Skocz do zawartości
Gość Profil usunięty

Rozmowy o wszystkim i o niczym osób w związkach

Polecane posty

KRISS75    39

Ciekawa jestem koleżanko Basiu czy mąż nie będzie zazdrosny ja Cię prąd popieści? :P

Ja też jak jest remont lubię malować, nawet kupiłam sobie fajny wałek odcinający bo klejenie papierowej taśmy mi się uprzykrzło. A syn na dodatek zapragną mieć sciany każdą w innym koloże :blink: teraz to moment malowanie idzie.

 

Co do decyzji to jak coś Kupujemy to razem podejmujemy decyzję od kupna ziemi po przyczepę. A jak pierdułki (drobne AGD lub jakieś klucze itp.) - jest hasło "to by mi się przydało... To odpowiedź jest jedna "... jak Ci potrzebne to bierz." Oczywiście wszystko w granicach rozsądku i zasobności konta.

 

I tu ja mam pytanie: Które z Was trzyma kasę? Bo czasem nie mogę zrozumieć jak każdy sobie ma "wypłatę", jak jesteśmy razem to wszystko wspólne, kasa też!

 

Dyskutujemy i w większości problemów ostateczną decyzję podejmuje ja,chociaż nie ukrywam czasami okazuje się że to żona miała rację.Cóż nie myli się tylko ten co nic nie robi.

 

Co do kasy to wspólna praca-wspólna kasa.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Xawier    32

No o pierwsze mi chodziło...Myślałem, że Cię znam ale jednak kogoś innego miałem na myśli

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
banan575    104

Witam :D

Banan zmieniłaś się :D Jak tam romanse na af??

 

 

Oj o 180°.

 

Odkad mnie widziales 6lat temu to bylam mloda siksa :D

 

 

A co do kasy,to mam kase i jej nie mam, wszystkie wydatki moj rozlicza, moj jest oszczedny jak cholera, liczy kazdy grosz.

 

A jak trzeba przewalic to i przewali kase.

 

@Iwonka prad mnie nie popiesci bo bez pradu przewody klade to nic mi nie grozi. A :rolleyes: w prad pazurkow nie pcham

Edytowano przez banan575

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
nikolajjj    54

nikolajjj nic dodać nic ująć , takie sprawy codzienne ważne i mniej ważne w każdym związku układają się inaczej i jeśli obojgu to odpowiada to jest OK

Moja to lubi czasem w lecie pojeździć ciągnikiem ,szczególnie rozbijać pokosy trawy ja najczęściej wtedy siedzę na łące i czekam kiedy skończy no bo jak coś pójdzie nie tak to będę musiał pomóc

A co pomyśli sobie jakaś osoba która to zobaczy , może - ten się chlał a biedna dziewczyna zapierdziela na traktorze.

Albo że leń i kobietę wykorzystuje... :D

No to ja musze sie pochwalic ze umiem elektryke robic. :rolleyes:

Jak robimy w domu prad to moj mi mowi jak trzeba kable poscic i jakie i skad i dokad.

No i ja wkladam takie jakie kazal i w scianach przyklejam.

Zarabista taka praca elektryka.

No tylko ze w kurzu jak sie wycina rowki na te kable :rolleyes:

 

A może twój to specjalnie cie nauczył żeby się nie zakurzyć...

Gniazdka powymieniam, ale jednak z prądem wole nie igrać. Mąż pod tym względem jest fachowcem. Zreszta w bliskiej rodzinie ma 5-ciu elektryków, to co ja się będę wysilać.

Jak wyrwałam wtyczkę od elektryki przy przyczepie, to tel. do wuja i miałam zrobione, a mój mi tak bardzo głowy nie zmył. :lol:

 

Dzielne dziewczyny :) Ja już od paru miesięcy moją łazieneczkę chcę pomalować, ale jakoś nie mam na to weny...kafelki są biało-zielone,fuga zielona i nie wiem jak ściany maznać?Teraz są białe---bebebe--- myślę o pasach?...

 

Ja bym na fioletowo walnęła. Lubię odważne kolory.

 

Dyskutujemy i w większości problemów ostateczną decyzję podejmuje ja,chociaż nie ukrywam czasami okazuje się że to żona miała rację.Cóż nie myli się tylko ten co nic nie robi.

To ci się chwali KRISS, bo mój to jak ja jednak miałam rację to mówi "I musiałaś wykrakać..." :lol: :D

Edytowano przez nikolajjj

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
iwona2lena    17

 

Po kolei:

Mąż złota rączka do każdej pracy - w kuchni ma dwie lewe ręce, kanapki + herbata, to jedyne co zrobi. Kawy już nie,bo nie pije. :P

 

W domu nie pomaga, bo nie ma czasu. Nawet malować pokoje musiałam sama, ale to już moje hobby, więc nie mam nic przeciw.

Moją pracą jest chów bydła, więc nie mogę nazywać pomocą mężowi takich obowiązków jak obrządzanie byków, jeżdżenie po zboże i rozładunek, zwożenie siana i słomy, czyszczenie trawy nasiennej, prowadzenie dokumentacji rolniczej, itd. To po prostu moja praca. Część rzeczy robimy razem, część robię sama. A prowadzenie domu zostaje mnie, ale ja znowu nie orzę w polu, nie rozwożę obornika, nie sieję, nie spawam i nie remontuję maszyn itp.

 

Choć nie powiem, czasem narzekam, że mąż w domu nic nie robi. B)

 

A co do wspólnych decyzji, to ostatnio była czy kupić nowy, czy używany ciągnik i czy ryzykować i cielęta z zagranicy ściągać.

Granica między uległością, kompromisem a dyktatem ustala się w każdym związku inaczej, to zależy od charakteru partnerów. Ja jak bym się dała, to mąż by mnie zdominował, jest strasznie uparty i to ja najczęściej idę na kompromis lub ustępuję, ale jak na czymś mi naprawdę zależy to nie ma siły, żeby mnie powstrzymać. :lol:

 

Nawet sobie nie wyobrażasz jak wiele nas łączy :D :lol:

Mam czasem "déjà vo" (deżawi) jak czytam Twoje komentarze :blink: :lol:

Mam do Ciebie pytanie czy szanowny Małżonek ma zodiaku barana?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
nikolajjj    54

Nie, gorzej - lew :D

Haha... Miło znaleźć pokrewną duszę.

Do tego jeszcze koniary.

Edytowano przez nikolajjj

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
iwona2lena    17

Pytam bo to ja w związku zawsze uparta (baran) a mój Wodnik dokładnie jak Ty jeśli data urodzin jest prawdziwa :P Czyli niedługo stawiasz flachę B)

 

A konia masz? Ten co na awatarze?

Edytowano przez iwona2lena

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
nikolajjj    54

Prawdziwa. Baran uparty, a lew jeszcze bardziej, ale wodniki wiedzą jak was podejść :lol:

 

Miałam. Tak ten z awataru. Kupiłam, objeździłam i sprzedałam jak zaszłam w drugą ciążę - śl. Zaner :wub: , teraz chodzi w zaprzęgu u Kwiatków, brał udział w Mistrzostwach Polski i Świata.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
iwona2lena    17

Opisz jeszcze krzyżowy

No napisalam to co wiem jak na schody zrobic :D

 

Krzyzowego nie znam :rolleyes:

 

Z tego co wiem krzyżowy stosuje się pomiędzy schodowymi żeby mieć do jednego światła trzy włączniki. Tak mam na przedpokoju ale to już zabawa dla elektryka :wacko:

 

@nikolajjj moja ta co na awatarze też w rodowodzie miała śl. - też sprzedana czasem żałuję decyzji ale nie małam czasu dla niej a na koniu trzeba jeździć. (Też wybrałam macierzyństwo)

Edytowano przez iwona2lena

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
nikolajjj    54

Dzieci podrosną i znowu konie pójdą w ruch. Ja planuję tak za pół roku zacząć za jakimś się rozglądać :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
iwona2lena    17

To masz fajnie u Ciebie chyba łąk i siana nie brakuje skoro masz bydło. U mnie nie ma łąk a siano trzeba kupić. Kiedyś też mieliśmy bydło mięsne i mleczne, samych opasów było pod 80 szt. ale to czasy kiedy nie było takiej koniunktury na zboże. Wszystko wjeżdżało i wyjeżdżało na taczce. A pastwisko dla krów było na gruncie ornym. Teraz mamy same pole jakieś 160 ha więc też trzeba pracy i inwestycji. Poza tym budy na stary "taczkowy" system. Wiem co znaczy trzymać żywy inwentarz więc wiem ile kosztuje pracy. Mój mąż czasem wspomina że chciałby trzymać bydło ale łąk niema i kiepski interes siano kupywać. Zobacze może mi też się znowu koń zamani, nie wspomnę że syn mi wypomina że sprzedałam.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
nikolajjj    54

My nie mamy nawet ara łąki czy pastwiska.

Siejemy trawę nasienną i młucimy nasiona a jesienią zbieramy trawę na sianokiszonkę. Mąż kosi pokosówką w okolicy i jak kto ma trawę nasienną a nie ma bydła, to za skoszenie nie płaci, a my zbieramy trawę na jesieni. Jest z tego dodatkowy zysk, bo trawa za kg to ok 5-7 zł, a po wyczyszczeniu jest jakieś 3 tony u nas, więc to zawsze kilka tysięcy do kieszeni, oprócz sianokiszonki.

 

A pytanie do panów, proszę o poradę - chcę zrobić mężowi w prezencie urodznowym taki panel naścianę na narzędzia w warsztacie. Czy to dobry pomysł na prezent?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
iwona2lena    17

A ma jako taki porządek w warsztacie? Bo mojemu nawet sprzątaczka na etacie by nie pomogła :o Choć Ci powiem ze w tym bałaganie jest w stanie wszystko znaleźć :blink: Kiedyś o tym myślałam też ale te kuwetki są strasznie malutkie. A ile zamierzasz przeznaczyć na prezent?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
nikolajjj    54

Bałaga ma nieziemski. Ja nie chcę tego kupić Iwonalena tylko zrobić.

Płyta osb lub pilśniówka na to haczyli na narzędzia ładnie rozstawione i pogrupowane, puszki po konserwach lub jakieś pojemniki plastikowe zawieszone pod kątem na drobniejsze elementy i może listwa magnetyczna (taka do kuchni od noży) do szybkiego przyczepiania śrubokrętów -jakby się trochę namagnesowały to by trzymały tez lepiej wkręty (ale nie wiem czy to dobrze czy źle tak namagnesować śrubokręty). Proszę o rady.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Marecki2922    11

Pomysł na prezent niezły

Kiedyś widziałem w topagrar taki patent na drobne elementy , pokrywka od słoika przytwierdzona od dołu do półki a w słoikach właśnie drobne elementy i widać co gdzie jest

Śrubokręty to bardzo dobrze jak są namagnesowane , tylko pewnie listwa będzie łapać opiłki ale to szczegół

A na śruby mam zrobioną półkę z listew drewnianych 3 /3 cm i skrzynki z baniek pięciolitrowych po olejach ustawione właśnie pod kontem i w każdej banieczce inny rozmiar śrub .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
nikolajjj    54

Widziałam ten patent kiedyś, ale to nie w warsztacie rolnika, bo wszystko w smarze jest wymazane - przynajmniej u nas. Po dwóch odkręceniach, nic by nie było widać przez szkło. :P Ja mam w domu swój komplet narzędzi, bo tych w garażu to się dotknąć nie można. Mąż ciągle coś ode mnie pożycza. ^^ A od znajomego w prezencie ślubnym wiertarkę Makity dostałam :D .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
iwona2lena    17

Buhaha :lol: :lol: mam to samo, nie dość że mam swoją skrzynkę jak Ty to mój tak samo tam żurawia zapuszcza. Mówi że tam jest wszystko. Nieźle, ja kupiłam wkrętarke makity na aku bo jego wiertarka jest zawsze brudna, i weź tu powieści wieszczek na ładnej czystej ścianie. :blink: :D Rozumiem że pożycza na wieczne nie oddanie :D

 

Wydaje mi się też dobrym rozwiązaniem na śrubokręty jest płyta z otworami przykręcona pod lekkim kątem. Przeciętne bańki na śruby to też fajny pomysł u nas się sprawdzają do pierwszego bałaganu :P

Edytowano przez iwona2lena

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
nikolajjj    54

oczywiście wiertarke prawie zajeździł, łozysko się rozpada. Miałam jąw domu, ale teraz jest tak wysmarowana że już mu ja zostawiłam <_< , a powiedziałam, że ma mi kupić wkrętarko-wiertarkę. Ale już do mojego urządzenia wielofunkcyjnego go nie dopuszczam. :D W te otwory nie bedzie mu sie chciało celować, dlatego pomyślałam o listwie magnetycznej.

 

Iwona2lena mamy taki babski temat http://www.agrofoto.pl/forum/topic/51574-internetowy-klub-agrofotowiczek/ zapraszam tam.

 

A wy panowie jeśli chodzi o wystrój domu, czy decyzję o kupnie np mebli, zostawiacie swoim paniom, czy bierzecie czynny udział?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
nikolas29    164

do twojego urzadzenia juz go nie dopuszczasz????? no co ty tak wczesnie zamykasz warsztat. bedzie chciał napewno nie raz jescze celowac...napewno..mowie ci

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


×