Skocz do zawartości
Leito27

CLaas tucano 320 czy NH CX5080

Polecane posty

Wybrane dla Ciebie
Agrotron155    23

claas bębenek nadrabia wytrząsaczami :0 w suchym zbożu wydajność podobna a nawet ująłbym to tak iż claas lepiej sobie radzi ;) w bardziej wilgotnym zbożu nh z separatorem lepiej będzie sobie radzil także w rejonach gdzie jest więcej opadów lepiej wziąć nh lub po prostu tucano z serii 400 a w rejonach gdzie występują susze w trakcie lata lepsze są standardowe systemy młócące, mechanicy z claasa nawet mi to sami powiedzieli...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
damianzbr    976

A co ci mieli powiedzieć? Chyba każdy myśli w ten sam sposób: ee ja to koszę tylko suche zboże, więc słuchając tego co mówią ci mechanicy to kupię classa. NH niech biorą ci którzy koszą mokre i prosto na suszarnie.

 

W takim razie wskaż mi tych którzy wyczekują deszczu żeby w pole jechać swoim NH żeby strzelić popisówę przed swoim sąsiadem z clasem.

 

Jeszcze na marginesie zapytam co ma nadrabianie wytrząsaczy względem bębna? Myślałem że oba te elementy mają zupełnie inne zadania.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Agrotron155    23

Sam to zauważyłem że przy wilgotnej słomie(suchym ziarnie wilgotnej słomie) wydajność spada na łeb na szyje czasem tak bywa że ziarno usycha szybciej niż słoma i dlatego nh lepiej sobie radzi gdy zaczyn się robić rosa. Jak wiadomo oddzielanie wstępne odbywa się na bębnie młócącym a kończy na wytrząsaczach i bardziej wydajne jest na bębnie także mniejsza powierzchnie klepiska co sie z tym wiąże mniejszy bęben claas mógł jedynie nadrobic robiąc większe wytrząsacze które przy nieco wilgotniejszej słomie są mniej wydajne niż większy bęben czy też system wielobębnowy. Wskaż mi gdzie napisałem że ktoś młóci "mokre" napisałem co najwyżej wilgotne.Claas jest zauważalnie wrażliwszy przez mały bęben na wilgotne zboże. Na żuławy wiślane nie poleciłbym tego kombajnu nikomu jedynie tucano z aps albo tc z separatorem lub cx.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wiadomość z agroFakt.pl

damianzbr    976

No dobrze, aby nie popaść w skrajność przestaniemy mówić o mokrym zbożu, a zaczniemy o lekko wilgotnym ze względu na rosę czy mgłę. Ale takie warunki występują chyba w całym kraju wiec z tym tokiem myślenia ludzie nie powinni wcale kupować clasa.

 

Chyba mnie nie zrozumiałeś, bo wcale nie chciałem dyskutować o panujących warunkach w poszczególnych częściach kraju a jedynie zwrócić uwagę że panowie od clasa dając takie rady, w moim mniemaniu szukają dziury w całym aby tylko ich było na wierzchu.

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Arek    113

Nie wiem jak APS ale RS to tez nie jest jakiś super wynalazek, miałem na testach 5070rs i jak była mocniejsza słoma (pszenżyto) to zaraz sypał na wytrząsaczach więc cudów nie ma się co spodziewać i jak ten dodatkowy bęben podniesie wydajność to max 5%.

Jak by nie patrzeć claas jest lepiej wykonany i dużo bardziej komfortowy w obsłudze. Nh tańszy, być może odrobinę wydajniejszy ale ma więcej niedoróbek. Coś za coś, nie ma nic za darmo.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Agrotron155    23

No dobrze, aby nie popaść w skrajność przestaniemy mówić o mokrym zbożu, a zaczniemy o lekko wilgotnym ze względu na rosę czy mgłę. Ale takie warunki występują chyba w całym kraju wiec z tym tokiem myślenia ludzie nie powinni wcale kupować clasa.

 

Chyba mnie nie zrozumiałeś, bo wcale nie chciałem dyskutować o panujących warunkach w poszczególnych częściach kraju a jedynie zwrócić uwagę że panowie od clasa dając takie rady, w moim mniemaniu szukają dziury w całym aby tylko ich było na w

 

 

Mgły u mnie są tylko jesienią a rosy to tak różnie ale i tak ten kombajn dużo dłużej kosi niż bizon i wgl u nas w okolicy większość to claasy ze standardowym systemem młócenia, nie koniecznie nowe bo są też dominator 96, 88, 98, 68 i 150  i właściciele o innych maszynach nie chcą słyszeć. A wracając do warunkuah to chodziło mi bardziej o żuławy gdzie częściej pada przez co ziemia jest cały czas mokra a słoma ciągnnie wilgoć która odparowuje tam żniwa naprawdę wymagają lepszych maszyn ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Agrotron155    23

W normalnych warunkach które panują na większej części kraju claas ze standardowym systemem omłotu spisuje się dobrze, w warunkach takich jak u mnie osiąga swą pełną wydajność czyli spisuje się bardzo dobrze (około 1,5 lub 2 więcej w ciągu godziny wymłóci niż w warunkach ogólnokrajowych) a w częściach kraju takich jak żuławy spisuje się gorzej ;)

Edytowano przez Agrotron155

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Agrotron155    23

Młócę tym kombajnem 3 lata i wiem co potrafi. W pierwsze jego żniwa u mnie pogoda w Polsce była wyrównana ale 2 następne lata była to susza i kombajn mnie zdziwił zwiększając swoją wydajność o około 2 tony. Ale oczywiście jak sie tego nie napisze to ktoś od razu musi napisać że zapatrzony jestem w mechaników z Claasa... Mogłeś zapytać a nie sam twierdzisz. Mechanik jest od napraw a nie od mierzenia wydajności, jedyne co może Ci powiedzieć to jak lepiej kombajn ustawić.a SWOJĄ DROGĄ JAK TU WSZYSTKO TRZEBA DOKLADNIE OPISAĆ BO KTOŚ OD RAZU SIĘ PRZYCZEPI...

Edytowano przez Agrotron155

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Agrotron155    23

Ustawić go było problemem na pierwszych 30 ha gdzie z rzepaku ustawiało się od razu w pszenice lub jęczmień. Przecież my kosiomy grubo ponad 100 ha rocznie a wtedy nawet 200 było skoszone a poza tym wszystko robi sie z kabiny więc ustawianie go to po prostu bajka :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Agrotron155    23

No jak ty ustawiasz kombajn bez wychodzenia z kabiny to rzeczywiście bajka :lol:

 

pierwsze ustawienie po sezonie zawsze sprawdzamy na podstawie że jeden idzie z tyłu kombajnu i sprawdza  pokos słomy lub patrzy czy w miejscu gdzie przejeżdżał kombajn(jeżeli młocimy z sieczkarnią)  czy nie leży nic i na podstawie tego dopiero ustawia się czujniki strat ale jak do tej pory ustawienia sprawdzają sie co roku tak samo jednak to maszyna i lepiej sprawdzić najpierw niż ma być niespodzianka ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Formul1    0

tucano 320 jestem jego nieszczęśliwym posiadaczem. Objeżdża mnie większość kombajnów nawet jd 1470. mimo kilku ingerencji i zmiany parametrów przez claas nadal wydajność jest mizerna, nie wpominając o zapychaniu bębna w rzepaku co naszczęści można dosyć szybko "wyczyścić". Do pewności dokonałem ustaleń z innymi posiadaczmi tej obiecywanej przez dealera mega wydajniośc bo myślałem, że tylko mój tak ma ale na szczęście nie i może uda się go sprzedać... Teraz po 5 sezonach chcę się go pozbyć i stoję przed wyborem cx5080, tucano 420 i jd w 540 który w moim odczuciu będzie mieć największą wydajność z uwagi na największą powierzchnię sit, dodając jeszcze duże sito wstępne, z którego część ziarna spada do żmijki podajnika, ale  pewnie spalanie też będzie największe... cx wpogóle nie znam, a w tucano 420 boję się, że jego wydajność również będzie odbiegać od reszty, chociaż powierzchnia sit jest większa niż w 320, które ma chyba najmniejsze w tej klasie kombajnów. Czy może ktoś z użytkowników cx 5080 napisać jaka jest jego wydajność w pszenicy t/h przy utrzymaniu w miarę naormalnych strat na czujnikach jak również w tucano 420? zanim sam porozmawiam z ich użytkownikami? co napewno też zrobię.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Arek    113

Ile diler obiecywał, że będzie robił?

Dilerom nigdy nie można wierzyć bo zawsze mówią to co klient chce usłyszeć.

Na agroszoł jakiś chłopaczek z jd chciał mi wmówić, ze w330 spokojnie robi 18t/h a jak przyszedł kierownik sprzedaży kombajnów to powiedział, że realna wydajność w440 to ok 13/t i to można wierzyć.

JD 14XX ma duże sita ale króciutkie wytrząsacze i to go bardzo ograniczało.

Znajomy sprzedał ostatnio 1450 i teraz też zastanawia się nad w540/cx5080 i tucano 420.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Formul1    0

moje tucano 320 przy idealnym trafieniu z ustawieniami max ok 12t/h i rzadko się to zdarza, a śąsiedzkie 1470 wziął  z separatorem nad klafiszami i nie jest to jakiś potwór ale widocznie widać, że wydajność jest większa. Dealer zapewniał mnie że 1470 ma podobną wydajność jak avero 240, a tucano to spokojnie go objedzie - czar prysł w polu. dodam że właściciel 1470 to mój dobry znajomy, z którym miałem już okazje kosić jednym i drógim kombajnem...jemu dealer podał wydajność 13-14t/h mi podobną. Obecnie zapytałem o ofertę jd w540 dealer podał jego wydajność na poziomie 18t/h. Jestem umowiony z dealerem tucano 430 i ciekawe ile teraz mi powie?

Edytowano przez Formul1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Arek    113

Hehe avero 240 z sitami od bizona supra miało by objechać 1470 :D

Reszta podanych wydajności jak najbardziej realna w pszenicy.

Jaki masz silnik w tucano i jak ci spalanie wychodzi ?

Edytowano przez Arek

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


×