Skocz do zawartości

Polecane posty

No to nie moja wina że jesteście niskotowarowi i nie macie zysków to szkoda sie za to brać ja mówię że jest to opłacalne a nie że z 3 ha da sie utrzymać

 

 

Zapraszam do mnie i pokażesz mi jak na glebach 4,5,6 wyciągać 6 ton na średnio. (Uwzględniając oczywiście niekorzystne warunki atmosferyczne , a nie zakładając, że każdy sezon wegetacyjny będzie wyglądał jak w tamtym roku - odpowiednia ilość opadów w maju i czerwcu).

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Sadek    446

@synproboszcza, szkoda slow. jak masz 200ha to może i pozwolisz sobie na nowoczesna technologie i wtedy jest opłacalność. jeśli masz poniżej 30 i nie mieszkasz na czarnoziemach (tak jak większość użytkowników) to nie mów takich głupot o plonach czy opłacalności po cenie 800 za pszenice bo herezje głosisz.

 

 

Kolego nie pisz że mając mniej jak 30 ha nie możesz wprowadzać nowości, w dużej mierze wyniki to odpowiednia ochrona jak i nawożenie a każdy rozsiewacz nawozów i opryskiwacz posiada. Nie znaczy to też że uzyskaliśmy 8 t pszenicy to mamy większy zysk od sąsiada który uzyskał plon 5t.

 

Głównym czynnikiem plonu niezależnym od nas jest pogoda i oczywiście posiadane grunty.

 

Rozmawiając z kolego który prowadzi spore gospodarstwo i dba o zboża w rozmowie wyszło że zbiera max 5t pszenicy byłem w szoku bo nie znałem jego gruntów a ma tylko kawałki III.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Tomek90    191

III klasa grunty i max 5t/ha to o jakim dbaniu tu mówisz??

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wiadomość z agroFakt.pl

 

 

Rozmawiając z kolego który prowadzi spore gospodarstwo i dba o zboża w rozmowie wyszło że zbiera max 5t pszenicy byłem w szoku bo nie znałem jego gruntów a ma tylko kawałki III.

 

A reszta? 4-5 czy 1-2?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Sadek    446
Napisano (edytowany)

3 klasa stanowi max. 10% gospodarstwa, pozostałe to 4-5.

 

I twierdzę że co niektórzy to mają wirtualną wydajność gdyż 3,5 ha rzepaku 4 x wysypywany (bizon super) i przy spotkaniu mówi że jeszcze nie sprzedał ale ok. 3,5 t/ha powinno być . :)

Edytowano przez Sadek

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

@synproboszcza, szkoda slow. jak masz 200ha to moze i pozwolisz sobie na nowoczesna technologie i wtedy jest oplacalnosc. jesli masz ponizej 30 i nie mieszkasz na czarnoziemach (tak jak wiekszosc uzytkownikow) to nie mow takich glupot o plonach czy oplacalnosci po cenie 800 za pszenice bo herezje glosisz.

 

A co to za jakieś nowczesne technologie wprowadza gospodarstwo 200 ha ze mu sie opłaca a 30 ha sie nie opłaca ? Ty jesteś jakiś chory to po ile ty chcesz pszenice po tyle co rzepak żeby z 1 ha sie utrzymać , już nie przesadzaj po 800 zł jak najbardziej jest opłacalne

 

 

 

Zapraszam do mnie i pokażesz mi jak na glebach 4,5,6 wyciągać 6 ton na średnio. (Uwzględniając oczywiście niekorzystne warunki atmosferyczne , a nie zakładając, że każdy sezon wegetacyjny będzie wyglądał jak w tamtym roku - odpowiednia ilość opadów w maju i czerwcu).

 

Czy ja wiem czy tamten rok był idealny polowa roślin wypadła po zimie do tego ziarno zamiast dojrzeć to sie upiekło (w moim rejonie)

A dlaczego uwzględniając niekorzystne ?

 

 

Czepiliście sie , a ja napisałem tylko że po 800 zł jest jak najbardziej opłacalne , a jak komuś sie nie opłaca sprzedać pszenice po 800 to ja nie wiem co on robi w tym gospodarstwie , może nie sie na świnie przeżuci skoro nie ma rentowności przy 800 zł za tone za pszenice to lepiej przerobić na śrutę . Mam dość ludzi co ciągle aby marudzą jak im źle że nigdy sie nie opłaca że ceny wiecznie małe , Trzeba zacząć od siebie i może wyjdzie na to że sie opłaca i nie jest tak źle

  • Like 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
wojciechu    0

ja policzyłem wszystkie koszty uprawy pszenicy za poprzedni rok i wyszło, że koszty wynoszą 2000 zł/ha. rok był kiepski, dużo roślin wymarzło, zboża były rzadkie. ochronę dałem dobrą, dlatego ziarno było dobrej jakości mimo plonu lekko ponad 4 t/ha. sprzedałem pszenicę po 1010 zł/t czyli na czysto wyszło mi nieco ponad 2 tysiące złotych z hektara nie licząc dopłaty. jak dla mnie to dobry wynik, tym bardziej że rok był kiepski. uważam, że przy podobnych nakładach mogę wyciągnąć 5-6 t/ha co znacznie zwiększy dochód. do tych 2 tysięcy trzeba doliczyć dopłatę.

 

nie uważam że są to nie wiadomo jakie kokosy jak zarabia prezes PGNiG ale dochód jest, pozdrawiam :-)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
rogas    16

Czy policzyłeś koszty paliwa oraz amortyzację?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
marluk    29

@wojciechu, jesli mozesz rozbij te 50l na poszczegolne prace, bo cos mi sie nie podoba. malo jakos.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
wojciechu    0

no przyznam, że nie liczyłem tak dokładnie i szczegółowo tylko tak z grubsza, i było to już jakiś czas temu i nie pamiętam już. tak sobie teraz myślę (pewnie niektórzy powiedzą: a skąd Ty sobie takie ilości wziąłeś???) ale wydaje mi się, że można przyjąć: podorywka: 8 l, orka 14 l, uprawa + siew 14 l, opryski + nawozy 8 l. razem daje to: 44 l. do 50 litrów brakuje 6 litrów na jakiś am dojazd do pola czy bronowanie, którego nie ująłem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
JakubG    0

@wojciechu, jesli mozesz rozbij te 50l na poszczegolne prace, bo cos mi sie nie podoba. malo jakos.

 

 

Witam!

a ja do tego "rozbicia" mam sprawę.

szukam jakiś informacji, tabel czy czego kolwiek co właśnie zawierałoby szacowane zużycie paliwa (zależne rzecz jasna od mocy maszyn) zależnie od roboty wykonywanej w polu.

 

Czy ktoś mógłby jakoś mnie nakierować?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
JakubG    0

 

 

Dzięki za podrzucenie linka, aczkolwiek nie do końca o to mi chodzi.

Chodzi mi o średnie zużycie paliw podczas (dajmy na to: ) bronowania, uprawiania czy siania, sprzętem powiedzmy 5-6metrowym przy korzystaniu z ciągnia o mocy 180-200KM.

 

takie dane mogłyby sporo pomóc w szacowaniu i planowaniu prac polowych.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
wojciechu    0

po prostu musisz mieć taki ciągnik, zalać do pełna i hektarową działkę, kilka dni i poprzewracać glebę w te i z powrotem i będzie zmierzone :-)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

zgadzam się z wojciechu. Najlepiej samemu dokonywać takich testów i obliczeń. Średnie spalanie katalogowe nadaje się nieraz tylko na... targi

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

 

 

 

 

Czy ja wiem czy tamten rok był idealny polowa roślin wypadła po zimie do tego ziarno zamiast dojrzeć to sie upiekło (w moim rejonie)

A dlaczego uwzględniając niekorzystne ?

 

 

 

U mnie były dobre warunki. Zawsze zakładasz idealne warunki do wzrostu rośliń?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Nie idealne ale normalne , jak mogę zakładać warunki atmosferyczne ? Tego sie nie da, ale zawsze robię to co moge ja zrobić, żeby osiągnąć założony plon czyli ochrona, nawożenie . A nie tak jak inni "A nie sypnę jakoś to bedzie" albo jak mój dziadek worek saletrzaku na ha i zawsze było "postrasze po łbie" Albo brak ochrony , itp itp.

 

A ty jakie zakładasz np . a w tym roku założę sobie złe warunki to nie bede sypał nawozu bo i tak mało to da bo sucho to roślina nie pobierze ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
koma666    162
Napisano (edytowany)

nie wiem jak to jest z pszenica, bo jej nie sieje bo mam za słabe gleby, ale przy pszenzycie po 800zł/t wystarczy 4t/ha zeby najac kombajn i wyjsc na swoje, ale ten zysk to sa grosze w porównaniu do inwestycji potrzebnych w kazdym gospodarstwie rolnym, np dzisiaj pewien człowiek siał mi kukurydze nowym siewnikiem za który zapłacił 50tys zł, a to jest tylko jedna z wielu maszyn potrzebnych do gospodarstwa, (sami sobie policzcie ile trzeba siac tej kukurydzy zeby opłacało sie kupic taki siewnik) sam mi powiedział ze gdyby nie dofinansowanie 50% z PROW to nigdy by nie było go stac na ten siewnik, a ma ziemie tylko II i III kl, tak jest ze wszystkimi maszynami dla rolnictwa, gdyby nie dotacje to rolnictwo lezy, tylko unia trzyma to wszystko w pionie, a z drugiej strony to jest chore, siewnik na moje oko wart jest max 20 tys a kosztuje 50tys, za 50tys opłaca sie wyprodukowac nowy samochód osobowy, w którym jest o wiele wiecej czesci, elementów itd a siewnik troche metalu, 4 kółka, 4 zbiorniczki na kuku i 2 na nawóz i 50 tys, ktos rolnikow uwaza za milionerów

Edytowano przez koma666

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
pawelol111    709

Bo takich siewników sprzedaje się kilkaset a samochodów na miliony. Gdyby nie dotacje to rolnictwo nie leży a jedynie jeździmy starym sprzętem. Zamiast kupić nowy za 150tys kupujesz używany za 80 tys i orzesz tak samo. Ktoś powie że używany awaryjny - strach brać nowego czytając co i po jakim czasie siada w 2 - 3 letnich traktorach.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
kozulek2    228

jest wart 20 tys i tyle za niego zapłacił ...UE daje i zabiera ot cała filozofia ,więc to my tej kasy do kieszeni nie dostajemy..kupiłem polski MEPROZET za 11,5 tys i jest gitara na własne potrzeby.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
zbozowy    29

dopłaty na sprzęt rolniczy powinny zniknąć. są nie sprawiedliwe. mój ojciec, który prowadzi gospodarstwo i mieszka w mieście powyżej 5 tysięcy mieszkańców nie może wziąć żadnych dofinansowań na sprzęt, kolega który mieszka kilometr dalej może. gdzie tu sprawiedliwość? mój ojciec siewnik do QQ kupił bez dotacji, tak jak inne sprzęty. i jak tu inwestować w gospodarstwo skoro są równi i równiejsi? powinny byc tylko dopłaty obszarowe albo dopłaty do produkcji a nie do sprzętu.

  • Like 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
pawelol111    709

Następny mądry. DOPŁATY DO PRODUKCJI JUŻ BYŁY. Nie sprawdziło się. Nadwyżki w każdej produkcji i brak opłacalności w efekcie finalnym.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
koma666    162
Napisano (edytowany)

PROW jest dla wybranców, powiedzmy dla 10% a gdyby relacje cen do zysków były odpowiednie to kazdego kto dobrze sie prowadzi było by stac na zakup nowych maszyn, ale intencja unii pod pozorem wspomagania rolnictwa jest redukcja liczby rolników

Edytowano przez koma666

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


×