Skocz do zawartości
Gość Profil usunięty

Rozmowy o wszystkim i o niczym osób w związkach

Polecane posty

WeSolyRomeK    17

To co, zajechałeś pierwszy raz do panny i siedziałeś bez spodni? :P ja najwyżej zdejmowałem marynarkę, no widzę że czasy się mocno zmieniły. :lol:

 

No cóż widzę , że nosisz takie samo imię jak mój pierworodny syn z nieprawego łoża więc podświadomie obdarzam cię sympatią także drogi Mateuszku opowiem ci jak to jest z tym zdejmowaniem spodni

Otóż mój drogi ja od najmłodszych lat zawsze byłem szybki. Zawsze miałem najszybszy rower, konia motor itd.

Czasami przez tą szybkość miewałem małe problemy ale zawsze suma sumarum spadałem na cztery łapy.

Tak też było z tym moim najszybszym rowerem we wsi i tym moim pierworodnym synem z nieprawego łoża.

No bo tak: Jeżdziłem na tym moim szybkim rowerze do takiej jednej Marysi, no i wiadomo jak to jest nie będę wnikał w szczegóły, ale jako że miałem ten najszybszy rower we wsi to po drodze do niej albo od niej wjeżdżałem jeszcze do takiej jednej Zosi.

Jaki był skutek tego mojego wjeżdżania możecie się domyślić (Tym mniej bystrym którzy się nie domyślają podpowiem dyplomatycznie że "dwa razy strzeliłem w 10") Ci którzy nadal się nie domyślają niech darują sobie dalsze czytanie.

Kiedy się zorientowałem, że "sprawa się rypła" To szybko poswatałem tą Zosie z moim serdecznym druchem z którym byłem na wojnie (Nota bene walczyliśmy w batalionie Zośka) Kiedy Mateuszek przyszedł na świat to ten mój kolega miał pewne zastrzeżenia ( Jakby to powiedział Mariusz Max Kolonko "To się nie dodaje") no to żeby za dużo nie liczył (chociaż zawsze miał z tym problem) to SZYBKO wymyśliłem że trzeba mu znależć inne zajęcie. Akurat był rok wyborczy więc skorzystałem z okazji i zgłosiłem go jako kandydata na Sołtysa. Nie było łatwo zwyciężyć ale jako szanowany wśród miejscowej społeczności mecenas sztuki, filantrop i biznesmen podjąłem wszelkie kroki aby ta kampania zakończyła się sukcesem. Zapytacie pewnie jakie to były środki? No cóż nie ujawnie chyba tutaj tajemnicy poliszynela jeżeli napiszę . że to dzięki dobrym układom z komendantem miejscowej OSP (to właśnie z jego wytwórni dostaje bimberek którym zalewam chłodnice w t25 premium) Oraz księdzem Proboszczem, bo to właśnie moja firma ma monopol w parafii na dostawy wina mszalnego oraz dystrybucję opłatków wigilijnych. Ponad to sporą część zysków ze sprzedaży opłatków przekazuję na działalność koła gospodyń wiejskich. Także jak widać przy takim wsparciu osób ze świecznika wygraną mieliśmy w kieszeni. No i tak było co więcej ten mój serdeczny druch okazało się ,że bardzo się spełnia na stanowisku sołtysa (Przestał sobie zaprzątać głowę niepotrzebnym liczeniem co mnie bardzo cieszy) i od tej pory wygrywa wszystkie wybory, w tym roku obchodzi jubileusz i zostanie najdłużej urzędującym sołtysem we wsi Nowe Rumunki.

Także jak widać na moim przykładzie szybkie działanie nie jest niczym złym pod warunkiem że idzie w parze z szybkim myśleniem. I nie ważne czy chodzi o jazdę na rowerze czy ściąganie spodni, grunt żeby spaść na cztery łapy.

Pozdrawiam B)

Przestań, przestań zmyślać, bo naprawdę moja cierpliwość się do Ciebie szybko skończy, bajeczka ładna, tylko gubisz się w zeznaniach!!!!

Edytowano przez MAT912

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ptaszyna    125

Fajnie się czyta, możesz pisać opowiadania ale już z tym szybkim myśleniem to już trochę krucho, a na wojnie to waliłeś ale w pieluchy jak miałeś.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
banan575    104

:P A gdzie Ty go szukałaś?

 

To bylo z 9lat temu, siedzialam na czaterii, koles wziol mnie na priv i odrazu konkretnie bez sciemniania chcial moj nr, ja mu dalam i znikl z internetu

 

Po 3miesiacach pierwszy raz zadzwonil

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
aletes    70

Ja nie lubię takich opowieści z krypty skończyłam czytanie na pierwszym wersie.... :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
banan575    104

@aletes wiem ze pracujesz na kuchni w domu weselnym (tak zrozumialam) i tak sie zapytam

 

Jak macie wesele i cos z jedzenia zostaje po takim weselu to mozecie sobie do domu wziasc, czy mlodzi zabieraja to???

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
WeSolyRomeK    17

Nie rozumiem, dlaczego takie zgorszenie, nie używam brzydkich wyrazów piszę kulturalnie i z szacunkiem do innych userów To jest historia z życia wzięta, wogóle moje życie to materiał na film a przynajmniej na serial i nie widzę momentu w którym gubię się w zeznaniach, także Mateuszku po co te nerwy. Co do ź to jak widać wiem jak się je pisze a to że pisze tak jak pisze czyli ż wynika z tego że i tak każdy wie o co chodzi.

Do kolegi co mi zarzuca problemy z szybkim myśleniem to powiem ci tylko tyle: ciekawe czy jak ty byś był w takiej sytuacji to wpadł byś na taki genialny pomysł żeby kolege poswatać z dziewczyna z którą wpadłeś a żeby się nie domyślił to zafundować mu karierę polityczną? Nie sądze... raczej musiał byś jak typowy Kowalski płacić co miesiąc

A i jeszcze do koleżanki banan, Powiem ci że się dziwię ,że tak bez zastanowienia dałaś ten numer, pomyślałaś co by było w sytuacji gdyby ten chłopak nie okazał się normalny tylko jakimś internetowym masturbatorem który by cię potem po nocach budził?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

Zacznijmy od tego że nie jestem Mateusz, piszesz że jechałeś do panny swoim t -25 z chłodnicą :P rozumiem że to było w czasie wojny, LUB ZARAZ PO, tylko wtedy nie było t-25, że o chłodnicy już nie wspomnę :lol: skoro Masz już 74 lata, chyba że jeszcze nadal taki szybki Jesteś w zdejmowaniu spodni :lol:

Jeżeli byś tak faktycznie zrobił jak to opisałeś W TEJ BAJECZCE to w moich oczach zasługiwał byś na największą pogardę, żeby nie płacić alimentów wrobić najlepszego kolegę i wyprzeć się własnego dziecka, to wiesz kto tak robi? domyśl się. ;[ Ale że nadal uważam że wymyśliłeś tą bajeczkę, to radzę Ci jak dorośniesz, byś nigdy tak nie robił. :lol:

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
banan575    104

 

A i jeszcze do koleżanki banan, Powiem ci że się dziwię ,że tak bez zastanowienia dałaś ten numer, pomyślałaś co by było w sytuacji gdyby ten chłopak nie okazał się normalny tylko jakimś internetowym masturbatorem który by cię potem po nocach budził?

 

 

Ale Ja nic nie tracilam dajac nr tel.

 

Po 3miechach jak zadzwonil to prosil mnie na wesele, ale ja sie nie zgodzilam,

 

Potem bylo drugie wesele na drugie wesele jak mnie prosil to tez mialam opory bo mowil ze druzba bedzie, ja na to ze druzke w parze bedzie mial, a on ze to tylko druzka, on idzie ze mna.

 

Wiec ja Wam powiem jak znalazlam swoja polowke. Ja tylko w ciemno obcemu dalam nr tel i tyle.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ptaszyna    125

Do kolegi co mi zarzuca problemy z szybkim myśleniem to powiem ci tylko tyle: ciekawe czy jak ty byś był w takiej sytuacji to wpadł byś na taki genialny pomysł żeby kolege poswatać z dziewczyna z którą wpadłeś a żeby się nie domyślił to zafundować mu karierę polityczną?

Ja Ci zarzuciłem problem z myśleniem ale chyba powinno być z logicznym? Podajesz datę urodzin i piszesz że walczyłeś w batalionie Zośka, jak mniemam w Powstaniu Warszawskim a wtedy byś miał nie całe pięć lat, nie wmówisz mi że latałeś z giwerą po ruinach Warszawy i strzelałeś do niemców.

Edytowano przez ptaszyna

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
WeSolyRomeK    17

Zacznijmy od tego że nie jestem Mateusz, piszesz że jechałeś do panny swoim t -25 z chłodnicą :P rozumiem że to było w czasie wojny, LUB ZARAZ PO, tylko wtedy nie było t-25, że o chłodnicy już nie wspomnę :lol: skoro Masz już 74 lata, chyba że jeszcze nadal taki szybki Jesteś w zdejmowaniu spodni :lol:

Jeżeli byś tak faktycznie zrobił jak to opisałeś W TEJ BAJECZCE to w moich oczach zasługiwał byś na największą pogardę, żeby nie płacić alimentów wrobić najlepszego kolegę i wyprzeć się własnego dziecka, to wiesz kto tak robi? domyśl się. ;[ Ale że nadal uważam że wymyśliłeś tą bajeczkę, to radzę Ci jak dorośniesz, byś nigdy tak nie robił. :lol:

 

No taaak w czasie wojny t25 i to jeszcze premium :ph34r: Przecież pisałem, że jeździłem na rowerze (najszybszym we wsi) Nie wiem co ci tak przeszkadza mój wiek, zresztą mówi ci coś takie nazwisko jak Hugh Hefner jak nie mówi to wejdź sobie w google i poszukaj kto to jest, starszy ode mnie a jeszcze wiedzie szczęśliwe życie, ostatnio pisał mi na gg że chce się znowu ożenić. Co do tej pogardy to ci powiem tylko tyle, że nie tobie to oceniać bo nie byłeś w takiej sytuacji. Mój serdeczny druch miał problemy takie jak bywalcy tematu o dziewczynie na gospodarkę i pewnie gdyby nie ja został by starym kawalerem. Co do opieki nad Mateuszkiem to wcale się go nie wyparłem zostałem jego ojcem chrzestnym i brałem czynny udział w jego wychowaniu. Myślałem nawet żeby objął stanowisko kierownicze w jednej z moich firm ale on poszedł w kierunku duchowym i został kapłanem. Oczywiście w miarę możliwości pomogłem mu w dostaniu się na studia, a to dzięki moim dobrym kontaktom z proboszczem. Kiedy skończył studia dostał parafie w Sandomierzu, i wtedy ujawnił się w nim talent detektywistyczny (to oczywiście po mnie) Pomógł miejscowej policji rozwiązać kilka zagadek kryminalnych, nawet serial o nim nakręcili leci w czwartek wieczorem przed Jaworowicz na jedynce. Nie masz pojęcia jaki jestem dumny kiedy go oglądam.

Tak czy siak to są wszystko fakty a jak nie wierzysz to obejrzyj sobie w czwartek tvp1, no przecież taki wpływowy nie jestem żeby mi serial na zamówienie telewizja kręciła.

B)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Meg5    354

Haha jak to ten bimber ludziom fantazji dodaje ... :lol: Normalnie wesołe jest życie staruszka... ;):D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

No faktycznie taka drewniana chałupa może zniechęcić, potencjalnego kandydata sam miałem taką sytuację że zajechałem raz swoim t 25 premium do jednej panny a tam syf kiła i mogiła na środku podwórka kupa złomu, kury i kaczki łażą gdzie chcą i sr**ą też gdzie chcą w chałupie też syf więc stwierdziłem że ta znajomość nie rokuje najlepiej i szybko wciągnąłem spodnie i uciekłem. I żeby nie było nie zniechęciła mnie bieda ale ten syf na tym ranczu. Tak ogólnie to uważam że lepiej sobie szukać biedniejszej dziewczyny/ żony bo ci nikt nie wypomni że się z majątkiem ożeniłeś

To ta Zośka, czy Marysia taka niechluja była. :P :lol:

Przecież pisałem, że jeździłem na rowerze (najszybszym we wsi)

A miał turbo dopalacz? :P

 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
WeSolyRomeK    17

Ta co o niej piszę w tym poście to była duuużo duuuużo póżniej. I to był epizod. Myślisz że w moim życiu były tylko te dwie?

@Meg5 zasadniczo jestem abstynentem

Edytowano przez WeSolyRomeK

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
FINN    994

ale dajecie się podpuszczac jak małe dzieci Koledzy i Koleżanki... nie znacie przysłowia" nie ruszaj g#wna , to nie bedzie śmierdzieć" ?? a wy na siłę jeden przez drugiego mieszacie w nim patykiem, a "aromat" niesie się az po całym forum :)

 

Proponuję, ustąpmy... ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Meg5    354
Myślisz że w moim życiu były tylko te dwie?

Flaszki ? Nie myślę że były i są cały czas .... :D

A tak swoją drogą czy Ty nie masz kryzysu wieku podeszłego ? :D

Edit:

@Meg5 zasadniczo jestem abstynentem

W takim razie ,to masz kryzys ... :DJak pisał @ GoRAL chyba 2 dni temu... :rolleyes: :D

Edytowano przez Meg5

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

@Meg5 zasadniczo jestem abstynentem

Nie Meg, to tylko ta chłodnica jest że tak powiem smakoszem tego bimberku i ksiądz Proboszcz, o komendancie OSP TO JUŻ NAWET NIE WSPOMINAM. :P :lol:

(to właśnie z jego wytwórni dostaje bimberek którym zalewam chłodnice w t25 premium) Oraz księdzem Proboszczem, bo to właśnie moja firma ma monopol w parafii na dostawy wina mszalnego[/color]]

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
aletes    70

Bananku co do jedzenia to różni są ludzie---- jedni zabierają wszystko, drudzy jak coś zostanie to sami wciskają--- nigdy niczego nie wzięłam bo co to ---jedzenia w domu nie mam? :o Ale powiem szczerze, ---może dlatego jeszcze tam pracuje... ;)

Edytowano przez aletes

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
nikolas29    168

ale wytanczysz sie jak pomoc kuchni i kucharką gdy w podziekowaniach tance dedykują

Edytowano przez nikolas29

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
WeSolyRomeK    17

Ja w swoim domu weselnym pozwalam pracownikom zabierać co zostało do domu, a jak jeszcze coś zostanie to oddaje bezdomnym ze schroniska brata alberta, taki ze mnie ludzki człowiek.

 

Finn po głębszej analizie tego co napisałeś , dochodzę do wniosku, że musiałes mieć strasznie smutne dzieciństwo.... To straszne nie mieć normalnych zabawek i musieć bawić się patykiem i ....

mój Mateuszek tak nie miał

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Mironeks    6

WeSolyRromek na panny musi jezdzić swoim T-25 Premium bo ma za dużo latek aby na panny jezdzić swojm szybkim rowerem też był u mnie w okolicy takie asiory są :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
aletes    70

Nikolas--- na weselu to nie--wiesz oni za to płacą więc nie ma podzieńkowań, ale jak są jakieś urodziny to ok 23.00-- wołają do stołu i można się pobawić, ale trzeba pamiętać o godzinach wydawania następnych potraw i nie można się np. zapić--- :rolleyes: Ach tam ale fajnie brać udział w takich wyjątkowych chwilach, poznaje się wielu fajnych ludzi- naprawdę! Zazwyczaj wszyscy są tacy poważni i zabiegani--- a tam się wyluzowują, uśmiechają--- trzeba się dla takich ludzi postarać :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
banan575    104

@aletes dlatego pytam co sie z tym jedzeniem robi bo mnie zaciekawilo ile tego po sylwestrze zostalo.

 

Bylo 5dan goracych i tyle przystawek ze to nam na stole sie niemiescilo jak zaczeli przynosic.

 

Moj jak to mowil ze IDE SIE NAZREC COS WYPIC I POTANCZYC :D to zjadl tylko te gorace posilki, przystawek juz nie ruszal bo nie dalo rady, no ze szwedzkiego stolu tylko pierogi ruskie wziol (takich pierogow w zyciu nie jadlam byly pychota)

 

Jak odchodzilismy prawie ostani z tej imprezy to tyle nieruszanych salaterek z przystawkami zostalo ze szok, na naszym stoliku nawet chlopcy i dziewczyny schaba w galarecie nie ruszyli. Bo nie dalo rady.

 

A co do podziekowan to zespol zadedykowal dla obslugi i kucharek piosenke i zyczenia 100lat :rolleyes:

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


×