Przez Jarekborys
      witam wszystkich, mam problem, zależy mi na tym aby ciągnik ursus c 330 współpracował z opryskiwaczem którego belkę polową rozkłada się hydraulicznie. Założyliśmy nową pompę hydrauliczną, nowy rozdzielacz na błotniku na dwa wyjścia ( bo tyle jest potrzebnych do opryskiwacza) no i pojawia się problem, wydatek oleju i jego ciśnienie jest wciąż prawdopodobnie zbyt małe ponieważ kilka razy podniosłem belkę polową, rozłożyłem ją, wykonałem oprysk, ale za którymś razem jak już olej był zbyt ciepły to po prostu nie mogłem już podnieść złożonej belki (bo aby ją rozłożyć najpierw muszę ją unieść kilkanaście centymetrów aby wysunęła się z zabezpieczeń) Stan oleju w skrzyni jest w górnym stanie, filtr jest czyściutki, nie wiem co mam zrobić? Może ktoś ma jakiś pomysł? Jak mogę rozwiązać ten problem? Potrzebuję dwa wyjścia hydrauliczne (wydatek oleju i powrót) Podpowiadano mi już abym założył na wałek pompę od ładowacza czeskiego i wtedy miałbym duży wydatek cieczy ale nie miałbym już możliwości napędzania opryskiwacza od WOM czyli ten pomysł odpada.
×