Skocz do zawartości
Gość Profil usunięty

Rozmowy o wszystkim i o niczym osób w związkach

Polecane posty

Meg5    366

Mój mąż prawie 2 auta zajeździł do mnie ,coś niezdecydowana byłam .. :D A tak poważnie ,znaliśmy się z widzenia ,ale dopiero pewnej zimnej lutowej nocy w dyskotece coś nas ''oślepiło '' :huh: To nie był laser w dyskotece ... :rolleyes: ;)


Jedyną rzeczą jaką mam naprawdę [...] , jest moje własne życie i mój własny punkt wiedzenia .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
przemol87    45

he he rownouprawnienie


Niektóre osoby mogłyby się zabić, skacząc z poziomu swojego "ego" na poziom swojego IQ

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
banan575    104

Az milo i przyjemne sie czyta jak to kazdy pisze, jak to swoja poznal polowke. :rolleyes:

 

Jak poznalam mojego??

 

Moj wydzwanial co jakis czas do mnie, lubialam sluchac jego opowiesci, po 2latach dopiero sie spotkalam z nim. Po pierwszym spotkaniu z moim dopiero po pol roku zaprosilam go do domu (wstydzilam sie pokazac jak mieszkalam) :unsure:

 

Pierwszy wypad z nim to bylo wesele jego kumpla, i tak odwalilismy tance ze nas okrzykneli pierwsza najlepiej bawiaca sie para na weselu.

 

I tak zostalismy razem


Najwyzsza Izba Kontroli

Centralne Biuro Sledcze

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
banan575    104

No jak to mowia, jak chcesz osiagnac cel to walczysz o niego. Nic nie jest niedostepne. :D

 

Ja z innym sie spotykalam, a ten sie nie poddal :D


Najwyzsza Izba Kontroli

Centralne Biuro Sledcze

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
nikolajjj    54

To się nazywa wytrwałość ;) .

Ja do swojej jeździłem niecałe 2 lata , i tak dużo zważywszy że to ok 40 km w jedną stronę :D

 

Ja do męża miałam 300km :blink: :lol: .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

 

Ja do męża miałam 300km :blink: :lol: .

Ja 120 km. do mojej. :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
banan575    104

A Ty @Mat jak swoja malzonke poznales??? Bo wiem ze w tych czasach netu i telefonki komorkowej nie bylo.


Najwyzsza Izba Kontroli

Centralne Biuro Sledcze

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

Swoją Żonę poznałem na ognisku harcerskim - miałem wtedy 13 lat :rolleyes: po 19 latach usilnych zabiegów, wybiegów, forteli ;) , powiedziała sakramentalne TAAAK :wub: .... i to nie jest żart :P

O Matko, moja już po pół roku nosiła moje nazwisko. :wub:

 

A Ty @Mat jak swoja malzonke poznales??? Bo wiem ze w tych czasach netu i telefonki komorkowej nie bylo.

To mnie Basiu nie doceniasz, moja małżonka jest nie dużo starsza od Ciebie, ale fakt nie było takiej komunikacji jak teraz, ale listy jeszcze przechowuje do dzisiaj ode mnie. :P :wub:

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
banan575    104

Ale Ja Ciebie szanuje i cenie. :rolleyes:

 

No wtedy to listy pisali bo tylko taki byl kontakt no chyba ze osobisty.


Najwyzsza Izba Kontroli

Centralne Biuro Sledcze

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

Fakt, praktycznie tylko listy, i Polonez. :D i nawet nie było okazji się po kłócić, { co zostało u nas do dzisiaj :wub: } tak jak teraz kilka razy się kłócą i godzą w ciągu jednego dnia. :lol:

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
banan575    104

Jak ktos byl bogaty to polonez albo lada samara a bidoki jak ja :D to fiat 126p


Najwyzsza Izba Kontroli

Centralne Biuro Sledcze

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
nikolas29    172

Cóż --- teraz to podobno dziewczyny jeżdża do chłopaków--- poodwracało się co?

moja tam czasem jezdziła do mnie nawet czesto a teraz to juz napewno standart

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
nikolajjj    54

No to ładnie Mat, pół roku i siup, nie było jak jej inaczej zatrzymać? :D No przyznaj się, jak się poznaliście. Też się trochę zjeździłeś do niej.

Taka odległość jaką miałeś do pokonania, przy braku innych możliwości komunikacji - tylko listy - uczy cierpliwości i dlatego dawniej znajomości dłużej przetrwały. A teraz jak nie odpowie któreś od razu na smsa to zaraz foch.

 

aletes ja nie miałam wyjścia, jak się chcieliśmy widywać, to musiałam ja jeździć do niego, bo on jako rolnik (bydło) nie mógł sobie pozwolić na jeżdźenie 300 km co tydzień do mnie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

Poznałem moją na weselu u kogoś, rok była cisza i to Ona się odezwała, :wub: o widzę druga Koleżanka mnie nie docenia :D nie było żadnego siupa :P no miało się ten urok osobisty. :lol:

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
FINN    999

no dobrze... tak czytam jak to się poznawaliście i jako to było... :) ale mam do Was jedno chyba proste pytanie...

"Dlaczego On/Ona??"

 

ale jak byście odpowiedzieli JEDNYM zdaniem... ;) , dlaczego powiedzieliście sobie "TAK" co było w tej osobie że Was to urzekło, uwiodło :)


"Wielu internautów jest kundlowatych.Jedyne, co mogą, to anonimowo szczekać, podgryzać najwyżej kostki, bo wyżej nie sięgają. Jakby ich odwiązać z łańcuchów i kazać coś zrobić, to by nie dali rady." K. Jackowski
Skargi, wnioski i zażalenia, proszę kierować na PW i GG :)
 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

Szanowny Kolego, nie wiem czy ktokolwiek z nas Ci na to niby "proste" pytanie odpowie tak jednym zdaniem, to jest po prostu to coś i już wiesz że to TA OSOBA i tylko TA. :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
banan575    104

no dobrze... tak czytam jak to się poznawaliście i jako to było... :) ale mam do Was jedno chyba proste pytanie...

"Dlaczego On/Ona??"

 

ale jak byście odpowiedzieli JEDNYM zdaniem... ;) , dlaczego powiedzieliście sobie "TAK" co było w tej osobie że Was to urzekło, uwiodło :)

 

 

A wlasnie @FINN Ty masz tez swoja wybranke . Jak sie poznaliscie???

 

Dlaczego On Ona????

 

Z moim mi sie fajne rozmawialo, Podobalo mi sie jego imie Tomek, ale jednego sie balam roznicy wieku, 7lat, ale potem zrozumialam ze z czasem ta roznica sie zniweluje.

 

Druga obawa to to ze miaszkalam w starym drewnianym domu, a z boku stala w surowym stanie chawira 300m2.

 

Wstydzilam sie zaprosic go do tego drewnianego domu zeby go zaprosic na kawe, ale bylo wesele i nie mialam innego wyjscia i musial przyjechac i zobaczyc jak mieszkam.

 

Potem mi powiedzial ze zrobi dla mnie w tym nowym domu pokoj (zebym miala pokoj do przyjmowania gosci) i lazienke.

 

I tak zostalo sie razem


Najwyzsza Izba Kontroli

Centralne Biuro Sledcze

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty
balam roznicy wieku, 7lat, ale potem zrozumialam ze z czasem ta roznica sie zniweluje.

 

Niech mnie Koleżanka nie rozśmiesza. :P

 

Wstydzilam sie zaprosic go do tego drewnianego domu zeby go zaprosic na kawe, ale bylo wesele i nie mialam innego wyjscia i musial przyjechac i zobaczyc jak mieszkam.

I to jest największy błąd, nie każdy musi być zaraz bogaty i mieć pałace, taki "Kopciuszek" to ukryta Królewna. :wub:

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
aletes    74

W moim przypadku-- to spodobało mi się, że był taki naturalny, zwyły i zarazem niezwykły, szczery-

Edytowano przez aletes

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
FINN    999

@banan, ja też mam na imię Tomek... ;) ja swoja poznałem na Dożynkach siedząc na straganie sołeckim ( bo jestem radnym sołeckim i mieliśmy swój kramik ;) ) Ona przychodziła pare razy , ale jej nie zauważyłem wcześniej , ale dopiero jak już się rozluźniło to jakoś od słowa do słowa , ale to ona pierwsza zagadała, i rozkręciła się rozmowa.. i już przeszło rok się spotykamy :)

Dlaczego ona?? głupio się przyznać, ale... sam nie wiem... ;) Po prostu dziewczyna ma coś w sobie , że nie potrafię się oprzeć... :D


"Wielu internautów jest kundlowatych.Jedyne, co mogą, to anonimowo szczekać, podgryzać najwyżej kostki, bo wyżej nie sięgają. Jakby ich odwiązać z łańcuchów i kazać coś zrobić, to by nie dali rady." K. Jackowski
Skargi, wnioski i zażalenia, proszę kierować na PW i GG :)
 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
nikolajjj    54

Poznałem moją na weselu u kogoś, rok była cisza i to Ona się odezwała, :wub: o widzę druga Koleżanka mnie nie docenia :D nie było żadnego siupa :P no miało się ten urok osobisty. :lol:

 

Ależ ja cię doceniam ^^ , uroku rzeczywiście ci nie brakuje i poczucia humoru, więc się nie dziwię, że oczarowałeś tak szybko przyszłą żonę. To był tylko taki żarcik.

 

Finn to jednak trudne pytania, bo nie ma chyba jednej rzeczy która przesądza finalnie o zawarciu małżeństwa.

 

Ja męża zobaczyłam pierwszy raz jak przyszedł z panem młodym po pannę młodą i jakby mnie piorun trafił, potem pół wesela przegadaliśmy w szatni a drugie pół przetańczyliśmy. A po poprawinach jak mnie odwiózł do domu, to przyszedł czas rozstania. No więc myślę -choć pamiątkę będę miała i pocałowałam go i z samochodu uciekłam. Nie przychodziło mi do głowy, że moglibyśmy być parą - odległość, no i taki przystojny facet, gdzie by się mną zainteresował, ale on zawołał za mną czy pójdę z nim na wesele za dwa tyg. To poszłam i na tym weselu chciał się oświadczyć...Więc zostaliśmy parą. To było 9 lat temu.

 

No bananku trafiłaś na skarb. nie ma co się chować z tym jak się żyje i kim się jest, bo to prędzej czy później wyjdzie na jaw. A tak wiesz, że mąż akceptował cię taką jaka byłaś.

Edytowano przez nikolajjj

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


×