Skocz do zawartości
berserker

Belarus 820 - problem

Polecane posty

Uziu92    1356

no to masz racje ale teraz kazdy pewny ze jak nowe to siadam i jade , nie sprawdzam, do tego dochodzi jeszcze zachwyt i euforia ze w koncu kupilo sie wymarzony traktor i czlowiek nie mysli o tym. Kazdy wie o czym mowie :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
seweryn20    573

He he w wojsku to dopiero była sztuka. Woda w bakach, w chłodnicach, o solidności przeglądów to już w ogóle nie warto wspominać. Był czy nie i tak nic to nie zmieniało. Ogólna laga na wszystko.... kiepski przykład.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

I tu się kolego mylisz. Jeżeli miałeś wszystko gdzieś, i przejąłeś pojazd na sztukę z wodą w bakach i chłodnicach to ktoś na 100% przy przejmowaniu od Ciebie sprawdzi wszystko. I będziesz musiał oddać pojazd z paliwem i płynem. I wierz mi, że wielu miało z tym problemy. A mnie nauczyli tej sztuki już w szkole kierowców, stosuję ją do dzisiaj i nigdy się nie przejechałem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wiadomość z agroFakt.pl

seweryn20    573

No nie mylę się. Na lotnisku na którym służyłem było około 450 samochodów. Praktycznie same ciężarowe. A służyło 250 ludzi. Jeździło może sto samochodów a reszta stała na klocach już kilka cze nawet naście lat. Niby miały być sprawne i zawsze gotowe do odpalenia a niestety wyglądało to inaczej. Paliwo sprzedane, w bakach woda bo dźwięk jak by pełny był. W uralach czy ziłach benzynokach olej tak długo nie był wymieniany że w misce zamiast oleju pływała nafta z benzyną. W starach, jelczach, uralach samo lotnicze. Paliwo, olej, płyny lądowało u rolników he he. I to nie była tylko robota zasadniczej. Jak w kółku dosłownie.

W każdym razie nie powinno to mieć miejsca ani w domu ani w pracy a obsługę codzienną powinno się stosować. Przynajmniej w sprzęcie którego nie znam.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

Wiem i rozumiem, że tak było. Wcale tego nie kwestionuję. Ale ten sprzęt musiał ktoś na stan przyjąć i potem zdać. A jak się przyjęło na sztukę to później trzeba było za to płacić. Do tego ciągle zmierzam.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
seweryn20    573

Dokładnie. Nic dodać nic ująć. Ogólnie jeśli chodzi o stan sprzętu w wojsku przynajmniej za czasów zasadniczej służby to temat jest głębszy.

Roztrząsać nie będziemy raczej bo to nie to miejsce.

Sytuacja ma się tak jak mówisz w normalnym życiu np. w przypadku tego tematu. Przejęcie od sprzedawcy. Kolega też zawalił bo nie sprawdził. Teraz będzie pamiętał.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

I to jest właśnie morał całej naszej dyskusji.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
bitbit    1

To pewnie kolega zna powiedzenie wojskowe "tam gdzie kończy się logika tam zaczyna się wojsko " A prawda jest taka że jeśli ja wydaję kupę kasy na nowy ciągnik oczekóję uczciwości a nie oszustwa bo to oni mają latać nademną a nie ja za nimi bo to ja wydaję kase by oni zarobili

Osobiście ja bym nazwał ich serwis cały w komplecie ZŁODZIEJAMI

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

Kiedyś nazywało się to o.c. Czy ktoś wie dzisiaj co to w ogóle jest?

W dawnych czasach były umieszczone opisy na maszynach pracujących sezonowo " Uwaga układ zalany wodą" To nie było wcale takie głupie.

W bizonie w SKR widziałem nalepki przy kierunkowskazie przy schodkach taki napis. A w pronarze też była naklejka UKŁAD CHŁODZENIA ZALANY BORYGO NOWY. Ale na wszelki wypadek trochę do słoiczka i do zamrażarki na noc:) Po kilku latach zaczęło płynu ubywać, w żniwa dolewało się po trochu wody i w końcu korek z bloku i nagrzewnica poważnie ucierpiały...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
henes    11

Berserker,na takie oszustwo nie może być zgody z naszej strony.Podaj na forum nazwę i siedzibę tej firmy,żeby ostrzec innych potencjalnych klientów.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

Tylko bez nazw i nazwisk proszę. Chyba, że ktoś chce mieć sprawę w sądzie o pomówienie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Junkers    42

Publicznie zgadza się, lepiej uważać ale na prywatną wiadomość można sobie wysyłać.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
berserker    0

Ciągnik w czasie pracy bierze olej z silnika i dymi na biało przy obciązeniu i większych obrotach ( ogólnie dolałem z 5 litrów) i olej wychodzi też spod komina w miejscu jak się nakłada komin na kolektor. Po 35 godzinach serwismeni przyjechali na przegląd - podejrzenie pierścieni, ale po całym rozłożeniu i złożeniu i sprawdzeniu tłoków i pierścieni znowu olej leci z kolektora i kopci na biało. Następnie podejrzenie uszczelniacz zaworu, ale znowu to samo. Wtryski też sprawdzali. Ostatecznie wzięli całą głowicę do wymiany ( podejrzenie wżeru) i mają przyjechać w tygodniu ciekawe czy to będzie przyczyna ostateczna czy nie. Nie wiadomo czy się śmiać czy płakać. Nowy ciągnik i głowica do wymiany. Może macie jakieś sugestie co do przyczyny tego, że nowy ciągnik bierze olej ?

Edytowano przez berserker

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
arab1    23

No co może być głowica ,lub układ tłokowy ,może też być coś z rozrządem i mogą się wtedy zapiekać pierscienie ,no ale to przy wymianie widać czy zapieczone czy nie ,no jedynie to ,no bo co innego

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


×