Skocz do zawartości

Polecane posty

damian40000    85

mnie nie obchodzi ile kto ma majątku tylko śmiać mi się chce jak ktoś się czuje panem świata bo kupił samochód za 40tys.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
koma666    162

no masz racje, sa tacy ludzie, nawet jak kupi parcha za 10tys to mu sie wydaje ze jest najwazniejszy na drodze, ale taki człowiek to wiesniak, wiesniactwo to nie miejsce zamieszkania, ale stan umysłu, po czesci bierze to sie z biedy własnie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Tomek90    191

serce sercem, ale krowy mleczne sa dla niewolników, zdarza sie ze dla bogatych niewolników, ale niewolników, taka jest prawda, swiatek, piatek i niedziela, urlopu brak, chorobowego brak, krowa nie pyta sie czy jestes chory, czy cie cos boli, czy moze dzisiaj chciałbys odpoczac, nic z tych rzeczy, 5 rano i jedziemy z koksem, normalnie zaprogramowany obóz pracy

 

A jaka inna hodowla pyta cię czy jesteś chory, ba nawet uprawa tzn zboże czy jakieś warzywo nie bedzie czekać puki się wykurujesz, bo są takie momenty że dzień czy dwa i plon może spaść diametralnie.

@jaro znam gospodarstwa co mają po 100 do 300 sztuk krów dojnych i potrafią sobie tak zorganizować robotę że powiedzmy chodzby rodzice znajdą czas aby wyjechać na te 10 dni wakacji. Znajomy ma ponad 50szt dojnych to do udoju najmuje pracownika, a jak ktoś jest żyła i ceni pieniądz ponad własne zdrowie to nigdy tego nie zrobi bo po co, jak sam może wydoić, a później problem z kręgosłupem na starość.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wiadomość z agroFakt.pl

koma666    162

przy produkcji roslinnej to mozna kazdego roku jechac na miesieczne wakacje, byle było za co :P a przy zwierzecej to znalezc kilka dni jest duzy problem

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
jaro    163

W takim razie mieszkasz w innej części Podlasia niż ja :D .Ja broń Boże nie jestem za niewolnictwem ale widzę co się dzieje-sęk w tym iż ludzie którzy spędzili całe swoje życie na wsi nawet tego nie zauważają w jakim strasznym kieracie żyją...Mentalność jest taka aby "nie dać się sąsiadowi" i dla większości miodem na serce jest to aby mieć lepszy sprzęt,więcej hektarów a wakacje ?...a co to są wakacje ? :D .Co do rodziców i wakacji-ja swoich namawiam żeby wyjechali-zgadnij z jakim rezultatem :D

  • Like 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
kozulek2    228
Napisano (edytowany)

serce sercem, ale krowy mleczne sa dla niewolników, zdarza sie ze dla bogatych niewolników, ale niewolników, taka jest prawda, swiatek, piatek i niedziela, urlopu brak, chorobowego brak, krowa nie pyta sie czy jestes chory, czy cie cos boli, czy moze dzisiaj chciałbys odpoczac, nic z tych rzeczy, 5 rano i jedziemy z koksem, normalnie zaprogramowany obóz pracy

typowa teoria nieroba, wieśniaka jak sam napisałeś....pójdzie robić za najemnika i będzie zgrywał pana -i tu dostanie szybko kopa jak mu się przyśni urlop albo wolny dzień....na swoim nie ma głowy do roboty ...dziwi się potem że coś kosztuje 50 tys bo dla niego to kosmos....wole być niewolnikiem i jechać nowym deerem niż rozje--- ą 60- tką :D :D..

 

 

przy produkcji roslinnej to mozna kazdego roku jechac na miesieczne wakacje, byle było za co :P a przy zwierzecej to znalezc kilka dni jest duzy problem

można ale nie na Twoich paru ha

 

Jaro - w moim regionie to gospodarstwa mleczne trzeba nazwać firmami ....kapitał i praca dla ludzi co nie mają głowy robic na swoim...ludzie w mieście co mają swoje firmy też często nie maja czasu na nic ,nawet dla rodziny-takie czasy ,kapitalizm jest okrutny

Edytowano przez kozulek2

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
koma666    162
Napisano (edytowany)

własnie pokazałes jakim jestes wiesniakiem, który nigdy nie liczy sie ze zdaniem innych, a co do 50 tys to sie lepiej nie wypowiadaj bo nic o mnie nie wiesz, sam pewnie masz długu jak żyd parchu i bogacza zgrywasz

 

skad ty wogóle mozesz wiedziec ile ja mam naprawde ha ? u wrózki byłes ? :lol:

Edytowano przez koma666
  • Like 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
jaro    163

@kozulek-a Ty myślisz że u mnie to brakuje takich gospodarstw ? :D -pamiętaj jednak o tym że jest też mnóstwo gospodarstw mniejszych niż owe "firmy" i co one według Ciebie maja robić ?-oddać hektary (a najlepiej i krowy :D ) temu co "ma głowę" i iść tam za parobka ?-wolne żarty.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
kozulek2    228
Napisano (edytowany)

KOMA-No jakoś nie przypominam sobie żebym innych rolników obrażał i uważał ich za niewolników ...mniej zawiści do bardziej zaradnych i więcej szacunku dla ich pracy kolego, bo widać żeś filozof straszny a do roboty nie ma komu i tylko liczysz na łatwiznę.

Jaro niech robią na swoim tak jak ja i Ty i wielu innych.Co niektórzy to podnoszą ręce do góry bez walki ( bo krowy to trzeba doić i itp.) ... potem się dziwia że muszą iść do roboty bo za mało ziemi żeby z produkcji roślinnej wyżyć.

Edytowano przez kozulek2

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
dzikijohn    19

Szacunek dla pracy - tak. Dla głupoty - NIE.

 

Damian40000 - wcale nie jest tak że majątek miastowego to jedynie mieszkanie i samochód. Małoobiektywni jesteście. Są różne profesje, różne firmy ludzie zakładają. Ciągle widzicie pracę na etacie za najniższą krajową i porównujecie do takich osób rolników którzy mają wielkie obory i dużo ziemi. Tak samo w mieście jak i na wsi występuje BIEDA. Kwestia sporna gdzie częściej. Jedno jest pewne: rolnik z produkcją zwierzęcą utyra się więcej niż osoba która pracuje 8h na etacie.

 

Co z tego że masz 40 krów po 6tys za sztukę - nie skorzystasz z tego. To tak jakby mieć drogi obraz w domu - mam go bo mam ale mogę sobie na niego najwyżej popatrzeć. Krowa daje dochód ale trzeba ją doić 2x dziennie - od tego ucieczki nie ma.

  • Like 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
koma666    162
Napisano (edytowany)

kozulek

 

ale ja ci nie zazdroszcze chłopie, mniej sobie 1000 krów i je dój naprawde zycze ci tego :)

zycie ci przeleci ze nawet nie zauwazysz kiedy a szczesliwszy z tego powodu napewno nie bedziesz

 

poza tym nikogo nie chciałem obrazic słowem niewolnik, chciałem tylko pokazac ze przy zwierzetach jest sie uwiazanym, nie ma zycia, co innego jak ktos ma pracowników i zapewnia im urlop, chorobowe itd ale gdzie tak jest ?

w niemczech, francji moze tak, ale w polsce ? to za dziki kraj na takie rzeczy, a ludzie zbyt pazerni, czym bogatszy tym bardziej pazerny

Edytowano przez koma666

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Sadek    446

Znajomy ma ponad 50szt dojnych to do udoju najmuje pracownika, a jak ktoś jest żyła i ceni pieniądz ponad własne zdrowie to nigdy tego nie zrobi bo po co, jak sam może wydoić, a później problem z kręgosłupem na starość.

 

Pytanie ten pracownik wie co to urlop czy pracuje jak to koledzy piszą (nie jestem tego zdania) w obozie pracy ???

 

Jak poprzednicy piszą każdej gałęzi trzeba pilnować żeby były z niej zyski, bo niejeden zyski to by chciał z tej pracy ale gorzej już pracować aby mieć te zyski.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Tomek90    191

Pracownik niewie co to urlop, to młody pijaczek, co zarobi to przeleje.

 

@dzikijohn normalne że trzeba doić bo same do zbiornika nie naleją tobie, taki sam zapierdziel, a nawet większy masz przy produkcji roślinej tylko że sezonowo że robi się na łeb na szyję.

 

Sam też wybrałem produkcje roślinną i do zwierzęcej bym niechciał zmiany, bo tam musi być organizacja i mechanizacja kompletna (chodz w roślinnej też potrzebna) żeby nie katować siebie i rodzinny i wtedy nawet jak wioska na gównie stoi że tak powiem to ten co ma to wszystko dopracowane to obejście ma ładne za domem i przed gdzie kwiatki rosną to i na wakację można sobie pozwolić tylko zostawić kogoś z rodziny żeby dopilnował pracowników, a nie jak mój sąsiad 30szt bydła pod folią trzyma i ledwo chodzi a kukurydze jeździł recznie zrywał z ponad 1ha.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
koma666    162
Napisano (edytowany)

temat brzmi: opłacalnosc w rolnictwie...

a wiec jaka jest opłacalnosc w przypadku krów mlecznych ?

potrafi ktos wyliczyc zysk netto z produkcji 1 litra mleka albo zysk z jednej krowy na rok ? chodzi o srednia ze stada 20, 50 czy 100szt

Edytowano przez koma666

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
dzikijohn    19

A z czego wynika jego sytuacja? Często 2 pokolenia musza tyrać żeby trzecie mogło sobie pozwolić na pracownika.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Tomek90    191

Opłacalność napewno jest wyjątki że niema raczej. Wielkośc zależy czy ktoś robi to z głową bądz nie jak mój sąsiad B)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
koma666    162

nikt nie kwestionuje tego czy jest czy jej nie ma, bo na pewno jest

chodzi o to JAKA jest ta opłacalnosc konkretnie, czysto matematycznie, u kazdego bedzie inna, a wiec w jakich granicach zawiera sie zysk z jednej sztuki,

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
sebe1033    62
Napisano (edytowany)

co do kosztów wcześniejszej uprawy to były ceny uslug a tu ktoś wyliczył ceny paliwa a gdzie amortyzacja sprzętu codzienna olej , smar no i częsci oraz koszt zakupu maszyny . Po moich przychodach jak zainwestuje w nowy sprzęt (może byc nowy z fabryki lub nowy jako którego nie mam ) to niewiele mi zostaje zysku a zawsze sprzętu mi brakuje jakoś. Wiec coś mi wyszło że usługa tańsza tylko że teraz kwestia terminu wystarczy dwa tygodnie a nawet jeden i czas opóźnienia moze znacząco obniżyć plon

 

Co do produkcji mleka posiadając małą hodowle 22 sztuki stoje na rozdrożu cena mleka nie jest zadowalajaca z racji małych ilości ( likwidować czy zwiększać) narazie zwiększam mleczność. A koszt mleka dopiero się uwidocznił jak zabrakło mi swojej śruty przeznaczam prawie 1/5 wypłaty na granulki (kupną). I naprawdę przy takiej skali jest brak czasu, a nie stac mnie na pracownika 2 tyś na m-c, tylko rodzina 3 osoby na te sztuki z przychówkiem oraz na obróbkę pola . W okolicy w podobnych stadach rodzinnych 15 szt nie ma wakacji, a pracownicy to od 40 szt

 

musiałbym poszukać artykułu koszt produkcji mleka jak dobrze pamiętam 0.95-1,00 zł a ja dostaje 1,05

Edytowano przez sebe1033

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
pawelol111    709

A wbrew pozorom stad do 20 mlecznych jest najwięcej. Tam pracownika nie ma i nie będzie. Zostaje tyranie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
kozulek2    228
Napisano (edytowany)

ludzie i o czym z wami rozmawiać jak dla was 20 krów to tyranie ?...2 lata u Niemca na oborze przy 70 krowach i nie było co robić ( wniosek prosty -po co czyje krowy doić jak można swoje)....marzą się wakacje i urlopy a popracować najpierw nie ma komu... :D :D

 

temat brzmi: opłacalnosc w rolnictwie...

a wiec jaka jest opłacalnosc w przypadku krów mlecznych ?

potrafi ktos wyliczyc zysk netto z produkcji 1 litra mleka albo zysk z jednej krowy na rok ? chodzi o srednia ze stada 20, 50 czy 100szt

raczej nie umiałeś liczyć skoro zrezygnowałeś

słuchaj byłem ostatnio u kolesia co ma 100 krów ...w garażu stoi CLAAS TUCANO czy rozrzutnik FIGIEL na trzech osiach i wygląda jak pudełko zapałek ,o reszcie sprzętu nie wspomnę bo sam hangar robi wrażenie ....kupiłem od niego marnego JD 5080 R który mu tylko zawadzał bo nie było co do niego podpiąć żeby go nie przewrócić ...wpadła mi jeszcze w oczy BELARKO -OWIJARKA za jedyne 350 tys .... i to wszystko z tej niewolniczej pracy przy owych krówkach ....jak dla mnie warto .

Edytowano przez kozulek2

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
farmervip    78

A pytałeś tego kolesia ilu emerytów posiada w domu i który z tych sprzętów jest jego a który banku? tak sie składa zę jakiś czas temu też byłem u gościa co miał ponad 100 krówek miał 40 latek a wyglądał jak po 60tce idzie spać o 12tej a wstaje o 4tej codziennie!!, prawie wszystkie maszyny miał w kredycie! więc nie jest to takie kolorowe jak wygląda u kogoś

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Tomek90    191

Kredyt normalna sprawa, bez tego trudno się rozwijać. Czasami jest przerost formy nad treścią jak nabierze się tego kredytu pełno albo ziemi czy też bydła że człowiek nie wyrabia poprostu i może na papierze jest wydajność z tego ale popatrząc ile się zdrowia traci to można to nazwać opłacalnością??

 

@kozulek2 warto pewnie że warto, ale jeśi okazałoby się że przez te Fligle czy Tucany mam znacznie cierpieć na zdrowiu czy też mieć brak czasu dla siebie to jaki tu sens? Jaki wtedy pożytek z tej opłacalnośći?? Chyba że na następne pokolenie harować z brakiem pewność czy zechce się bawić w te klocki czy nie, tylko ile tak się pociągnie??

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
kozulek2    228
Napisano (edytowany)

jasne wszyscy wiedzą że sąsiad ma wszystko na kredyt itd albo z renty ..znam człowieka i nie muszę pytać,mało tego nikt w mojej okolicy nie bankrutuje choć w banku ma na pewno nie jeden ....głupoty tego typu to każdy może napisać...jakoś ten deer co kupiłem nic nie miał w dowodzie i był brany za gotówkę bo pójdzie u mnie pod zwrot na PROW :D :D.

TOMEK nic mi nie wiadomo żeby bylo cos nie tak ze zdrowiem itp.. a jak mają ze zdrowiem ci co siedzą pare godzin w MTZ lub podobnym wynalazku...pracuje sie po to żeby ułatwiać życie a nie żeby tkwić w miejscu,tracić czas i nerwy w rozd*pconym gracie

Edytowano przez kozulek2

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Sadek    446

Wszystko zależy co nas cieszy, koleżanki siostra podobnież w mieszkaniu skąpo ale świata to zwiedzili prawie każdy zakątek - oni są z tego zadowoleni zaś koleżanka twierdziła ze wolała by zainwestować w mieszkanie a może dom aniżeli zwiedzać świat.

 

Nikt nie odpowie na pytanie kiedy nam starczy ha, bydła, loch, samochodów itp, kiedy sobie powiemy dość - zapewne NIGDY

 

Ważne abyśmy byli szczęśliwi.

 

Robię to co lubię i jeszcze mam z tego pieniądze.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Taurus83    84

włącze się do tematu...widze że wypowiedzi opierają się bardziej na obserwacjach poszczególnych sąsiadów/innych rolników niż wyliczeniach i twardych danych ze swojego gospodarstwa. skoro do tej pory nikt nie podał ile zarabia to znaczy że nikt(98%) tego nie robi tylko wylicza "mniej więcej". A SZKODA. też tego nierobiłem....do momentu kiedy coś zaczęło nie grać mówiąc wprost: hajs się nie zgadzał...

 

ja sam zrezygnowałem z produkcji zwierzęcej(bydło mięsne 40-65 szt) ze względu na niską opłacalność i uwiązanie. a pracownicy byli jeden lepszy od drugiego. teraz zmierzam w kierunku produkcji roślinnej. docelowo będzie to 30-40 ha. nie więcej gdyż chce sam wszstko obrabiać(kombajn z usług). nie mam zamiaru kupowac z 20 ha ziemi po 20-25 tysięcy żeby spłacać latami kredyt i zatrudniac pracownika którego trzeba będzie pilnować.

 

przy produkcji roślinnej można sobie pozwolić na kilka urlopów w czasie roku. o ile się zarobiło...w przypadku zwierząt to nie takie proste.

to moje zdanie

  • Like 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


×