Skocz do zawartości
Gość Profil usunięty

Rozmowy o wszystkim i o niczym osób w związkach

Polecane posty

mariuszd93    489

Wzrostem . Mam  184cm/88 kg 

Nie jestem  aż  tak  wysoki i  zdarzało mi się maluchem  czyimś  jechać  , ale  wygodnie nie  było . A na kursie po prostu nie  chciałem maluchem 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
weris    31

 to mieliście dobrze panowie :)  a ja mam 5 lat i  zdałam  za drugim razem  :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
aletes    52

Ja zdałam w 2011r za szóstym razem i to tylko dlatego, że spadł śnieg i wszyscy jechali 20/h :lol:
Taka prawda...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
bezbarwny    33

Ja zdawałem w 90. W styczniu na motor a w czerwcu na samochód i ciągnik. Nauka i egzamin na Daci 1300, WSK i c 330. Egzamin samochodowy, polegał na wykonaniu elementów :garaż i zatoczka, oraz na przejechaniu jakichś 3-4 km bocznymi uliczkami 17 tysięcznego wówczas miasteczka. Tak jak pisze Mariusz...czasy ciut inne były ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
mariuszd93    489
Napisano (edytowany)

Dacia  1310  , to mój  pierwszy  samochód , gdyby nie  to że  strasznie  z rudą  się lubili - to  całkiem niezłe  autko  , jak na  tamte czasy  ;)

 

Na  egzaminie  to  ze  20 - 30 minut  jazdy było ,m.in.  ruszanie  pod górkę  , parkowanie  przodem , tyłem . Zawracanie  na  wąskiej uliczce , tak  całkiem  łatwo nie  było  ;)

Edytowano przez mariuszd93

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
weris    31

ale sprawiedliwość ja chyba z 30 km zrobiłam  i mnie tak wkurzył że na końcu chciał mnie reanimować . :D byłam zestresowana 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Meg5    344

Zdałam za pierwszym razem ,roku pańskiego ...wolę nie pamiętać  :D

Plac manewrowy ,sporo do zrobienia było ....zawracanie na jezdni ,jazda po łuku ,parkowanie tyłem ,przodem do garażu ,zawracanie na jezdni ,wjazd pod górę z ręcznym noooo i koperta ...którą do dziś mam perfekt opanowaną ,bo to czasem przy dzisiejszych zatłoczonych parkingach jedyna metoda by ''osiąść'' autkiem  :D

Potem jazda na miasto ( Włocławek ) z  ''wielkim '' panem egzaminatorem ,że mi auto ściągało od jego wagi w prawą stronę ,albo powietrza  w którymś prawym kole brakował ...nie wiem . Facet był ogromny krótko mówić ,ale chyba musiał być taki ,bo miał wielkie serce ....do dziś miło wspominam egzamin na mieście ,tylko przez uliczki jednokierunkowe ,by mi zaliczyć ,jak to wieki pan powiedział ,bo na  placu  manewrowym go urzekłam...oczywiście umiejętnościami   :rolleyes:  :D

 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
MasterRoj    81

Ja byłem w jednej z pierwszych grup co test był na kompie zamiast kartek. Za godzinę praktyka. Z 18 zwycięsko wyszły tylko dwie osoby.

Mówią że jak ktoś wiele razy podchodził to lepiej umie niż taki co za pierwszym.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
artur125    276

no, nie zawsze raz a dobrze, czasami powtarzalność czyni perfekcjonistą :lol:

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Meg5    344

Byle od tej wielokrotności nie popaść w rutynę ,przyzwyczajenie ,bo akurat w tym konkretnym przypadku to kosztuje  :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
aletes    52

Nie pocieszajcie mnie ;) ale teraz chociaż się nie boję na Szczecin jechać...a mój kuzyn co to zdał za pierwszym,ma pietra na większe miasto jechać :)
To chyba zależy od takich predyspozycji psychicznych ludzi...jak reagują na stres...he,he

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Tomasz78    287

Egzamin to jedno a jazda na codzien to drugie ,trzeba sie przyzwyczaić i sie nie bac ,ja zdawałem w Poznaniu i choc miasto znałem bardzo dobrze stres był spory ,dziś smigam wszedzie bez problemu  ,lubie jeździć po dużych , dobrze oznakowane kilka pasów  i pomimo korków droga ubywa

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
damo    26
Napisano (edytowany)

Mi się  udało zdawać 7 razy na 5 kategorii t,a,b,c,e  na  b bardzo  miła  pani   powiedziała  mi że  następnym razem na pewno zdam bo  nie  poinformowałem jej  że  będę  musiał przy  omijaniu zestawu musiał  najechać  na linię P4  a 2 razem W Manie  taki roz....ny   zaczep  był  że  nie  chciał się  zapiąć...Stres to  chyba  naturalna sprawa w czasie  egzaminu....A jazda  na  co  dzień to drugie.. bo w moim przypadku  to najchętniej  pojeździł bym sobie na miejscu  pasażera i wypoczywał

 

Edytowano przez damo

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Tomasz78    287

Cześć :-) zmienie temat oglądałem uwaga po uwadze o lekarzu co lekcewarzac stan zdrowia plodu doprowadzil do śmierci dziecka Co myślicie na temat służby zdrowa? Ja mam źle zdanie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
MasterRoj    81
Napisano (edytowany)

Zmień kanał bo się rozchorujesz potem na taki gdzie lekarze ratują przypadki beznadziejne -_-

Edytowano przez MasterRoj

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Tomasz78    287

Liczę na rozsądne wypowiedzi Master ty zmień swojego bo oszukuje ciebie
Laki racja tylko jest problem ,bo jak większość stać na wizyty prywatne tak szpital jest po zazasięgiem

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
weris    31

No żeby i tam pomogli to byłby sukces. Witaj LL

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
artur125    276

a ja proponuje ich wieszać, prywatne biznesy se robią ,a na nfz rutinoscorbin przepisują

składali przysięgę, to niech pomagają

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
damo    26

jak  się  prywatnie  nie wyleczysz ..to  za  państwowe  to cię wyprowadzą  nogami do  przodu....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
weris    31

No podobno ale u mnie było odwrotnie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
zetorki12    1932

To chybiona dyskusja . Wiadomo od dawna że ten sam lekarz często w prywatnym gabinecie staje się dużo lepszym fachowcem . Jeszcze te beznadziejne terminy wizyt u specjalistów "na fundusz". Wiele razy próbowano uzdrowić chorą służbę zdrowia , ale póki co efektów brak . 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Tomasz78    287

Racja tylko na hugo płacić składki skoro jest jakjest

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


×